brett sutton
Home Blogi zwierzenia klowna

zwierzenia klowna

Wrzesień 16, 2014 13 Komentarze Triathlon Piotr Papierz

Cały świat to scena,
A ludzie na nim to tylko aktorzy.
Każdy z nich wchodzi na scenę i znika,
A kiedy na niej jest, gra różne role.

 

Plik:Stanczyk Matejko.JPG

 

 

po co biec 42 km, jeśli się nie jechało wcześniej 180km na rowerze........?

Takie oto pytanie uslyszał WaTriat, zaraz po tym, jak w grupie Ironmaniakow, niechcący czy raczej chcący, napomknał o swoich przygotowaniach do Maratonu w Berlinie. Zatkało go! No właśnie, pomyślał,  po co i w ogole jaki to ma miec sens? Tylko bieg?! To przeciez dla amatorow albo ludzi probujacych zrzucic parę kilogramow, a nie dla tak(doświadczonych) ironmanow. Wprawdzie WaTRIat do tej pory tylko 3 razy stawał na starcie zawodow triathlonowych (2x 1/4 i 1x 1/2) i co prawda, wszystkie je ukonczył, ale czasy w jakich to zrobił, niestety wołaja o pomstę do nieba. Nic sobie z tego nie robiac, WaTRIat chetnie gaworzy o tych wydarzeniach, chwalac sie przy tym tu i owdzie, ze np. w Luxemburgu na połowce Ironmana, po pływaniu i rowerze, mial ponad 15 minut przewagi nad kolga Strzesniewskim! O tym, ze tej przewagi nie utrzymal do konca i ze kol. Strzesniewski spuścił mu w biegu srogie manto, jakoś juz nie wspomina! No coz zrobic, taka WaTRIat natura! Wróćmy jednak do naszego biegu.

Jak wiemy, WaTRIat to czlek ambitny. Tak mu to zdanie ironmaniakow zapadło na sercu, ze dosc długo rozwazał, czy aby przed samym maratonem, nie popływac troche w Szprewie, a potem nie walnac tych 180 km na rowerze!. Na szczeście sa jeszcze na tym świecie rozsadni ludzie ktorzy wyperswadowali mu ten pomysł z glowy. WaTRIat przyjał decyzje z nalezyta pokora, ale potem jeszcze przez dwie noce mial senne koszmary. Rzucał sie w łozku, majaczył i krzyczał: "oni sie beda ze mnie smiac. Ja tylko biegne, nie nie nie......to nie ma sensu, prawdziwy Ironman musi płynac, pedałowac i pedzic. Ratunku!!! Po dwoch dniach wszystko wrociło do normy i chyba nawet nie było tak zle, bo zona WaTRIata mowila, ze Watriat darł sie po polsku, a nie po niemiecku, a chodza sluchy, ze jak Watriat w nocy majaczy po niemiecku, to nawet sama Merkel sie boi.

 

Jednak myśl, ze  te 42 km ma tylko biec i nic, nie dawała mu spokoju i po ktorymś tam z kolei ogladnieciu Maratonczyka z niezapomniana rola Dustina Hoffmana, wpadł na pomysł, ze przewierci sobie górną  jedynkę i jak glowny bohater filmu będzie biegł, biegł i biegł az wszystko nabierze jakiegos sensu, moze nie głebszego, ale nabierze! Strach ze z przewierconą na na wylot górną  jedynką, moze miec kłopoty z nawigacją w plywaniu, powstrzymal go przed tym krokiem. Jak nam wiadomo Triathlon stoi u WaTRIata na pierwszym miejscu. Na taki Handicap nie mogł by sobie po prostu pozwolic! W gre wchodzi jeszcze jedna rzecz, WaTRIat rozwaza, czy moze tak jak Abebe Bikila, nie pobiec po prostu boso. Zobaczymy co z tego wszytskiego wyniknie, do zawodow pozostało jeszcze troche czasu, a on naprawde nie chce tylko biec, bo i po co?

O autorze

po prostu WaTRIat
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (13)

Bogna B. 2014-09-25 11:48:29

Proponuję okularki pływackie, kask rowerowy, no i buty do biegania. Takie TRI w biegu;)

Piotr Papierz 2014-09-23 19:51:49

Marek, dzięki! Twoje rady były, są i będą dla mnie
zawsze wielką inspiracją

Marek Strześniewski 2014-09-23 09:14:20

Poźno włączam się do dyskusji - próbowałem się roztrenować z dala od netu.
Piotrze, może pobiegnij w piance - maraton zaliczysz a jednocześnie wyślesz jednoznaczny sygnał, że jesteś triathlonistą i traktujesz ten bieg jako niewiele znaczący epizod (?). Dodatkowa korzyść - zrzucisz kilka kilosków.

trombalski 2014-09-17 11:59:32

jedynie słuszny Ironman... jedynie prawdziwy Polak........ Może o tym myśli gostek na obrazku?

Piotr Papierz 2014-09-17 08:12:04

@Marcin, moj adres to [email protected], dzieki i pzdr :)

Arkadiusz Cichecki 2014-09-16 19:55:31

Piotruś, Ty jak zwykle za dużo kombinujesz... jak ten Stańczyk! Wydłub lepiej sobie jakiegoś kołeczka z dębiny, zapodaj w paszczękę i do przodu! Bynajmniej ja tak zamierzam zrobić na maratonie poznańskim ;-)) Wygląda na to, że razem ale osobno przejdziemy królewską próbę! Trzymam kciuki...!

Piotr Papierz 2014-09-16 18:54:08

Marcin Stajszczyk 2014-09-16 18:45:49

Piotr, podaj swojego maila tu albo jak nie chcesz podawac publicznie to przeslij mi przez AT, przez Lukasza, pozdr:)

Piotr Papierz 2014-09-16 18:12:46

@Marcin, oczywiscie ze zamierzony!!! teraz prywatnie, czy moglbym sie z toba jakos skontaktowac (tel. e-mail) chodzi o porade ortho! Z gory dziekuje

Bogusław Pergoł 2014-09-16 17:49:30

To pewnie taka symbolika. Droga WaTRIata do Ironmana jak jak droga clowna do błazna. Tego błazna :-)
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test