brett sutton
Home Blogi Światło w tunelu!

Światło w tunelu!

Listopad 02, 2015 43 Komentarze Triathlon Arkadiusz Cichecki

Sezon dobiegł końca. Nic ciekawego się nie dzieje. Czasami tylko nasz Nadbloger wyprodukuje jakąś perełkę, która swoim światłem urozmaica szarość dnia, dodaje kolorytu i wzbudza mega rechot :-)  Nie o tym jednak świetle chciałem pisać.

Przyznaje się publicznie, że popadłem w jakiś dziwny marazm, stan bliski nihilizmowi egzystencjonalnemu czy innemu czortowi.... No nic, nic kurna się nie chce! Liczyłem, że całkowita przerwa wywoła jakiś głód treningowy! Za cholerę! Powoli zaczynam wdrażać się w treningi i próbuje odnaleźć w tym radość, będącą kluczem do wszystkiego.... Niestety, najlepiej wychodzi mi robienie masy! Jakie było ostatnio moje zdziwienie, kiedy z uwagi na jakąś okoliczność musiałem wbić się w garniach, próbuje dopiąć spodnie a tu brakuje ok 5 cm! Tragedia Posejdona i Tytanica  wzięte zusammen do kupy! :-)

Kolejne deklaracje typu ,,od tego poniedziałku" zawodziły. Nawet zapisanie się już na IM (ME Challenge Poznań 2016)   nie dało oczekiwanych rezultatów! Czyżby po trzech latach pierwsze syndromy wypalenia?! Podczas gdy tak kombinowałem na wszystkie strony jak się zmotywować przychodzi korespondencja od Andrzeja Kozłowskiego a w niej rozważanie o możliwości kolejnego startu w Suszu!!! Rewelacja, myślę sobie! Iron dziadki War odsłona druga!!! Jest szansa znowu nacieszyć się moim Guru! Nawet niech stłucze mnie na kwaśne jabłko! Dla takich chwil warto trenować! Zyskałem nową motywacje... To jest światło o którym wspomniałem w nagłówku. Jest tylko małe ,,ale'' – chłop się waha! Zmotywujcie go, proszę....!!!  :-))



Tumiwisizm 

leniwiec

O autorze

"Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą" Fiodor Dostojewski
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (43)

Tomasz Kacymirow 2015-11-06 13:45:05

Piotr cieszę się niezmiernie. Widać że Germańska medycyna szybciej działa!! Mam nadzieję się nie zgłosić do Ciebie po wskazówki co najmnej do 75 roku życia a potem i tak będę popylał na zawodach na wózku więc rozcięgno nie będzię się liczyło. No ale jak możesz to nie pal tej receptury na ozdrowienie i zachowaj dla potrzebujących.
W sumie to jak widzę dopiero odpowiedni stymulant odkrywa zagadki sukcesów Trimaniaków a cała ta mainstreamowa wiedza przekazywana na forum AT jest dla nieuświadomionej konkurencji.
Za chwilę się okaże że Panowie ochoczo suplementują się TriViagrą a ćwiczenia na core polegają na balansowaniu na rozchwianych odnóżach przed partnerką życiową po powrocie z Trimprezy z kolegami.

Arkadiusz Cichecki 2015-11-06 12:56:28

Piotruś, to jedna z wielu opcji TriSutry ... :-))) Jaki bystry i dociekliwy zarazem!

Piotr Papierz 2015-11-06 12:42:00

@Tomcio, donosze ze rozciegno lepiej! gdybys byl ciekaw jak to zrobilem, to ci opisze na priv.
@Arcys, kurde nie wierzylem Markowi, ale na wlasne oczy i uszy sprawdzilem, no no, redaktor pelna geba. Male pytanko do twojego ostatniego wpisu, czy "core stability" z wdowa tez zaczynasz od tylu -:)))

Arkadiusz Cichecki 2015-11-06 12:23:34

Tomuś, zacznę od tyłu... Nie jestem pewien jakie przesłanie miał na myśli Andrzej w załączonym linku. Może - podstawa przygotowania to dobre nawodnienie? Co zaś się tyczy wdowy ,,na chodzie" to bardzo przydatna w ćwiczeniach dwójkowych core stability, jakże istotnych w naszym wieku... ;-)

Tomasz Kacymirow 2015-11-06 11:23:41

Arek czy mógłbys sprezyzować co masz na myśli pisząc "wdowa na chodzie" i jak to się wiąże z Twoimi przygotowaniami do następnego sezonu. Myślę że coś tak nowatorskiego mogłoby być przełomem dla wielu którzy doświadczają stagnacji w wynikach. Tym bardziej powinieneś się moim zdaniem odsłonić iż Twój konkurent Andrzej, krótkim acz dosadnym w wymowie wpisem -linkiem nawiązał zapewne do do swojej metody.

Andrzej Kozlowski 2015-11-06 10:25:06

https://www.youtube.com/watch?v=g9VJ9UUrnAE

Arkadiusz Cichecki 2015-11-06 08:57:57

Hehe... Gotowanie?! Nigdy, ewentualnie zupkę błyskawiczną! Ale gdyby zajdzie konieczność jakąś ,,na chodzie" wdowę przygarnąć to chętnie się podejmę... :-)

Marek Strześniewski 2015-11-06 08:31:10

Piotrek - wykrakałeś!! Jest już parcie na szkło!!
Kolega ArcyśMistrz wystąpił wczoraj w TeleExpresie jako obdarzony gołębim sercem obrońca psów bezdomnych, wdów i sierot. Przez sen (drzemka popołudniowa/regeneracyjna przed kolacją) usłyszałem "bohater z Aleksandrowa Udzkiego", otworzyłem jedno (widzące) oko - no i jest!! Sprawdziłem z delikwentem - potwierdził. Tak, że brakuje nam jeszcze tylko lekcji gotowania.

Arkadiusz Cichecki 2015-11-05 18:54:14

Piotruś Ty Brutusie....! Ale psalm żałobny ladny napisałeś! :-)) Mam nadzieje, że na wiosnę niczym Feniks z popiołów.... odpuszczę wlochate kociaki, znowu będziemy mogli się ścigać :-) A na razie tumiwisizm jak temu na fotce :-)))
Jarek Ty zawzieta Bestio! :-)))

Jarosław Swiniarski 2015-11-05 18:16:13

Arek, gratuluję skuteczności, przyjazd Andrzeja gwarantuje, że w Suszu znowu beda najszybsze w sezonie zawody w naszej AG. A poza tym niezła ściema z tym marazmem - prawie uwierzyłem, ze będziesz tak niedotrenowany, że będę mógł sie z Tobą pościgać ;) , na wszelki wypadek mały motywator - ja jeszcze startuję na oparach treningu, dwa tygodnie po Poznaniu całkiem fajny pólmaraton mi wyszedł i 11/11 chyba pobiegnę dyszkę w Gdyni i dopiero wtedy luz i badania starych kości :))))
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test