brett sutton
Home Blogi S04E01 - Kilometry

S04E01 - Kilometry

Luty 19, 2017 6 Komentarze Triathlon Czekając na bieg

Liczą się kilometry. Żeby je robić. Ale dzisiaj było ciężko. Oddechowo super. Tętno - bajka. Tylko nogi ciężkie.


Trener mówił, żebym odpuścił długie dystanse w tym sezonie. Sam nie wiem. Może ma rację. Póki zostało trochę dynamiki może warto pościgać się na wyższych tętnach. Zobaczymy. Jeszcze o tym nie myślę. Bo teraz liczą się kilometry.


Na rowerze słucham audiobooka. "Moje Bieguny" Marka Kamińskiego. Fajna książka. I jest mi lepiej z nią. Razem idziemy na nasze bieguny. Bo chyba każdy ma swój. Dużo o tym myślę na trenażerze. Jedyny czas w ciągu dnia, kiedy mam na to czas. Nadzieja, prawda, szczęście, dobro. Próbuję to rozgryźć. Iść, szukać odpowiedzi. Może o to chodzi. Może to jest tak jak z formą. Szuka się jej całymi miesiącami, niekiedy latami, żeby tylko raz, na najważniejszych zawodach w życiu po prostu była.

Zdobyć złoto.


Może trzeba szukać odpowiedzi, myśli układać kilometrami, żeby w końcu coś zrozumieć. Feynman opisywał to kiedyś. Szukanie odpowiedzi to generalnie bardzo niekomfortowe uczucie. Pewnie dlatego tak mało osób szuka. Tak jak mało ludzi chodzi na bieguny. Te geograficzne i życiowe.


Czas się wylogować, bo jutro znowu trzeba robić kilometry.


Peary Sledge_Party_and_Flags_at_the_Pole

Robert Peary z kolegami na biegunie północnym (albo gdzieś niedaleko od niego).

O autorze

Bo po drugiej stronie zmęczenia czeka wiele dobrego.
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (6)

Łukasz Grass 2017-02-22 13:37:23

To prawda Andrzej Stępień - zimą każda motywacja jest na wagę złota, ale powiem Ci, że tyle razy próbowałem słuchać audiobooków, oglądać filmy, i jakoś.... nie mogę. Ucieka mi koncentracja na treningu, wkurzają mnie słuchawki w uszach ;)) ale wciąż do tego wracam. za każdym razem po godzinie narzekam, ale i tak do tego wracam. Fajny filozoficzny wpis "Czekając na bieg"

Dajmond80 2017-02-21 10:58:26

wg mnie i troche mniej metaforycznie,to liczy sie cza spedzony na treningu i jego jakość,a nie kilometry...

Czekając na bieg 2017-02-20 15:29:25

@Arek, Milena jest u boku swojego męża :(

@Kuba, kilometry zależą od tygodnia, a cel jest jeden - zwyciężyć w Gdyni! A plan minimum to złamać 5h w końcu:)

@Andrzej, "Moje Bieguny" pomagają się zmotywować. Serio. Polecam.

Arkadiusz Cichecki 2017-02-20 12:35:04

Pięknie! Tylko gdzie jest Milena?! :-)

Jakub Masiuk 2017-02-20 08:29:11

Czasami piękniejsze (ważniejsze) od samej mety jest podążanie do niej.
A tak a pro po to ile tych kilometrów pokonujesz w tygodniu i jaki cel na ten rok ?

Andrzej Stepien 2017-02-19 19:58:54

W zimie kazda motywacja jest na wage zlota a ta jest bardzo tematyczna :)
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test