brett sutton
Home Blogi Terapeuta wskazany...

Terapeuta wskazany...

Styczeń 22, 2014 25 Komentarze Triathlon Arkadiusz Cichecki

Kiedy czytam niektóre wpisy i ,,wejrzę" w siebie samego zastanawiam się czy AT oprócz naszych ekspertów nie powinno pomyśleć o jakimś psychologu albo psychiatrze. Podchodząc do Naszego ,,zboczenia" z dużym dystansem sami nazywamy się zarażonymi wirusem TRI, TRI-maniakiemi ...co niektórzy nawet WaTriat-ami albo w inny niekonwencjonalny sposób. Pisząc te słowa publicznie zastanawiam się czy nie jestem już uzależniony na całego!? Jednym słowem - triathlonholik!

A pewnie jest Nas więcej! Dlatego wniosek o terapeutę i kurację zbiorową... :-)

Jak to sobie wyobrażam? Tradycyjnie – zbierają się wszyscy uzależnieni pod opieką fachowca i zaczynają się wyznania, przykładowo:


,, Tak, odkryłem brutalna prawdę, którą ukrywam już od dłuższego czasu. Ukrywam przed samym sobą i bliskimi - jestem triathlonholikiem. Dzień w pracy rozpoczynam od wertowania strony AT. W każdej wolnej chwili wykonuje szereg dziwnych i podejrzanych czynności włącznie z katowaniem się w wodzie, na rowerze tudzież w inny wyrafinowany sposób! Rowery czasowe, pianki i różne nowe gadżety oglądam z niepohamowanym, obfitym ślinotokiem . Często wypisuje dziwne rzeczy na blogu w celu szukania akceptacji przez innych dotkniętych tym specyficznym syndromem - nawiedzonych! Niestety okazuje się, że w tym matriksie nie jestem sam! Biada mi! Jak żyć – pytam się, jak żyć?!"

 

Tak miej więcej mogłoby to wyglądać. Potraktowane z przymrużeniem oka ale zbytnio nie odbiegające od prawdy... Zgroza?! Hehe... Ot ,taki durnowaty wpis a popełniony tylko dlatego, że cisza na blogu okrutna.... Prowokacyjnie! Stali bywalcy zakamuflowali się, Bóg wie gdzie i coś tam kombinują... Pewnie u Hadesa, w podziemiu wykuwają formę! Nie ma co komentować, nie ma komu dołożyć ... totalny bezruch... Ba, niektórzy mogą być zawiedzeni bo nie ma nawet komu rękawiczki rzucić a jest jeszcze troche par... :-) Nuuuda jak cholera! Może coś zacznie się dziać?

Nie bez kozery trzeba się przyznać, że ten wpis jest potwierdzeniem o uzależnieniu nie tylko od TRI ale i AT ! Z tym terapeutą to wcale nie takie śmieszne! A może jakiś pozew zbiorowy ??? :-) To dopiero wzburzylibyśmy, podniesioną przez nałogowe picie soku buraczanego, hemoglobinę Ojca Dyrektora! Hehe...

 

Acha! Jeszcze jedno, tak dla ,,spokojności" - na razie jest w miarę bezpiecznie, to co u siebie zdiagnozowałem to pasja...( nie mylić z obsesją. :-)

Borem i lasem!

O autorze

"Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą" Fiodor Dostojewski
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (25)

Plati 2014-01-25 15:14:12

kryzysu nie ma, ale lekkie komplikacje a i owszem ;)

arkadiusz cichecki 2014-01-24 16:42:27

Plati! A Ty gdzie się przyczaiłeś? Dawno raportu nie było.... :-) Czasami jakiś kryzys Cię nie złapał?

Plati 2014-01-24 16:23:52

dzień rozpoczęty bez AT to dzień źle zaczęty ;)

arkadiusz cichecki 2014-01-23 20:54:18

Albin! Jak dziecko, zdaje sobie sprawę, że psoci a robi to mimo wszystko! Za karę musisz w końcu popełnić tego bloga! :-))) Spadam do wyra... jutro skoro świt a w zasadzie w nocy - pływanie! Aaaaa....

albinp 2014-01-23 20:37:18

Arek - jeśli chodzi o bloga, to jest raczej odwrotność prokrastynacji ;) Stres, koncentracja na czymś innym (co daje, a nie pochłania, "zasoby") i tak to wychodzi. Ale czuję ciężar odpowiedzialności! W końcu 40+ latkowie powinni chociaż literacko dawać odpór hm... (trochę tylko) starszym kolegom :))) Heeeeeelp! :)))

arkadiusz cichecki 2014-01-23 20:18:47

Albin rozumie, że prokrastynacja dopadła Cię także w pisaniu bloga! :-) Na szczęście inni zebrali się w sobie...

albinp 2014-01-23 20:08:13

Arek - "bike porn", to raczej w pracy (w sumie ja ciągle jestem trochę w pracy), w ramach prokrastynacji :) Ale na trenażerze też potrafię przeżyć nie byle jakie emocje! Zbieram się od tygodnia, żeby o tym napisać. I w końcu napiszę :)

arkadiusz cichecki 2014-01-23 20:02:55

Albin - podglądasz, kręcąc na stacjonarnym? Pomaga?
Tak, Piotrze- Ordnung muß sein :-)

albinp 2014-01-23 14:56:50

Do różnych, opisanych w tekście i komentarzach objawów pasji (tak jest) tudzież "zachowań kompulsywnych" dorzucę jeszcze pojawiającą się u mnie okresowo uporczywą skłonność do oglądania w internecie... hm... tzw. "bike porn" :)))

Piotr Polanski 2014-01-23 14:40:20

Janusz - dobry tekst z tymi wakacjami. U mnie jest to samo:) Totalne podporządkowanie, istny ORNUNG. Najlepsze jest to, ze pytają się "drugiej połowy" co robię bo ciagle nie odbieram telefonu.
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test