brett sutton
Home Blogi Mój Everest czyli poznańskie tropiki

Mój Everest czyli poznańskie tropiki

Sierpnień 03, 2014 7 Komentarze Triathlon jarek

Dokładnie tydzien ,emocje opadły wiec czas  napisac to i owo.

Zaczeło sie w piatek rano pakowanie  sprawdzanie i wyjazd , jaki byłem dumny kiedy założyłem mojego pożyczonego czasowca na hak i ruszyłem do Poznania , miałem wrazenie ze wszyscy patrza na niego i jego kierowce naprawde czułem sie  wyróznony . Juz po drodze spotkałem kolego  z którymi miałem jechac  na TRI  i startowc. Pierwszy postuj i juz ruszyły rozmowy oczywiscie jak powidziała moja małzonka bylismy monotematyczni:). Ok 14 dojechalismy do Poznania , zarejstrowalismy sie ( jeszcze bez kolejek) no i rowery do boksy...widok mega 1500 stanowisk , zastanawiałem sie jak ja jutro po pływaniu znajde  swoja maszyne , ale to okazało sie najłatwiejsze . Potem odprawa  ławka w ławke z Maccą no do do hotelu, i tu miła niespodzianka  w tym hotelu był równiez Grzegorz M ( poznany wczesniej na tym forum), poprostu mega pozytywny człowiek juz po 1 minucie  rozmawiało nam sie jakbys my sie znali kupe lat, doradził co i jak opowiedział o swoich startach naprawde miło ,mysle z nie było to ostatnie spotkanie .

Rano wstałem juz po 3 niestety pózniej sie to odbiło , ale emocje wzieły góre , 6.30 sniadanie i na start  .Tam spotkanie z ekipa AT( pozdrawiam ) i Daską z która niestety zamienilismy kilka słow ,i pora na start. Juz na starcie zauwazyłem ze byłem w mniejszosci bez pianki: ) start i teraz wiem co to pralka , z nogi z reki popluty ... troche trwał zanim wpadłem w swój rytm ale czas 21 min wstudu nie przyniósł, ale wiem ze poplynołęm bardzo asekuracyjnie i kilka minut uciekło,przesiadka na rower i zdziwienie pzrez pierwsze 5 k  srednai 36 km/h i nikt mnie nie wypzedza a ja ide jak burza ...cos nie tak Grzegorz mówił rower nie za mocna , wiec zwolniłem ale czas 1.23  mnie zadowolił , no i zmiana i tu zaczynaja sie schody( prosze   doswiadczonych forumowiczów o opinie)  czas po T2  1.49  h  mówie sobie  spokojnie  zrób bieg w 1 h i bedzie  super czas  , ale nie mineło 1, 5 km i dostałem takiego skurczu "czwórki" ze popostu nie mogłem isc a co dopiero biec :(.... próby chłodzenia rozciągania nic nie dawały , pierwsze 5 km jeszcze jakos sie udao ale drugie okrazenie to juz  była scian, i jeszcze ten upał( czas biegu 1:19) i tak naprawde nie wiem do konca dlaczego: piłem , zele 3 sztuk,wczesniej  na treningach robiłem  zakładkii 40/8 ,moze  to ten brak snu czy moze błedy w taktyce niewiem ....moze wy cos doradzicie :(  

Ogólnie jestem zadowolony, kupe nowych doswiaczen i motywacji do treningów , załuje tylko ze z braku czasu nie mogłem z wszytkimi porozmawiac ale mysle ze  bedzie jeszcze na to czas , do Poznania napewno wróce za rok  ale juz na 1/2:) pozdrawaim wszytkich i sorki za błedy i stylistyke  ale humanista to ze mnie nie jest .pozd Jarek ST

O autorze

szalony 40 latek
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (7)

Łukasz Grass 2014-08-05 07:51:49

Gratulacje Jarek. Faktycznie jest coś niesamowitego w tym, że kiedy spotykamy triathlonistów znanych nam tylko z sieci, to jakbyśmy się znali od lat :-) Jeżeli chodzi o kurcze mięśniowe, to stawiam na odwodnienie w tej temperaturze. Ostatnio miałem tak na treningu przy 36 stopniach. Zlizywałem słony pot, tak potrzebowałem sodu i mikroelementów utraconych w czasie wysiłku. Warto przy takiej pogodzie mieć ze sobą np. słone precelki, krakersy. No jakieś dobre izo :-))

jarek 2014-08-04 19:13:29

własnie po analizie zawodów stwierdzam ze chyba : złe odżywianie przed i w trakcie zawodów , no i mało elektrolotów podczas biegu, ale co nas nie zabije to nas wzmocni !:)

Grzegorz Wierzbicki 2014-08-04 15:25:12

Jarek. Jeszcze raz gratulacje. A z tymi skurczami. Hmmm. Pewnie przyczyn moze byc wiele. Może jednak było za mało picia (?) A moze za duzo przepychania na rowerze ( za niska kadencja). A moze jednak tempo za mocne (?) Ale wydaje mi sie, na podstawie twoich treningów z edno, że nie przesadziłeś. Ale oczywiscie tak mi się wydaje. Stawiałbym jednak na nawodnienie. Z autopsji poznanskiej wiem, że można było strasznie się oszukać ;) Warunki były trudne. W każdym razie wnioski trzeba wyciągnąć. Ale to i tak nie daje gwarancji, że nie popełni sie tych samych błedów :) Zresztą o tym fakcie wspomniał Łukasz Grass, który ma większa wiedzę i doświadczenie w tej materii niż piszący te słowa. Pozdrawiam i Walczymy dalej :)

jarek 2014-08-04 13:34:09

hej , niestety w 3 grupie :)

Bogna B. 2014-08-04 10:31:02

Gratulacje! Jeżeli startowałeś w pierwszej grupie to razem wyszliśmy z wody;)

Plati 2014-08-04 07:41:05

jeszcze raz gratuluje :))))

Grzegorz Markowicz 2014-08-03 18:19:00

hej Jarek:)::). Mnie tez było bardzo miło cię poznać i chyba troszke przesadzasz z tymi moimi radami bo moje dosiwadczenie jest znikome. Gratuluje ....pierwsze koty za płoty. I napisz jeszcze czy złamałes 3 godizny bo byleś na styk a mnie oficjalny czas podali o 4 minuty lepszy niz to wynikało z zegara na mecie. Jeszcze raz dzięki a ten bieg...no cóż.....albo wiesz nad czym musisz popracować....ale ten rower rzeczywiscie za mocno:):):) Milego urlopu!!!
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test