Bracia Brownlee przed własną publicznością, czyli WTS w Londynie

2
6
Najważniejszym wydarzeniem tego weekendu w Polsce będą z całą pewnością zawody w Sierakowie z mistrzostwami Polski na dystansie połowy Ironmana,m będziemy jeszcze na początku tygodnia pisać. Ale w niedzielę oczy całego triathlonowego świata skierowane będą na Londyn, gdzie odbędzie się kolejna edycja ITU WTS. Tym razem zawodnicy będą ścigać się na dystansie sprinterskim w londyńskim Hyde Parku, gdzie w 2012 roku miała miejsce rywalizacja triathlonistów w ramach Igrzysk Olimpijskich, oraz Wielki Finał ITU WTS 2013. Sprint jest coraz bardziej promowany przez ITU, liczba zawodów na tym dystansie zwiększa się co roku w kalendarzu WTS. Ma to być sposób na przyciągnięcie coraz większej liczby kibiców, zarówno na trasy zawodów jak i przed telewizory i ekrany komputerów. 
Wśród pań ciekawie zapowiada się pojedynek Gwen Jorgensen i Non Stanford. Pierwsza z nich ma na koncie już 9 zwycięstw w cyklu WTS i pozostaje niepokonana w tym sezonie. Druga dobrze wspomina Wielki Finał w tym miejscu w 2013 roku, gdzie pewnie zwyciężyła, zapewniając sobie tytuł mistrzowski w klasyfikacji generalnej. Niestety był to jej ostatni wyścig, po którym nastąpiła dwuletnia przerwa (powróciła dopiero dwa tygodnie temu w Jokohamie). Gwen od tego czasu weszła na zupełnie inny poziom, Non wydaje się jeszcze nie być w optymalnej formie, lecz rodzi się nam zalążek jakiejkolwiek bezpośredniej rywalizacji w absolutnie zdominowanej przez Amerykankę stawce kobiet. Polskę reprezentować będzie Agnieszka Jerzyk.
Wśród panów z powodu nieobecności Javiera Gomeza numer jeden nosić będzie wicelider rankingu – Mario Mola. Hiszpan świetnie radzi sobie na dystansie sprinterskim, lecz tym razem będzie mu bardzo trudno wspiąć się na najwyższy stopień podium. Przed własną publicznością po raz pierwszy w tym sezonie wystąpią razem bracia Brownlee. Dotychczas, w 2015 roku na starcie widywaliśmy tylko jednego z nich. Początek sezonu należał do Jonathana, w dwóch ostatnich edycjach występował Alistair. Pasmo sukcesów z początku sezonu młodszego z braci i sportowa złość, jaką widać było na twarzy mistrza olimpijskiego gdy przegrywał finisz z Gomezem w Jokohamie będzie niezwykle silną motywacją, wspieraną dodatkowo przez kibiców zgromadzonych na trasie, których liczbę szacuje się na około 50 tysięcy, a do kibicowania zachęcają sami bracia Brownlee:

Faworyci do niedzielnej dekoracji są dość pewni, lecz w takich sytuacjach los potrafi spłatać niejednego figla. Richard  Murray, Vincent Louis, Fernando Alarza bezlitośnie wykorzystają każde potknięcie rywali.

2 KOMENTARZE

  1. To co Jonathan zrobił dzisaj z resztą elity to kosmos.
    Parafrazując jednego z pismaków- odjechał na biegu jak Pendolino Pomorzaninowi:)). Po prostu Messi ITU.
    Wiem co mówię, widziałem na własne oczy. ps no i Johnatan mi pomachał;)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here