Co to jest drafting?

5

Niewiele czasu zostało do zawodów w Suszu i Malborku, gdzie podczas rywalizacji zakazany będzie drafting. Wielu początkujących triathlonistów zadaje sobie pytanie, co to jest drafting i jak to wygląda w praktyce. Poniższy artykuł, krótko opisze Wam to „coś”. Drafting to inaczej jazda w grupie lub jazda bezpośrednio za kimś lub obok kogoś. Dzięki temu kolarz może zaoszczędzić dużo energii. Jadąc w niewielkiej odległości za innym kolarzem zmniejsza się opór powietrza, co znacznie ułatwia jazdę. Jak wiadomo w GARMIN Iron Triathlon Malbork i Herbalife Triathlon Susz drafting jest zabroniony. Jazda bez draftingu to nic innego jak jazda indywidualna na czas (time trial). Zawodnik powinien jechać sam od startu, aż do mety. Osoba jadąca z tyłu powinna trzymać odstęp minimum 7 metrów, licząc od przedniego koła zawodnika jadącego przed nim oraz minimum 2 metry z boku. W momencie mijania zawodnik powinien trzymać się swojego rywala nie bliżej niż 2 metry z tyłu i 2 metry z boku. Gdy kolarz wjedzie w strefę 2x7m ma 15 sekund na minięcie przedniego koła rywala, natomiast gdy minie już przednie koło, to osoba mijana ma 15 sekund na wyjście z pola 2x7m.

 

 drafting

 

 

Drafting w praktyce (może się przydać w Środzie Wielkopolskiej w najbliższą sobotę. Na „olimpijce” drafting jest dozwolony) :

 

 

W przypadku osób łamiących przepisy będą egzekwowane kary. Przy pierwszym przewinieniu następuje zatrzymanie zawodnika przez sędziego i napisanie litery „D” na numerze startowym. Przy drugim przewinieniu następuje zatrzymanie zawodnika przez sędziego i napisanie drugiej litery „D”, a następnie pięciominutowa kara czasowa, która będzie egzekwowana w strefie zmian. Trzecie przewinienie to kolejna litera „D” na numerze startowym i dyskwalifikacja. Powyższe kary (w przypadku zawodów w Malborku! ) dotyczą również takich przewinień jak: blokowanie i utrudnianie wymijania, pozostawienie bidonów na trasie, niesportowe zachowanie, pomoc z zewnątrz (dotyczy podawania jedzenia, picia, polewania wodą, naprawy sprzętu). O innych przepisach obowiązujących w Malborku i Suszu można przeczytać na stronach organizatorów!)

 

Do strefy 2x7m można wjechać unikając kary jeżeli:
– wyjeżdżasz lub wjeżdżasz do strefy zmian,
– mijasz rywala, lecz nie dłużej niż przez 15 sekund,
– rowerzyści zwalniają ze względów bezpieczeństwa,
– jesteś w trakcie skrętu lub nawrotu przekraczającym kąt 90 stopni.

 

 

Artykuł powstał we współpracy z laboSport, partnerem Akademii Triathlonu i współorganizatorem Garmin Iron Triathlon Malbork.

5 KOMENTARZE

  1. Największą głupotą polskich imprez triathlonowych jest nakaz draftingu w dystansach do olimpijki. To jakieś zupełne nieporozumienie. A już najgłupsze jest to, że na olimpijce bez draftingu, ale już na 1/4 oczywiście drafting. Nie psujmy tego sportu w tym wydaniu. Zostawmy drafting dla dystansów długich, zgodnie z utrwalonymi na świecie zasadami. Od 20 lat interesuję się triathlonem w światowym wydaniu, ale oprócz Polski nie spotkałem innego kraju, w którym zasadniczo stosuje się drfating na krótkich dystansach.

  2. W Suszu drafting jest zakazany. Jeżeli chodzi o inne przepisy trzeba zajrzeć do regulaminu. Każde zawody mają odrębne przepisy. Dopisałem w nawiasie, że wymienione w artykule kary za inne przewinienia dotyczą zawodów w Malborku – taka decyzja organizatora, ale myślę, że włączy się w wymianę zdań na forum. Pozdrawiam.

  3. Wszystko ok, rozumiem, poza jednym. Dlaczego ktoś na trasie nie może podać mi bidonu? Bo rozumiem to się kwalifikuje jako pomoc z zewnątrz podająca picie. Skąd to się wzięło i dlaczego?
    W regulaminie Susza nie ma nic na ten temat. Czy to znaczy, że tam tylko drafting jest zakazany?

  4. Świetny wpis Panie Przemku! Dziękuję. Prawdziwy do bólu. Ma nadzieję, że ci, którzy planują „podciągać” się za plecami innych zawodników przeczytają go i dojdą do wniosku, że oszukują sami siebie 🙂 Swoją drogą liczę na sędziów – zarówno w Malborku jak i w Suszu. A z tą kategorią D w wojsku do świetna analogia. 🙂 Pozdrawiam. A tak przy okazji…w sobotę startuję w Środzie Wlkp. na „olimpijce”, więc drafting jest dozwolony, ale…trener zakazał 🙂 mam jechać samotnie, bo to etap przygotowań do Malborka, Susza i Kalmar.

  5. W zeszłym roku gdy spełnił się dla mnie „sen wariata” i udało mi się ukończyć 70.3 miałem bardzo mieszane uczucia co do zakazu draftingu.
    Szczególnie że w rywalizacji w Suszu brało udział na tyle dużo zawodników, że z trudem można było jechać tak jak Pan przepis przykazał 🙂
    Mówiłem sobie że nie jadę po złoty medal tylko po to by ukończyć wyścig walcząc ze swoimi słabościami. Więc taka mała pomoc ze strony grupek kolarskich do których można było się przyłączyć wydawała mi się naturalna. Miało to swoje dobre strony, wyścig na pewno był szybszy i mniej męczący ale przede wszystkim ciekawszy bo podczas tych 90 km nawiązałem parę znajomości, które udaje się utrzymywać pomimo dzielących km.
    Jednak po powrocie do domu dotarła do mnie prosta prawda. Jadąc w ten sposób nie zyskuje nic… właściwie to przez takie zachowanie wiele tracę.
    Nie mogę tak naprawdę sprawdzić czy rzeczywiście zasługuje na miano „pół ironmana” 🙂 bo przecież nie jest pewne że bez pomocy innych kolarzy na których można się powieźć dałbym radę sam ukończyć ten wyścig. Ważniejsze jest jednak to, że nie jestem uczciwy zarówno wobec siebie, bo i tak ćwiczę w samotności jak i wobec innych którzy przygotowują się przez wiele miesięcy jak nie lat po to by wypaść jak najlepiej.
    Wiem że nigdy nie osiągną miana mistrza świata, ba… nawet mojego osiedla:) jednak tak jak powtarza moja żona: „Jak się już coś zaczęło robić uczciwie (trenować) trzeba to robić uczciwie do końca (startować).
    Dlatego w Borównie jechałem licząc już tylko na siebie, co ciekawe wynik z roweru miałem o 2,5 min lepszy niż w Suszu nie sądzę żeby była to zasługa treningu bo w lipcu miałem mniej czasu na rower niż zakładałem, tylko tego że postanowiłem sobie, że jadę do końca licząc tylko na siebie – czyli uczciwie.
    Zachęcam wszystkich do tego by postarali się wygrać ze swoimi słabościami i startowali z zgodnie z zasadami fair play. Gwarantuję że satysfakcja będzie zdecydowanie większe niż w przypadku otrzymania na swoim numerze startowym literki D. Nawiasem mówiąc kiedyś przydzielenie kategorii D na komisji wojskowej wskazywało na to że nie posiada się odpowiednich warunków zdrowotnych by iść do wojska, o triathlonie nie wspomnę :))

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here