brett sutton
Home Blogi Brak charakteru...

Brak charakteru...

Październik 20, 2013 18 Komentarze Triathlon Arkadiusz Cichecki

Niestety po raz kolejny w tym sezonie okazało się, że pitbull to ja nie jestem...  Ale od początku! Pomysł próby zaliczenia maratonu jeszcze w tym roku skutecznie wybili mi ze łba eksperci AT ( zresztą jestem im za to niezmiernie wdzięczny!!! ) Tylko tak trochę szkoda było tego pierwszego, kończącego się sezonu w którym zaliczyłem zaledwie 4 starty... Na otarcie łez postanowiłem spróbować swych sił na 10 km. Bieg do ciepłych źródeł w Uniejowie, organizowany na rzut beretem od mojej mieściny... Imprezka całkiem, całkiem... Ok. 1300 startujących, ciekawa trasa ( no, może trochę za dużo podbiegów)...

Mniejsza jednak ze szczegółami bo jakieś wielkie wydarzenie to nie było... Jak poczyta się takiego Mateusza .P to nie wiem czy w ogóle powinienem się wychylać... :-))

Ot, bieg na 10 km ukończony czasem 40.46 (109 w open)... i nie o wynik tu chodzi a ,,mechanizmy" mną rządzące... oraz smutną prawdę...!

Po raz kolejny zaczynam za szybko i po raz kolejny przy małym kryzysie nie potrafię się kopnąć w zadek chociaż czuje, że mam jakieś pokłady energii....  Ach,  paść tak na mecie na przysłowiowego ryja... może w tedy powiedziałbym sobie ,, zrobiłeś to co mogłeś"! A tu kicha i późniejszy niedosyt...!

 

Planowałem podzielić się jeszcze z Wami spostrzeżeniami z doświadczeń z dwóch szkół biegowych. Pozwoliłem sobie za eksperymentować na koniec sezonu i do dwóch imprez biegowych (pól maraton i 10 km) przygotowywałem się wg wytycznych dwóch  trenerów. Szkoły ich różnią się głównie ilością przebiegniętych km. Nazwijmy je - hartcorowa i laitowa (preferująca tzw. świeżość).  Wniosków raczej nie będzie, za krótki eksperyment i wyniki porównywalne... Być może złoty środek leży gdzieś pośrodku...

Koniec sezonu, 1,5 tyg pauzy i do roboty!


I jeszcze jedna istotna kwestia dotycząca projektu ,,napaleni na IM 2015". Nie lękajcie się! Ojciec Dyrektor – uspakaja! Pomoże! Ten czas się zbliża....  :-)

 

Pozdrawiam!

 

 

O autorze

"Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą" Fiodor Dostojewski
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (18)

arkadiusz cichecki 2013-10-22 06:16:07

@Marcin- z,, IM15" jestem jak najbardziej zainteresowany, to przecież mi najbardziej odgraża się PESEL! Tylko czekam na Łukasza... Na razie cierpliwie ... liczę na jakieś ruchy, w przeciwnym razie zaatakuje go gradem maili... i nawet taki twardziel jak on może pęknąć... :-)
A tymczasem pełnych dystansów w europie przybywa... w przyszłym roku ma już być na Węgrzech... :-)

Marcin Dąbrowski (Radom) 2013-10-21 17:41:39

Arek nie ma żadnej konspiracji. Popełnię parę słów niebawem, tak więc foch absolutnie odpada. Fajnie, że utrzymujesz przy życiu IM'15. Cały przyszły sezon u mnie będzie z myślą o tym wyzwaniu. Chyba oszaleję do tego czasu ;) Na szczęście w przyszłym roku będzie parę wyzwań i granic do przekroczenia !!

Marcin Dąbrowski (Radom) 2013-10-21 17:41:38

Arek nie ma żadnej konspiracji. Popełnię parę słów niebawem, tak więc foch absolutnie odpada. Fajnie, że utrzymujesz przy życiu IM'15. Cały przyszły sezon u mnie będzie z myślą o tym wyzwaniu. Chyba oszaleję do tego czasu ;) Na szczęście w przyszłym roku będzie parę wyzwań i granic do przekroczenia !!

arkadiusz cichecki 2013-10-21 15:27:14

@MBK- dzięki... i też czekam na wieści od Łukasza. Obiecał po listopadzie; @Boguś- nie prowokuj, zamknąłem już ten sezon...:-); @Marcin-jak najbardziej chodzi o wynik, tylko w tym wpisie meritum była moja psychika a wynik sprawą drugorzędną... :-) Poza tym trochę kokieterii nigdy nie zaszkodzi.. :-P Dzięki za gratki...
I jeszcze co do wpisu... Dzisiaj rozmawiałem z moim serdecznym kolegą trenerem LA specjalizującym się w biegach (czasami konsultuje z nim swoje plany). Powiedział, ze moja wewnętrzna asekuracja co do ,,zarżnięcia" się jest bardzo dobra... Nie można na maksa eksplatować organizmu, zwłaszcza w tym wieku... :-
Może i ma rację... :-)

Marcin Stajszczyk 2013-10-21 15:06:23

Oczywiscie... nie o wynik tu chodzi... a miejsce w open podane zupełnie przypadkiem... bo nie wynik tu chodzi... a świstak siedzi i zawija...;))))) Gratulacje Arek! O wynik tu chodzi! Chciałeś sie sprawdzić, zabłysnąć w towarzystwie, pochwalić jaki jestes dobry i bardzo dobrze, tak trzymaj, chwal sie bo jest czym... po roku biegania oczywiscie;))) My szaraki, biegajacy od roku nie robimy wyników jak nasi koledzy biegający od kilku lat ale my nie jesteśmy z Aleksandrowa i to jest nasz największy błąd:))) Tym bardziej Ci zazdrościmy nawet jak piszemy, ze nasz słabszy wynik to wynik startu treningowego, bez spinki, taki lajcik:))) Jeszcze raz szczerze gratuluje!!!

Bogusław Pergoł 2013-10-21 14:41:31

Widzę, że jestem ostatni, ale dopiero teraz odpaliłem stronę AT po harpaganpowych zmaganiach na TP50 :-).
Kurczę, Arek, a ty mnie wyzywałeś od szybkich, a teraz bijesz moją życiowkę (40'50" - przyp aut.). Gratuluję, ale i nie daruję ;-). przede mną jeszcze Bieg Niepodlegości :-)

MKB 2013-10-21 12:22:51

Świetny czas, no i 40:47 złamane;) (podoba mi się ta nowa 'filozofia')

PS czekam na wieści od Ojca...

arkadiusz cichecki 2013-10-21 11:59:59

@Albin- jak zwykle celujący komentarz... a po zapoznaniu się osobiście z dychą 41.20 też budzi szacunek! :-)
@Plati- dzięki za daleko idące życzenia... :-)))

Plati 2013-10-21 09:02:59

no widzę, że naprawdę "słabo" czas o 8 min. lepszy od mojego i z zapasem.... Arku trochę cierpliwości, czytając Twoje wpisy jestem pewien, że w sezonie 2014 polecisz na jakiś zawodach do odcięcia :)

albinp 2013-10-21 08:27:22

Czas jest ciągły, a liczby, to tylko liczby. Nie wiem, czemu wszyscy uparli się, że te "okrągłe" są ważniejsze niż inne i koniecznie chcą łamać np. 40:00 na 10 km, a nie 41:20 ;)

A w ogóle, to ja tu widzę same plusy:
- świetny wynik i to nie tylko w "Age Group" - gratulacje!!!
- nie sponiewierałeś się do cna, więc wiesz, że możesz szybciej
- ciągle masz co łamać... np. 39:58 ;)
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test