brett sutton
Home Blogi nowa przyjaciółka...

nowa przyjaciółka...

Styczeń 29, 2014 11 Komentarze Triathlon Jakub Masiuk

     Jako , że chyba nikt nie lubi nudy i rutyny, ja również, postanowiłem poszukać nowych inspiracji. O innowacjach w regeneracji  już pisałem, teraz nadszedł czas aby urozmaicić również trening siłowy. W tym celu zaprzyjaźniłem się z "nią" o dziwnym imieniu Fulda 175/65 R14. Pewnie nie którym brzmi znajomo, mnie też do tej pory kojarzyła się z bezpieczeństwem na drodze, jednak tym razem to ja zabrałem ją w drogę, a nie ona mnie ;-) Tak, tak to opona, jedyna jaką toleruję u siebie :-) Podczepiona linką do pasa wlokłą się za mną podczas treningu. To nie może być przypadek skoro nawet sama Justyna K. używa jej podczas obozów przygotowawczych. Jak mawia pewien zakręcony biegacz z Augustowa, 13-14 km przbiegniętych w jej towarzystwie to prawie jak maraton. Idąc tym tropem to dzisiaj zrobiłęm połówkę, maratonu oczywiście :-) Tak czy inaczej spodobało mi się i na pewno jeszcze skorzystam z jej pomocy podczas moich zmagań, tym bardziej, że jak odpinam ją aby zrobić schłodzenie po głównej części treningowej czuję się jakbym ważył z 10kg mniej :-) 

20140129 070512

Komentarze (11)

Jakub Masiuk 2014-01-30 08:35:51

Karlina zawsze można znaleźć mniejszy rozmiar opony, albo np. wziąć od roweru :-) Tak czy inaczej to tylko taka odskocznia od biegania podbiegów....

Karolina Markiewicz-Kuskowska 2014-01-30 06:05:40

A wersja babska tego ćwiczenia to dla amatorek bieg z napompowanym kołkiem do pływania? Tego wyzwania mogę się podjąć.

Jakub Masiuk 2014-01-29 11:48:34

@Piotr tak jak napisałem, podpatrzyłem u Justyny Kowalczyk i Piotra Kuryło. choć chyba w Rocky'm też to było @albinp fanem motoryzacji nie jestem, ale przy okazji wymiany na zimowe opony zapytałem czy nie mają jakiejś na zbyciu i tak oto zapoznałem się z moją koleżanką @Plati jako, że biegam rano to za dużo osób mnie nie widziało, spotkałem tylko jednego biegacza, ale jakoś go to nie wzruszyło, przynajmniej nie zauważyłem. Reszta wyprowadzała psy, ale było na tyle zimno, że każdy opatulony mocno więc mogli nie zauważyć. @Arek spoko nie obrażam się tak łatwo, po za tym lubię takie poczucie humoru. A jeśli chodzi o psa to mógłbyś jakiegoś załatwić na maraton w Łodzi i puścić za mną może wtedy uda się osiągnąć założony czas ;-)

Piotr Papierz 2014-01-29 11:23:57

Jakub, przyznaj sie ze podpatrzyles u Rockyego (IV):)))!

albinp 2014-01-29 10:25:13

Po prostu fan motoryzacji wyprowadza ulubioną oponę na spacer! Przecież to oczywiste! :)

arkadiusz cichecki 2014-01-29 09:17:10

Taa... Plati słusznie zauważył... to musiał być komiczny widok dla niewtajemniczonych, którzy z pewnością zastanawiają się ,,o co temu facetowi chodzi"... :-) Kilka razy zdarzało mi się widzieć psa, który wyrwał łańcuch i wlókł za sobą jakiś hak... Oczywiście bez urazy ..Jakubie :-)

Plati 2014-01-29 08:49:51

ładnie ciśniesz :))) jestem ciekaw jak ludzie reagowali jak z tą "przyjaciółką" zobaczyli Cię na "spacerze" ;)

MKB 2014-01-29 08:42:28

Nieźle, nieźle. Jakoś sobie próbowałem pływanie z taką oponą wyobrazić;)

Jakub Masiuk 2014-01-29 08:36:25

Panowie, nie 14 tylko 7, napisałem, że Piotr Kuryło twierdzi, iż przebiegnięcie 14 km to prawie jak maraton a ja zrobiłem dzisiaj połowę tego dystansu + drugie tyle bez opony jako rozgrzewkę i schłodzenie :-) Co nie zmienia faktu, że pewnie tej zimy zrobię jeszcze taki trening aby uciągnąć przyjaciółkę przez 14km :-)
@Janusz pokombinuję jeszcze z tym mocowaniem. Takie coś podpatrzyłem u Justyny i u Piotra, ewentualnie można jeszcze podczas biegu skoncentrować sie na postawie co według mnie wprowadzić dodatkowy element stabilizacji, chyba ?

arkadiusz cichecki 2014-01-29 08:25:34

Jakub ale z Ciebie hardkorowiec o wyglądzie ufoludka! :-) Marnujesz tyle energii a u nas nie ma kto mieściny odśnieżyć! :-) A tak poważnie - to niezłe wyzwanie 14 kilosów dymać z takim patentem.... Pozdrawiam!
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test