brett sutton
Home Blogi Niezbędnik Świeżaka czyli sprawdzony zestaw.

Niezbędnik Świeżaka czyli sprawdzony zestaw.

Marzec 16, 2016 41 Komentarze Triathlon Marek Strześniewski

Na razie cicho i nieśmiało.... Z ukradka, zza rogu, zza lasu... Z dłuższym dniem, z cieplejszym słonkiem i młodą trawą. Z niższą wagą i z odważnymi planami.

Nadchodzi nowy sezon!!

 

Dla wielu będzie to pierwszy, a może drugi sezon. Starty zweryfikują in minus odważne zamierzenia i buńczuczne zapowiedzi z okresu przygotowawczego. Trzeba będzie to jakoś wyjaśnić, zracjonalizować.

Publikowany obok tekst Ojca Redaktora wybornie systematyzuje wymówki. Brak mu, niestety ,waloru praktycznego.Pozwoliłem sobie wypełnić dostrzeżoną lukę.

 

Z myślą o nowych koleżankach, a zwłaszcza kolegach, przygotowałem kilka sprawdzonych, profesjonalnych wymówek .

 

*"Wszelkie podobieństwa do wydarzeń znanych i osób powszechnie szanownych są przypadkowe i niezamierzone. W żadnej mierze nie było celem autora deprecjonowanie ich osiągnięć czy podważania osiągniętej pozycji w świecie triathlonu".

 

Pływanie

- zaspałem na start

- w czasie rozciągania naciągnąłem sobie mięsień

- była straszna pralka i ktoś ściągną mi okularki

 

pralka  

 

- jakiś żabkarz – patałach kopnął mnie w splot słoneczny, aż przed oczami zawirowały mi gwiazdy

- okularki zaparowały a potem zerwał się pasek

- zakazane było pływanie w piankach

- organizatorzy kazali mi zdjąć płetwy

- woda była mętna i nic nie widziałem

- było bardzo płytko. Zapadłem się w muł i nie mogłem się oswobodzić

- wpadłem w sieci rybackie i wyplatałem się dopiero w chłodni

- była wysoka fala utrudniająca nawigację. Kiedy wylazłem z tataraków, czołówka mi odpłynęła

- czepek był za mały i mnie uciskał

- czepek był za duży i nabierał wody. Zrobiło mi się wodogłowie

- pierwszy raz płynąłem w tej piance i strasznie mnie obcierała

- za mocno posmarowałem się oliwką i pianka zsunęła mi się z ciała przy nawrocie

- zrobiłem kilometr więcej, bo nie zauważyłem bojki nawrotowej

- nie mogłem złapać swojego rytmu ani melodii


Rower

- nie mogłem znaleźć roweru

- zapomniałem zdjąć piankę w T1

- jechałem z zaciśniętym hamulcem

- za słabo napompowałem koła

- nie wziąłem numeru (ewentualnie: czipa) z T1 i musiałem wrócić

- za mocno napompowałem koła i walnęła mi guma

- nie miałem pompki

- za mocno wskoczyłem na siodełko i się urwało. Całą trasę jechałem na stojaka


bike


- trasa była źle oznakowana

- zapomniałem bidonów

- zapomniałem wlać izo do bidonów

- straciłem bidony na wybojach

- zapomniałem butów kolarskich. Musiałem buty biegowe przymocować taśmą klejącą


tama klejca


- był straszny wiatr czołowy

- strasznie wiało z boku

- nie było wiatru i się przegrzałem

- były diabelskie podjazdy

- zjazdy były kręte

- padał deszcz i były kałuże

- nawaliło odżywianie. Kilogram krakowskiej na połówkę to stanowczo za mało


Bieg

- zapomniałem zdjąć kask

- pobiegłem w butach kolarski

- ubierałem się po ciemku, bo nie chciałem budzić rodziny. Zamiast startówki tri- założyłem strój plażowy żony. Strasznie mnie dusił i był w poniżającym kolorze madżenta z pistacją.

- nie piłem i się odwodniłem

- za ostro zacząłem i zagotowała mi adrenalina

- za dużo piłem, nie zakąszałem i się porzygałem

- jadłem niesprawdzone żele i mnie pogoniło

- odnowiła mi się kontuzja

- bałem się, że odnowi mi się kontuzja

- byłem zaskoczony, że nie mam żadnej kontuzji. To mnie wybiło z rytmu

- złapała mnie kolka

- zapomniałem o finiszu

- zegarek mi się wyładował/nie zalogował. Nie wiedziałem jak szybko biegnę

- zegarek mi się przestawił. Podawał tempo w minutach na milę. Kiedy się zorientowałem byłem już zajechany

- miałem nowe buty. Okazało się, że za małe

- miałem za dużą czapkę. Zsuwała mi się na oczy


running



Ogólne

- tydzień przed startem poszedłem z dziećmi do ZOO i nie zrobiłem kluczowego treningu

- zapomniałem o taperingu

- trener mnie zajechał, jego program zrobiłem w 2 dni a potem okazało się, że to było na tydzień

- robiłem za duże objętości przed zawodami

- robiłem za małe objętości przed zawodami

- szkoda, że nie mogłem pojechałem na obóz kondycyjny

- w nocy przed startem wypłukało mi minerały

- w hotelu nie było śniadania. Całe zawody leciałem na jednym hot dogu ze stacji benzynowej

- łapały mnie skurcze

- muszę popracować nad zakładkami

- byłem za wolny w strefach zmian. Niepotrzebnie wziąłem miskę, wiadro do mycia nóg. I dwa ręczniki


mycie ng


Zachęcam doświadczonych kolegów do dzielenia się sprawdzonymi wymówkami. Przyniosą one bardziej praktyczne korzyści niż kopiowane treningów.

O autorze

Profesjonalny amator z lekką nadwagą szukający równowagi między siłami napędu a oporu. Najwyżej sklasyfikowany przez IRONMAN/WTC zawodnik w Polsce w kat. wiekowej w latach 2012 - 2015. IRONMAN Silver All World Athlete 2016
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (41)

Marek Strześniewski 2016-03-21 09:27:28

Marcin&Andrzej, czuję się pokrzepiony i wzmocniony w swoich poglądach mając Wasze poparcie:)

Andrzej Kozlowski 2016-03-19 11:43:48

Marcinie , powiem dokladniej to co Ty , mysle chciales powiedziec i posluze sie popularmym tu u nas powiedzeniem :
" Be nice to people on your way up because you'll meet them on your way down" -. Wilson Mizner :-))
Lukaszu , zycze oczywiscie tylko i wylacznie "way up" :-) Zapraszam na IM Mont-Tremblant (21 08) , sa jeszcze wolne miejsca . :-)

Marcin Stajszczyk 2016-03-19 11:14:57

Swoją drogą Naczelny widzący jak na dłoni wpływy nowych idei na innych, a nawet posuwający sie do gróźb w stylu "jeszcze Pan zadzwoni" w celu zablokowania wolności wypowiedzi... to jest dopiero dobra zmiana;))) czyżby to wpływ nowych szefów i nowych kolegów po fachu z nowej ramówki onetu?;))) ja cos czuje, ze mamy tu do czynienia z próbą zmieniania historii i wykreślenia z niej roli wielu redaktorów AT poprzez ostentacyjne ich ignorowanie i publiczne napuszczanie jednych na drugich, tych samych, którzy pracowali przez lata na chwale AT, co przyczyniło sie do niewątpliwego sukcesu Naczelnego i umożliwiło objęcie funkcji Naczelnego w lepszym świecie;))) A jak wiadomo idąc w gore trzeba balast przeszłości z pleców zrzucić... Ojcze nie idź tą drogą!:)

Łukasz Grass 2016-03-19 09:47:46

A swoją drogą... powiem Wam tak od serca, że w sieci nie ma drugiego takiego miejsca, gdzie gromada wariatów tak fajnie ze sobą konwersuje. Love you! Dzięki!!!

Marek Strześniewski 2016-03-19 09:15:14

Fregata wojenna HMS "Lucas Grass" Królewskiej Marynarki o swoim powrócie do portu macierzystego poinformowała buntowników salwą z trzydziestu dział!!

Ale ja nie wymiękam. Jak major Sucharski przygotowuję moje Westerplatte do obrony!!

Łukasz Grass 2016-03-18 22:53:59

Panie Strześniewski, widzę tu wpływ obecnej władzy miłościwie nam panującej...jakieś teorie spiskowe, niechęć do inwestorów z zagranicy (szczególnie tej zagranicy za Odrą ;) bezpodstawne oskarżenia, wyciąganie wniosków na podstawie niewiadomego pochodzenia zdjęć. minister ON kompletnie jest OFF zamiast ON i naprawdę nie warto brać przykładu ;) A Business Insider? hmmm...jeszcze Pan zadzwoni i poprosi, żeby wykasować te dzisiejsze wpisy na AT! ;))))

Marek Strześniewski 2016-03-18 11:17:15

Widzisz Arku? A dziwiłeś się, kiedy ja obsypywałem doktora MS komplementami....Po prostu dusza człowiek!

Arkadiusz Cichecki 2016-03-18 11:00:09

Prawy człek z Ciebie Marcinie! Powiedziałbym nawet, że ludzki człowiek... :-)

Marcin Stajszczyk 2016-03-18 09:13:03

Arku, wybaczam:) Chociaż Ty i tak wiesz, że ja się nigdy nie gniewam, a przyjacielskie potyczki słowne tylko ubarwiają naszą szarą codzienność i jak ktoś napisał są integralną częścią bloga czy artykułu;)) A co do wysadzenia tri w Polsce od dołu przez Naczelnego poprzez zamykanie basenów to być może w nowej biznesowej odsłonie planuje przejęcie rynku i potem opisanie tego na nowym portalu a jak wiadomo najlepiej się przejmuje coś co upada;)))

Marek Strześniewski 2016-03-17 19:53:51

Kolega Jaworski świetnie wyłuskał z mojej wypowiedzi kolejną, znakomitą wymówkę, ale tak się przejął propagowanym wśród społeczeństwa zarzutem o niepublikowaniu, że swoją wypowiedź opublikował podwójnie. Brawo!
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test