brett sutton
Home Blogi Przedsmak sezonu....

Przedsmak sezonu....

Marzec 30, 2014 32 Komentarze Triathlon Arkadiusz Cichecki

Dokładnie rok temu, Półmarton Warszawski był moimi pierwszymi zawodami wkomponowanymi do przygotowań ukierunkowanych na ½ IM w Gdyni. Wówczas to po okresie 7 miesięcy przygotowań udało  zrobić się 1.40.46 ...w wielkim bólu!

Dzisiaj, kierowany chęcią sprawdzenia w którym miejscu się znajduje i ile udało osiągnąć się przez ten okres, ponownie stanąłem na tej trasie.

Założenie optymistyczne przed sezonem – złamanie granicy 1.30. Tak, plany planami a życie sobie płynie. Kilometraż w lutym cieniutki! Praktycznie wypadły dwa tygodnie, jeden wyjazd narciarski a drugi ,,lizanie ran" po tym wyjeździe. Owszem późniejszy obóz w Calpe udało przepracować się solidnie, może nawet za solidnie. Pytanie czy zdołam zregenerować się do biegu cały czas wzbudzało niepokój.

Jeszcze rano na rozgrzewce nie wiedziałem na co naprawdę mnie stać. Przebieżki szły opornie, nie wiedziałem czy to z uwagi na ,,start-fieber" czy po prostu na brak świeżości!

Start. Taktyka była prosta - ,,trzymać" się balonika z napisem 1.30.

,,Będziesz dzisiaj moim jedynym przeciwnikiem, reszta się nie liczy" – pomyślałem patrząc na kawałek nadmuchanej żółtej gumy, która tańczyła w powietrzu....

W założeniach pierwsze 10 km miało być trochę wolniej tak na 4.19 aby balonik nie ,,odbiegł" dalej niż 90 m. Potem systematyczne zbliżanie się, jeżeli pary wystarczy.... Pierwszy raz starałem się realizować konsekwentnie przyjęty plan! Balonik ok. 30-50 m ode mnie...wydawało się ok.! Niestety, nie ustawiłem GPS na średnią a prędkość bieżąca wariowała. Od biegaczy słyszałem tylko złorzeczenia w kierunku pacemakera, który ponoć biegł za szybko. Faktycznie, średnia ukazująca się co jakiś czas wskazywała 4.10. Biegłem jednak dalej, już bezpośrednio przy zającu. Wyglądało na to, że dam radę... tak do ok 13 km gdzie zaczął się dość długi podbieg. Oddech przyśpieszył, w nogach nastała jakaś niemoc, kryzys... Nie wystarczyło woli walki ... balonik powoli oddalał się ode mnie.... Cholernik jeden!

Tak pięć km przed metą miałem  jakieś dwa zrywy, próbując walczyć jeszcze z samym sobą... niby tkwiły jeszcze jakieś pokłady ale nie potrafiłem skutecznie ich wyzwolić. Wyszło 1.30.31. Do pełni szczęścia zabrakło głupich 32 sek. Teraz piszę ,,głupich" a w tamtej chwili wydawały się przepaścią...

Sezon rozpoczęty!

Tak jak zdążył napisać Albin, udało nam się przybić graby! Ze znajomości wirtualnej prześlijmy w real... A swoją drogą, tak niepozornie wygląda na swoim awatarze a to kawał chłopa! Miło było! :-)

Lidia, mimo deklaracji jakoś się czaiła....  A była gdzieś w pobliżu! Wstydziocha...? :-)

 

Przed biegiem ....  z Albinem, jego żoną i moim przyjacielem....

P1010509

O autorze

"Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą" Fiodor Dostojewski
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (32)

arkadiusz cichecki 2014-04-02 06:27:41

Andrzej, daje sobie rękę uciąć, że jesteś inspiracją nie tylko dla tego kolegi.... dla mnie na pewno! I to ,,bez cukru..." :-) To po przeczytanym wywiadzie z Tobą, postanowiłem nie chlipać nad swoim wiekiem...

Andrzej Kozlowski 2014-04-01 23:19:31

@Arek. Dobre ! Powiem koledze z pracy,dla ktorego bylem inspiracja do biegania. W ciagu ostatnich 5 miesiecy , schudl 20 kg, a w ostatnia sobote przebiel pierwszy raz w zyciu 10 km . Jesienia polmaraton a za rok maraton.
Glowny cel to pelny IM .

arkadiusz cichecki 2014-04-01 13:35:47

Bogna, dzięki! A Tobie w Żywcu jak poszło? Ile browarków pękło? :-)
Andrzej, co do pracy i cytatów ten mi się podoba: ,,Człowiek ma w życiu albo wymówki, albo wyniki." Jack Canfield

Bogna B. 2014-04-01 12:14:44

Gratuluję wyniku! W stosunku do zeszłego roku poprawa o 10 min, super! Widać postęp.

Andrzej Kozlowski 2014-04-01 09:44:56

@Arek "Musisz pracowac, ciezko pracowac ! Jezeli Bog Ci pomoze, wygrasz"- Haile Gebrselassie

Bogusław Pergoł 2014-04-01 09:44:44

Też lubię ten fragment Biblii, tym razem nie triathlonowej :-)

arkadiusz cichecki 2014-04-01 08:50:40

Andrzeju - zaskakujesz pod każdym względem, pozytywnie oczywiście! Tak się składa, że w tym roku w samych dobrych zawodach zamierzam brać udział.... :-) Oby opatrzność sprzyjała... :-)

Andrzej Kozlowski 2014-03-31 22:59:53

@Arek. ' W dobrych zawodach wystapiles, bieg ukonczyles, wiary ustrzegles" ,( z listu sw Pawla do Tymoteusza )
Pozdrawiam! :-)))

Lidia 2014-03-31 20:37:57

To się widzimy w Poznaniu na tri prawdopodobnie:)

arkadiusz cichecki 2014-03-31 20:10:16

Lidia, u nas planuje tylko trzy starty: Ełk, Poznań TRI i Poznań maraton.... jeden start za granicą.... ot co. :-)



Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test