brett sutton
Home Blogi "Gentlemen, this is a football"

"Gentlemen, this is a football"

Styczeń 02, 2015 6 Komentarze Triathlon Marek Strześniewski

W USA sport jest ważnym punktem odniesienia w każdej sferze życia. Na terminologię sportową czy celne powiedzenia gwiazd sportu można natrafić wszędzie.

 

Szczególne znaczenie ma oczywiście Święta Trójca z przyrostkiem –ball: baseball, basketball i football. Wśród największych ikon tego ostatniego sportu jest niewątpliwie Vince Lombardi. Jego nazwiskiem nazwano najważniejsze trofeum, czyli Super Bowl.

 

Wśród powodów do chwały można wymienić fakt, że był jednym z najbardziej utytułowanych trenerów footballu amerykańskiego. W latach 1959-67 poprowadził zespół Green Bay Packers do 5 tytułów mistrzowskich. Był pierwszym trenerem o tak zwanym pochodzeniu etnicznym (innym niż WASP), który odnosił znaczące sukcesy w NFL.

 

Jego dziadkowie z obu stron urodzili się we Włoszech, a on sam urodził się w Brooklynie, co też nie było okolicznością sprzyjającą.

 

Jest także autorem wielu wnikliwych przemyśleń i celnych powiedzeń. Internet jest pełen jego sentencji o cenie zwycięstwa, roli treningu, pokonywaniu słabości i tym podobny. Tematyka bliska sercu każdego sportowca.

 

Mnie utkwiło w pamięci coś innego. Otóż na początku każdego sezonu, na pierwszym spotkaniu rozpoczynającym obóz treningowy Vince Lombardi stawał przed swoimi zawodnikami. Byli to kilkukrotni mistrzowie świata, najlepsi z najlepszych, wśród nich pięciu zawodników, którzy trafili później do Hall of Fame. Stał przed nimi z jajowatą piłką i mówił:

 

"Gentlemen, this is a football".

 

"Panowie, to jest piłka". Bo nie ważne jak doświadczonym jesteś zawodnikiem, ile razy wygrałeś Super Bowl, ani jak wysoki masz kontrakt.

Na początku sezonu wszyscy wracamy do podstaw – "back to basics".

 

Doświadczenie się przydaje, ale aby odnieść sukces musisz pracować nad fundamentami. Dlatego każdy sezon zaczynamy od "tlenu". Jesienią lub zimą wracamy na basen, aby ćwiczyć technikę. Poprawiać drobne elementy, które prawidłowo wykonywane pozwolą uniknąć kontuzji i/lub odejmą parę minut na mecie. To dlatego siedzimy na trenażerze i kręcimy jedną nogą. I dlatego pracujemy nad kadencją i pozycją w biegu.

 

Bardzo mi odpowiada filozofia treningu wyrażona w przytoczonym zdaniu.

 

Lubię też czytać na naszym portalu wypowiedzi zawodników, którzy trenują od wielu lat i odnoszą sukcesy. Których wyniki są dowodem rozwoju.

Oni najczęściej mówią "ja to robię tak – spróbuj, może i u ciebie się to sprawdzi".

 

Ale irytują mnie stwierdzenia tych, którzy chcą na siłę przekonać do swoich racji. Niby zabierają głos w dyskusji, ale tak naprawdę, to tę dyskusję chcą uciąć. „Moja droga jest najlepsza, bo ja ją wybrałem" . Często nie mają (jeszcze) wyników na potwierdzenie swoich metod treningowych.

 

Dzielmy się doświadczeniem. Piszmy o swoich błędach, aby inni mogli ich uniknąć. Ale nie odmawiajmy innym prawa do eksperymentowania.

O autorze

Profesjonalny amator z lekką nadwagą szukający równowagi między siłami napędu a oporu. Najwyżej sklasyfikowany przez IRONMAN/WTC zawodnik w Polsce w kat. wiekowej w latach 2012 - 2015. IRONMAN Silver All World Athlete 2016
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (6)

Marek Strześniewski 2015-01-03 10:41:55

@Paweł, ja w trakcie golenia rozciągam golenie, a w trakcie jedzenia mieśnie brzucha :)

Pawel Chalacis 2015-01-02 21:46:52

Chyba jedyna osoba, która może powiedzieć "rób tak bo ja mam racje" to Brett Sutton. A i też nie zawsze, bo ostatnio mu najlepiej nie idzie.

Rozmawiałem swego czasu z Chrissie Wellington, która powiedziała bardzo mądre zdanie:
- zawsze planuj trening w kontekście swojego życia. Jeden age grouper może robić w każdy piątek 100km na rowerze przez zimę, ale Ty możesz akurat wtedy pracować. Mówiła też, że trening to 24 godziny dziennie i podczas mycia zębów możesz rozciągać uda ;).

albinp 2015-01-02 19:15:35

Dzięki Marku :) Jak będę powtarzał "this is a football", to taką się na pewno stanie ;) A ja wrócę do podstaw :)

Marek Strześniewski 2015-01-02 15:31:22

@albinp - podobną kształtem ale do rugby kupisz w każdym sklepie sportowym :). @Kuba - dzięki.

Jakub Masiuk 2015-01-02 14:36:19

Powiem tylko tak. brawo! Bardzo ważne spostrzeżenie uczmy się na własnych błędach i dzielmy się nimi aby inni mogli przemyśleć i zastanowić się czy aby ich nie powielamy.

albinp 2015-01-02 14:33:02

Słusznie!
Koniecznie muszę skądś skombinować taką jajowatą piłkę... ;)
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test