brett sutton
Home Felietony Marcin Konieczny
Marcin Konieczny

Marcin Konieczny

Marcin Konieczny, prawnik z wykształcenia, trener biznesu z zawodu a z zamiłowania zawodnik sportów wytrzymałościowych. Partner w firmie szkoleniowo-doradczej, specjalizuje się w szkoleniach managerów z zakresu zarządzania ludźmi, motywacji oraz tworzeniu efektywnych zespołów. W przeszłości dobrze zapowiadający się zawodnik lekkiej atletyki (medalista Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych). Zawsze mówi, ze najpierw myśli o sobie jako o biegaczu a dopiero potem jako o triathloniście. Marzy o złamaniu 2h30' w maratonie. Największy dotychczasowy sukces triathlonowy to uczestnictwo w Mistrzostwach Świata Ironman na Hawajach w 2012r. Cel życiowy to zostać mistrzem świata na dystansie Ironman w kategorii wiekowej M-50.

Szkolę 140 dni w roku. Dużo. Nawet jak na nietrenującego, przeciętnego konsultanta. Nienawidzę jedzenia hotelowego. Czkawką odbija mi się również standardowy zestaw szkoleniowy: w przerwach ciasteczka i ewentualnie ciasto (rzadko owoce), a na obiad krem z pomidorów przyprawiony benzoesanem sodu oraz na 90% jakaś forma piersi z kurczaka. Mam silne poczucie potrzeby dbania o jedzenie, szczególnie w okresie treningowym (bo w roztrenowaniu to wiadomo), więc wymyśliłem sobie, że im więcej robię sam, tym jakoś łatwiej mogę nad...
Niedawno na Facebooku rozgorzała pomiędzy mną a Marcinem Lipskim dyskusja nt. pływania w triathlonie. Marcin „chwalił się”, jak to widział na treningu zawodnika, robiącego IM poniżej 10h ledwie płynącego poprawnie technicznego. Dyskusja natchnęła mnie do podzielenia się z Państwem moją opinią nt. pływania w triathlonie, a w szczególności na dystansie Ironman. Moja teza może wydać się kontrowersyjna, ale z pewnością pobudzi do dyskusji: "Pływanie w triathlonie na dystansie IM „nie waży” aż tak wiele, ja...
Temat niniejszego felietonu powstał w wyniku wymiany maili z jednym z kolegów, który stawia pierwsze kroki w triathlonie. Co więcej, nie ma zbyt wielkiego doświadczenia w sportach wytrzymałościowych. Jest koniec sezonu i zaczyna się planowanie na sezon następny, pojawia się w związku z tym pytanie: „Co chcę osiągnąć”. Dla mnie jest to pytanie oczywiste – w końcu w 2022 roku chcę zostać Mistrzem Świata, więc wszystko to, co po drodze jest jedynie środkiem do celu. Dla kolegi kwestią zasadniczą było zadanie sobie ...
Podczas IM 70,3 w Budapeszcie Staszek Gierasimczyk zajął drugie miejsce w swojej kategorii wiekowej. Niewiele zabrakło do złamania 5h, jak również do kwalifikacji (był 1 slot w kategorii M50). Jak dla mnie to duży sukces. Facet, który jak sam pisze, cztery lata temu męczył się z kontuzją kolana, teraz osiąga sukces na arenie międzynarodowej. Podkreślam to i podkreślać będę – to jest wielki sukces osiągać takie wyniki w tym wieku. Wszystkim nam tego życzę! Staszek jest z zawodu geodetą, z zamiłowania tenisistą, na...
Czytając felietony "poimprezowe" publikowane na AT, często widać w nich dość powtarzalny schemat zaczynający się poranną wizytą w toalecie w celu zrobienia odpowiedniej wagi startowej, a kończący się triumfem/porażką, z dość szczegółowym opisem tego, co działo się po drodze. Pozwolę sobie trzymać się tej konwencji, no bo w końcu tradycja zobowiązuje. Mniej więcej 10 dni po Roth, gdzie naprawdę się upodliłem, miałem pomysł na wystartowanie w Herbalife Triathlon Gdynia. Pamiętałem świetną atmosferę, dobrą o...
Wszystko tak mnie boli, że nie śpię od czwartej rano, więc nie ma co marnować czasu, tylko trzeba wyrabiać normę. Może Ojciec Dyrektor zaliczy mi felieton pisany w nocy „podwójnie” ? Dziękowałem już na swoim profilu facebookowym osobom najważniejszym (rodzinie, trenerowi, sponsorom). Tutaj jednak chciałbym podziękować wszystkim za akcję „wszyscyjestesmyMKONami”. A w szczególności Krzyśkowi Dietrichowi i Piotrkowi Nowakowi za jej wymyślenie. Nadaje się to wprawdzie na oddzielny felieton pt:” Jak r...
Reakcja społeczności triathlonowej na wydarzenie: „Pirat Dowbor zaatakował swoim rowerem biedną toyotę” skłoniła mnie do zastanowienia się, na ile to jaki sport uprawiamy powoduje, że chemia pomiędzy nami „teges”. Wiem, że na razie piszę nieskładnie, ale powiem o co chodzi. Na blogu Arek Cichecki pisze o „brutalnym napadzie” przejeżdżającego obok kierowcy, którym okazuje się obcy przecież facet, który ściska Go serdecznie, zostawia mu gadżety, obcałowuje i traktuje jak najlepszego kumpla. Kim jest ten „na...
Propozycja Ojca Dyrektora nt. „feletonowania” dla Akademii Triathlonu pojawiła się w tygodniu przedstartowym przed Triathlonem Karkonoskim, więc wydaje się oczywiste, że pierwszy felieton będzie właśnie o tej imprezie. Zastanawiałem się, czy ma to być recenzja z zawodów czy relacja ze startu (tak jak red. Dowbora z Ełku), ale ponieważ jeszcze teraz nie mam klarowności, niech będzie to mix. Triathlon extreme jest… extreme w każdym jego elemencie. Podbiegając (ledwie) pod przełęcz karkonoską i schronisko Odrodzenie (...
Jako trener biznesu i triatlonista dostrzegam opór ludzi przed wysiłkiem i niechęć do pokonywania własnych barier. Tymczasem praca nad zaangażowaniem – czy to w sporcie, czy w działalności biznesowej – jest złożona i wymaga poświęceń. Oto przykład z autopsji – z udziału w triatlonowych mistrzostwach świata Ironman na Hawajach. Aby ukończyć te zawody, trzeba przepłynąć 3,86 km, przejechać na rowerze 180,2 km i przebiec maraton. Co roku ok. 10 proc. zawodników w ogóle nie dociera do me...
4
następna
ostatnia
Strona 4 z 4

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test