brett sutton
Home Blogi Maj - czerwono mi....

Maj - czerwono mi....

Czerwiec 02, 2014 28 Komentarze Triathlon Jakub Masiuk

     Jakże pracowity to był miesiąc i ile różnych rzeczy mnie spotkało. Najważniejsze, że idzie zgodnie z planem, no może prawie ponieważ dwa starty kontrolne na 10km musiałem odpuścić, ale za to nadrobiłem kilometraż rowerowy. Tytułowe „czerwono mi" wzięło się od koloru w jakim pokazane są moje treningi rowerowe na Garminie. Można by rzec w końcu, chyba, tak to powinno wyglądać. Biorąc pod uwagę rady nieco starszych kolegów, nie wypominam rocznika  tylko staż treningowy :-) , odnośnie mojego dotychczasowego  wyniku przejechanych km oraz plan ustawiony przez trenera maj upłynął pod znakiem kręcącej się korby :-)  Mam nadzieję, że zaprocentuje to we wrześniu -  nie może inaczej – wiem, że tak będzie.

     Zestawienie miesięczne wygląda następująco:

Podsumowanie:

 

Maj 2014

 

Łącznie – 67 jednostek treningowych - 1100km – 61h

Pływanie – 9 jt– 23km – 8h47min

Rower – 21 jt – 935km – 33h38min

Bieg – 17 jt – 134km – 11h50min

Pozostałe – 20 jt – 8km – 6h ( w tym głównie rozciąganie i ćw. wzm-stab., + 1h sauna + piesza wędrówka po górach)

 

     Generalnie nie jest źle, wygląda to już w miarę tak jak powinno. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że w pracy powoli zastanawiają się nad wysłaniem mnie do psychologa tudzież psychiatry bądź jakieś dodatkowe badania.  W ostatnim tygodniu mieliśmy wyjazd firmowy, nie byłbym sobą gdybym tego nie wykorzystał jako trening. Wszyscy pojechali samochodami , a ja rowerem – w jedną stronę 90km, wzrost wysokości  1120m. Na drugi dzień gra terenowa, stąd w podsumowaniu – piesza wędrówka po górach. W sobotę rano powrót do domu, nieco okrężna drogą – 120km,  WW- 550m + 7km biegu.  Może bez rewelacji, ale powoli zaczynam widzieć światełko w tunelu, nie mylić z światełkiem przed zejściem z tego świata, ale zaczynam mieć myśli, że chyba jest możliwe ukończenie IM w Malborku....

Komentarze (28)

Arkadiusz Cichecki 2014-06-03 06:40:14

Marcinie, chyba masz rację. To jakaś wyrafinowana taktyka Profesorre, prowadząca do wykończenia Nas psychicznie! Oby te jego objętości przeszły w jakość... :-)))

Marcin Stajszczyk 2014-06-03 06:04:13

Wiadomo... co byście nie napisali to Artur i tak zrobił więcej;))) Nawet jakby to był tylko 1 km więcej to i tak Wam to powie;))) Żebyście wiedzieli... tak na wszelki wypadek;)))

Artur Pupka 2014-06-02 20:53:34

Az siadlem do komputera i policzylem raz jeszcze. Jakub, Mateusz, pomylilem sie. Zrobilem 1010km. Przepraszam:)

Mateusz Dybek 2014-06-02 20:07:53

O! to nie jest ze mną tak źle. Mam 915km roweru w maju. Chociaż nie przygotowuje się nawet do 1/2IM. Ale podobnie jak ty wciskam rower gdzie się da!

Artur Pupka 2014-06-02 18:36:38

Jakub. Pogoda zamowiona. To miejsce magiczne.... W Radkowie przegonilem deomony. Tam umarlem (doslownie prawie...) i tam powstalem rok pozniej:)

Jakub Masiuk 2014-06-02 18:17:22

@Łukaszu dziękuję, swoją drogą ile to się człowiek musi namęczyć żeby sam Ojciec Redaktor umieścił posta pod wpisem :-) Widzę, że do Radkowa zjedzie się pokaźna liczba forumowiczów, szykują się piękne zawody, obu tylko pogoda dopisala.

Łukasz Grass 2014-06-02 15:39:03

Jakub, imponujące objętości! Brawo. Do zobaczenia w Radkowie...na górkach :-)

Bartek Zyntek 2014-06-02 13:52:10

@Boguś - no własnie tez o tym myślałem - ale jednak stwierdziłem, że odpuszczam, sobie pływanie dzień przed zawodami. Pianka nie wyschnie do końca, a wbijanie się w mokrą nie należy do najmilszych rzeczy. Ja w Piątek tylko krótki rower. Też jadę w Sobotę rano sam .

Marcin Stajszczyk 2014-06-02 13:29:02

Wow! Jest dobrze:) Rower na medal!!! trochę mniej biegania ale coś za coś;) Pływania też nie dużo ale jak pamiętam test jaki sobie robiłeś to jest bardzo dobrze i rzeczywiście lepiej ten czas poświęcić na rower. Będziesz mocny, nie przejmuj się wojną psychologiczną Artura;)))

Bogusław Pergoł 2014-06-02 12:35:00

@Bartek - już bardziej nie podrożej ;-). W środę zrobię sobie ostatnią zakładeczkę rowerową (taką na szybkość na finiszu ;-), a pływanie w jeziorze ma w piątek z Po3city :-). W siną dal tj. do Brodnicy jadę w sobotę z samego rana. Prawdopodobnie bez rodziny.
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test