brett sutton
Home Blogi Żabko, Żabciu, Żabuniu

Żabko, Żabciu, Żabuniu

Grudzień 16, 2015 5 Komentarze Triathlon Piotr Papierz

„Dobra jest siła w mięśniach
– lepszy rozum w głowie.
O tej to właśnie prawdzie
niech bajka opowie..."

 

Koło basenu, Z wieczora,

kraulisci wkoło biegały, I na żab(karz)y czuwały

Skoro który wypływał, Kamieniem w łeb obrywał.

Jeden z nich, śmielszej natury, Wystawiwszy łeb do góry, Rzekł: «Chłopcy, przestańcie, bo się źle bawicie!

Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie"

 

 

Żaba ujrzała wołu, Co wzrostem sięgał olbrzyma. Mogąc co do wielkości z jajem iść po społu, Zazdrością podniecona, pręży się, nadyma, By dorównać zwierzęciu, męczy się usilnie. «Siostro — mówi — zważaj pilnie: Czy dosyć? Mówże! Czym mu dorównała?» «Nie.» — «A teraz?» — «Bynajmniej.» — «Czym dość już nabrzękła?» «O, jeszcze ci daleko!» I gadzina mała Tak się nadęła, że pękła

 

 

 

U stóp góry żyjąc w bagnie,

Żaba, gdy wiosna rozwija pąkowie –

wyżej się przenieść zapragnie;

znajdzie kącik cienisty w zacisznym parowie,

pod krzaczkiem między trawki wystawi swą daczę,

alić się krótko cieszyła nią Żaba.

Nastało lato, skwar i prysła laba

(Natura miewa okresy wypaczeń),

raj żabi stał się tak dokładnie suchy,

że nóg nie mocząc, łażą po nim muchy.

„Bogowie! – Żaba w norce modli się i wzdycha –

gdy nie chcecie mojej zguby,

zalejcie wodą te wzgórza po czuby

i niech już nigdy odtąd nie wysycha!"

Tak lamentując bez wytchnienia,

przyganiać pocznie Jowiszowi,

że brak mu logiki, sumienia...

„O nierozumna! – Jowisz jej odpowie

(był widać w dobrym humorze) –

jak ci na brednie te kwaknięć nie szkoda!

Przez to, że wyschła w twoim bajorze woda,

mam topić ludzkość? Złaź do błocka, stworze!"

 

 

Pewna żaba

Była słaba

Więc przychodzi do doktora I powiada, że jest chora.

Doktor włożył okulary, Bo już był cokolwiek stary,

Potem ją dokładnie zbadał, No, i wreszcie tak powiada:

"Pani zanadto się poci,

Niech pani unika wilgoci,

Niech pani się czasem nie kąpie,

Niech pani nie siada przy pompie,

Niech pani deszczu unika,

Niech pani nie pływa w strumykach,

Niech pani wody nie pija,

Niech pani kałuże omija,

Niech pani nie myje sie z rana,

Niech pani, pani kochana,

Na siebie chucha i dmucha,

Bo pani musi być sucha!"

Wraca żaba od doktora,

Myśli sobie: "Jestem chora,

A doktora chora słucha,

Mam być sucha - będę sucha!"

Leczyła się żaba, leczyła,

Suszyła się długo, suszyła,

Aż wyschła tak, że po troszku

Została z niej garstka proszku.

A doktor drapie się w ucho:

"Nie uszło jej to na sucho!"

O autorze

po prostu WaTRIat
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (5)

albinp 2015-12-17 09:54:04

Ryby, żaby i raki
Raz wpadły na pomysł taki,
Żeby opuścić staw, siąść pod drzewem
I zacząć zarabiać śpiewem.
No, ale cóż, kiedy ryby
Śpiewały tylko na niby,
Żaby
Na aby-aby,
A rak
Byle jak.

Karp wydął żałośnie skrzele:
„Słuchajcie mnie przyjaciele,
Mam sposób zupełnie prosty -
Zacznijmy budować mosty!”
No, ale cóż, kiedy ryby
Budowały tylko na niby,
Żaby
Na aby-aby,
A rak
Byle jak.

Rak tedy rzecze: „Rodacy,
Musimy się wziąć do pracy,
Mam pomysł zupełnie nowy -
Zacznijmy kuć podkowy!”
No, ale cóż, kiedy ryby
Kuły tylko na niby,
Żaby
Na aby-aby,
A rak
Byle jak.

Odezwie się więc ropucha:
„Straszna u nas posucha,
Coś zróbmy, coś zaróbmy,
Trochę żywności kupmy!
Jest sposób, ja wam mówię,
Zacznijmy szyć obuwie!”
No, ale cóż, kiedy ryby
Szyły tylko na niby,
Żaby
Na aby-aby,
A rak
Byle jak.

Lin wreszcie tak powiada:
„Czeka nas tu zagłada,
Opuściliśmy staw przeciw prawu -
Musimy wrócić do stawu”.
I poszły. Lecz na ich szkodę
Ludzie spuścili wodę.
Ryby w płacz, reszta też, lecz czy łzami
Zapełni się staw? Zważcie sami,
Zwłaszcza że przecież ryby
Płakały tylko na niby,
Żaby
Na aby-aby,
A rak
Byle jak.

:)

Jan Brzechwa

Łukasz Grass 2015-12-16 20:11:38

Papierz na Papieża!

Artur Pupka 2015-12-16 20:09:54

To nasz Papierz...!

Tomasz Kacymirow 2015-12-16 17:22:40

Te Papieze so nieprzewidywalne. Raz ci encyklike walno, raz ci wiersza łupno.

Arkadiusz Cichecki 2015-12-16 12:34:01

(.......)
I szepce mu "mój mały książę
Jeżeli kiedyś zajdę w ciążę
Potomstwo mieć to w zyciu najważniejsza rzecz
Urodzę Tobie Piotro- żabki
Tak troche z Piotrka, trochę z żabki
Tak jedna tę,druga tę, pół na pół"....

Tak w życiu bywa, żabę kocha jeż
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test