brett sutton
Home Blogi „Panie doktorze, czy ja będę normalnie chodził?"

„Panie doktorze, czy ja będę normalnie chodził?"

Październik 13, 2015 8 Komentarze Triathlon Maciej Stępień

Pamiętam dokładnie jak w czerwcu 2004 roku, leżąc na korytarzu szpitala na ul. Szaserów w Warszawie  zapytałem tak lekarza, który nastawiał mi złamaną nogę.

Kilka godzin wcześniej, podczas zajęć na poligonie w ramach integracji firmowej typowy korpoleniwiec ze sporą nadwagą próbował przeskoczyć wysoko zawieszoną belkę. Oczywiście z pomocą integrowanego zespołu...

Diagnoza była dla lekarza prosta: złamanie trójkostkowe goleni prawej ze zwichnięciem tylno -bocznym w stawie skokowo-goleniowym, czyli noga złamana w kostce. W trzech miejscach. Dla delikwenta to trochę wyrok i obciążenie na całe życie.

Leczenie : repozycja krwawa złamania z zespoleniem. Po ludzku: operacja, śruby, drut, płyty. Amen.

To pamiątkowe zdjęcie z 2004 r.:

 

 

Kiedy 2 lata temu, w sierpniu 2013 r. kupowałem w gdańskiej biegosferze pierwsze buty do bieganie poprosiłem o parę z największą amortyzacją jaką mieli. Sprzedali mi dobre buty, ale kiedy na moje opowieści o złamanej nodze Panowie w sklepie opowiadali, że ludzie z taką historią ortopedyczną biegają maratony, nie uwierzyłem.

Ja chciałem ukończyć jedne zawody triathlonowe. Tam trzeba było przebiec 10,55 km. To był szczyt marzeń, to było wbrew powszechnej opinii – „po takim złamaniu biegać ?" A jednak udało się. O tych zawodach był mój pierwszy wpis na tym blogu. Udało się przygotować, udało się przebiec. I oczywiście chciało się więcej. Były więc kolejne ćwiartki, były biegi na 10km, półmaraton, half ironman-y. Ale M-A-R-A-T-O-N ?!

Kończąc ostatni wpis na blogu wpisem „Pytanie nie brzmi „czy?", tylko „kiedy?" wiedziałem, że aby kiedyś ukończyć zawody na pełnym dystansie IRONMAN wypada pobiec maraton.

I pobiegłem! Tak, noga wytrzymała, choć nie jest zadowolona jak zresztą wszystkie inne części nóg. Nie, maraton to nie zdrowie, to nie rekreacja. To ekstremalny wysiłek i obciążenie. Długi bieg podczas zawodów potrafi być niebem, ale potrafi być też piekłem. Długie dystanse nie wybaczają błędów: braków w przygotowaniach, zbyt małej ilości picia, niedostatecznej ilości przyjętych węglowodanów, złego rozłożenia sił. W trakcie Herbalife Ironman 70.3 w Gdyni bieg był dla mnie piekłem. 16 PKO Poznań Maraton był niebem.

Było pięknie, było cudownie, były „ciary", był 'runners high' kiedy wbiegało się w grupy kibiców po 30 kilometrze. Wtedy jest się już w innym świecie. Zaczyna boleć, zaczyna się walka ze swoimi słabościami, to jest ten inny świat o istnieniu którego wiedzą Ci, którzy tam byli, a inni czytali o tym w książkach ;)

Wiem już, że to uzależnia.

Kiedy w okolicach 26 kilometra dogoniłem Bogusława, po wymianie uprzejmości zapytałem: „co biegniesz?"

- „3:20"

- „ja też!

Bogusław zapytał: „Przyspieszasz ? Który to Twój maraton?"

- „Pierwszy!"

- „to biegnij ;)"

Natychmiast przypomniały mi się dziesiątki przeczytanych artykułów o ty, że maraton zaczyna się po 30 km, o ścianie, o odcięciach i ... zwolniłem. Za moment mój osobisty punkt odżywczy -  support Tomka z hipotonikiem – to był ważny punkt w żywieniu na trasie (Tomek dzięki za wsparcie!)

Czarna koszulka Bogusława z Biegu Westerplatte zaczęła się powolutku oddalać. Bogusław – gratulacje za Twój świetny wynik!

Bogusława nie dogoniłem ale plan zrealizowałem z nawiązką!

 

Miało być poniżej 3:30 – oficjalnie.

Po cichu mierzone w 3:20 w negativ split – jak się uda przyspieszyć to super, jak nie, to będzie zapas do realizacji planu podstawowego.

Czas netto: 3:16:13. Udało się przyspieszyć ;)

Jeszcze  nigdy nie pasowało mi to hasło tak bardzo jak wczoraj:

 

NIE MA NIE MOGĘ !

Komentarze (8)

Artur Pupka 2015-10-15 17:55:35

Nooooo, rewelacja! Imponujace!

Marek Strześniewski 2015-10-15 07:31:05

No - pięknie! Czuje się w tym mnóstwo pozytywnych emocji. A wynik - palce lizac! Gratuluję.

Bogna B. 2015-10-15 07:05:19

Świetny debiut maratoński, gratulacje!

Sebastian Witek 2015-10-15 04:26:38

Gratulacje!!!

Marcin Stajszczyk 2015-10-14 15:04:57

Terminator... zdjęcie nie kłamie;))) Gratuluje!

Plati's TriWay 2015-10-14 07:47:39

Gratulacje !!!

Bogusław Pergoł 2015-10-14 06:50:08

Maciej - wielkie gratulacje. Jestem naprawdę pod wrażeniem jak szybko mnie gonisz :-). Widzę, że jesteś mocno zmotywowany i obawiam się, że w przyszłym sezonie to ja będę oglądał Twoje plecy. Przynajmniej w triathlonie. Ale zobaczymy jeszcze jak to będzie :-). Piękny wynik! Szczególnie, że to był Twój debiut!

Jakub Masiuk 2015-10-13 17:53:46

Gratulacje świetny wynik w debiucie teraz czekamy na opis po IM
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test