brett sutton
Home Blogi Radość o poranku

Radość o poranku

Listopad 11, 2014 14 Komentarze Triathlon Piotr Papierz

Jak dobrze wstać skoro świt, jutrzenki blask duszkiem pić, nim w górze tam skowronek zacznie tryl, jak dobrze wcześnie wstać. Dla tych chwil, gdy nie ma wad wspaniały, piękny świat, jak dobrze wcześnie rano wstać...

 

 

Miejsce Akcji: środkowa Europa. Rok Pański 2014. Listopad (...to dla Polski niebezpieczna pora... Jest to pora, gdy idą między żywych duchy i razem się bratają.)

Sypialnia Watriata. Drzwi na balkon z prawej. Drzwi z lewej do łazienki. W głębi podwójne olbrzymie łóżko. Za oknami ciemność. Dzwoni budzik. Jest 6:16. rano)

 

Żona: Wstajesz?

Watriat: ...(lekkie chrapanie)

Żona (żywiej): hej rusz się, miałeś isc biegać!

Watriat (mruczy coś pod nosem, słyszymy tylko bełkot): tak? nie wiem? po co? dlaczego kiedy?

Żona (ostrzej): Dzisiaj! Wczoraj wieczorem przechwalaleś się, ze dasz „biegowego czadu" rano! Wstawaj kurde, nie trzeba bylo nastawiac budzika!!!

Watriat (śpiaco): nie nastawialem!! Zaraz wstane.

Mija pare minut nic się nie dzieje. Slychać znowu lekkie chrapanie. Dzwoni drugi budzik!

Żona: Nastawileś dwa budziki?

Watriat: ???? (do siebie: na prawde nastawilem dwa budziki, ale jestem wariat) do Zony: nie no skad, coś ty! Iphon sie spieprzyl!

Żona: mowileś, ze iphony się nie pieprza?! Idziesz biegać?

Watriat: mruczy, nic nie mowi.

Grobowa cisza:

Żona: Cichecki na pewno poszedł biegać

WatriaT: nie poszedł, zerwal Achillesa.... (ironiczny usmiech szeptem)

Żona: no to Strzesniewski poszedł

Watriat: tez nie poszedl! robi przerwe w listopadzie!

Żona: no a Stajszczyk?

Watriat: Stajszczyk jest w Stanach i teraz u niego jest północ!

Żona: A Pupka?

Watriat: Pupka sie nie liczy, on caly czas biega!!!!

Żona: kuzwa jak w tej chwili nie wstaniesz i nie pojdziesz biegać, to cie nie puszcze na Lotto Night of the Year do Warszawy

Watriat: .....

Żona: hej wariacie, zapomniales włożyć buty...

Nie dokończyła zdania! Watriat w sekundzie wybiegł z domu i rzucił sie w wir treningu. Po godzinie wrocił usmiechniety, zadowolony i szczesliwy. W oddali zamajaczył mu Pałac Kultury

O autorze

po prostu WaTRIat
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (14)

Piotr Papierz 2014-11-12 15:59:50

@Marek niestety, z tego co mi wiadomo, Boska Zona wybrala inna "gale" :-(

jarek 2014-11-12 07:38:36

wesoło musi być :) pozd

Marcin Stajszczyk 2014-11-12 06:15:14

Piotrze jeszcze nie dopiero od pt;) I nigdy rano nie biegam co najwyżej pływam;)

Matka Polka Triathlonistka / Ania Jóźwiak 2014-11-11 21:25:59

Żona Boska :D Tekst zreszta też :) Bawcie się dobrze na Lotto!

Marek Strześniewski 2014-11-11 19:55:27

Piotras, chcę poznać Twoją żonę...Czy będzie ma Lotto?

Plati 2014-11-11 19:40:10

cudne !!!! :DDDD

Łukasz Grass 2014-11-11 18:51:11

Doskonałe! Jak zwykle! Się uśmiałem i dzieci patrzą jak na wariata...

Arkadiusz Cichecki 2014-11-11 18:42:14

Trener?! ! !, Nie wierz nigdy kobiecie, dobra rade Ci dam".... ;-)

Karolina Markiewicz-Kuskowska 2014-11-11 18:38:36

Kurczę, moze musze sobie taka listę stworzyć, by mnie M w tez sposób wyganial z łóżka bo grawitacja od rana jest jakoś 3 razy mocńiejsza ;-) ale cieszę sie, ze poszedłeś biegać, bo to znaczy, ze sie poznamy na LNoTY

Piotr Papierz 2014-11-11 18:14:41

@Artur, eh tam od razu sledzisz. Dochodza sluchy , ze nic innego nie robisz, tylko plywasz, jezdzisz na rowerze i biegasz;
@Arek wprawdzie slyszalem tylko o podwiazywaniu hemoroidow albo jajowodow, ale TRImam kciuki i pamietaj zona to najlepszy trener :-))))))
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test