brett sutton
Home Blogi Przygotowania do sezonu

Przygotowania do sezonu

Marzec 13, 2016 11 Komentarze Triathlon Andrzej Holub

Nowy sezon właśnie się rozpoczyna, dla niektórych będzie to kolejny, dla innych (między innymi dla mnie) debiutancki. Trudno mi uwierzyć, że na pomysł spróbowania swoich sił w triathlonie wpadłem dopiero pod koniec listopada, a tutaj już za kilka tygodni rozpoczynają się starty. No dobra do mojego pierwszego startu mam jeszcze trochę czasu, ale zbliża się nieuchronnie :) .

 

Po wysłuchaniu rad bardziej doświadczonych kolegów, między innymi z AT, na temat wyboru swojego najważniejszego startu w sezonie, oraz słusznych rekomendacji, aby pozostawić sobie trochę czasu na regeneracje przed maratonem w Berlinie, zdecydowałem, że mój start A będzie jednocześnie debiutem :) , nie tylko moim debiutem, ale także debiutem samej imprezy - 5150 Warsaw Triathlon.

 

Impreza odbywa się w centrum Warszawy, po raz pierwszy na licencji WTC (marka Iron Man), nie mogłem opuścić takiej okazji mimo, że dystans olimpijski nie do końca sprzyja debiutantom. Patrząc na dystans pływacki w tych zawodach mój pomysł na początku rodził pewne obawy - zarówno u mnie, jak i mojej rodziny, i znajomych. W końcu przepłynięcie 1,500 metrów dla kogoś kto "nauczył" się pływać w grudniu brzmi jak czyste szaleństwo. Ale tak naprawdę to przecież o to właśnie chodzi, o pokonywanie swoich słabości, wychodzenie poza strefę komfortu i robienie czegoś co jakiś czas temu wydawało się niemożliwe, robienie czegoś po raz pierwszy. Jeszcze w grudniu moim celem było przepłynięcie kraulem bez odpoczynku 100 metrów. Dzisiaj na początku marca 2016, już wiem, że jestem w stanie przepłynąć 1000 metrów bez odpoczynku, co dla mnie jest ogromnym sukcesem.

IMG 2415_1

 

Ciągle jeszcze pływam bardzo wolno, ale mimo wszystko widzę u siebie ogromny postęp. Teraz walczę o każdą sekundę poniżej 3 min/km, oczywiście przy pływaniu na dystansie powyżej kilometra. Każdy trening i kolejne litry wypitej wody z Warszawianki przybliżają mnie do tego celu :) .

 

Rower czeka na swoją pierwszą jazdę na zewnątrz. Od początku listopada aż do teraz kręciłem kilometry na rowerach stacjonarnych, teraz na szczęście pogoda się poprawia i można wyjść na powietrze. Mimo wszystko tutaj wiem, że zimę przepracowałem przyzwoicie i powinno być dobrze, a na pewno lepiej niż z pływaniem.

 

Biegania obawiam się najmniej, ponieważ dystans 10 km jest do pokonania na pewno praktycznie dla każdego, chociaż nie wiem jak to jest pokonywać 10 km, mając za sobą pływanie i rower, ale przekonam się już w czerwcu. Z drugiej strony 10 km biegnie się praktycznie na maksa bez większych kalkulacji, czy oszczędzania sił i mimo iż nie jest to długi dystans potrafi mocno zmęczyć.

 

Z niecierpliwością czekam na 12 czerwca i chociaż wiem, że przede mną jeszcze sporo pracy, jestem dobrej myśli i cieszę się, że będę miał okazję debiutować w Warszawie w pierwszej edycji 5150 Warsaw Triathlon.

(www.ebieganie.com)

Komentarze (11)

Andrzej Holub 2016-03-16 09:18:27

Dzięki za słowa otuchy. Nie poddaje się i walczę dalej... chwila prawdy w czerwcu :)

Bogna B. 2016-03-14 13:25:56

Grunt to iść do przodu. Pozytywne nastawienie też jest. Oby tak dalej. Powodzenia.

Adrian Kapusta 2016-03-14 11:26:05

Najważniejsza jest dobra zabawa. Niczego się nie obawiaj :) Przećwicz zakładki rower-bieg. Pomoże to w oswojeniu się z biegiem na zmęczonych nogach. Powodzenia!

Łukasz Górnicki 2016-03-14 11:19:44

Myślę, że Garmin faktycznie nie przewidział algorytmu na pływanie kraulem w tempie 3min/100m, ale nos do góry nie od razu Rzym zbudowano(albo jakoś tak) :-))

Andrzej Holub 2016-03-14 08:53:49

Dzięki Artur & Andrzej - zgadzam się co do pływania pod okiem fachowca. Na szczęście na zajęciach z Kuźnią Triathlonu mamy świetną trenerkę, która pilnuje techniki :)

@Kuba - tak całe 1000 metrów było kraulem mimo, że Garmin pokazuje styl zmienny. Myślę, że wnika to jeszcze trochę z mojej kulejącej techniki, albo z algorytmu Garmina który nie może pojąć, że można tak wolno płynąć kraulem :)

Andrzej Holub 2016-03-14 08:53:42

Dzięki Artur & Andrzej - zgadzam się co do pływania pod okiem fachowca. Na szczęście na zajęciach z Kuźnią Triathlonu mamy świetną trenerkę, która pilnuje techniki :)

@Kuba - tak całe 1000 metrów było kraulem mimo, że Garmin pokazuje styl zmienny. Myślę, że wnika to jeszcze trochę z mojej kulejącej techniki, albo z algorytmu Garmina który nie może pojąć, że można tak wolno płynąć kraulem :)

Andrzej Holub 2016-03-14 08:53:42

Dzięki Artur & Andrzej - zgadzam się co do pływania pod okiem fachowca. Na szczęście na zajęciach z Kuźnią Triathlonu mamy świetną trenerkę, która pilnuje techniki :)

@Kuba - tak całe 1000 metrów było kraulem mimo, że Garmin pokazuje styl zmienny. Myślę, że wnika to jeszcze trochę z mojej kulejącej techniki, albo z algorytmu Garmina który nie może pojąć, że można tak wolno płynąć kraulem :)

Arkadiusz Cichecki 2016-03-14 08:26:13

Kuba, jak to, nie czytałeś o wyższości ,,żabki" nad innymi stylami w tri? :-)))

Jakub Masiuk 2016-03-14 07:39:06

Ważne, że do przodu i że widzisz postępy. Rozumiem, że ten tysiąc przepłynąłeś samym kraulem ?

Andrzej Kozlowski 2016-03-13 22:28:29

Zycze powodzenie !!!
Plywaj , przynajmniej na poczatku pod okiem fachowca !!! Nawet kilka ,kilkanascie lekcji .
Czesto potrzeba pozniej kilku lat aby pozbyc sie zlych nawykow . Wiem to po sobie !
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test