brett sutton
Home Blogi Krotko o 'postepach'

Krotko o 'postepach'

Marzec 18, 2015 19 Komentarze Triathlon Andrzej Stepien

Mialem juz gotowy wpis o tym jak chcialbym podsumowac moje pierwsze miesiace przygotowania do 1/2 IM w Gdyni ale musze zaczac od tego ze chwilowo caly moj misterny plan drugiej fazy przygotowan bedzie musial poczekac bo stluklem zebro i chce mu dac kilka dni odpoczac. Kontuzja bardziej denerwujaca niz bolesna ale plany trzeba bedzie lekko zmienic. Kiedys jednak przeczytalem ze 'facet powinien rozrozniac dwa rodzaje bolu- taki ktory wymaga medycznej opieki i taki o ktorym lepiej nie wspominac bo robi sobie wstydu',  ten nie wymaga wiec wroce do przygotowan do triathlonu bo o kontuzjach jest juz na AT wystarczajaco.

 

 

Zanim zaczne sie tlumaczyc i wymadrzac oto wyniki tego co osiagnalem do konca lutego (rower to 99% trenazer):

 

progress

 

Mimo ze oczywiscie chcialbym zeby liczby wygladaly nieco inaczej nie ma sensu ich tu falszowac bo prawda i tak wyjdzie na jaw podczas zawodow. Kilka jednak rzeczy chcialbym opisac. Po pierwsze musze przyznac ze Triathlon to niezla lekcja pokory- 'szkicujac' co chcialbym w 2015 osiagnac bylem swiadomy ze jestem nowy i zajmie mi kilka lat dotarcie do etapu kiedy wyniki bede poprawial jednak musze powiedziec ze nabralem jeszcze wiekszego szacunku dla wszystkich tych ktorzy godza zycie prywante i zawodowe z triathlonem. Zaczynam tez chyba rozumiec dlaczego meta triathlonu moze byc przyjemniejsza niz meta maratonu.

 

Po drugie zrozumialem jak trudno jest planowac cos co robi sie po raz pierwszy, o ile w pracy statystyki, prawodpodobienstwo itd maja sporo sensu, wyciaganie srednich z cudzych wynikow w sporcie jest jak znane powiedzenie 'wychodze z psem na spacer, srednio mamy po 3 nogi'. O ile bieganie przyszlo mi w pakiecie przez wytrwalosc od lat, z bieganiem i plywaniem wiele razy musialem zmieniac program bo za szybkie tempo lub za duzy dystans.

 

Po trzecie jednak zauwazylem ze triathlon to przyjemnosc z biegania pomnozona przez 3. Widze ogromne postepy na rowerze (chociaz narazie jeszcze nie zmierzone) i bardzo poprawilem technike w plywaniu. Nauczylem sie wstawac rano i zaczynac dzien od swiezego powietrza ale przede wszystkim planowac i organizowac swoj czas. Gotuje z 3 dniowym wyprzedzeniem, zamienilem kawe na wyciag z jeczmienia, dodalem do swojej codziennosci soki wyciskane z owocow i warzyw a cale moje cialo w zyciu nie bylo chyba jeszcze tak sprawne.

 

Jak sie to przelozy na wyniki dowiemy sie na zawodach ale jedno jest pewne- czuje sie wspaniale i chyba dzieki temu zarazam triathlonem kolejnych ludzi. Zobaczymy jak szybko uda mi sie wrocic do treningow ale zamierzam na poczatku kwietnia zrobic duathlon wiec postaram sie zamiescic wyniki, sam jestem ciekawe wyniku zwlaszcza roweru bo jemu poswiecilem najwiecej czasu.

 

 

PS- Tylko zeby uspokoic wszystkich ktorzy zastanawiaja sie jak mozna stluc zebro podczas treningu do triathlonu ;):

 

snowboard

O autorze

Maratończyk amator, w Triathlonie nowy ale zakochany od pierwszego startu.
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (19)

Andrzej Stepien 2015-03-19 17:11:12

@Artur- skrzywienie zawodowe, jakos w finansach tez czesto wychodzi ze plan jest duzo lepszy niz rzeczywistosc :D. A tak powaznie to jak bede mial czas chcialbym z ciekawosci porownac takie same dane z innych wysciogo IM na swiecie bo moze mi sie wydaje ale mysle ze mamy w Polsce niezly poziom. Liczac srednia z Londynskiego Maratonu na przyklad beda ja zanizac wszyscy przebrani za Spidermana, ludzie biegnacy z psami itd. Wyglada biorocy udzial w triathlonie biora to na powaznie co jest oczywiscie super. @Kuba- jaki by ten moj rower nie byl zdecydowane 'NIE' dla draftingu :).

Jakub Masiuk 2015-03-19 15:23:31

oczywiście mówię o Twoich przewidywaniach i analizie z zeszłego roku wyników z Gdynii

Jakub Masiuk 2015-03-19 15:23:02

Aha i nie brałbym czasu z roweru na poważnie, w tym roku już tak dobre mogą nie być .....

Artur Pupka 2015-03-19 13:58:56

Andrzej, pierwszych 50 osob z Twojej AgG trenuje 15-25h/tyg...

Artur Pupka 2015-03-19 13:51:38

Szczerze?! To z tego treningu te czasy (i min, i max) sa ...imponujace! Ale trzymam kciuki:)

Andrzej Stepien 2015-03-19 12:16:24

Ja tez chcialbym zeby bylo wiecej :). Planujac Gdynie w zeszlym roku zakladalem takie czasy- Plywanie (Min 38m, Max 32m), Rower (Min 2:43h, Max 2:26h), Bieg (Min 2h, Max 1:40). Wzialem to wyciagajac srednia dla mojej grupy wiekowej (Min) i srednia pierwszych 50 osob z mojej grupy wiekowej (Max) z wynikow w HTG 2014. Plan najbardziej realny mial byc gdzies miedzy tymi dwoma, ale jak narazie wyglada ze nawet to moje Min bedzie wyzwaniem. Wszystko to jednak narazie teoria, najwazniejsze dla mnie to sprobowac, w Triathlonie dopiero zaczynam ale dla samego treningu juz wiem ze warto :). @Boguslaw- dokladnie, zegar tyka :).

Grzegorz Kędzior 2015-03-19 11:30:46

Zgadzam się że dystans na trenażerze nie jest miarodajny... Ale czasowo tez nie jest tego jakoś mega dużo -średnio wychodzi 1,5 h na tydzień... Ofc wszystko zalezy od tego jaki jest cel na Gdynie :-)

Bogusław Pergoł 2015-03-19 11:11:32

Trenuj, Andrzej, trenuj, bo Gdynia się zbliża :-).

Andrzej Stepien 2015-03-19 11:10:50

Zgadzam sie, gdybym mial jedna rzecz poprawic w treningu na trenazerze to wczesniej kupilbym licznik kadencji (uzywam dopiero od marca). Z bieganiem ja tez bylem bardzo zadowolony, to byl bardziej bieg charytatywny ale na 11 tys ludzi zajalem 192 miejsce (http://winterrunseries.co.uk/results-archive/2015/cancer-research-uk-london-winter-run/all-results) wiec mysle ze jak sie robi cos latami to ciezko to zepsuc w kilka miesiecy; teraz niecierpliwie czekam az osiagne taki komfort we wszystkich 3 dyscyplinach :).

Łukasz Górnicki 2015-03-19 10:53:20

Dokładnie trenażer można ustawić tak że 45 km/h nie sprawia trudności lub tak że 20 km/h wyciska ostatnie poty.
A czas spędzony na trenażerze na pewno jest bezcenny w zimowo jesiennych przygotowaniach.
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test