Badania antydopingowe amatorów w Ironmanie!

5
34

Australia przeciera szlaki i decyduje się na bezprecedensowe badania antydopingowe amatorów. Pierwszy z takich eksperymentów miał już miejsce w miniony weekend podczas zawodów Mooloolaba Triathlon, ale znaczące wydarzenie tej rangi będzie miało miejsce w najbliższy weekend podczas IRONMAN Asia Pacific Championships w Melbourne. Od zawodników nie tylko kategorii PRO, ale również tzw. „Age Grouperów” zostaną pobrane próbki krwi i moczu. Warto podkreślić, że jest to inicjatywa krajowego związku triathlonu, który chce zadbać o czystość rywalizacji w triathlonie. W lipcu 2013 roku australijski związek opracował dokumenty dotyczące uczciwej rywalizacji w triathlonie, w którym znalazły się następujące kategorie:

 

1. Doping
2. Substancje nielegalne
3. Regulamin zawodów
4. Ochrona uczestników (przeciwko nękaniu, zastraszaniu, molestowaniu)

Aby zabezpieczyć się przed dopingiem w triathlonie, na kilku wybranych zawodach będą przeprowadzane testy antydopingowe również na zawodnikach grup wiekowych. Wszyscy uczestnicy podlegają przepisom antydopingowym Australijskiego Związku Triathlonu i każdy z zawodników może zostać poddany testom antydopingowym na wybranych imprezach. Prezes związku Anne Gripper podkreśla w piśmie informującym o nowych zasadach, że „najprostszym wyjściem w tej sytuacji jest niezażywanie zakazanych substancji” . Jeżeli mamy wątpliwości, czy środki, które przyjmujemy (suplementacja, leki, itp) znajdują się na liście środków zakazanych, możemy to sprawdzić na stronie internetowej australijskiej komisji antydopingowej (ASADA – Australian Sports Anti-Doping Authority) w specjalnie dedykowanej wyszukiwarce środków zakazanych (Check You Substances)

 

Anne Gripper web

Anne Gripper

 

Dodatkowo australijski związek triathlonu zachęca zawodników do zgłaszania wszelkiego tego typu nieprawidłowości i podejrzeń o stosowanie dopingu. W tym celu stworzono niezależną organizację o nazwie STOPLINE, która zapewnia anoninowość i poufny kontakt telefoniczny.

 

A co Wy myślicie na temat tej inicjatywy? Czy Polski Związek Triathlonu powinien finansować i współorganizować takie badania również na imprezach komercyjnych w zamian za np. obowiązkową opłatę licencyjną? Innym rozwiązaniem mogłoby być finansowanie takich badań przez prywatnych organizatorów. Czy w związku z tym zgodziłbyś się zapłacić wyższe wpisowe, gdyby na takich zawodach organizatorzy finansowali badanie pierwszej trójki zawodników i zawodniczek w kilku najliczniejszych kategoriach wiekowych?

 

O dopingu w triathlonie i badaniach antydopingowych pisaliśmy na Akademii Triathlonu wielokrotnie. Przypominamy najważniejsze z artykułów, w tym ten dotyczący dopingu wśród amatorów.

 

1. Doping w triathlonie amatorskim

 

2. Jak wygląda kontrola antydopingowa?

 

3. Bardzo ważne siuśki – Justyna Kowalczyk na portalu naTemat.pl

 

4. Antydopingowe przepisy Australijskiego Związku Triathlonu

5 KOMENTARZE

  1. Pytanie czego będą szukać i w jakich ilościach ma być przekroczone?
    Np. leki na astmę. Poprawiają wydolność. Z tego artykułu: http://astma.mp.pl/wszystkooastmie/cowartowiedziec/show.html?id=45691 , wynika, że: „Wielu sportowców choruje na astmę. Co ciekawe, w niektórych dyscyplinach sportu odsetek chorych jest znacznie większy niż w ogólnej populacji! Dotyczy to na przykład pływaków. „. Przypadek? Nie sądzę 😀 Niby nie każdy może brać takie leki, bo trzeba mieć zaświadczenie lekarskie. Tylko czy w naszym pięknym kraju to jakiś problem? Wiadomo…jak amator się szprycuje jak Lance Armstrong to złe. A jak zajada się innymi wynalazkami które w różnym stopniu sprawiają że jest lepszy od innych?
    Kiedyś czytałem artykuł w którym wypowiadali się byli zawodnicy startujący w IO i innych zawodach rangi „światowej”. Wg nich trenerzy i zawodnicy wiedzą co i jak brać…kiedy stosować, a kiedy odstawić, żeby nic nie było na badaniu.

  2. Pomysl jest co do zasady dobry, sam kiedys bym postulowal, zeby to wprowadzic; niestety ma znaczace braki. Osobiscie kiedys staralem sie ogarnac temat, zeby nawet przez przypadek nie wziac czegos niedozwolonego, jednak okazalo sie to duzo trudniejsze, niz komukolwiek sie moze wydawac. Na stronie, ktora podal mi profesjonalista, znalazlem liste zabronionych w Polsce substancji. Jest lista, nic prostszego, zeby sie stosowac – moglo by sie wydawac. Blad. Na liscie sa nazwy podstawowych skladnikow lekarstw czy pokarmow. Nie ma np. lekow wymienionych z nazwy, czy zestawienia czegokolwiek, co mi – jako amatorowi – by sie z czymkolwiek kojarzylo. Poza tym, nawet jesli jakies lekarstwo zawiera niedozwolony srodek, to ja, jako amator, mam poswiecic np. prace i dluzej dochodzic do zdrowia po to, zeby byc „czystym” na kontroli antydopingowej zajmujac np. 3. miejsce w kategorii wiekowej? Jako amator, czy mam jesc tylko w domu potrawy z wlasnego ogrodka w obawie, czy w wolowinie nie bedzie clenbuterolu;)?
    Zebysmy sie dobrze zrozumieli, doping uwazam za naganny, ale czy jest jakis sposob, zeby nie wylac dziecka z kapiela i wsrod amatorow wylapac rzeczywistych oszustow, nie skazujac na ostracyzm goscia, ktory wzial tussipect, bo mial kaszel?

  3. każdy kto bierze udział w zawodach dla wyniku który w jakikolwiek sposób może być brany pod uwagę (nagrody, rankingi itp. ) powinien byc w kręgu badanych . co do pozostałych to juz na zasadzie losowej. jak ktoś chce tylko siebie oszukiwać to jego problem i szkoda kasy na tropienie takich zachowań co do zasady

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here