brett sutton
Home Blogi Milczenie owiec (cz.II)

Milczenie owiec (cz.II)

Listopad 28, 2015 25 Komentarze Triathlon Arkadiusz Cichecki

Mózg zaczyna lasować się od myślenia.... Do kogo mam jeszcze telefon?!

............................................................................................................................

Wiem! Apostoł blogu, weteran komentarzy, którego jedynym mankamentem były fiksujące kubki smakowe, nie dane mu było zaznać smaku prawdziwego zwycięstwa, jedynie słodko-gorzkie.

Zagaduje...

-Mnie akurat interesuje coś zupełnie innego, -pada lakoniczne stwierdzenie.- Ale co, konkretnie co?!-  W odpowiedzi słyszę trzask odkładanej słuchawki..

Rozgoryczony polewam następną szklankę Jasia Wędrowniczka i dodaje kilka kropli soku z buraka...

Doceniam powagę sytuacji. Strach paraliżuje umysł. Przecież dopiero wdrażam się w trening a ktoś, być może mój Agruper robi już pierwszą zakładkę i to z taką pasją!

Czas wytoczyć artylerię ekspercką! Tylko wykształciuch może pomóc! Dzwonię!

-Co?! Pierwsze zakładki, dopiero teraz ?! To żałosne, cienias jakiś, prędzej to ja zjem mu wątrobę! Poza tym wybacz ale właśnie pakujemy się na ósme w tym roku zgrupowanie w Alpach. W 2016 Król może być tylko jeden!-

Dochodzenie stanęło w miejscu.

Tonący brzytwy się chwyta. Trudno, okażę mojemu Guru swoją słabość! Wybieram nr... zaczynam coś przebąkiwać ... niby taka technika, satelity a tu problemy na łączach... Słyszę tylko: - Na Kona 2 godz, 2 min i 2 sekundy! Pamiętaj!-

A ten co znowu!? Ja mu o Hannibalu a on o różnicy czasu , masakra jakaś!

Rozgoryczenie trawi trzewia. Napięcie sięga zenitu!

Została ostatnia deska ratunku. Wyrocznia tri, człowiek orkiestra, miłośnik zwierząt, ten co te trzy małpy uwolnił. Nakreślam problem....

-Haha..., (zaśmiał sie dziko do telefonu) to Maciek. D, mój zagorzały konkubent! Maska dla kamuflażu, pewnie ze strachu abym nie mógł go rozszyfrować! Naiwniak, nie podejrzewa a ja zrobiłem go w konia, przeniosłem się do innej AG! Tam dopiero pokaże tym emerytom i innym mkonom kto rozdaje karty! Będzie, będzie zabawa, będzie sie działo....

Czyżby znowu eksperymentował w kuchni a może coś zielonego sfermentowało? Chyba za dużo dzisiaj minusów w tabeli. Zaraz, zaraz, czy ja usłyszałem konkubent? Hmm.... Aaa pieprzyć to wszystko!

Z czułością i niekłamanym żalem spojrzałem na Jasia Wędrowniczka, który zaczął powoli się filcować. Rozlałem resztki złocistego płynu, wkładki buraczanej zabrakło.. .

Powieki zaczęły ciążyć. W głowie mętlik i pytanie bez odpowiedzi. -Po co oni wszyscy do mnie dzwonili i po cholerę komuś taka maska na ryju?-

Morfeusz otulił kołderką drzemki....

Błogi stan barbarzyńsko przerwało mocne szarpniecie i podniesiony glos żony:

- Znów dzioba maczałeś, spaślaku! Z dwojga złego weź się lepiej za te durne treningi! Żebyś się nie zdziwił jak będziesz spocone tyłki tego berlińczyka i profesorka w sezonie oglądał!

 

wilk

 

Przydałby się jeszcze jakiś morał.... ale Jasiu puścił i wena śmignęła....

O autorze

"Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą" Fiodor Dostojewski
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (25)

Arkadiusz Cichecki 2015-12-01 07:52:23

Łukasz, zaraz poeta.... na usprawiedliwienie mam chorobę i gorączkę a w takim stanie można różne rzeczy popełnić.... O trzech rudych małpach słyszałem. Jeżeli będą tam hasła podobne do wspomnianego ,,profilu dżdżownicy" to z pewnością będę jednym z pierwszych nabywców :-)

Łukasz Grass 2015-12-01 07:44:26

Nie wiem, czy poeta słyszał, ale jest jeden taki, co chce kontynuować "Trzy mądre małpy". Myślał m.in. o tytule "Trzy rude małpy"... :-)

Arkadiusz Cichecki 2015-11-30 14:00:03

Marcin, Twoja potencjalna inwestycja wraz z konsumpcją w Suszu może okazać się bardzo interesująca... :-) Tylko czy w finale nie wyszli byśmy na wspomniane przez Ciebie stare barany?

Tomasz Kacymirow 2015-11-30 12:52:21

Tak czy owak kto by nie był z przodu niech za bardzo sobie nie bierze do "serca" sloganu "ogień z dupy", chyba że będzie się przy tym stosował do reguł podobnych jak przy wyprzedzaniu bez draftingu ;-)

Marcin Stajszczyk 2015-11-30 12:35:50

Arku, chyba w Ciebie zainwestuje buteleczkę, bo rozwijasz się jak dobra co najmniej pełnoletnia whisky;)
A propos tego kto i ile trenuje jesienią to powiem Ci, że znający swoją wartość spokojnie się roztrenowali, pobawili, pojedli, popili, przytyli a Ci co w strachu trenują pełną parą od września jak co rok;)))
A kończąc temat hanibala, wilków i owieczek... niechby chociaż owieczką być, bo może się okazać, że się jest tylko starym baranem;)))

Artur Pupka 2015-11-30 12:00:09

Haha, Tomek! Zaczepiam Cie...:) To chyba jednak Arek bedzie pokazywal na zawodach wszystkim swoja ...pupke:))))

Plati's TriWay 2015-11-30 09:14:54

hahaha !!! dobre Arku- triapostołowie :)))))

Arkadiusz Cichecki 2015-11-30 08:35:28

Jakub! Apostoł (gr. apostolos = wysłannik) – nazwa używana w AT najczęściej na określenie najbliższych uczniów Ojca Dyrektora nominowanych przez niego osobiście i „wysłanych” do głoszenia tri nauk. :-)

Tomasz Kacymirow 2015-11-30 08:32:46

Człowiek się stara łagodzić język dyskursu a tu od razu chcą go pozywać !!!! :) Wydawało mi się że użyłem łagodnieszego określenia na to co Arek miałby oglądać w sezonie. Ale cóż wszystko jakoś stanęło teraz na głowie żeby nie powiedzieć na łbie, mózgownicy, pale, bani, czerepie czy glacy ........

Jakub Masiuk 2015-11-30 08:23:58

Arku - apostoł, skąd takie porównanie? No i nigdy nie rzuciłbym słuchawką ;-)
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test