brett sutton
Home Blogi Vabank

Vabank

Sierpnień 28, 2017 41 Komentarze Triathlon Arkadiusz Cichecki

Wprawdzie minęło już trochę czasu ale lepiej późno niż wcale, poza tym wypadałoby napisać coś na pożegnanie. Tak, tak, postanowiłem odpuścić triathlon ale o tym na zakończenie wpisu...

 

Szkoda, że Borówno-Bydgoszcz przeminęło praktycznie bez echa. Jedynie wywiad z Maćkiem Chmurą. Zawody choć do tej pory dość niszowe przyciągnęły chyba rangą MP wielu mocnych zawodników. Z ciekawości sięgnąłem wstecz, w 2010 r wygrał Michał Siejakowski z wynikiem 9.19.17 i jeszcze tylko czterem zawodnikom udało się zejść poniżej 10h. W tym roku sześciu zeszło poniżej 9h a kolejnych piętnastu poniżej 10 h!!! Jak to wszystko poszło, kolosalny skok!!!

Przepiękny pojedynek Lufta z Chmurą, który praktycznie ważył się do samego końca... a ja z trasy zdążyłem jeszcze podziwiać naszych Herosów, prawie ocierać się o nich.... Podziwiać lekki krok Maćka. Gigantyczny progres w tym roku zrobił a chłop ma już trochę lat na karku... Sorry Maćku... :-)

 

Co zaś się tyczy mojego udziału w tej imprezie to trochę na wariata mówiąc szczerze. Nieplanowany w tym roku IM, tydzień po olimpijce ...hehe... ale jak kończyć to z przytupem.

Po Samorin, które wypadło poniżej oczekiwań, zabrakło motywacji do treningu. A co może dać kopa?! Świadomość udziału w pełnym. I tak jak pisałem na fb ,, Kto raz zaliczył IM już wie, jest w tych zawodach wszystko, jakaś niewytłumaczalna magia, wzajemnie wykluczające się odczucia... To przekleństwo i radość zarazem, duma z upodleniem, heroizm i epicka walka z żywiołami, wodą, wiatrem, słońcem oraz ta najważniejsza, decydująca o Victorii -walka z samym sobą, ze swoimi słabościami i ograniczeniami. To bardzo dłuuugi wysiłek podczas którego przełamujesz kolejne kryzysy, musisz zaprzyjaźnić się z bólem, zarzekasz się, że już nigdy więcej a po przekroczeniu linii mety myślisz o następnym!"

Tak też było w Bydgoszczy.

Pływanie. Tak jak pisał Jarek, cztery pętle z wybiegnięciem na plażę i obiegnięciem bojki. W przeciwieństwie do Jarka średnio mi się to podobało, wybijało z rytmu a bieg  w wodzie dość meczący. Kolejny nur do wody sprawiał, że w wodzie odpoczywałem. Z pewnością taka forma atrakcyjna było dla kibiców.

Po ostatnich wpadkach na zawodach postanowiłem być skoncentrowany. Nawigacja super! Liczyłem kółka ale po ostatnim, wychodząc z wody i widząc zawodników, którzy robią kolejną rundę zwątpiłem! Dobrze policzyłem?! Kurna, zdublowałem maruderów! Wynik 1.06. Dla mnie bomba!

W T1 zimny kubeł na łeb! Pierwszy raz kara, żółta kartka i 1 min czekania za to, że nr startowy miałem na rowerze a nie w worku przy plaży... Ależ byłem niepocieszony delikatnie to ujmując...!

Rower 4 pętle a w każdej 4 ronda, 3 nawrotki 180 stopni i jeden dość długi i mocny podjazd, reszta płasko. Niestety, słabo jeżdżę technicznie a po ostatniej spektakularnej glebie na treningu nie przełamałem jeszcze leków... mało tego nie zdążyłem dać roweru do serwisu i pewnie lekko skrzywiony hak sprawiał, że przerzutki kiepsko wchodziły. Myślę, że w tym roku zasługuję na tytuł leszczaroweru jak nikt inny! Kilometrów też nie za dużo w kulosach to jazda na zaliczenie, bez emocji... w sumie monotonia. Do tego obawa przed ewentualną następną karą. Sędziowie byli aktywni, wolałem przepuszczać zawodników niż być podejrzany o trzymanie koła. Ożywiło się w momencie wjazdu na trasę tych z ½. Kolorowo i momentami dość egzotycznie jakbym to nazwał... Żałowałem, że nie miałem ze sobą telefonu, pewnie poświęciłbym trochę czasu na jakąś fotkę. Niewątpliwie miss foto ½ przyznałbym zawodniczce, która oprócz normalnego stroju sportowego, przez ramię na paseczku, miała przewieszoną damską, czerwoną torebkę!!! Serio!!! :-)

 

Wynik roweru najsłabszy z dotychczasowych trzech startów w pełnych – 5.36 ale niby z czego miałby być lepszy?

Bieg. Tu już masa przeżyć, zdarzeń śmiesznych i ciężkich ale nie chcę się rozpisywać i narażać waszej cierpliwości. Jedną tylko myślą muszę się podzielić a w zasadzie zgonić siebie publicznie za głupotę! Założenie biegu były 5.15-5.17/km, uważałem, ze jestem w stanie pobiec maraton w 3.45. Na tyle było w nogach. I co? Pierwsze km, gdzieś tak do 18-go w 5km/ min nie schodziło, nawet było poniżej... wiedziałem, że przyjdzie mi za to zapłacić, byłem tego pewien na 100% i co? Brnąłem w to g#wno! Co myślałem, że nagle w cudowny sposób dostanę skrzydeł? Ej tam! Więdłem jak kwiaty bez wody... Fakt, nie pomagała informacja od czujnej żonki, że drugi za mną Jaruś w bezpiecznej odległości. Ach, Żeby tak jak w Suszu w 2015, Andrzej Kozłowski pogonił kota. To były jedyne zawody w których dałem z siebie wszystko... to i wynik był dobry!

Meta i 10.37.11.

Nie udało wygrać się zakładu, że zrobię 10.30...hehe.. Wiszę Andrzejowi i Mkonowi. Oj, głupol ja! :-)

 

Chmurka

Z przesympatycznym Chmurką ;-)

 

Wygląda na to, że moja 5 letnia przygoda z tri dobiegła końca. Dojrzewałem do tej decyzji długo, ma ona wymiar, że tak się wyrażę wielowątkowy. Nie chcę zanudzać, bo w końcu kogo to może obchodzić.

Można powiedzieć, że w dużym stopniu zrealizowałem swoje ambicje sportowe... Czy czas na emeryturę sportową? Na pewno nie odpuszczę sportu, będzie miał po prostu inny wymiar.

Planuję w przyszłym roku 4-5 razy w tyg biegać i raz pływać. Czy wrócę po roku, nie wiem. Czy będzie mi tego brakowało, przekonam się. Paru znajomych, którzy zrezygnowali ceni sobie ten stan.

Z pewnością niczego nie żałuję. Przeżyłem sporo przygód, zapoznałem wielu wartościowych ludzi a niektórzy z nich stali się nawet przyjaciółmi. Poznałem smak zwycięstwa ale i różnych porażek, kilka razy otarłem się podczas jazdy na rowerze o poważne zagrożenia, które mogły skończyć się tragicznie... A! Schudłem 20 kg! :-)

 

Działo się! Oczywiście będę zaglądał na blog, pewnie nieraz coś skomentuję... chociaż sami widzicie to już nie to co kiedyś....

Tym co dotrwali do końca wpisu gratuluję! Mordki Wy moje....

Bajo

O autorze

"Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą" Fiodor Dostojewski
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (41)

Arkadiusz Cichecki 2017-09-06 04:58:49

Dzięki Maciek. Jak widzisz zaglądam, komentuje... Poza tym planuje biegać, może na ten temat coś wrzucę czasami aby pióro mi nie zesztywniało i aby stary łeb poćwiczyć.. ;-) Tak szybko mnie się nie pozbędziecie :-)

Maciej Stępień 2017-09-05 21:20:41

Arek,
dziękuję za wszystkie Twoje wpisy. ze strony Akademii i blogów jak Twój uczyłem się o triathlonie.
będzie Ciebie tutaj brakowało - jak wiele komentujących osób rónież liczę na Twój powrót!
do zobaczenia w 2019!

Arkadiusz Cichecki 2017-09-05 20:09:19

Bogus, na wiosnę pewnie Łódź. Jakby co to zapraszam, metę masz u mnie. Na jesień jeszcze nie mam pomysłu... może gdzieś za granicą... ? Tylko żeby zdrowie było...

Bogusław Pergoł 2017-09-05 19:53:44

No i fajnie, Arek. Pościgamy się na Maratonie. Masz już jakiś na celowniku? :-)

Arkadiusz Cichecki 2017-09-05 05:16:25

Fiu, fiu... z ogromną ciekawością będę wyczekiwal na to dzieło...


Łukasz Grass 2017-09-04 21:16:41

Arek... książka, którą dostaniesz ode mnie w prezencie, wszystko ci wyjaśni ;) w ostateczności Nadbloger poświadczy, co robiłem przez ostatnie kilka miesięcy niemal 24h ;) A z Tobą to jeszcze sobie pogadam... triathlon to nie jest coś takiego, co można sobie ot tak sobie zostawić ;) To, że ja na moment uciekłem, to nie znaczy, ze można brać ze mnie przykład ;)

Arkadiusz Cichecki 2017-09-04 18:52:42

Nie wierzę, Łukasz jednak czasami tu zagląda... :-) Swoją drogą ale porównanie... hehe...

Łukasz Grass 2017-09-04 17:27:50

Mam tylko nadzieję, cichą ;) , że będzie z Tobą jak z Markiem Jaskółką. Oficjalne ogłoszenie końca kariery i wielki powrót...

Arkadiusz Cichecki 2017-09-04 12:40:15

Andrzeju, trochę skoncentruje się na biegu jeżeli zdrowie pozwoli. Może w związku z tym tematem coś wrzucę... Tylko cały czas mam wrażenie, że to pisanie traci sens... Więź jednak pozostaje...

Andrzej Stepien 2017-09-04 11:33:49

No to sie porobilo, chwile czlowiek na wakajce wyjedzie i tyle zmian... Gratuluje dobrego zakonczenia i o ile egoistycznie bedzie mi brakowalo opisow zawodow to mysle ze przerwa to dobry pomysl, czasem po prostu jest potrzebna. Moze w takim razie wiecej teoretycznej aktywnosci na AT? :)
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test