brett sutton
Home Blogi Przetrenowanie-jak go unikać?

Przetrenowanie-jak go unikać?

Kwiecień 23, 2015 9 Komentarze Triathlon Krzysztof Dominikowski aka Dajmond

Witam Koleżanki i Kolegów!

jako,że wiele z obecnych na blogu osób,jest tutaj niezłą wyrocznią wiedzy nt treningów,postanowiłem podzielić się swoimi spostrzeżeniami i oczywiście chciałbym poznać opinie innych,na temat przetrenowania. a dokładnie-jak go uniknąć? osobiscie trenuję od dobrych 15 lat regularnie,najpierw była kulturystyka amatorska,od 2011 roku zaczęło się bieganie w maratonach,a od 2013 wkroczył triathlon. wszystko było fajnie,dopóki nie dopadła mnie dopadła mnie ambicja i naprawdę zacząłem intensywnie trenować żelazną dyscyplinę. gdy zaczynałem w 2013, z niezłą bazą biegową,to moje treningi nie przekraczały 6-7h tygodniowo. sam byłem swoim trenerem i tak doszedłem do 1 sezonu,gdzie wystartowałem na 2 ćwiartkach. ambicje obudziły się we mnie już po 1 starcie w Poznaniu,gdy w debiucie zaliczyłem 184 miejsce. pomyśłałem,że gdybym miał trenera,to byłoby jeszcze lepiej,bo jak na debiutanta,to rower mam mega mocny,mimo,że była to zwykła kolarzówka. pomysł z trenerem uruchomiłem już od sierpnia 2014 i 2 start w Mrągowie dał mi 29m. w open. pływanie poprawiłem o 2min,a bieg o ok 7min i to w kilka tygodni. potem powrót na trasy maratonów i 3:18 na mecie we Wrocławiu.wtedy się chyba zaczeło i uwierzyłem,że ojciec 2 dzieci,mąż i poniekąd lekki pracocholik,może wszystko. zacząłem trenować po 10-15h/tydzień. wstaję często o 4.40 rano i biegam jakieś masakryczne kilometrowe interwały 3x2km po 3:30-3:40/km,po pracy jade na basen a do snu trenuje core. w piatki,gdy przylece do Polski(pracuje w Niemczech),robie najcięższy trening-przeważnie długi,intensywny rower plus mocne pływanie/zakładka.w weekend raczę swój organizm długimi wybieganiami lub ,jak czas pozwala,uciekam na wypad z lokalnymi kolarzami(60-100km). nie mam nadwagi,jestem wysportowany,na nic nie choruję,dbam o dietę,a mimo to,co miesiać dopada mnie jakaś drobna,męcząca infekcja. myślę,że to forma obrony mojego organizmu,bo trening w układzie 3 tyg mocno i 1 tydzień regeneracyjny,chyba mi nie do końca służy. oczywiście jeszcze trochę eksperymantuję z trenerem i dobieramy obciążenia,ale mój trening,nawet,gdy nie jest długi,jest intensywny. pisząc obecnie ten blog,jestem już 3 dzień na "chorobowym od treningów" i tylko pracuję,jem i śpię,bo nawet lekki powrót do treningów pogarsza mój obecny stan-bóle mięśni,gardła,wysokie tetno. wiem,że jeszcze dzień lub 2 na pewno będę musiał się regenerować. pytanie mam więc-jak Wy radzicie sobie z treningiem,by się nie przetrenować?co robicie w ramach dni przeznaczonych na regenerację?ja robie saune,masaż sportowy i odwiedzam rehabilitanta,jak i obciążenia schodzą do max 7-8h treningu,bez większych akcentów z 3 zakresu. dziękuję za wszystkie odpowiedzi i do zobaczenia w Sierakowie na ćwiartce!

O autorze

Sportowiec-amator,ale z dużymi ambicjami, pozytywnie zainfekowany w 2013 roku triathlonem. dzielę czas miedzy rodzinę,pracę w Europie i radosne trenowanie.
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (9)

Arkadiusz Cichecki 2015-04-23 19:32:04

Nie probuje przekonać Cię domojego makrocyklu.... sporo się różnimy, mam 55 lat! W zasadzie sam sobie odpowiedziałeś - intensywny tryb życia.....

Artur Pupka 2015-04-23 19:11:08

Blyskawicznie wyciagniete wnioski:))))

Dajmond80 2015-04-23 18:20:18

oj Panie Arturze jest prawie non stop tak in tensywnie I dopiero teraz zauważam gdzie leży przyczyna.mianowicie,że trzeba zwolnić,bo człowiek dużo lata samolotami w tygodniu,pracuje z obcokrajowcami,co meczy takze,bo polskiego języka ni w ząb, na dodatek mało śpi w domu,bo dzieci małe I trzeba się nimi zająć. zawsze też lubiałem mocno trenować I takich akcentów w ciągu 5 dni treningowych mam średnio 2-3 a czesto wypadają mi,wliczając w to core lub inne ćwiczenia uzupełniajace,3 sesje w ciągu dnia. dotychczas byłem zwolennikiem teorii,że lepiej zmęczyć się na treningach ,niż człapać do mety. życie jednak pokazuje,że plany warto weryfikować,jak I samo podejście. trenera swojego nie skreślam,bo to nie PZPN I współpracę ocenię po nieco dłuższym czasie,jak 1-1,5 roku. na tą chwilę wyniki są bardzo dobre-nigdy tak szybko nie biegałem. sztuka będzie polegała na tym,by znaleźć tą granicę,by przejść na luźniejsze treningi I zrobić to jeszcze w okresie,gdy będę mógł liczyć na kompensację formy. pomysł 2 tyg tyrki plus 1 luzu brzmi kusząco I rozważę to z trenerem.

Artur Pupka 2015-04-23 14:27:51

Jesli jest caly czas taka intensywnosc (przez caly rok) to regeneracja raczej nic nie pomoze....

Arkadiusz Cichecki 2015-04-23 13:30:35

Z cyklu ,,moim zdaniem".... Dość mało danych.... 15 h to nie jest objętościowo jakoś wyjątkowo dużo, rzekłbym dla ambitnego amatora umiarkowanie.... wszystko zależy jak wyglądają Twoje mocne akcenty w tyg i ile ich jest.... Oprócz co trzeciego tyg regeneracyjnego musisz w tygodniu mieć kilka treningów luźniejszych..... To tak z grubsza... Osobiście przeszedłem ostatnio na mikrocykl dwa tyg tyrki i jeden luźniejszy.... Zobaczymy co z tego wyniknie.....

Artur Pupka 2015-04-23 13:25:49

Tomasz ma racje. Plan indywidualny. Pod dana osobe. Jego prace, samopoczucie, zdrowie, dyspozycje dnia,wiek. Jest niewielu takich trenerow. Mysle,ze takie podejscie jak B. Suttona jest rzadkoscia:)

Tomasz Kacymirow 2015-04-23 10:03:05

Zatem powodzenia i życzę wspaniałych wyników. O przetrenowaniu napisano wiele ale moim zdaniem sprowadza się to do słuchania i szanowania swojego organizmu w podejściu indywidualnym. Żadne metody 3/1 czy 6/9 przeplatane masażem i sauną stosowane mechanicznie bez uwzglednienia chociażby obciążenia pracą czy obowiązkami zawodowymi sportowca amatora nie zapobiegną.

Dajmond80 2015-04-23 09:40:00

M35 to moja aktualna kategoria wiekowa i na pewno nie jest to emerytura,nawet dla sportowca amatora ;-)

Tomasz Kacymirow 2015-04-23 09:08:45

Jak wiadomo przetrenować się można w pracy, domu i w zagrodzie. Stąd m.in. problemy wypalenia zawodowego, Sport nie jest tu wyjątkiem więc przyczyny i środki zaradcze są podobne. Na pewno nie należy do tych ostatnich sauna. Spróbuj pracować 18 godzin na dobę przez dłuższy czas a 19 godzinę spedzać w saunie. Ciekaw jestem co z tego wyjdzie. Ja żeby się nie przetrenować wybrałem paradoksalnie triathlon bo sam w sobie stanowi duże wyzwanie. Dokładanie do tego żądzy mitycznego wyniku jest mi zbędne. Mam na myśli mityczny bo czy będę 180 czy 50 czy nawet 30 ( wyczynowy sport kończy się w okolicach 35 lat i nic się na to nie poradzi) nie ma to najmniejszego znaczenia jeśli miałoby to popsuc mi zdrowie i zniechęcić albo wręcz uniemożliwić robienie tego co sprawia mi przyjemność - czyli triathlon.
Jeśli się przetrenowałeś przy pomocy trenera to pierwszy poważny krok to zwolnij trenera :-)
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test