brett sutton
Home Blogi Chcesz rozśmieszyć Pana Boga....

Chcesz rozśmieszyć Pana Boga....

Listopad 11, 2016 23 Komentarze Triathlon Anna Klekotko

... to powiedz mu swoich planach. O prawdziwości tego powiedzenia przekonałam się po wielokroć i częstokroć dość boleśnie. A mimo to wciąż brak mi pokory i ciągle planuje.... Nie inaczej było przez ostatnie 2 lata...

 

Początkowo w planie był solidny odpoczynek po długim sezonie 2014... i owszem, od grudnia 2014 coraz mniej przerywanego snu z powodu nocnych harców Najmłodszego w rodzinie, treningu nie za wiele, a co się wtedy dzieje? Po raz kolejny doskwiera kręgosłup, wraz z odwodnionymi krążkami, przepuklinami i ześlizgiem. Zamiast codziennie rzetelnie ćwiczyć w przerwach od siedzenie przy komputerze, sama sobie zaserwowałam zwolnienie lekarskie, rehabilitację i przymus leżenia. I jak tu trenować? Co to za odpoczynek?

 

Jak się troszkę ogarnęłam po problemach z kręgosłupem, miałam w planie ¼ IM w Gdańsku.... nawet nie wiem, kiedy zamknęli zapisy!!! Potem był plan na półmaraton w czerwcu... patrząc na ilość przebiegniętych wtedy kilometrów, szanse na start były bardziej niż blade....

 

I tak minął rok 2015, pod znakiem problemów ze zdrowiem i długich godzin spędzonych przed ekranem komputera, co oczywiście nie pozostało bez skutków ubocznych, gdyż tuż po rozpoczęciu roku 2016, ponownie dał o sobie znać kręgosłup i to w takim zakresie, jakiego jeszcze nigdy nie doświadczyłam. Kiedy już, już doszłam do siebie, zaczęłam planować jakieś małe starty, jakiś sprint czy ¼ IM, nie dość, że zapisy na sprint w Gdyni były już zamknięte, to niebawem okazało się, że w 2016 pojadę sobie na zawody... jedynie w roli kibica :)))

 

Ma to jednak swoją zaletę – powoli zaczynam czuć głód startów, gdyż na zakończenie 2014 miałam już pewien przesyt. Brakowało mi normalnego, spokojnego życia rodzinnego, a w nadmiarze miałam ciągłe myślenie gdzie tu upchnąć kolejny trening.... co więcej, jak Marcin Stajszczyk zwrócił uwagę pod jednym z postów taty („Mądrość życiowa popłaca! Niech młodsze osoby, którym często brakuje cierpliwości w wychodzeniu z kontuzji/choroby biorą przykład. Perspektywa często bywa złudna, wydaje się, że odpuszczając treningi nawet na kilka m-cy coś tracimy a życie często pokazuje, że możemy nawet zyskać. "), młodzież powinna nauczyć się pokory w startowaniu i wiedzieć, że nie da się jechać w każdym sezonie na maksa. Czasem trzeba trochę dłużej odpocząć. Okres ciąży i urlopu macierzyńskiego tak właśnie wspominam – jako budowanie bazy pod triathlon.

 

Reasumując, te i kolejne nauczki jakoś nie zniechęcają mnie do snucia dalszych planów, to znaczy: nauczyć się pokory i nie planować zbyt wiele.... a przede wszystkim działać w kierunku osiągania celów. W końcu to nie osiągnięcie celu, ale droga do niego jest najważniejsza!

O autorze

córka Jarka, żona Fabiana, mama Janka i Franka, na co dzień korpoludek, siedzący przed ekranem kompa na turkusowej piłce :)
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (23)

Anna Klekotko 2016-11-22 11:56:43

I dziękuję wszystkim za gratulacje i życzenia :)

Anna Klekotko 2016-11-22 11:55:39

@ Andrzej - tak właśnie było w 2014 - po 2 latach lekkich treningów w czasie ciązy i po porodzie, forma wystrzeliła w kosmos. Liczę, że kolejna przerwa równie dobrze wpłynie na kolejne wyniki :)

Andrzej Stepien 2016-11-16 14:09:25

Gratulacje ogromne i zdrowka! Czyli rosnie kolejne pokolenie bloggerow AT :)

Andrzej Stepien 2016-11-16 14:09:25

Gratulacje ogromne i zdrowka! Czyli rosnie kolejne pokolenie bloggerow AT :)

Jarosław Swiniarski 2016-11-16 13:55:14

:-))))))
Piotr, 2017 to dla mnie ostatni rok w tej kategorii i odwrotnie do Ciebie raczej się cieszę, że uwolnię się od Arka ;-)

Arkadiusz Cichecki 2016-11-16 13:31:27

Piotruś, tzn, że w końcu będziemy mogli potykać się na ubitej ziemi! Już Ci rzucam rękawiczkę! Na lance... ! Szykuj kobyłę!

Piotr Papierz 2016-11-16 13:14:38

@Jarek gratki i pozdro dla mamy!!!
@Arek, mamy tyle wspolnego, nie wiedzialem, a od przyszlego roku, bedziemy miec jeszcze wiecej.....w koncu wresczcie jestesmy w tej samej kategorii!

Tomasz Kacymirow 2016-11-16 12:04:45

Dużo zdrowia dla rodzinki!!!!

Arkadiusz Cichecki 2016-11-16 11:57:37

Brawo Ania, Brawo dziadek!!! Mnie też wyzywają od dziadka ale faktycznie jeszcze nim nie jestem.... leniwe te moje dzieciory... :-)

Jarosław Swiniarski 2016-11-16 11:23:14

Ania dzisiaj w nocy urodziła, mam drugiego wnuka :-)))) biedak jeszcze nie wie co go czeka :-))))
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test