brett sutton
Home Blogi Przerwa

Przerwa

Maj 22, 2017 12 Komentarze Triathlon Andrzej Stepien

... To juz ostatnia prosta, przyspieszam ile moge, patrze na zegar i jest super, jeszcze kilka krokow i meta. Zwalniam biore na rece mojego syna i przekraczam mete- dycha w 36 min i 40 sekund... To niestety tylko piekny sen wysniony gdzies na kanapie w kilkunastominutowej przerwie kiedy maly terrorysta sie uciszy, jedyny rzeczywisty element to fakt ze naprawde od 6 tygodni jestem ojcem i sport niestety musi czekac.

 

Dlugo czekalem z kolejnym wpisem bo nie zamierzam pisac o dzieciach, a sam sobie postawilem warunek ze skoro nie mam talentu literackiego (dst + na maturze sto lat temu :)), zeby moc tutaj pisywac musze odrobic chociaz jeden tydzien gdzie wcisne wszystkie trzy dyscypliny. Wczorajsze 20 km na rowerze przypieczetowaly moj pierwszy w miare normalny powrot do treningu.

 

Powod zwloki to jak pewnie kazdy rodzic wie brak snu. Cale szczescie ze w tym roku nie wymyslilem czegos w stylu 1/2 IM bo chwilowo 10 km zrobione na kilku godzinach spania gdzies na kanapie kosztuje sporo wysilku i oczywiscie nie moge wymagac od swiata zeby sie zatrzymal bo ja nie mam teraz sily zajmowac sie dniem codziennym.

 

Wliczajac w to falszywe alarmy i koncowke ciazy zyje o minimalnym treningu (dochodzacym w porywach do 5km biegu na tydzien :)) juz od osimiu tygodni i mimo ze wydaje sie to wiecznoscia i chcialbym napisac jak bardzo cierpie to tak naprawde dostrzegam ogromne plusy tego calego zamieszania. Przerwa dala mi czas na myslenie i zdalem sobie sprawe ze juz nawet nie pamietam kiedy ostatnio moglem usiasc na kanapie nie czujac sie winnym ze nie biegam.

 

Nie zamierzam oczywiscie rzucic sportu ale troche przypomina mi to sytuacje kiedy w pracy wydaje mi sie ze wyjazd teraz na wakacje wszystko zepsuje wpadam w taki kolowrotek ze wizja popracowania troche w weekend wydaje sie rozwiazaniem wszystkich problemow. Kiedy w koncu przychodzi jakies wolne okazuje sie poza biurem istenieje zycie, firma nie tylko nie umarla nawet nie bardzo odczula ze mnie nie ma :).

 

Stopniowo wiec nadrobilem zaleglosci w ksiazkach, a kiedy maly potwor zasypia czasami udaje mi sie siegnac telefon i z YouTubem odrobic kursy ktore zawsze odkladalem na pozniej. Obdzwonilem cala rodzine, odpisalem do znajomych i generalnie czuje sie jakbym byl na dlugich wakacjach. Do tego wszystkiego moj plik Excela (ktorym z kilkma tu obecnymi sie podzielilem) sluzacy do planowania posilkow ewoluowal i teraz to baza danych SQL ze strona internetowa gdzie moge planowac jedzenie na caly tydzien.

 

Na to wszystko wspialem sie na nowe wyzyny treningu mentalnego i znalazlem nowe granice tego jak bardzo mozna byc zmeczonym i dalej funkcjonowac. Sportowo jak sie okazuje tez nie cofnalem sie do poczatku, oczywiscie serducho czuje ten brak snu i nie moge jeszcze szalec, ale wszystkie trzy dyscypliny to dalej przyjemnosc i nawet wiele dolegliwosci do ktorych sie przyzwyczailem zniknelo majac w koncu czas na regeneracje.

 

Podsumowujac wiec zaczynam po raz kolejny myslec ze powoli trzeba bedzie to wszystko usystematyzowac, chetnie schowalbym sie pod peleryne 'amatora' ale po tylu latach powinienem wiedziec ze dobrze zaplanowane roztrenowanie to wrecz koniecznosc. Trzeba bedzie poprzestawiac plany na ten rok, ale wszystko wskazuje na to ze zadnych zawodow kasowac nie bede.

 

firstBike

O autorze

Maratończyk amator, w Triathlonie nowy ale zakochany od pierwszego startu.
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (12)

Andrzej Stepien 2017-06-01 07:54:04

Dzieki wielkie :)

Andrzej Holub 2017-05-27 10:11:35

Andrzeju- cierpliwosci i wytrwalosci, bo to Ci sie teraz najbardzien pzyda przez nastepne kilka lat ;)

Andrzej Stepien 2017-05-25 01:54:29

Oczywiscie- do kat. 'matka' nie smialbym sie nawet porownywac :).

Małgorzata Rajczyba 2017-05-24 09:10:32

ojcowie i dziadkowie to mały "pikuś", przy tym co muszą matki i babki zrobić, aby "bawić' się w jakikolwiek sport ( a TRI to już w ogóle kosmos). Wiem co piszę.

Andrzej Stepien 2017-05-24 08:45:07

@Tomasz- dzieki wielkie, musze przyznac ze im wiecej komentarzy ojcow/dziadkow tym latwiej uwierzyc ze AG 'ojcowie' jest do przezycia :).

Tomasz Kacymirow 2017-05-23 16:50:58

Trzymam kciuki ! ( ojciec trójki i dziadek)

Andrzej Stepien 2017-05-23 15:40:30

Bede oczywiscie szukal a jak wyszlo odpowie pewnie za kilkanascie lat moj syn :)

Marek Strześniewski 2017-05-23 11:11:30

Szukaj balansu i równowagi we wszystkim co robisz...:)

Andrzej Stepien 2017-05-23 08:12:17

Dzieki ogromne- nie chcialem przeciagac w ta strone bo w koncu AT o sporcie nie o dzieciach ale ten maluch i jego Mama to najlepsze co mnie w zyciu spotkalo. Tak samo jak po maratonie wpada sie na ostatnie kilkaset metrow przed meta w tlumy kibicow czujac juz smak zwyciestwa tak samo z nim- dla jednego usmiechu jestem gotow calkiem rzucic sport i nie spac nigdy :). Dokladnie tak jak piszecie- to kwestia organizacji jak wszystko, ktos to ladnie powiedzial ze jak myslisz ze nie masz czasu na nic to znak zeby sobie dorzucic kilka zajec :).

Jakub Masiuk 2017-05-23 07:15:59

Małgosia i Arek mają rację, dzieci nadają sens, poczekaj jeszcze trochę jak zacznie mówić, będziesz padnięty a ono przyjdzie i powie:tato kocham Cię i wiesz, że to nie ściema. Tri uczy cierpliwości i planowania, poziom wyżej jest tri + małe dziecko. Dużo zależy od samozaparcia i chęcia osiągnięcia celu. No i najważniejsze poukładać wszystko z drugą połówką, sam nie dasz rady.
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test