brett sutton
Home Blogi Kolejne ,,obnażenie” :-)

Kolejne ,,obnażenie” :-)

Styczeń 04, 2014 35 Komentarze Triathlon Arkadiusz Cichecki

Skoro tylu blogerów zdecydowało się ujawnić swoje plany treningowe to ja też zaryzykuje, chociaż przytoczenie gdzieś powiedzenia Woody Allena ,,Chcesz rozśmieszyć Pana Boga opowiedz o swoich planach na przyszłość" – bardzo przypadło mi do gustu. Zakładam, że Pan Bóg poczucie humoru ma i potraktuje moje plany z przymrużeniem oka.

Zanim jednak wyłożę kawę na ławę, tak przy okazji, kilka zdań.

Dwa miesiące okresu przygotowawczego poza mną.... Wygląda to zdecydowanie inaczej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego i to w kilku płaszczyznach. Przede wszystkim nie ma ,,spiny". Już wiem czym to pachnie i wiem, że podołam, pytanie tylko w ile? Nie ma działań chaotycznych, nie ma niemalże pernamentnego zmęczenia.... Jest za to, jakiś zakres wiedzy przyswojonej w międzyczasie, są założenia, jest plan i co najważniejsze satysfakcja i radość z treningu. Jak długo można pociągnąć na haśle ,,szybciej, dłużej, prędzej", które przyświecało mi jako ,,młodemu" aspirującemu do miana triathlonisty?! Gdzieś po drodze zapewne otarłem się o granice przetrenowania, do jazdy na rowerze wręcz przymuszałem się ... Gdzie tu sens i logika!? Hasło które niedawno wyłuskał Albin ,,bądź cierpliwy" już od jakiegoś czasu brzmi we mnie, jest głosem rozsądku. Chyba powinno być przesłanką dla wszystkich początkujących...

W drugim roku próbuje znaleźć swoją właściwą drogę, myślę że udało się odszukać  drogowskazy a to już coś. Już nieobce jest mi niedoceniane słowo periodyzacja czy regeneracja! Nadrabiam zaniedbywane treningi w tlenie, która tak naprawdę nie są moim ulubionym środkiem treningowym (brak mi cierpliwości... :-))  Dla dobra sprawy przełamuje się i ,,tuptam powoli" powtarzając jak mantre ,,wolniej znaczy szybciej"... Mozolnie buduje bazę. Czy będą tego jakieś konkretne efekty - nie wiem. Nie oszukuje się, zdaje sobie sprawę, że w tym wieku przyjdzie mi niedługo walczyć o utrzymanie status quo i oby nie spadać za szybko... Nie to jest jednak najważniejsze, jak napisał Grzegorz Zgliczyński ,,Bo triathlon to styl życia, przyjaźnie i znajomości, ekscytacja zawodami. To wszystko sprawia, że świetnie się czuję."   Ups.. rozpisałem się znowu!

 

Plany! Najpierw muszę przeprosić tych z którymi wstępnie umawiałem się gdzieś na jakieś starty. Niestety życie skorygowało... Wybaczcie!

 

1. Pólmaraton (najprawdopodobniej!) - Poznań 04.06, B a może i C

2. Olimpijka – Ełk 07.06, takie małe A :-)

3. 1/2IM – Poznań 26.07,  B

4. 1/2 – Zell am See 31.08, A

5. Maraton – Toruń 10.26,  B


Mam nadzieję, że uda się to zrealizować  i spotkać niektórych z Was  :-)

O autorze

"Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą" Fiodor Dostojewski
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (35)

arkadiusz cichecki 2014-01-07 14:53:28

Dobrze to ująłeś ,,delikatny bacik"... Profesora! Ja też go czuję nad sobą... :-)))

Jakub Masiuk 2014-01-07 14:24:11

I ja też tak to traktuje. Dla mnie, jak już mówiłem, to najlepszy motywator. Jeśli przejdzie mi przez głowę myśl, żeby odpuścić trening to wtedy pomyślę sobie o rękawicy od Profesora, od razu odechciewa mi się głupich pomysłów i pędzę się spocić ;-) Generalnie zawsze lubiłem jakiś delikatny bacik nad sobą :-) wtedy człowiek się spina i może więcej :-) Po za tym będzie fajna zabawa w Radkowie.

arkadiusz cichecki 2014-01-07 14:08:42

Bogna-ja tak miałem w ubiegłym roku. Dlatego odstawiłem rower z postanowieniem, że nie dotknę dopóki nie będę miał chęci czy autentycznej potrzeby... Minęły trzy miechy, już jeżdżę i czerpię z tego przyjemność :-) ; Jakub, wg.mnie podstawą takiej rywalizacji jest traktowanie jej z przymrużeniem oka, jako dobrej zabawy... Inne podejście może odbić się czkawką... Ale znając Artura to z pewnością tak to traktuje... :-)

Jakub Masiuk 2014-01-07 13:55:23

Arku nawet bym nie śmiał zlekceważyć, ktoś kto kończy pełny dystans naprawdę budzi mój ogromny szacunek i podziw i na pewno włożył masę wysiłku w przygotowania. Po za tym Profesor jest pod okiem specjalisty (czyt. trenera) do tego profesjonalnie podchodzi do tematu i wiem, że łatwo nie będzie ale lubię duże wyzwania oceniam swoje szanse na 20-25\%. Zresztą jak przegrywać to z najlepszymi, a tak przynajmniej mam jeszcze większą motywację przed każdym treningiem typu podbiegi czy interwały :-) Znalzałem już parę miejsc na takie urozmaicenie zajęć i tak żeby choć w małym stopniu zasymulować Radków, na razie tylko biegowo ale na rower też coś wykombinuje. Jak znajdę chwilkę czasu to opiszę na blogu, choć może lepiej nie zdradzać wszystkich kart ... ;-)

Bogna B. 2014-01-07 12:25:37

No to mamy wspólną niechęć pierwszoroczniaka - rower. Do zobaczenia w Poznaniu:)

arkadiusz cichecki 2014-01-06 09:43:32

Jakub, masz rację, że nie lekceważysz Profesora! Dużo trenuje... Będzie mocny.... Zresztą sam fakt, że odgraza się wszystkim mówi za siebie! Na wszelki wypadek postanowiłem go nie prowokować :-)

Jakub Masiuk 2014-01-05 21:25:17

Coś mi się zdaje że ten mój wpis ostro mi się czkawką odbije :) jak tak dalej pójdzie to będę musiał Radków przemianie na zawody typu A ... :)

arkadiusz cichecki 2014-01-05 17:20:47

Marcin, z tego co echem się odbija nawet w Alexe to można wnioskować , że będziesz mocny! Dobry trener, dużo treningów.... No, no .... Dobrze, że ją nie jestem taki rozrzutny jak Artur..... :-)

Marcin Stajszczyk 2014-01-05 17:04:47

Artur wie, ze jestem łatwym łupem:))) Swoją drogą myślałem, ze żartuje a tu sie okazuje, że naprawdę wyzywa;))) szykuje mi prawdziwe lanie w 2014, takie ojcowskie;) tyle wspólnych startów, ze nie będzie mozna zrzucić na przypadek:) nie macie litości dla mlokosow, oj nie macie;)))

arkadiusz cichecki 2014-01-05 16:00:09

Szanowny Profesore fakt, że z młodszymi staje Pan w szranki - chwała ! Tylko chęć prania tych starszych może budzić kontrowersyjne uczucia .... :-)
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test