brett sutton
Home Felietony Marcin Konieczny
Marcin Konieczny

Marcin Konieczny

Marcin Konieczny, prawnik z wykształcenia, trener biznesu z zawodu a z zamiłowania zawodnik sportów wytrzymałościowych. Partner w firmie szkoleniowo-doradczej, specjalizuje się w szkoleniach managerów z zakresu zarządzania ludźmi, motywacji oraz tworzeniu efektywnych zespołów. W przeszłości dobrze zapowiadający się zawodnik lekkiej atletyki (medalista Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych). Zawsze mówi, ze najpierw myśli o sobie jako o biegaczu a dopiero potem jako o triathloniście. Marzy o złamaniu 2h30' w maratonie. Największy dotychczasowy sukces triathlonowy to uczestnictwo w Mistrzostwach Świata Ironman na Hawajach w 2012r. Cel życiowy to zostać mistrzem świata na dystansie Ironman w kategorii wiekowej M-50.

Jak co roku na wiosnę, tym razem 9.04 zapraszamy do przetarcia się przed sezonem. Tegoroczne zawody odbędą się w siedzibie Nidzickiego Funduszu Lokalnego, w miejscowości Kamionka pod Nidzicą. Zaplanowana trasa 3km biegu, 30km roweru i 6km biegu dadzą możliwość sprawdzenia swojej formy przed pierwszymi startami triathlonowymi. Trasa biegowa będzie crossowa, a pagórkowata trasa rowerowa (jak to na Warmii) da mocno w kość.  Dzięki pomocy finansowej Jacka Nowakowskiego oraz firmy SAE każdy z uczestników otrzyma pakiet...
Od 2014 prowadzę program mentoringu w triathlonie. Jest to program, którego celem jest rozmawianie z podopiecznymi (w tym roku 12 osób) o ich wyzwaniach związanych z procesem uprawiania sportu. Program zakłada formę pull nie push, czyli masz sprawę to piszesz/dzwonisz. Nie podpowiadam rozwiązań, a raczej stawiam pytania (choć jak widać na zdjęciu czasami trzeba być dyrektywnym). Poniżej doświadczenia dwóch „mocnych” styczniowych interwencji. O innych sprawach np. technicznych typu: na jakim blacie jeździć, jak się jeź...
Jestem betonem, żeby nie powiedzieć zatwardziałym tradycjonalistą. Mój opór przed nowościami jest powszechnie znany. A opór przed „modami” to już w ogóle. A jak moda staje powszechnie obowiązującą niepisaną normą, to już mam wysypkę. O wyjazdach w „ciepłe” pisałem już na łamach Akademii Triathlonu w zeszłym roku ("Dlaczego lubię trenować zimą?"), ale muszę napisać jeszcze raz, jako że zar...
Styczeń 2016, moment noworocznych postanowień. Są wśród nich takie: zostanę triathlonistą. Nie ma znaczenia na jakim dystansie. Dla mnie takim samym triathlonistą jest ten, który chce ukończyć sprint, jak również też, który che złamać 10h w Ironmanie. Jednak wszyscy początkujący mają według mnie ten sam, bardzo charakterystyczny zestaw zachowań, który zidentyfikowałem też u siebie, patrząc na pierwsze lata mojej tri-kariery. Myślę, że niektóre z tych „cech” można przypisać do każdego rodzaju sportu, a i z...
Dwa poprzednie teksty dotyczyły zaufania oraz krytycznej opinii o pseudotrenerach. Linki do tych artykułów podaję na końcu tego felietonu.Trzecia odsłona będzie o kasie – a właściwie o paradoksie w postępowaniu zawodników i trenerów, którzy płacą i biorą kasę. Refleksje dwie: Odpowiedzialność za realizację treningu.  Czy trener pobierający pieniądze za napisanie planu treningowego jest odpowiedzialny również za jego realizację? Czy ma pilnować swojego zawodnika ...
Kilkanaście miesięcy temu natknąłem się na ciekawy komentarz Pawła Bonieckiego, który rozdzierającym głosem pisał – jak to trenować na wytopie, jak się nie ma siły od niejedzenia. Przedwczoraj Robert Podsiadły zadawał pytania o to, co to w ogóle jest wytop – znaczy nie tyle prosił o definicję, ale raczej o sens. Z kolei dzisiaj rano ja doświadczyłem tego, co to jest trening jakościowy na wytopie i bardzo jestem wdzięczny losowi, że uczestnicy mojego szkolenia nie zorientowali się, że właściwie energii to we mni...
MKON i spółka czyli Klub Sportowy NIEMANIEMOGĘ zaprasza do koleżeńskiej rywalizacji w ramach Triathlonu Korespondencyjnego. Zimowe wieczory i ranki to przede wszystkim trening. I czasami od nadmiaru tego treningu człowiek dostaje „kota”. A jakby tak trenując i sprawdzając się i tak i tak po prostu mieć możliwość porównywaniu swojego progresu treningowego nie tylko z ze sobą ale i z innymi. I na dodatek jeszcze pomagać dzieciakom?
Wczoraj (8.10) zacząłem trening o 18.30 i po 20 minutach biegałem po ciemnym lesie klnąc, że nie mam ze sobą ani czołówki ani rękawiczek… Biorąc pod uwagę, że jeszcze tuż przez wyjściem oglądałem kolejną Łukaszową relację z „gorrrrrących” Hawajów, te szewskie słowa jakie burczałem pod nosem mają swoje uzasadnienie. Mam jednak życiową zasadę, że nie ma co się kopać z koniem i wroga (jak nie można pokonać) to trzeba się z nim zaprzyjaźnić. Podobnie jest z zimą. Ja się po prostu nauczyłem lubić tren...
Start A ciągle przede mną. Tak jak przed kilkoma moimi znajomymi. Od 3 lat jednak mam wrażenie, że sezon tri dzieli się na czas przed Gdynią i po Gdyni. Przed nami m.in. Chodzież, Mrągowo, Borówno, Malbork no i Mistrzostwa Świata 70.3 ale jakieś refleksje po tych kilku miesiącach ścigania już mam. I chciałbym się nimi z Wami podzielić.  1.  Poziom zawodników znacznie się podniósł. Awa...
Do Gdyni zostało 9 dni. Niby mało, ale to są te najgorsze dni. Dni, w których ciągnie cię na trening w takiej objętości i intensywności jak zwykle, a w planie… wolne. Albo rozruch. Albo co najgorsze tylko basen! O odpuszczeniu przed startem chciałbym kilka słów. Dla mnie jest to trudny okres. Nie mówię o nadmiernej ilości wolnego czasu, ten zawsze można zagospodarować - albo a’la Dziadek the Winner Cichecki, nosząc płytki chodnikowe, albo po...

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test