Burza, grad i zabijający podbieg – zawody w Olsztynie za nami.

15
6

Co za zawody! Wszystko w nich było. Ale zanim zacznę opisywać swoje wrażenia, oddam pierwszeństwo tym, którzy w klasyfikacji open znaleźli się na podium. Wśród kobiet Paulina Kotfica (Biuro Podróży KS) nie miała sobie równych drugi raz na tej imprezie. Całą trasę pokonała w 2:07:31. Z wody wyszła na 17 miejscu z czasem 21:13, pokonanie 40km zajęło jej 1:04:23, a 10km biegu 38:35. Na drugim stopniu podium Hanna Matysiak z AdgarFit Pro Team (2:10:02, pływanie 20:02, rower 1:06:51, bieg 40:00). Trzecia była Małgorzata Szczerbińska z MKS Triathlon Malbork (2:14:30, pływanie 21:30, rower 1:09:04, bieg 40:02).

 

Podium wśród panów: pierwsze miejsce Mateusz Rak z UKS Tri-Team Rumia – 1:54:33. Mateusz popłynął najszybciej i to z przewagą 11 sekund nad drugim zawodnikiem z wody. 1500m pokonał w 18:10. Rower 1:00:13, bieg…Mateusz nie miał żadnej konkurencji! Zdeklasował rywali pokonując trasę 10km w 33:16 – co jest rewelacyjnym czasem, biorąc pod uwagę podbieg o nachyleniu 7%, który trzeba było pokonać 3 razy i fakt, że zawodnik Piotra Nettera biegł z tzw. zapasem sił, rezerwą! Drugi zawodnik miał na biegu stratę aż 2 minut 5 sekund. Tutaj trzeba jednak podkreślić fenomenalny bieg Mateusza Petelskiego, którego dobrze znacie z Akademii Triathlonu. Mateusz miał trzeci czas biegu 35:22! Gratulacje. Dla 27-letniego amatora na dystansie olimpijskim to świetny czas.

 

top

 

 Drugi na mecie w klasyfikacji open zameldował się zawodnik KS UAM Triathlon Poznań Darek Kowalski (1:56:39, pływanie 18:23, rower 1:00:07, bieg 00:35:21. Trzeci? No właśnie, trzecie miejsce to dla mnie zaskoczenie, bo Filip Przymusiński z UAM SZPOT Triathlon Poznań powoli przechodzi na dystans długi i jak na „olimpijczyka”, to już „staruszek” – przepraszam Filip, ale myślę, że mam twoje zielone światło na takie określenie. Kiedy gratulowałem Filipowi przed wejściem na podium rzucił do mnie szybko: „A jednak! Staruszek, a może!” Czas 1:58:40, pływanie 18:34, rower 00:59:48, bieg 00:37:09. W zawodach nie wystartował kurujący się Mateusz Kaźmierczak z AdgarFit Pro Team.

 

A teraz moje wrażenia.

Generalnie nie lubię zawodów na dystansie olimpijskim z draftingiem. Po pierwsze właśnie z powodu draftingu. Obawa przed wywrotką zmusza mnie do zachowawczej jazdy, trzeba mieć oczy dookoła głowy i pilnować nie tylko tych, co jadą z przodu. Treningi kolarskie w grupie, szczególnie z niemieckimi triathlonistami na Majorce nauczyły mnie jednego – bezpieczeństwo ponad wszystko. W Olsztynie warunki do jazdy w grupie były koszmarne. Zaraz po wyjściu z wody złapała nas potężna burza z gradem. Ulicami płynęły rzeki, a miejscami zgromadzona na jezdni woda była tak głęboka, że zakrywało całą felgę. Nie przewidziałem, że może być tak źle i …założyłem szytki dopompowane do 12 atmosfer. Ten, kto choć raz jechał na tak uzbrojonych kołach wie, co to oznacza. Przyczepności znikoma. Kilka razy tylne koło leciało w bok na zakrętach, musiałem się nieźle natrudzić, aby utrzymać równowagę. Wywrotek było sporo, ale tak jak pisałem wcześniej – taki jest sport. Ten, kto decyduje się na jazdę z draftingiem i w takich warunkach, musi jechać z wyobraźnią i czujnością kilkakrotnie większą niż zwykle i brać pod uwagę ryzyko kraksy.

 

 {gallery}elemental_olsztyn2014{/gallery}

 

Pływanie, od którego tak naprawdę powinienem był zacząć, to lodowata kąpiel w jeziorze o temperaturze 14,5 stopnia. Dla kogoś, kto ma już dwa starty za sobą w ciepłych wodach Jeziora Galilejskiego (gdzie zabroniono pianek) i w Morzu Śródziemnym u wybrzeży Majorki, takie pływanie musiało odbić się na wyniku. 24 minuty to co najmniej o kilkadziesiąt sekund za wolno. Dwa razy lekko nawaliła nawigacja, ale ogólnie pozycja wyjściowa do pościgu za jakąś szybką grupą niezła.

 

Rower jak już wspomniałem, to zachowawcza jazda – oby tylko nie było wywrotki.

 

Bieganie…hmmm…dziękuję organizatorm za trudną trasę biegową! Jeszcze nigdy nie biegłem 10km na trasie, na której trzy razy pokonuje się 300-metrowy podbieg o nachyleniu 7%. Pouczające doświadczenie, ale też wprowadzające trochę zamieszania do taktyki biegu. Podbiegi pokonywałem bardzo wolno – zbyt wolno. Trener dwukrotnie krzyczał do mnie „szybciej!”, ale bałem się, że mocne pokonanie wzniesienia, spowoduje brak  sił na prostych, co chyba nie do końca było prawdą. Pobiegłem słabiej niż zamierzałem i na co pozwalało moje wytrenowanie. Czas poniżej 40 minut byłby spełnieniem założeń.

 

Oto wyniki wszystkich startujących z AT Team:

Elemental Triathlon Olsztyn – sprint:


1) Łukasz Kolasa (numer startowy: 468) – 47 miejsce OPEN , w kat. M20/6
Pływanie: 00:03:32/61 Czas zmiany: 00:02:36 Rower: 00:13:27 (27) Czas zmiany: 00:01:12 Bieg: 00:12:00 (62) Czas na mecie: 00:32:47

 

Elemental Triathlon Olsztyn – olimpijski:


1) Petelski Mateusz(numer startowy: 329) – 23 miejsce OPEN , w kat. M25/7, Pływanie: 00:26:46 (86)  Czas zmiany: 00:02:34 Rower: 01:05:54 (48) Czas zmiany: 00:01:30 Bieg: 00:35:22 (3)  Czas na mecie: 02:12:06

 

2) Buszan Radek (numer startowy: 56) –  miejsce OPEN 25, w kat.  M30/4,  Pływanie: 00:22:26 (26)  Czas zmiany: 00:02:30 Rower: 01:04:50 (29) Czas zmiany: 00:01:23 Bieg: 00:42:08 (37)  Czas na mecie: 02:13:17

 

3) Grass Łukasz (numer startowy: 308) – 33 miejsce OPEN ,w kat. M35/4,  Pływanie: 00:24:04 (49)  Czas zmiany: 00:02:29 Rower: 01:06:25 (60)  Czas zmiany: 00:01:33 Bieg: 00:41:07 (27)  Czas na mecie: 02:15:38

 

4) Dowbor Maciej (numer startowy: 90) – 39 miejsce OPEN , w kat. M35/6, Pływanie: 00:22:25 (25)  Czas zmiany: 00:02:43 Rower: 01:06:19 (57) Czas zmiany: 00:01:37 Bieg: 00:44:25 (61)  Czas na mecie: 02:17:29

 

5) Dybek Mateusz (numer startowy: 139) – 46 miejsce OPEN , w kat. M30/9, Pływanie: 00:23:09 (37)  Czas zmiany: 00:02:45 Rower: 01:05:08 (32) Czas zmiany: 00:01:29 Bieg: 00:47:26 (101)  Czas na mecie: 02:19:57

 

6) Wodyński Robert (numer startowy: 294) – 52 miejsce OPEN , w kat. M40/6, Pływanie: 00:26:24 (67)  Czas zmiany: 00:03:00 Rower: 01:06:27 (62) Czas zmiany: 00:01:54 Bieg: 00:44:15 (57)  Czas na mecie: 02:22:00

 

7) Łuczak Bartosz (numer startowy: 335) – 76 miejsce OPEN , w kat. M40/11, Pływanie: 00:29:33 (180)  Czas zmiany: 00:04:17 Rower: 01:05:43 (44) Czas zmiany: 00:02:19 Bieg: 00:43:09 (42)  Czas na mecie: 02:25:01

 

8) Wilijewicz Konrad (numer startowy: 253) – 84 miejsce OPEN , w kat. M40/14, Pływanie: 00:26:46 (88)  Czas zmiany: 00:03:55 Rower: 01:06:46 (69) Czas zmiany: 00:02:05 Bieg: 00:46:53 (94)  Czas na mecie: 02:26:25

 

9) Śliwa Wojciech (numer startowy: 17) –  miejsce OPEN 107, w kat.  M40/17,  Pływanie: 00:30:39 (211)  Czas zmiany: 00:03:10 Rower: 01:08:30 (91) Czas zmiany: 00:01:56 Bieg: 00:45:55 (80)  Czas na mecie: 02:30:10

 

10) Wojcieszak Robert (numer startowy: 122) – 139 miejsce OPEN ,w kat. M45/8,  Pływanie: 00:28:46 (149)  Czas zmiany: 00:03:32 Rower: –  Czas zmiany: – Bieg: –  Czas na mecie: 02:33:58

 

11) Pupka Artur (numer startowy: 13) – 149 miejsce OPEN , w kat. M50/1, Pływanie: 00:29:49 (192)  Czas zmiany: 00:03:35 Rower: – Czas zmiany: 00:01:37 Bieg: –  Czas na mecie: 02:34:36

 

12) Kucharski Michał (numer startowy: 157) – 156 miejsce OPEN ,w kat. M35/38,  Pływanie: 00:35:15 (294)  Czas zmiany: 00:03:13 Rower: –  Czas zmiany: – Bieg: –  Czas na mecie: 02:35:42

 

Paweł Piwowarski – DNF
Piotr Tomalski – DNF
Piotr Polański – DNF
Dariusz Kondraciuk – DNF
Dariusz Kubicki – DNF

 

Szczególne gratulacje dla profesora, ktory w swojej kategorii wiekowej zajął pierwsze miejsce. Felieton obiecany, teraz tylko jedno zdjęcie: 

 

kategoria

 

Ale w tej zabawie nie chodzi tylko o wynik (aczkolwiek jest on na tym etapie mojej przygody z tri bardzo ważny! Startuję już nie tylko dla samej zabawy w triathlon, ale również z celem bicia życiówek i zajmowania jak najwyższych pozycji w kategorii wiekowej). Jednak atmosfera i spotkania z przyjaciółmi przebijają wszystko. Przed zawodami była okazja spotkać się w domu Marcina Koniecznego m.in. z profesorem Arturem Pupką, Maćkiem Dowborem i Krzysiem Dietrichem. Rewelacyjna atmosfera, dyskusje i wspólny trening. Marcin dzięki za ten świetnie spędzony czas!

 

Z tego spotkania powstał ciekawy film, który był odpowiedzią na film Piotra Nowaka o Retro Tri. W Olsztynie mieliśmy pierwszą odsłonę tej zabawy, a ja nie mam wątpliwości, że faworyt całego cyklu jest tylko jeden. Zresztą oceńcie sami…

 

 

W Olsztynie odbyły się rownież Mistrzostwa Polski w Aquathlonie i  zawody na dystansie sprinterskim. Oto wyniki:

 

http://triathlonolsztyn.pl/wp-content/uploads/2014/05/wyniki_eto2014_aqua1-5.pdf

http://triathlonolsztyn.pl/wp-content/uploads/2014/05/wyniki_eto2014_aqua12-13.pdf

 

 

 

15 KOMENTARZE

  1. Gratulacje dla wszystkich, a zwłaszcza dla profesora triathlonologii na Wydziale Potu i Progresu 😉 oraz dla tych, którzy wytrzymali w tych warunkach i … obcisłościach 😉

  2. Potwierdzam każde słowo w felietonie. Kto nie był niech żałuje. Było tak jak napisał Redaktor. Odkryciem weekendu jest dla mnie to, że: Łukasz i Maciek rywalizują nawet w ilości zjedzonego na obiad (Łukasz zdeklasował Maćka w konkurencji wątróbka a Maciej odbił sobie w zrazach – więc tutaj remis), Profesor zakochał się w Warmii oraz odkrycie najważniejsze, że poza karbonami, mocami i „srocami” najważniejsze są długie wieczorne Polaków rozmowy. Tyle pozytywnej energii ile doświadczyłem podczas tego weekendu pokazuje, że również w wieku 40 parę można na nowo budować przyjaźnie i czerpać z nich całymi garściami!!! No o i podziękowania dla małżonki mej (oraz pozostałych Pań), ze tym wszystkim tak sprawnie administrowały 😉 Ponieważ człowiek uczy się przez naśladowanie powiem tylko, ze to co zostało mi w głowie to obserowanie jak posiadacze ajfonów siedzieli z nosem w facebooku w salonie i tylko jak odruch bezwarunkowy każdy krzyczał w stronę kuchni: dziewczyny moze wam coś pomóc? Ponieważ krzyki rotowały (zwykle rundę zaczynał Profesor) i zdarzały się z częstotliwością mnie więcej 3 krzyki na minutę dziewczyny były kontent 🙂
    @Arek wyobraź sobie jakbyś biegł jakbym cię jednak wyprzedził 🙂

  3. „i nie jest prawdą, że nad łóżkami dach przeciekał! Szczególnie, że prawie nie padało! „, czyli innymi słowy bardzo fajne zawody! Gratulacje dla Profesora i MKON’a! Dziękuję również za ten wspólny czas, a zwłaszcza za retro trening i następnie objazd trasy w strojach z zamieszczonego filmu (super zdjęcia i montaż Łukaszu!).

    I pozdrowienia dla sąsiadów Marcina, obawiam się, że po tym jak nas zobaczyli nieświadomi kontekstu, już nic nie będzie dla nich takie jak kiedyś 😉

  4. gratulacje 🙂 szczególnie dla Artura za pudło na najwyższym stopniu :)))
    ps. chyba czeka mnie sroga lekcja w Piasecznie 😉

  5. Jeszcze jedna refleksja od której nie mogę się powstrzymać! Gdyby gonił mnie ktoś w takim stroju jak Marcin Konieczny na 100% zrobiłbym życiówkę…. :-)))

  6. Profesorze miło było Ciebie poznać przed zawodami i podczas samego biegu. – no i faktycznie ząb czasu Ciebie nie dosięgnął – wynik extra!! Łukasz, Mateusz – świetne wyniki chciałbym kiedyś osiągać takie wyniki 🙂 – wystarczy mi w bieganiu ;).

  7. Jeśli chodzi trasę i rytm w biegu to polecam redaktorowi Sieraków…. A ewentualne niepowodzenia są przymiarkami do przyszłego sukcesu.

  8. Mateusz, dziekuje! Mijales mnie na biegu z predkoscia …swiatla:))) Milo bylo z Toba porozmawiac przed zawodami:)

  9. Dzięki Łukasz za wyróżnienie! Mam już 28 lat 🙂 zmiana kodu na 3 z przodu blisko. Gratulacje dla Profesora!!!

  10. Dzieki Panowie! Marcin, Arek, Jakub, po to wlasnie trenuje i startuje… Po to zeby poznawac takich fajnych ludzi jak Wy! A srodowisko tri obfituje w takich wlasnie:)

  11. Jeszcze raz gratulacje dla wszystkich, a retro rządzi szczególnie mkon 😉 @Arturze jest czego gratulowac i zazdrościć szczególnie ze jak się patrzy na zdjęcie to wygląda to na kat. M40-44 …

  12. Fajna kategoria?!!! Marcin, potwornie mocna!!!!:))))) Pierwszy raz ktos mi zazdrosci wejscia w wiek 50+… Wiedzialem, ze triathlon wywraca zycie do gory nogami ale, ze az tak!!,:)))) Marcinie. Ty mlodziaku! Nie biadol tylko trenuj a na zawodach w palnik!!!!!!! A ńie tam jakies zalozenia treningowe….:)))

  13. To teraz oprócz tytułu profesorskiego Artur powinien nosić przydomek Król Artur TRI! 🙂
    Całe szczęście, że w przyszłym roku przez trzy lata kolejne nie będzie go w mojej kategorii…. 🙂

  14. Gratulacje za walkę w takich warunkach! Wyniki do pozazdroszczenia:) Artur to ma klawe życie, nie dość, że jest piekielnie mocny (gratuluje!!!) to jeszcze ma taką fajną kat wiekową;))) W mojej takie kozaki, że nawet do pierwszej 20-tki nie ma szans się załapać;) A zdjęcie Marcina goniącego Paulinę Kotficę jest „debeściarskie”! Gdybym nie wiedział, że to zdj z zawodów tri to bym pomyślał, że to kadr z jakiegoś NRD-owskiego „gatunkowego” filmu z epoki;)))))

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here