brett sutton
Home Blogi mea culpa

mea culpa

Marzec 24, 2013 8 Komentarze Triathlon Arkadiusz Cichecki

Cóż mogę powiedzieć, cóż począć!? Zarzuciłem niesłusznie Łukaszowi niesłowność a sam dałem ciała! Bije się            w swoją cherlawą pierś i sypię łeb piaskiem! Moja wina, moja wina....  Niestety nie udało mi się dotrzeć na miejsce wyznaczonej rozgrzewki... Zdarza się. Mieliśmy małe przygody... W rezultacie udało się poświęcić na Naszą rozgrzewkę ,,całe" 15 min.

Początek doprawdy był zniechęcający! Ruszając o 6.15 w drogę termometr wskazywał -19º !!!

Nie wierzyłem własnym oczom! Różne myśli kłębiły się po głowie.... Cóż należało podjąć próbę! W sumie wypadło nieźle! 1.40 biorąc pod uwagę wiele czynników (min. krótki okres przygotowawczy, wiek, nadwagę itd) to dobry prognostyk przed Gdynią! Nieskromnie mówiąc jest potencjał!  :-))  Moi młodsi koledzy też zadowoleni z wyników i faktu udziału      w mega imprezie!

Wnioski:

1. Trenować, trenować...

2. Pozbywać się zbędnego balastu..

3. Nie chłapać dziobem.... :-)

A co do wspólnej rozgrzewki...mam nadzieję, że kiedyś się uda....

Pozdrawiam!

O autorze

"Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą" Fiodor Dostojewski
Zobacz inne wpisy tego autora

Komentarze (8)

arkadiusz cichecki 2013-03-27 18:37:36

,,Jakiś start w triathlonie"!? Karolina! Mam nadzieję, że już jesteś na liście startowej i walczymy w Gdyni! :-) I walczymy jest tu chyba właściwym słowem w kontekście o zaliczenie :-)
Pozdrawiam!

Karolina Markiewicz-Kuskowska 2013-03-27 17:52:55

No tak... Zgodze sie z Lydia... Wy Panowie tak troche trenujecie a potem wykrecacie takie wyniki w debiutach. Gratulacje! Ale ja tez musze przynac ze jestem zadowolona 1:54 jak na moje bieganie bez interwalow i wb2( jakos nie moglam tego robic w sniegu) to bardzo dobra wiadomosc ktora daje mi coraz wieksze nadzieje na jakis start w triathlonie...

Plati 2013-03-25 11:01:38

gratulacje, ładny czas :)

arkadiusz cichecki 2013-03-25 10:34:00

Mateusz! Euforia i satysfakcja to tylko pół prawdy! Dzisiaj czuję się jakby po mnie czołg przejechał.... :-)

Mateusz Petelski 2013-03-25 08:09:42

zazdroszczę wam tego półmaratonu, ja muszę czekać do swojego jeszcze 3 tygodnie :(

arkadiusz cichecki 2013-03-25 07:37:25

Lydia! Jeżeli znajdziesz czas i ochotę przeczytaj mój wpis ,,Pytania”. Trenuje 8-9 godzin tygodniowo gdyż jestem zwolennikiem małych kroczków. Czy ciężko ? Chyba adekwatnie do samopoczucia i aktualnych możliwości… Fakt ten warszawski półmaraton okazał się krokiem milowym, sam jestem zdziwiony. :-) Samopoczucie było dobre to rwałem… i nie ukrywam, że tak na jakieś 95\%. Gdyby nie konieczność wiązania sznurówki pewnie byłoby poniżej 1.40. Ale dobrze jest! Twój wynik zwłaszcza, że na rezerwie imponujący! Gratuluje!!!
Łukasz! Połechtałeś moją próżność wpasowując mnie w tak szacowne grono. Nawiasem gdybym był posłem albo eurodeputowanym ( czytaj dużo czasu) za rok zrobiłbym te 1.30. :-)
A jak chcesz poprawić swój wynik w następnym maratonie warszawskim załatwię Ci koszulkę ,,Widzew Pany”
Pozdrawiam :-)

Lydia 2013-03-24 21:28:24

gratuluje wyniku!! i Ciagle sie zastanaiwam czy kazdy mężczyzna zawsze mówi że trenuje ot tak sobie ,żeby potem pochwalić się wynikiem?? Bo cholerka mało kto się przyznaje,że cieżko trenuje;P. bUUU ja też asekuracyjnie pwiedzialam ze zaczne od tempa 5:30 /km a wyszlo szybciej:) )na mecie lekkie zdziwinie bo niby mam pusometr z gps ale nie umiem go obsluiwac.... Chyba jstem tradycjonalistka i wezme nastepnym razem zwykl ystoper. Ostatecznie wyszlo na mecie 1:43:07 z duża rezerwa w nogach.:))). I Wiecie co??? nie ma nic bardziej mobilizujacego jak rodzinna rywalizacjia z bratem .... teraz czekam na siostre , ktora mi dowali wynikiem na mecie:)

Łukasz Grass 2013-03-24 21:01:00

Wybaczam...:-) za to 1.40 na mecie :-) brawo! Jak wy to robicie? Stuhr, Dowbor, Cichecki, Olejniczak (1.31.28)....trenujecie poważnie od kilku, kilkunastu miesięcy i takie czasy? Brawo!
Zaloguj się aby komentować

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test