brett sutton
Home Blogi Myśli kilka....

Myśli kilka....

Grudzień 26, 2014 16 Komentarze Triathlon Arkadiusz Cichecki

Chyba nadmiar czasu skłonił mnie do kilku refleksji....

Nie trzeba być wyjątkowo spostrzegawczym, żeby zauważyć jakiego tempa nabiera ,,ruch" tri. Spektakularnym wydarzeniem było ogłoszenie zapisów na Gdynię! Zainteresowani wiedzą ile czasu zajęło wypełnianie listy, chociaż cena jak na nasze warunki mogła wydawać się zaporową. Przybywa zapaleńców... zdecydowana większość z nich miała wcześniej do czynienia ze sportem. Trafiają do nas kolarze, pływacy, lekkoatleci, również przedstawiciele z innych dyscyplin w których wydolność stanowiła bazę do sukcesów. Przysłowiowych ,,luzaków" i ,,leszczy" coraz mniej! Poziom wzrasta w niewiarygodnym tempie! Analizowałem swoją AG(50-54) na przykładzie Gdyni w latach 2013/14 . W 2013 Jacek Cieszyński wygrał z wynikiem 4.51 a już rok później wynik tego samego zawodnika 4.38 dawał ,,dopiero" drugie miejsce! Wygrał Tomasz Brett z 4.31!!! Z tego co kojarzę wynik taki zapewniał pierwsze albo drugie miejsce na tegorocznych MŚ w tej AG!!! Śledząc dalej... w 2013 roku tylko dwóch zawodników złamało 5h a rok później już sześciu ( mimo nieobecności czołowego fightera Jacka Gardenera). W 2013 debiutowałem w Gdyni, uzyskałem wtedy 5.16, wynik dawał mi 7 miejsce... rok później ten wynik zapewniłby dopiero trzynastą lokatę w AG! Wiem, wiem, wyścig wyścigowi nierówny...zresztą te słynne pociągi pewnie też ,,podniosły poziom" zawodów.... Niemniej różnica okrutna!

Dla mnie osobiście pocieszenie, że opuszczam tą grupę , jednak różnica 4-3 lata stanowi! Istnieje nadzieja, że przez kolejne lata coś tam uda się nadrobić. Dlatego zapalam czerwone światło dla ambitnych .... Arturze, przyjacielu, nie będziesz miał łatwo! :-)

To jest jak gdyby jedna para kaloszy...

Druga to blog!

Chyba adekwatnie do poziomu sportowego rośnie poziom pisarski naszych blogerów! Można rozkoszować się różnymi stylami a niektórzy zdołali wypracować nawet własne maniery pisarskie!

Kunsztowne sformułowania językowe, oryginalne pomysły, słownictwo, którego znaczenia człowiek zaledwie się domyśla... :-)

Aż strach uderzyć w klawiaturę, strach o konfrontację z niezwykle lekkimi piórami! Niektórzy doszli już do takiej perfekcji, że w jednym zdaniu potrafią zamknąć tyle ironii, że człowiek może się w niej utopić! :-)))

Tak .... tak tu sobie rozważam, kombinuje a w zasadzie nosiłem się z zamiarem napisania o moich planach na kolejny sezon....! Chyba znowu przegiąłbym z obszernością tekstu... może kolejnym razem...

 

Borem i lasem....

 

I tak dla ,,okraszenia" tekstu, fotka z ostatniego maratonu... :-)

orders email_52133-000201-mpo14_02_mz_20141012_122445

 

O autorze

"Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą" Fiodor Dostojewski
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (16)

Bogusław Pergoł 2014-12-30 07:36:21

Myśli kilka... dają do myślenia i .... do zabrania się za porządny trening :-). Rok 2015 już za chwilę :-).

Matka Polka Triathlonistka / Ania Jóźwiak 2014-12-30 06:36:42

Arku - przecież ja wiem, że to z sympatii : ). I absolutnie oddaje moje podejście.
A w takim gronie czuję się fantastycznie :P

Arkadiusz Cichecki 2014-12-29 21:29:47

Aniu, w gwoli ścisłości... Nie użyłem ,,leszczy" czy ,,luzaków" jakoś złośliwie aczkolwiek nie brzmi to może ładnie. Mamy przykłady sympatycznych ,,luzaków" u nas to np. Plati, ambasador Karolak, Ty :-))) ....... To kwestia osobistego zaopatrywania czy podejścia do tri...

Matka Polka Triathlonistka / Ania Jóźwiak 2014-12-29 20:20:48

Arku - cóż w kwestii "luzaków" i "leszczy" zawsze możesz na mnie liczyć :D
A, że w nowej kategorii pozamiatasz - nie ulega najmniejszej watpliwosci :)

Arkadiusz Cichecki 2014-12-29 17:22:40

Albin i Michał ale mi cukrujecie! A co do wątku poruszonego przez Michala, wygląda na to, że w Polsce jest na razie odwrotnie! Przy rozmowach kwalifikacyjnych dostaje się dodatkowe bonusy za maratony, triathlony.... Wiadomo, my zawsze w tyle... :-)

MKB 2014-12-29 12:03:20

Arek jak sądzę byłby wysoko w każdej AG. Co za talent...;) Poziom faktycznie rośnie. Coraz większa świadomość do tego dostępności do trenerów, sprzętu itd.
Na marginesie: W Danii istnieje już pojęcie 'carbon bike complex', który zastąpił tzw. 'BMW complex'. Każdy 'dorosły' 'ma potrzebę' udowodnienia coś sobie i innym przez ukończenie IM (najlepiej, jak łatwo się domyśleć, w Kopenhadze!). Oczywiście sprawa jest bardziej zawiła, bo podobno wykazano już spadek efektywności w pracy itd. Jak tak czytam Wasze wpisy drodzy blogerzy w kwiecie wieku...w Polsce czeka Was ta sama dyskusja, a może problem już się pojawił?

albinp 2014-12-29 08:55:30

Czyli Arek podniesie poziom w kolejnej AG :)

Arkadiusz Cichecki 2014-12-27 09:45:14

Przesadzacie z tym miesniakiem! :-P Andrzeju, niestety wazylem się bez roweru :-) Marcinie, dzięki za rade, zaczynam ostrożnie od 30 min. Co do Artura masz racje! Prywatnie straszy mnie, że na rowerze mnie zmiecie! Lubie ten jego lwi pazur.... :-) Bidula zapomina, że już nie będę w jego AG! Co wcale nie przeszkadza żebym zloil mu skórę! Niech nabierze szacunku do siwych włosów! Jak nie to go Mazim poszczuje... :-)))

Marcin Stajszczyk 2014-12-26 18:49:56

Wiadomość podprogowa od Artura... za to podskocze Ci na rowerze;))) A tak poważnie to Arek wie, że nikt mu w jego AG nie podskoczy ale będziemy musieli czytać te asekuracyjne teksty typu "Istnieje nadzieja, że przez kolejne lata coś tam uda się nadrobić" przez kolejne m-ce;))) A tak jeszcze poważniej to wznawiajac teraz bieganie musisz bardzo uważać, kontuzja rozwinęła sie przy wadze 6 kg mniejszej, teraz nawet przy mniejszym obciążeniu treningowym obciążenie dla mięśni i sciegien jest znacznie większe. Ja przez ostatnie dwa tyg 1 kg do przodu, wcześniejsze 4 tyg diety psu w.... ;)))

Andrzej Kozlowski 2014-12-26 18:38:56

76kg ???? Dlaczego wazysz sie razem z rowerem ????
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test