brett sutton
Home Blogi Życiowy triathlon

Życiowy triathlon

Marzec 27, 2017 8 Komentarze Triathlon Maciej Król

Będąc dzieckiem marzyłem o byciu sportowcem. Niestety, poza dwuletnią przygodą z biegami przełajowymi w młodszych kategoriach wiekowych i kilkoma latami grania w piłkę nożną na poziomie A-klasy i okręgówki, nim nie byłem. Mam 22 lata i nadal z tyłu głowy siedzi mi marzenie o byciu sportowcem, chęć ponownego stanięcia na podium i poczucia tej adrenaliny, która towarzyszy sportowcom podczas zawodów.
 

W tym roku po felernej końcówce ostatniego biegowego sezonu zdecydowałem się zmienić dyscyplinę na triathlon i spróbować w przyszłości zostać Ironman'em, o którym filmiki w liceum oglądałem i mówiłem sobie, ale to jest super!

Tak z początkiem lutego wyszedłem z 'kolana biegacza', a moje życia zamieniło się w jeden wielki 'triathlon', gdzie trzema dyscyplinami są: trening, praca i studia; strefami zmian natomiast czas z najbliższymi i odpoczynek. Choć w tym roku dopiero zadebiutuje w Mietkowie na dystansie ¼ IM to mogę się domyślać, że podobnie jak w strefie zmian po trudnym pływaniu zawodnik czasem ma ochotę zostać tam i nie wsiadać na rower, tak i ja czasem mam ochotę zostać w domu, pobyć z najbliższymi i odpocząć zamiast iść na uczelnie po pracy. Trening to ta ulubiona dyscyplina z trzech, na którą się czeka i czuję, że jest się w niej naprawdę mocnym!
 

WEEK 5

Objętość z zeszłego tygodnia. Tydzień 5 z 16 zaplanowanych jako przygotowania do Triathlon Mietków.

 

Gdzie teraz jestem? Po nieregularnym bieganiu, głównie bazującym na mojej biegowej przeszłości, życiówki z ubiegłego roku wskazują, że 5km w 19:21, 10km w 42:20 i 21km w 1:33:38, jednak przebyta kontuzja ustawia mnie raczej w pozycji wyjściowej. Gdzie chcę być w tym roku? Przede wszystkim nie przedobrzyć i w zdrowiu i w jak najlepszej dyspozycji przetrenować pierwszy sezon z triathlonem, poznać specyfikę dyscypliny i jak najwięcej się nauczyć (po to też ten blog). :-)
 

Uczę się treningu triathlonowego; w ostatnich sześciu tygodniach byłem częściej na basenie niż przez całe swoje życie, zaczynam rozumieć, że objętość biegania jest mniejsza niż przy treningu biegowym; że jazda na rowerze do pracy i na studia to nie to samo co trening na rowerze. Brakuje trochę partnera treningowego lub chociaż znajomych co to też triathlonem zajarani po uszy (po to też ten blog). :-)
 

Przede mną długa droga, którą część z Was ma pewnie za sobą, część z Was zaczyna. Wszystkim Wam życzę powodzenia w tym sezonie i mam nadzieję do zobaczenia na zawodach triathlonowych!

O autorze

22 lata, triatlonista amator, student Politechniki Wrocławskiej i Software Engineer.
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (8)

Artur Pupka 2017-03-29 14:54:10

Brawo!!! I jest NOWY!:))) Ale z Jakubem sie nie zgodze:) Plywania nie odpuszczaj, wlasnie w kontekscie 1/4. Lekcewazenie lub nawet ograniczenie plywania ma swoje konsekwencje w dwoch pozostalych dziedzinach. Mysle,ze proporcje sa optymalne:) A patrnerow treningowych to najlepiej szukac w grupach treningowych. We Wrocku jest pare. Pozdrawiam Studenta:)))

Maciej Król 2017-03-29 09:37:56

@Jakub, myślę, że masz dużo racji z tym pływaniem w kontekście 1/4 IM. Po 8 tygodniu planuje zamienić jeden trening pływacki na rowerowy. Jestem sam sobie trenerem, także dzięki za wszelkie wskazówki. W tej chwili chciałem 'nadrobić' pływanie, a i na rower szosowy czekam, bo teraz robię 2/3 na spinningu resztę na MTB. ;-) No i biorę też pod uwagę, że w tym sezonie wpadnie jakaś olimpijka jeśli zapał i zdrowie dopisze.

@Arkadiusz, dzięki! :-)

Jakub Masiuk 2017-03-29 08:05:13

Maciek już przepadłeś, zamarzyłeś być Ironmanem, więc Mietków to tylko początek, prawdziwej drogi do celu. Powodzenia! Oby tylko zapał nie przepadł, no i zdrowie najważniejsze, więc dobrze kontroluj stan kolan no i rozciąganie i roller to bardzo dobry pomysł. A tak na marginesie, to odpuścił bym trochę pływania na rzecz roweru, bo biegu jest w sam raz, oczywiście wszystko w kontekście 1/4IM

Arkadiusz Cichecki 2017-03-28 12:57:24

Witamy w królestwie Trimordoru... roozkoszuj się treningiem stopniowo, nie napalaj sie.... Szybko o kontuzję w tej zabawie,... Krzysiek ma racje...

Maciej Król 2017-03-28 11:54:20

Zgodnie z przysłowiem 'Mądry Polak po szkodzie' dołączyłem do swojego treningu roller i rozciąganie, a na spokojnych wybieganiach biegam z głosem w głowie mojego byłego trenera, który gdy byłem młodzikiem na zawodach nie krzyczał: "Szybciej, mocniej!" tylko zawsze "Technika, prostuj się, ręce pracują!". I chyba to ten aspekt techniczny najwięcej daje, bo fizjoterapeuta stwierdził, że moja miednica jest inaczej ustawiona i jeśli podczas biegania jeszcze to pogłębiam to moje kolano będzie zawsze cierpieć. Także od tego sezonu przede wszystkim kładę nacisk na słuchanie organizmu. ;-)

Krzysztof Dominikowski aka Dajmond 2017-03-28 11:09:36

na pewno będzie życiówka w Mietkowie!;-) ja osobiscie bardzo lubię te zawody(mieszkam w Świdnicy,wiec też rzut beretem) i myślę,że bedziesz się dobrze bawił, bo przede wszystkim trzeba sie tym sportem bawić. a co do kolana,to ja 4 miesiace po artroskopii wykrecilem 1:33 w półmaratonie wazac prawie 87kg w 2013 roku,ale nie było to nic madrego. zadbaj o dobre rozciaganie i REGULARNIE" sprawdzaj stan kolana u dobrego rehabilitanta.potem stopniowo zwiekszaj obciażenia...

Maciej Król 2017-03-28 10:08:44

Dziękuję! Dokładnie tak. Jak miałem 18 lat biegłem swój pierwszy maraton (troche to było głupie mimo 3:42 na mecie), ale nawet dziś mogę opowiedzieć szczegół po szczególe jak wyglądał ten dzień. Mam nadzieję, że pierwszy triathlon również przyniesie mi takich samych doznań.

Andrzej Stepien 2017-03-28 09:35:09

Witamy na AT Maciek! Milo sie czyta takie wpisy - pierwszy triathlon zawsze bedzie 'tym pierwszym' ktory sie pamieta dlatego wedlug mnie najlepsza rada to po prostu sie tym cieszyc i dopoki jest zapal trenowac ile sie da. Powodzenia oczywiscie i trzymam kciuki za udany debiut.
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test