brett sutton
Home Blogi sezon rozpoczęty

sezon rozpoczęty

Maj 02, 2014 26 Komentarze Triathlon Jakub Masiuk

    Jak ja to lubię, poranne pływanie gdy masz dla siebie cały akwen ;-) Na basenie prawie nie możliwe, przychodzisz, nie ma nikogo, cisza i spokój, woda nie zmącona, spokojna jesteś tylko Ty i przyroda, nie liczę wędkarzy którzy jak zwykle patrzą się na mnie jak na jakiegoś ufoludka. Podjeżdża gość i zamiast z samochodu wyciągać sprzęt do łowienia, ten się przebiera w piankę i włazi do wody ryby im straszyć :-) Tak czy inaczej fajnie jest sobie przypomnieć jak to jest pływać na jeziorku, gdy pianka Cię nie co opina, twarz moczyć w zimnej wodzie, a ciało same ciągnie Cię do góry. Jakie fajne uczucie wyporności, pierwszy raz tak wcześnie zacząłem na zewnątrz i nie załuję, na razie :-) Na początek spokojnie 1,5km tak żeby się oswoić i "rozruszać sprzęt" który całą zimę leżał na dnie szafy :-)  

 

open water 2014 

Jak widać nie ma na co czekać czas zdobywać nowe akweny ;-) 

 

P.S. 

Wiem, że zaraz nie którzy napiszą, że miałem sie zabrać za rower, a nie pływanie, ale nie mogłem sobie odmówić, tym bardziej, że wczoraj robiłem symulację Radkowa (podjazdy 9%) i dziś zimna woda to była regeneracja ;-) 

Komentarze (26)

albinp 2014-05-05 19:17:14

MKB - to takie ułatwienie! Bez tego jest dużo trudniej :)))

MKB 2014-05-05 17:38:51

Albin, a czy do tej diety drutowana szczęka to wymóg? czy tylko bajer;)?

albinp 2014-05-05 14:15:33

No w każdym razie katować się głodówkami nie zamierzam :) Od czasu kiedy miałem zdrutowane szczęki jakoś (jeszcze) bardziej doceniam przyjemność normalnego jedzenia :))) Ale dietę płynną z czystym sumieniem mogę polecić, jako niezwykle skuteczną - ja zgubiłem w tydzień prawie 10 kg :)

arkadiusz cichecki 2014-05-05 12:43:48

Albin, fakt Ty w lekkiej też nie chodzisz... :-) Ale nie wiem czy to jakaś ujma? ... wręcz odwrotnie, przynajmniej wyglądasz jak chłop z krwi i kości... :-) Trochę minut pewnie na mecie przez to ucieknie... ale czy wynik to meritum, zwłaszcza dla nas amatorów?

albinp 2014-05-05 12:22:12

Arek - oni chyba wymieniają kości na karbonowe :))) Mnie też by się przydało. No i zamiast "sprytnie" wozić bufet na sobie, to zamienić tkankę zapasową na żele energetyczne, z których większość możnaby zostawić w domu :)))

Bogusław Pergoł 2014-05-05 11:01:40

Bo siłą "grubasów" jest MOC a nie WAGA ;-)

arkadiusz cichecki 2014-05-05 10:28:49

No,nie! Teraz Marcin dokłada jeszcze do pieca! Jak można ważyć przy wzroście 179, 60 kg!?
Tak nie będziemy się bawić.... :-P

Jakub Masiuk 2014-05-05 04:08:47

W tej "dyscyplinie" kto jakie ma parametry to chyba tylko skoczkowie mogliby z nimi konkurować ;)

Marcin Stajszczyk 2014-05-04 21:30:58

No no no, budzisz respekt Jakubie:) Ale fakt, w tej dyscyplinie "patyki" górą:) A jak przeczytałem ostatnio parametry naszych kolarzy to wymiękłem - Kwiatkowski 176cm, 60 kg; Niemiec 184 cm, 66kg; Szmyd 179 cm, 60 kg... jakieś pytania?;)))

Artur Pupka 2014-05-03 18:45:59

Jakubie, wagi zawodnikow nie osiagne:))) Ale docelowo na Kopenhage chce sie zakrecic kolo Twojej docelowej wagi...:)))
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test