Buty CLOUDRUNNER ON – test

4

Kiedy biega się bardzo dobrze? Gdy powraca się po kontuzji i czuje się niedosyt biegania. Kiedy biega się najlepiej? Oczywiście jak dostanie się nowe buty, zwłaszcza takie, których nie ma prawie nikt. Niedawno otworzyłem przesyłkę z butami, o których wcześniej NIC nie słyszałem. Buty CLOUDRUNNER (C RUNNER ULTRAM 41), zwane również „ON”, pochodzą z pomysłu szwajcarskich specjalistów z Zurychu. Jednym z przedstawicieli firmy jest triathlonista Olivier Bernhard, który odnosił liczne sportowe sukcesy w swojej 10-letniej karierze (trzykrotny mistrz świata, zwycięzca 6 zawodów na dystansie Ironman). W Polsce ambasadorem ON jest lekkoatleta Marcin Urbaś. Firma chwali się, że jej buty są wyjątkowe. Czym zatem CLOUDRUNNER mogą zaskoczyć użytkowników oraz inne firmy, które latami wyrobiły sobie opinię „najlepszych butów biegowych”? Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy zgłębić się w charakter i technologię, która ma zapewnić nowej marce milionowe rzesze zwolenników. Prototyp buta przetestowali między innymi: Gikuni Ndungu z Kenii (rekord życiowy: 2:08:33, Dublin w 2011), Ironman Scott Neyedli z Wielkiej Brytanii oraz legenda maratonu, Tegla Loroupe z Kenii. Wszyscy zanotowali poprawę w swoich wynikach!

Obejrzyjmy film i w skrócie dowiedzmy się więcej o firmie, która historie powstania swoich butów opisuje w kilku rozdziałach.

http://www.youtube.com/watch?v=JwsxCXIWTHA

 

Powód wynalezienia buta:
Miliony osób na świecie uprawia bieganie. Wielu z nich, wcześniej czy później, dozna urazów i kontuzji związanych z obciążeniem mięśni i stawów, wynikających ze styczności stopy z podłożem. Może dojść do sytuacji, kiedy bieganie nie będzie przyjemnością, ale bólem. Problemem zajął się jeden ze szwajcarskich inżynierów, który stwierdził, że stopa biegacza narażona jest na dwie siły:  uderzenie pionowe i poziome (tzw. impakt). Badając oba, okazało się, że to właśnie siły działające poziomo powodują najwięcej uszkodzeń dla mięśni, stawów, wiązadeł i ścięgien. Co więcej, podobno większość butów dla biegaczy „pochłania” jedynie pionowy impakt. Stąd pomysł na buty, które miały dawać efekt miękkości, niczym przy bieganiu na piasku. I tak powstał charakterystyczny element na podeszwie buta: gumowe poduszki pokrywające większość część podeszwy. Ich zadaniem jest absorpcja szoku (tak zwany system Wavestep), spowodowanego zarówno pionowym jak i poziomym uderzeniem, do którego dochodzi podczas zetknięcia stopy biegacza z podłożem. Podczas tego zjawiska poduszka się kurczy, elementy się „domykają” i stopa jest gotowa do odbicia. Testowaniem innowacji zajął się wspomniany wcześniej Bernard, który właśnie wracał do sportu po kontuzji, która mogła nawet zakończyć jego karierę. Testował buty biegając tysiące kilometrów. Ja, również po kontuzji, aż tyle nie przebiegłem, ale postaram się obiektywnie buty ocenić.

 

Zobaczmy, co obiecuje producent butów:

Cholewka:
To przede wszystkim System 3D Air-Mesh. Ma on umożliwiać optymalne dopasowanie i cyrkulację powietrza. Jest także siatka wraz z inteligentną pianką. Ma ona  dopasować się do stopy zapewniając wysoki komfort. Producent chwali się również, że wprowadził inteligentne przeszycia po obydwu stronach, które zapewniają idealne umiejscowienie języka, a perforowany język zapewnia komfort bez utraty cyrkulacji powietrza.
 
Podeszwa zewnętrzna
Znak charakterystyczny dla butów: opatentowany w Szwajcarii system 13 poduszek  CloudTec ™ 3D zapewnia niespotykaną w innym obuwiu amortyzację i odpowiednie odbicie. System ten charakteryzuje się gumą o wysokiej trwałością (gwarancja producenta 1000 – 1200 km) i zapewnia silne odbicie od podłoża. Pokrycie gumy strukturą przypominającą plaster miodu zapewnia przyczepność na drodze i w terenie.
 
Podeszwa środkowa
Główną zaletą podeszwy środkowej ma być, według producenta, podwójna warstwa skarpety z komfortową wkładką. Zapewnia optymalne dopasowanie do każdej stopy. Tutaj pojawia się już kolejny system: System Integrated Transition Bridge (ITB). Ma on wspierać naturalny chód z odpowiednim napięciem i wzmacnia podtrzymanie stopy.

 

{gallery}Buty_ON_test2{/gallery}

A teraz przyjrzyjmy się, jak obietnice maja się do rzeczywistości.

Jak przebiegał test?
Wybrałem się na 10 biegów, każdy wynosił 5 kilometrów. Starałem się biegać po różnych nawierzchniach: asfalt, kostka brukowa, teren leśny, piasek, bieżnia na siłowni. Poza tym, aby zobaczyć różnicę między innowacyjnymi ON, a moimi dotychczasowymi butami, wyszedłem też na 5km bieg w moich dotychczasowych, zasłużonych butach innej, uznanej na rynkach światowych firmy.

 

Bieżnia stacjonarna
Buty bardzo fajnie układały się na bieżni. Jako, że właśnie na bieżni odbył się mój pierwszy test butów, to miałem trochę obaw. Do tej pory nie biegałem nigdy w butach na tak wysokiej podeszwie. Obawy się nie potwierdziły i zaledwie po kilku minutach biegu moja stopa „polubiła” buty ON. Stopy układały się idealnie na wprost biegu, a sprawiające wrażanie niestabilnej wysoka podeszwa bardzo dobrze reagowała na przyspieszenia. Świadczy to o bardzo dobrym dopasowaniu buta do stopy. Krok biegowy, w każdej fazie, jest więcej niż satysfakcjonujący.

Bieg w terenie leśnym
Tutaj miałem kolejne obawy. Nie wiem jak wy, ale jak myślę o bieganiu w lesie, to zawsze – już podczas pierwszych kilometrów – mam w myśli stanie nad zlewem i płukanie butów. I to wszystko w szybkim tempie,  aby małżonka nie zauważyła jak okrutnie bezczeszczę miejsce przeznaczone do higieny wyłącznie człowieka, a nie jakiś tam buciorów. 5km zaliczone i skomplikowana w strukturze podeszwa ma się dobrze. Dziurki w poduszkach i przestrzenie między nimi mogą wskazywać na tendencję do przenoszenia do domu flory leśnej i śmieci lub małych kamieni. Po żadnym z zaliczonych biegów nie musiałem usuwać chociażby jednego „paprocha”. Jednak  dla mnie najważniejsza w biegu w terenie jest stabilizacja. Po latach gry w koszykówkę moje kostki i kolana nienawidzą wręcz butów o niestabilnej kostce. But jednak rewelacyjnie sobie poradził. Stabilizację buta oceniam bardzo dobrze. Szyszki pięknie strzelały pod nogą, gałęzie, małe kamienie i liście również nie wpłynęły na stabilność. Nie było ani poślizgów, ani tak zwanej „uciekającej kostki”. Mit mówiący, że buty na wysokiej podeszwie średnio się nadają do biegów w terenie został obalony. Mnie biegało się bardzo dobrze.

 

{gallery}Buty_ON_test1{/gallery}

 

Asfalt, kostka brukowa
Najważniejszy sprawdzian. Wyszedłem sobie na dwa biegi po 5km. Jeden odbył się rano, drugi wieczorem. Pierwszy był jedynie inauguracyjnym sprawdzianem ON na twardej nawierzchni. Drugi bieg był znacznie szybszy z momentami sprintów. Efekt: biega się bardzo dobrze, ale co ważniejsze, na drugi dzień czułem się dobrze i mimo pamiątek po kontuzji kolana i dłuższego rozbratu z bieganiem, moje nogi wcale się na mnie nie pogniewały.

 

Porównanie z dotychczasowym obuwiem, o bardziej standardowej, płaskiej podeszwie.
Tutaj, mimo ogromnego sentymentu do dotychczasowych butów, muszę przyznać wyższość butów ON. Mając problemy z kolanem, wyraźnie odczułem różnicę w bieganiu w obydwu parach. Po przebiegnięciu 5km w spokojnym tempie doszedłem do wniosku, że znacznie lepiej czuję się dzień po bieganiu w CLOUDRUNNERS. Niestety, moje poprzednie buty już nie dały mi tego komfortu i na drugi dzień musiałem niestety zrobić sobie przerwę.

 

Spróbujmy zrobić podsumowanie testu:

Wady:
– cena butów jest dość wysoka. Obecnie można je kupić za około 500pln
– design – kolor dosyć odważny, jaskrawy. Co prawda producenci butów CLOUDRUNNER  zarzucają innym firmom, że ich obuwie wygląda jak japońskie auto po tunningu, ale w kwestii designu też mogliby postarać się troszkę bardziej. Jest to jak najbardziej subiektywna opinia i tutaj niech temat wyglądu buta się skończy.

 

Zalety:
– są to buty dość szybkie. Testy przeprowadzone przez innych również potwierdzą tą tezę. Niezależny sprawdzian z butami ON został przeprowadzony na doświadczonych biegaczach.
– bardzo przydatne w bieganiu na twardych nawierzchniach. Rewelacyjnie sprawdzają się poduszki na podeszwie.
– z pewnością polecam je osobom, które mają problem z bólami stawów, mięśni, ścięgien i wiązadeł, spowodowanymi obuwiem na mniej amortyzowanej podeszwie.
– waga – buty ważą około 290 gramów.
– bardzo łatwe wsuwanie na stopę, przydatne w T2. Pomaga też dodatkowo zamocowany pasek na tyle buta (tzw. uchwyt Honeycomb).
– nie potwierdziły się moje obawy dotyczące osadzania się brudu, liści i kamyków w tubach. Ani razu nie musiałem wyjmować chociażby najmniejszych skrawków ściółki, ziemi lub kamyków.
– obietnice producenta spełnione: buty są lekkie, wygodne, stabilne, szybkie i dające odpocząć stawom, ścięgnom, wiązadłom i mięśniom…

 

Reasumując, polecam buty. Bazując także na opiniach innych użytkowników na całym świecie można stwierdzić, że marka ON może śmiało wejść na rynek. Czy wygra walkę na naszym podwórku z innymi, uznanymi już markami? Zobaczymy, ale jeśli jesteście gotowi zapłacić za buty około 500pln, to dajcie szansę CLOUDRUNNER. Kreujący wizerunek tej marki mówią, że nazwa wzięła się od „biegania w chmurach”. Ja bym dodał, że marzenie firmy o światowym sukcesie nie jest z pewnością „bujaniem w obłokach”.

 

Buty można kupić w sklepie internetowym http://4action.pl/

4 KOMENTARZE

  1. Zgadzam się w zupełności z Ludwikiem! Buty chociaż wyglądają ze swoją podeszwą trochę „kosmicznie” okazały się genialne. Kupiłam je na Festiwalu biegowym w Krynicy i pobiegłam z nich od razu 10 km i od razu życiówka! Wiem, że tak się nie powinno robić, ale sprzedawca prezentujący mi te buty „ujął” mnie tym, że zanim zaczął mi o nich opowiadać, prosił, abym założyła je najpierw na nogi i pobiegała. Potem wszystko co powiedział okazało się prawdą, oprócz jednej rzeczy…nie wspomniał, że każda koleżanka będzie mi tych butów zazdrościła ;-). Faktem jest że trochę boli wydanie prawie 500 zł, ale ten ból ustępuje po pierwszym biegu… przynajmniej w moim przypadku!

  2. po opisie butów przez Darka takie j.w. nie robią już wrażenia:-))) Proszę przesłać buty Darkowi on je podda „testowi” i zobaczymy co w gumie piszczy;-)

  3. Wygląda to bardzo ciekawie. Zwłaszcza system amortyzacji. Ciekaw jestem, jak wygląda to w porównaniu z Nike Air. Tam były poduszki powietrzne zamknięte w piance o podobnym działaniu, niestety nie było mi dane pobiegać w nich. Miałem natomiast dwa razy na nogach Mizuno Vawe Creation. Mam wrażenie, że system w tych butach był bardzo podobny, choć ukryty wewnątrz podeszwy. I dla mnie biegało się w ich rewelacyjnie. Ale niestety z powodu nikłej dawniej dostępności nie było mi dane wejść w ich posiadanie.
    Więc może następne będą ONe?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here