Maciej Dowbor zdobył slota do Las Vegas!!!

28
40

Ten felieton miał się zaczynać inaczej…miał mieć inny tytuł, ale bieg wydarzeń zmienił wszystko. To już nie będzie tekst pt.: „Berlin okiem chorego triathlonisty” – bo taki tytuł miałem już zapisany, ale będzie to „list gratulacyjny” do Macieja Dowbora, który zdobył slota na Mistrzostwa Świata w Las Vegas!!! A zaczęło się tak…Niedzielne popołudnie. Miałem zrobić test mocy na rowerze, ale zrobił się test niemocy w łóżku z powodu jakiejś infekcji. Zatokowy katar, bół głowy i ogólna słabość kazały zostać w domu i rozpocząć walkę z chorobą. Oczywiście oczyma wyobraźni widziałem już, jak tych kilka dni przerwy zabiera mi wszystko, co do tej pory wypracowałem. Wystarczyły dwa dni bez treningu, ale za to z chusteczką w ręku i preparatem o nazwie Otrivin, pudełkiem najróżniejszych leków, żeby gen paniki uruchomił swoje działanie. Na nic zdało się doświadczenie i udzielane rad wszystkim dookoła. Zapomniałem również o tym, że zbyt ambitnym sportowcom przydają się z reguły przymusowe dni wolne, a choroba może być dla nich zbawieniem, bo sami nie potrafią zmusić się do przerwy w treningach. Ale nie! Ja musiałem wyobrażać sobie jak 7 lipca w Norwegii każdy zawodnik z mojej kategorii wiekowej najpierw wychodzi przede mną z wody, a później znika mi z oczu na rowerze i dubluje w biegu. Masochizm w czystej postaci! Choroba widocznie rzuciła się nie tylko na układ oddechowy i mięśniowy, ale również wycelowała w głowę. W takim oto nastroju zasiadłem przed ekranem komputera, otworzyłem stronę Ironmana i śledziłem zawody w Berlinie, gdzie na „połówce” ścigali się dobrzy znajomi z naszym najlepszym obecnie specjalistą od długich dystansów – Mikołajem Luftem. Całe szczęście, że potrafię czerpać motywację z sukcesów innych. Dobre wyniki Maćka Dowbora i Mikołaja wprawiły mnie w doskonały nastrój i tylko trzeźwość umysłu powstrzymała mnie przed wyjściem na trening! 

 

Emocjonowałem się ich wynikami jak dziecko, śledząc również czołówkę i pozostałych Polaków startujących w Berlinie. Najpierw pływanie. Coś jest nie tak. Maciek Dowbor tylko 31:18 na 1900 metrów? 100m płynął  ze średnią 1:38, co jest dalekie od jego możliwości. Ale spoglądam na całą dywizję i widzę, że mój kolega po fachu ma pierwszy czas pływania. Coś musiało być nie tak, skoro mamy takie czasy. Już po zawodach dowiedziałem się, że bardzo mocny wiatr utrudniał pływanie i stąd słabsze niż zwykle czasy w tej konkurencji. 

 

Rower – tu Maciek jest mocny, co pokazał w Malborku i potwierdził w Szczecinku. Oby tylko nie zaczynał za szybko – pomyślałem i widzę, że mamy łączność telepatyczną. Początek na tzw. „rozkręcenie”, średnia niewiele powyżej 32km/h. Z każdym kilometrem jest lepiej, a  ogólna średnia z całości dystansu wynosi powyżej 35km/h. Brawo. Jest dobrze. Teraz tylko bieg. Za szybko!!! Jak na możliwości Maćka 4.30/km to zdecydowanie za szybko na początek. Będą problemy. Na szczęście Maciej zwalnia i średnia z półmaratonu to 4.51min/km. 

 

Czas na mecie to 4:44:36, 8 miejsce w kategorii (choć początkowo było 7) i slot na MŚ w Las Vegas!!! Maćku, ogromne, szczere gratulacje. To wielki sukces, aby po niespełna dwóch latach treningu triathlonowego zdobyć przepustkę na LA. W kategorii Maćka było 6 slotów, dwóch zawodników już wcześniej wzięło sloty kwalifikując się w Zell am Zee. Czas grubo poniżej 5h na Ironman 70.3 to ogromny sukces, biorąc pod uwagę krótki staż treningowy. Oto czasy poszczególnych konkurencji i szczegółowe dane. 

 

{gallery}dowbor_finisz_berlin2013{/gallery}

 

 Wieczorem rozmawiałem z Maćkiem przez telefon. Mówił, że optymizmu i nadziei na dobry wynik dodało mu już pływanie. Po nawrocie, kiedy obrócił się zbadać sytuację, okazało się, że płynie sam z ogromną przewagą nad swoją grupą. Gorszy niż zwykle wynik to nie tylko wina wiatru, który powodował falę, ale również pływania pod prąd w drugiej cześci wyścigu. 

 

Nie chcę odbierać Maćkowi prawa i przyjemności opisania wszystkiego w kolejnym felietonie, ale dodam tylko, że czas mógł być lepszy, gdyby nie pewne zdarzenie w strefie zmian, o czym sam zainteresowany napisze wkrótce. Jeszcze raz wielkie gratulacje! 

 

Wyścig był emocjonujący i nawet brak obrazu nie przeszkadzał w uważnym śledzeniu rywalizacji. Wyobraźnia robi swoje. Patrzę na statystyki Mikołaja Lufta i wiem, że będzie wysoko.  Ostatecznie 11 miejsce i nieosiągalny dla nas amatorów czas 4:03:59. Oto wyniki poszczególnych konkurencji. 

 

{gallery}luft_finisz_berlin2013{/gallery}

 

Wśród elity mężczyzn wygrał Michael Raelert, który uzyskał doskonały czas 3:46:56 (oczywiście trzeba pamiętać, że trasa rowerowa była o 3km krótsza, więc spokojnie można doliczyć średnio 4-5minut do końcowych wyników). Oto czasy raelerta w poszczególnych konkurencjach. 

 

{gallery}raelert_finisz_berlin2013{/gallery} 

 

Wśród kobiet triumfowała Barbara Rivelos (CHI), uzyskując czas 4:16:10. Oto jej szczegółowe wyniki w poszczególnych konkurencjach: 

 

{gallery}female_finisz_berlin2013{/gallery}

 

Z niecierpliwością czekam na relację Maćka Dowbora. Z pewnością znów przeniesie nas w atmosferę berlińskiego Ironmana. 

 

W Ironman 70.3 Berlin startowali również inny Polacy (bez kolejności według wyniku). Po kliknięciu na nazwisko pojawią się dane szczegółowe.  

 

Czulak, Bart  POL 00:33:09 02:35:55 01:33:30 04:46:31 14 96
Bar, Wieslaw POL 00:31:31 02:30:52 01:40:50 04:49:38 19

113

Rutkowski, Robert POL 00:37:21 02:33:38 01:37:25 04:53:12 20 126
Zarzecki, Andrzej POL 00:33:23 02:33:42 01:42:45 04:55:34 13 136
Kolasa, Lukasz POL 00:38:09 02:45:09 02:04:17 05:35:00 46 420
Grube, Maurice POL 00:43:36 02:59:38 01:49:59 05:38:08 50 444
Małkowski, Maciej POL 00:36:15 02:34:43 01:43:16 05:00:28 31 170
Wroblewski, Maciej POL 00:37:58 02:47:16 01:40:19 05:10:36 29 231
Jarmoszewicz, Lukasz POL 00:42:56 02:45:17 01:38:28 05:12:04 40 243
Ott, Paweł POL 00:44:14 02:38:40 01:59:45 05:28:30 52 369 
Krzewiński, Maciej POL 00:42:07 02:52:49 01:52:38 05:35:03 62 421
Baranski, Grzegorz POL 00:32:13 02:48:23 01:45:00 05:09:54 31 224
Wójcik, Artur POL 00:37:56 02:50:33 01:41:07 05:13:41 44 254
Glinski, Michal POL 00:42:18 02:36:47 01:59:21 05:23:01 59 326
Lejman, Adam POL 00:40:37 02:46:58 01:55:40 05:28:59 65 376
Buchal, Grzegorz POL 00:46:20 02:43:28 01:52:41 05:29:43 67 385
Wysocki, Radek POL 00:30:38 02:42:22 02:23:38 05:40:40 78 464
Dziudziek, Robert POL 00:32:27 02:41:12 01:55:54 05:14:26 34 259
Kubicki, Leszek POL 00:32:31 02:33:39 01:58:06 05:10:00 1 226

28 KOMENTARZE

  1. Wielkie gratulacje!!!
    Skoro po dwóch latach treningów takie wyniki to naprawdę wielki szacun.
    Poza tym kolejny ważny punkt w walce psychologicznej przed Ełkiem.

  2. Jak przeczytałem to info to miałe ciarki mnie przeszły… Pokazałeś że wydawałoby się nieosiągalne jest całkiem blisko!!!! Ps czemu redaktorzy piszą ” slota” Toż to SLOT , ten właśnie SLOT, którego ci zazdroszczę!!!

  3. Szacun dla MISTRZÓW!!!
    Ale ciary miałem jak przeczytałem, że Maciek zdobył slota. Niesamowite i mocno motywujące do treningów! 😉
    Takimi „akcjami” triatlon w Polsce będzie dalej rósł w siłę 🙂

  4. Drodzy Triathloniści – Przyjaciele!!!
    To był ciężki, szalony ale i piękny dzień. Jednak nawet nie zdajecie sobie sprawy jaką przyjemność i satysfakcję sprawiły mi Wasze komentarze i wsparcie. Czułem, że mam za sobą ludzi, którzy we mnie wierzą, a to niesamowicie pomaga!!!!
    P.S. Wielki szacunek dla Pana Leszka Kubickiego. Na własne oczy widziałem jak mu wręczali statuetkę za 1msc. Mega sprawa. Powiem infantylnie – też chce taki być jak będę „duży” ;-).

  5. Czapki z głów! Rzeczywiście progres niesamowity! Taki wynik w dwa lata…! Gratulacje!
    Oczywiście, wyrazy współczucia dla Łukasza! Kontuzje czy choroby w trakcie sezonu to najgorsza rzecz, która może się przytrafić sportowcowi…

  6. Czapki z głów! Rzeczywiście progres niesamowity! Taki wynik w dwa lata…! Gratulacje!
    Oczywiście, wyrazy współczucia dla Łukasza! Kontuzje czy choroby w trakcie sezonu to najgorsza rzecz, która może się przytrafić sportowcowi…

  7. Mi tutaj mimo wspaniałego wyniku i osiągniętych z tego tytułu profitów imponuje po 100kroć bardziej progres pana Maćka! To jak się rozwinął i w jak krótkim czasie!! to tak trochę szczena opada. To na pewno sporo talentu i ciężka praca ale tak szybko!!?? 😛 nie no, imponuje ten start! Wszelakie wpisy na AT dają kopa ale powiem szczerze, ten wynik i czas pracy, jaki był potrzebny do jego osiągnięcia sprawiają, że już nie będę taki sarkastyczny w teorii, że zakładka nie zwalnia z późniejszego treningu biegowego. Ależ oczywiście, że nie zwalnia…!!
    a Pan Leszek Kubicki to już wszystko siada. Nie tylko szczena! Wygrać kategorię wiekową, w ogóle być pierwszym to super sprawa. Wielka duma. I super promocja sportu dla wszystkich. Panie Leszku, jeśli Pan pozwoli, powiem moim rówieśnikom, rodzicom i dziadkom, żeby brali z Pana przykład!!

  8. Leszek Kubicki i Jarosław Grzelak. Gwiazdy polskiego triathlonu w kategoriach wiekowych. Takich ludzi podziwiam i taki chcę być!!!! O Panu Zgliczyńskim nie wspominam bo to legenda 😉

  9. Panie Maćku, wielkie gratulacje!!!
    12 stycznia, pod Pana felietonem „Wracam do gry-Maciej Dowbor” napisałem:
    „Panie Maćku!
    Łożyska ceramiczne(suport,przerzutka),
    Zippy 404/808 też na ceramikach, dobry aerokask,w którym można jeżdzić nawet w upał(Rudy Project-Wingspan TT )i pęknie 4:45 a nie tylko 4:50.
    Proszę jednak pamiętać , że do Kona kwalifikuje miejsce, nie czas.
    TO tak na przyszłosć.:-)
    Powodzenia! ”
    Czy ja prorok jaki, czy co? :-))) Za rok(2014) mam nadzieję dopingować Pana w Mistrzostwach Swiata 70.3 w Mont-Tremblant.
    Napisałem też kiedys o Panu „Kona potencjał”, myslę 2015. Gratulacje raz jeszcze !

  10. Gratulacje Maciek!!!
    @Lukasz – 7 lipca będziemy razem z Tobą żebyście mogli razem z Mackiem polecieć do Las Vegas!!!:)))))

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here