brett sutton
Home Felietony Artykuły w etykiet: PZTri

Szesnastu największych organizatorów zawodów triathlonowych w Polsce podpisało list intencyjny w sprawie przyjęcia wspólnego systemu licencji zawodniczych. Organizatorzy ponad 40 zawodów deklarują chęć podjęcia współpracy z Polskim Związkiem Triathlonu w zakresie wprowadzenia wspólnego systemu licencji zawodniczych na swoich zawodach. Po licznych konsultacjach z trenerami oraz sędziami dyscypliny oraz po analizie zagranicznych trendów sygnatariusze oświadczają, że od 1 stycznia 2018 roku na zawodach przez nich organizowanych wymagane będą licencje zawodnicze.

 

Wprowadzenie spójnego systemu przyniesie wymierne korzyści zawodnikom uprawiającym triathlon, należeć będą do nich między innymi:

- włączenie zawodników w oficjalne struktury sportu, poprzez stworzenie ogólnopolskiego rankingu zawodników Age-Group
- objęcie zawodników, posiadających licencje roczne, ubezpieczeniem NNW, zarówno w czasie treningów, jak i zawodów (TU Europa),
- objęcie systemem zniżek uprawniających do zakupu sprzętu sportowego oraz odżywek u partnerów Polskiego Związku Triathlonu.

 

Środki pozyskane z zakupu licencji zawodniczych zostaną przeznaczone na działania, mające na celu podniesienie poziomu triathlonu w Polsce, m.in.:

- szkolenie dzieci i młodzieży
- szkolenie trenerów
- rozwój współzawodnictwa sportowego
- wyszukiwanie talentów olimpijskich.
- a także na działania promocyjne, związane z wprowadzeniem systemem licencyjnego.

 

Sprzedaż licencji odbywać się będzie za pomocą nowoczesnej aplikacji mobilnej, której przygotowanie i udostępnienie zapewnione zostanie przez Polski Związek Triathlonu.

 

W razie dodatkowych pytań dotyczących systemu zachęcamy do kontaktu z biurem ([email protected], tel. 22 827 92 91) oraz do odwiedzenia naszego stoiska:


4-6 sierpnia:
Gdynia na Enea Ironman 70.3 Gdynia powered by Herbalife,


12-13 sierpnia:
Mistrzostwa Polski w crosstriathlonie XTERRA Poland w Krakowie,
Mistrzostwa Polski, dyst. olimpijski w Chodzieży na TriathlonPL.com,
Mistrzostwa Polski Młodzików, Juniorów Młodszych i Juniorów podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Kozienicach,


19-20 sierpnia:
finał Puchar Polski w triathlonie na Triathlon Series in Poland w Białymstoku,
Mistrzostwa Polski dyst. długi Triathlon Bydgoszcz Borówno,


26-27 sierpnia:
Mrągowo podczas Triathlon Energy,


2-3 września:
Mistrzostwa Polski, dyst. średni podczas Castle Triathlon Malbork.

 

Do zobaczenia!

 

 

Opublikowane w Wydarzenia

Ogłoszony przez Polski Związek Triathlonu dwa tygodnie temu na konferencji prasowej system obowiązkowych licencji, który obowiązywać będzie od 2018 roku, wzbudził bardzo duże zainteresowanie w środowisku triathlonowym. Po co amatorom licencja sportowa? Jakie korzyści niesie? O szczegóły projektu postanowiliśmy dopytać Prezesa PZTri, Pana Pawła Jarskiego.

Anna Kalinowska: Skąd pomysł wdrożenia w 2018 r. obowiązkowych licencji?
Paweł Jarski: Obligatoryjne licencje to nie jest jakaś rewolucyjna koncepcja, a sprawdzony model w światowym triathlonie. W krajach o wysokim poziomie sportowym licencje dzienne są czymś naturalnym. Przykładowo, w USA koszt licencji jednorazowej to 15 USD, w Irlandii, Hiszpanii Francji czy Anglii od 8 do 25 EUR. Licencje są również niezbędne w startach w seriach zawodów, jak Ironman (kosz licencji jednorazowej waha się od kilkunastu, nawet do 60 EUR) czy Challenge (10-40 EUR). Licencje w światowym triathlonie to rzecz zupełnie naturalna i istniejąca od wielu lat. U nas, od dłuższego czasu, organizatorzy największych imprez triathlonowych dyskutowali o przeniesieniu takiego rozwiązania na polski grunt. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom organizatorów wspólnie opracowaliśmy wdrażaną koncepcję włączenia jak największej liczby pasjonatów triathlonu w oficjalne struktury sportu, wprowadzając od przyszłego sezonu obowiązkowe licencje dzienne, które będą kosztować 20 zł za pojedynczy start. Będą one obowiązywać na imprezach, które wejdą w skład systemu licencyjnego, a aktualnie chęć uczestnictwa w tym programie zgłosili wszyscy organizatorzy największych krajowych zawodów.

O ile licencje dla profesjonalistów nie budzą wątpliwości, o tyle konieczność rejestracji w związku to dla amatora przede wszystkim kolejny, po opłacie startowej, wydatek. Czy nie jest to po prostu sposób na pozyskanie przez PZTri funduszy?
Powiem więcej – to zdecydowanie właśnie sposób na pozyskanie funduszy. Tak się dzieje na całym świecie. Sprzedaż licencji to dodatkowe środki finansowe na sport młodzieżowy. Ich dystrybucja będzie w transparentny sposób przekierowywana wyłącznie na ten cel: trening młodzieży, organizację aquathlonów i testów naborowych oraz na szkolenia trenerskie. Żadna część tych środków nie zostanie przekazana na pracę biura, ani też nie zatrudnimy nowej osoby do obsługi sprzedaży licencji. Budowana właśnie aplikacja mobilna, dzięki której można będzie kupić licencje online, minimalizuje koszty obsługi tego projektu.
Zakupu będzie można także dokonać na stoisku PZTri, rozstawianym na kluczowych zawodach, na którym nasi przedstawiciele będą odpowiadać na wszelkie pojawiające się pytania lub wątpliwości.

 

Paweł Jarski wywiad.jpg

Fot: PZTri. Na zdjęciu Prezes PZTri Paweł Jarski

 

Jakie zatem korzyści daje zakup licencji?
Najważniejsze jest bezpieczeństwo. Licencja roczna za 100 zł zawiera w sobie ważne na całym świecie ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków, kosztów leczenia i odpowiedzialności cywilnej. W ramach podpisanej przez PZTri umowy z TU Europa zawodnik legitymujący się licencją roczną chroniony jest nie tylko podczas startów, ale również na treningach, w podróży, czy w codziennych sytuacjach.
Wyrobienie licencji rocznej wymaga wykonania badań lekarskich u lekarza medycyny sportowej, potwierdzających zdolność do uprawiania triathlonu. Takie badania, jak również licencja są niezbędne, aby startować w większości zagranicznych zawodów pod egidą ITU i ETU, więc jej wyrobienie na początku sezonu eliminuje ryzyko, że nie uda nam się w terminie zgłosić, gdyż nie jesteśmy w bazie PZTri.

Podobno zdarzały się przypadki, że jednak polska licencja za granicą nie wystarczyła…
Jeżeli jakikolwiek organizator nie uznał polskiej licencji to zrobił to wbrew przepisom, bowiem jesteśmy członkiem Europejskiej Unii Triathlonu, więc licencje PZTri powinny być wszędzie honorowane. Jeśli gdziekolwiek byłby z tym problem to prosimy o kontakt z biurem i będziemy wyjaśniać, a w razie potrzeby interweniować.

Wracając do korzyści - czy coś jeszcze mógłby Pan wymienić?
Posiadanie licencji rocznej to też możliwość korzystania ze zniżek uprawniających do zakupu sprzętu sportowego oraz odżywek u partnerów Polskiego Związku Triathlonu. Aktualnie negocjujemy z wieloma firmami warunki, tak by pod koniec roku ogłosić listę sklepów partnerskich i poziom zniżek. Przy wyrabianiu licencji rocznej na stoisku PZTri nasi przedstawiciele będą wręczać symboliczną opaskę na rękę, która - jak mamy nadzieję - stanie się znakiem rozpoznawczym wśród triathlonistów.
Powstanie też ranking zawodników poszczególnych kategorii wiekowych.

Na czym polegać ma taki ranking?
Zawodnicy kategorii wiekowych, z podziałem na grupy wiekowe zgodne z obowiązującą na świecie klasyfikacją, startując w zawodach wpisanych w system licencyjny, będą zbierać punkty do klasyfikacji generalnej. Stworzony zostanie ogólnopolski rankingu zawodników age-group, a najlepsi zawodnicy z każdego przedziału wiekowego zostaną uhonorowani na wieńczącej sezon gali, organizowanej po finale Pucharu Polski. W gali uczestniczyć będą także organizatorzy imprez.

Jednak zawody odbywają się na różnych dystansach, różna bywa też liczba startujących - jak zatem porównać i ustandaryzować wynik?
Na wszystkich partnerskich zawodach zapewnimy obecność delegata technicznego, który z ramienia PZTri będzie kontrolował plan zawodów, w tym proponowane trasy konkurencji, jak i przebieg samego wydarzenia. Ponadto będzie sprawdzał stosowanie się organizatora do przepisów PZTri, kontrolował zabezpieczenie medyczne imprezy oraz przeprowadzał odprawę z sędziami danych zawodów. Obecność takiej osoby to gwarancja dla uczestników, że zawody są przeprowadzane zgodnie z przepisami sportowymi i organizacyjnymi PZTri, a punktacja w rankingu będzie sprawiedliwa.

Jakie korzyści daje zakup licencji dziennej?
Licencja dzienna nie zawiera ubezpieczenia, ale wyrabiając ją musimy potwierdzić dobry stan zdrowia. Dla organizatorów takie oświadczenie oznacza większe bezpieczeństwo zawodów, a my mamy nadzieję, że zmobilizuje setki amatorów do regularnej kontroli lekarskiej i niebagatelizowania tego tematu.
Osoby, które będą wyrabiały licencję pierwszy raz otrzymają elektroniczny welcome pack - dokumenty, dzięki którym łatwiej odnajdą się w świecie zawodowego triathlonu. Będą to m.in. zapowiedzi danego sezonu, porady sportowe i namiary na kluby i trenerów.
Posiadacze obu rodzajów licencji będą również otrzymywać newslettera z ważnymi, ale i ciekawymi informacjami - od kalendarza zawodów krajowych i światowych po artykuły branżowe.
Zakup licencji dziennej na dane zawody to gwarancja, że startujemy w imprezie, która przestrzega przepisów sportowych PZTri.

Opublikowane w Wywiady

Hiszpański szkoleniowiec Juan Rodriguez Biehn na stanowisku trenera-koordynatora i system obowiązkowych licencji - to wdrażane przez Polski Związek Triathlonu elementy, które mają profesjonalizować tę dyscyplinę. Celem wprowadzanych nowości są nie tylko sukcesy olimpijskie, ale również popularyzacja triathlonu amatorskiego.

Podczas konferencji prasowej, która w poniedziałek odbyła się w Warszawie, prezes PZTri Paweł Jarski wręczył Biehnowi oficjalną nominację trenerską, podkreślając doświadczenie hiszpańskiego szkoleniowca.
„Juan kierował ośrodkiem High Performance Center, w którym ćwiczyli najlepsi hiszpańscy zawodnicy, współtworzył także system poszukiwania talentów, pozwalający zidentyfikować takich sportowców jak zwycięzca serii MŚ 2016 Mario Mola czy brązowy medalista finału MŚ 2016 Fernando Alarza. Wierzymy, że wprowadzenie hiszpańskich rozwiązań na nasz grunt umożliwi lepsze szkolenie i dokładniejsze wyszukiwanie talentów” - poinformował Jarski.

 

Hiszpański szkoleniowiec 1.jpg


49-letni Biehn, który przez wiele lat związany był z Hiszpańską Federacją Triathlonu (FETRI), piastując najwyższe szkoleniowe funkcje, zaznaczył, że praca w Polsce to wyzwanie, którego chętnie się podejmuje.
„Rezultatem wprowadzanych i nadzorowanych przeze mnie programów szkolenia wyczynowych triathlonistów były międzynarodowe sukcesy naszych zawodników. Jestem przekonany, że wizja szkoleniowa, z jaką rozpoczynam pracę w Polsce przyniesie podobne efekty” - powiedział.

Wiceprezes PZTri Krzysztof Spyra zwrócił uwagę, że mimo ogromnego doświadczenia Biehna na najwyższym międzynarodowym poziomie, ustalone ze związkiem cele muszą być realne.
„Wiemy, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy. Zanim celem stanie się medal olimpijski to aktualnie stawiajmy na popularyzację naszej dyscypliny i szkolenie młodzieży. To są absolutne priorytety. Koncepcja poszukiwania triathlonowych talentów to zwrot w stronę pływania, stąd duży nacisk położymy na organizację aquathlonów” - zaznaczył.

 

Hiszpański szkoleniowiec 2.jpg



Wśród kolejnych działań nastawionych na dalszą popularyzację i rozwój triathlonu
w Polsce włodarze PZTri przedstawili koncepcję obowiązkowych licencji, które będą obowiązywać od 2018 roku. To, wypracowana wspólnie ze środowiskiem organizatorów wszystkich największych imprez triathlonowych, idea włączenia jak największej liczby pasjonatów triathlonu w oficjalne struktury sportu. Od przyszłego sezonu każdy amator chcący wystartować w ustalonych imprezach (do tej pory swój udział w systemie licencji potwierdziło 39 organizatorów) będzie musiał posiadać licencję roczną lub dzienną.
„Dla organizatorów taki system oznacza większe bezpieczeństwo zawodów, gdyż licencje roczne wymagają regularnych badań lekarskich, a licencje dzienne oświadczenia o dobrym stanie zdrowia. Polskiemu Związkowi Triathlonu taki system pozwoli w przejrzysty - również dla ministerstwa i sponsorów - sposób obserwować zainteresowanie dyscypliną, tworząc bazę zawodników i amatorów, a także umożliwi pozyskanie dodatkowych finansów na sport młodzieżowy” - powiedział Spyra.
Wprowadzenie spójnego systemu ma przynieść startującym wymierne korzyści, do których należy zaliczyć: włączenie zawodników w oficjalne struktury sportu - poprzez stworzenie ogólnopolskiego rankingu zawodników Age-Group, objęcie posiadaczy licencji, zarówno na czas zawodów jak i treningów, ubezpieczeniem NNW, a także włączenie ich do programu zniżek uprawniających do zakupu sprzętu sportowego oraz odżywek u partnerów Polskiego Związku Triathlonu.
Spyra dodał, że na światowej arenie licencje dzienne są czymś naturalnym i, w zależności od kraju ich koszt waha się od 10 do 60 euro, zatem w Polsce będą one najtańsze (20 zł). Dystrybucja środków uzyskanych ze sprzedaży licencji ma być w transparentny sposób przekierowywana wyłącznie na szkolenie młodzieży, organizację aquathlonów i testów naborowych dla młodzieży oraz na szkolenia trenerskie.

Lista imprez sezonu 2018 wchodzących w skład systemu licencyjnego
(w nawiasie nazwa organizatora)
Triathlon TTT Series (G&G Promotion Grzegorz Golonko)
Tri Tour (Enduport)
Elemental Triathlon Series (Labosport)
Garmin Iron Triathlon (Labosport)
Castle Triathlon Malbork (Labosport)
Triathlon Gołdap (Labosport)
Triathlon Radków (Labosport)
Triathlon Susz (UM I CSiR Susz)
Iron Dragon Triathlon Kraków (KT "Water Kinghts" Zabierzów)
Iron Dragon Cross Triathlon Kraków (KT "Water Kinghts" Zabierzów)
Triathlon Energy (Energy Events)
IM 70.3 Gdynia (Sport Evolution)
5150 Warsaw (Sport Evolution)
XTERRA Kraków (Stowarzyszenie "Sport bez barier")
Triathlon Pniewy (OSiR Pniewy)
Triathlon Bydgoszcz Borówno (Towarzystwo Sportowe "Tri Sport")
Triathlon Mietków (Fundacja "Pro Sport Pro Life")
Triathlon Zgorzelec (Platforma Sportów Wytrzymałościowych)
Triathlon Siedlce (Stowarzyszenie Leniwce)
Triathlon Sława (Sport Górski)
Triathlon Kozienice (Sport Górski)

Opublikowane w Wydarzenia

Polski Związek Triathlonu opublikował kalendarz imprez mistrzowskich w 2017 roku. Kalendarz jeszcze nie obejmuje mistrzostw w duathlonie i cross triathlonie, które mają zostać podane w późniejszym terminie. Mamy podobnie jak w ubiegłym roku dla najmłodszych Grand Prix w aquathlonie zimowym w Poznaniu, Iławie i Rumi. Puchar Polski. Puchar Polski będzie rozgrywany podczas zawodów z cyklu Elemental Tri Series w Olsztynie, Augustowie, Blachowni i Białymstoku. Jak w ubiegłym roku Puchar odbędzie się na dystansie sprinterskim dla zawodników z licencją PRO i juniorów oraz na dystansie olimpijskim dla amatorów.


Oprócz Pucharu Polski odbędą się także jednodniowe Mistrzostwa Polski na dystansie olimpijskim, dla Elity jak i amatorów w Chodzieży. Tak jak rok temu Susz będzie gościł Mistrzostwa Polski na sprincie oraz Sztafety MIX. Na koniec sezonu przewidziane są długie dystanse ironman oraz ½ ironman, odpowiednio w Borównie i Malborku. Malbork Castle Triathlon jest nowym miejscem w kalendarzu imprez mistrzowskich.

 

12.03.2017, Poznań
Grand Prix w aquathlonie zimowym
Kategorie: dzieci, młodzik, junior młodszy, junior

http://www.poznantriathlon.net

 

02.04.2017, Iława
Grand Prix w aquathlonie zimowym
Kategorie: dzieci, młodzik, junior młodszy, junior

 

30.04.2017, Rumia
Grand Prix w aquathlonie zimowym
Kategorie: dzieci, młodzik, junior młodszy, junior

http://triathlonrumia.pl

 

14.05.2017, Olsztyn
Puchar Polski w triathlonie, dystans sprint
Kategorie: junior młodszy, junior, młodzieżowiec, senior

http://triathlonseries.pl/triathlon-olsztyn/

 

14.05.2017, Olsztyn
Puchar Polski w triathlonie, dystans olimpijski
Kategorie: age-group

http://triathlonseries.pl/triathlon-olsztyn/

 

11.06.2017, Augustów
Puchar Polski w triathlonie, dystans sprint
Kategorie: junior młodszy, junior, młodzieżowiec, senior

http://triathlonseries.pl/triathlon-augustow/

 

11.06.2017, Augustów
Puchar Polski w triathlonie, dystans olimpijski
Kategorie: age-group

http://triathlonseries.pl/triathlon-augustow/

 

24.06.2017, Susz
Mistrzostwa Polski, dystans sprint
Kategorie: młodzieżowiec, senior, age-group

http://triathlon.susz.pl

 

25.06.2017, Susz
Klubowe Mistrzostwa Polski sztafet MIX

http://triathlon.susz.pl

 

30.07.2017, Blachownia
Puchar Polski w triathlonie, dystans sprint
Kategorie: junior młodszy, junior, młodzieżowiec, senior

http://triathlonseries.pl/triathlon-blachownia/

 

30.07.2017, Blachownia
Puchar Polski w triathlonie, dystans olimpijski
Kategorie: age-group

http://triathlonseries.pl/triathlon-blachownia/

 

12.08.2017, Chodzież
Mistrzostwa Polski, dystans olimpijski
Kategorie: młodzieżowiec, senior, age-group

http://www.triathlonpl.com/chodziez

 

20.08.2017, Białystok
Puchar Polski w triathlonie, dystans sprint
Kategorie: junior młodszy, junior, młodzieżowiec, senior

http://triathlonseries.pl/triathlon-bialystok/

 

20.08.2017, Białystok
Puchar Polski w triathlonie, dystans olimpijski
Kategorie: age-group

http://triathlonseries.pl/triathlon-bialystok/

 

20.08.2017, Borówno
Mistrzostwa Polski, dystans długi (226 km)
Kategorie: PRO, age-group

http://triathlonpolska.pl

 

02.09.2017, Malbork
Mistrzostwa Polski, dystans średni (113 km)
Kategorie: PRO, age-group

http://castletriathlon.com

Opublikowane w Wydarzenia

Nie ważne czy startujesz w triathlonie po raz pierwszy, czy chcesz zdobyć tytuł mistrza kraju w kategorii wiekowej - USA Triathlon oferując licencję dla triathlonistów, pracuje przez cały rok, aby zawodnik z licencją był usatysfakcjonowany i czuł przynależność do społeczności. Misją USA Triathlon jest rozwój i inspiracja społeczności triathlonu. W głównej mierze ta społeczność to amatorzy startujący w kategoriach wiekowych. Ponieważ posiadam taką licencję i właśnie ją odnawiałem, chciałem wskazać na najważniejsze aspekty związane z jej posiadaniem.

 

Po otrzymaniu przelewu, działalność związku nie kończy się na samym wysłaniu plastikowej karty. Rocznie licencję wykupuje ponad 550.000 zawodników, a koszt jednej sztuki to 50 dolarów dla dorosłych i 10 dolarów dla młodzieży. Co ciekawe dystrybucja pieniędzy ze składek nie idzie tylko na dzieci (jak to jest w Polsce), paratriathlonistów i olimpijczyków, ale o tym napiszę nieco dalej.

 

Jakie są największe korzyści z zakupu licencji dla zawodnika?

 

Po zakupie licencji automatycznie otrzymujemy prenumeratę kwartalnego magazynu USA Triathlon z darmową dostawą na cały świat. Ktoś mógłby powiedzieć, że to się nie opłaca dla samego związku, jednak USA Triathlon wkłada dużo pracy w pozyskiwanie sponsorów i partnerów, którzy reklamują się w tym magazynie i tym samym pokrywają koszty druku i wysyłki.

 

USA Triathlon tworzy ranking wszystkich uczestników, którzy wzięli udział w minimum trzech zawodach w ciągu roku. W łatwy sposób możesz się porównać ze znajomymi czy współpracownikami i wiesz na jakim poziomie jesteś w danym sezonie.

 

Nabywając roczną licencję triathlonista otrzymuje liczne zniżki od 10 do 40 % u wielu partnerów USA Triathlon. Nie tylko na sprzęt triathlonowy, rowery czy pianki pływackie, ale także 25% na hotele. Z licencją można liczyć na zniżki w laboratoriach, gdzie przeprowadzane są testy i badania wydolnościowe sportowców. USA Triathlon ma umowę ze sklepem internetowym sprzedającym artykuły dla triathlonistów, gdzie automatycznie otrzymujemy bon na 20 dolarów, to więcej niż ⅓ składki rocznej.

 

Będąc członkiem USA Triathlon każda osoba ma głos w sprawach związku i triathlonu w kraju. Każdy może uczestniczyć w komisjach i zebraniach. Przy ważnych zmianach w związku głosowanie odbywa się drogą internetową i każdy może oddać swój głos.

 

Licencja oczywiście zapewnia ubezpieczenie podczas startów w zawodach sygnowanych znakiem USA Triathlon (ponad 4.300 w całym kraju)  oraz jest wymagana do startów w mistrzostwach kraju.

 

Na co przeznaczane są pieniądze ze składek?

 

24% zebranych składek przeznaczanych jest na - Serwis członkostwa i dodatkowych świadczeń licencji

16% - Serwis zawodów pod patronatem USA Triathlon

15% - Działalność operacyjną biura związku

10% - Kadra reprezentacji triathlonistów USA

9% - Pieniądze na szkolenie trenerów, sędziów i dyrektorów zawodów

6% - Marketing i Komunikacja

5% - Paratriathlon

4% - Rozwój dzieci

4% - wsparcie lokalne regionów

4% - obsługa IT

2% - zarządzanie wolontariuszami

 

Jak widać składki są tak podzielone, aby cała machina sprawnie funkcjonowała. Jeśli zabrakłoby któregoś elementu zainteresowanie licencjami mogłoby maleć. USA Triathlon wypracował sobie prestiż, dzięki któremu posiada patronat nad 4300 zawodami. Taki patronat świadczy o standardzie i jakości. Natomiast napis na plastikowej licencji PROUD ANNUAL MEMBER mówi, że jesteś dumnym posiadaczem licencji. Jak widać sprawy związku triathlonu mogą być ważne dla wszystkich triathlonistów, nie tylko dla działaczy i zrzeszonych klubów.

Opublikowane w Publicystyka
czwartek, 22 grudnia 2016 11:24

Tricast FM #001 Wybory w PZTri

Ruszamy z nowym podcastem, który będziemy publikować w Akademii Triathlonu. Tricast FM, bo tak nazywa się ten cykl, poprowadzą Filip Szołowski i Maciej Żywek.

Za nami wybory w Polskim Związku Triathlonu i tym samym zaczynamy od dosyć ciężkiego tematu jak na okres świąteczny. Zastanawiamy się, czego możemy się spodziewać po nowych władzach, jak działalność PZTri przełoży się na amatorskie i wyczynowe ściganie w Polsce. Miłego słuchania!

 

 

Skąd pobrać podcast?

- Akademia Triathlonu - w dziale wywiady

- iTunes - dla użytkowników iPhone'ów i iPad'ów

- SuondCloud - dla użytkowników innych smatfonów

Opublikowane w Wywiady

Gdybym nie wierzył, że mogę wnieść do Polskiego Związku Triathlonu nową jakość, to bym nie startował - mówi w rozmowie z Akademią Triathlonu Paweł Jarski z Elemental Holding S.A., który zdecydował się kandydować na stanowisko Prezesa PZTri w nadchodzących wyborach. Dodaje, że jego prawą ręką w kierowaniu związku byłby Krzysztof Spyra, który przez wiele lat pełnił rolę wiceprezesa Noble Banku. Spyra objąłby stanowisko Sekretarza Generalnego. 

 

AT: Dlaczego zdecydował się Pan kandydować na Prezesa Polskiego Związku Triathlonu?

Paweł Jarski: Ta decyzja dojrzewała we mnie od pewnego czasu. Kilka lat temu związałem się z tą dyscypliną sportu. Najpierw jako zawodnik, kiedy amatorsko zacząłem uprawiać triathlon, a następnie jako sponsor. Elemental Holding jest sponsorem cyklu imprez Elemental Tri Series, które w tym roku odbywały się w randze Pucharu Polski PZTri, a także fundatorem programu stypendialnego dla młodych zawodników pod nazwą Elemental Tri Team. Wcześniej wspierałem finansowo również innych polskich triathlonistów m.in. Marię Cześnik, Mateusza Kaźmierczaka czy Mikołaja Lufta, kilku z nich bezpośrednio innych pośrednio przez Elemental Tri Team Przez te kilka lat miałem okazję uważnie przyjrzeć się, jak funkcjonuje Polski Związek Triathlonu i jestem przekonany, że może i powinien działać dużo lepiej.

 

Podstawowe problemy Polskiego Związku Triathlonu to brak środków na szkolenie, brak struktur terenowych, klubów, zawodników... Jak chce Pan to zmienić?

Zadania Związku nie mogą się ograniczać wyłącznie do redystrybucji środków publicznych otrzymywanych z Ministerstwa Sportu i wysyłania zawodników na obozy i zawody. Przy ograniczonych funduszach, ta ostatnia funkcja jest bardzo ograniczona, a przecież sukcesy polskich zawodników na arenie międzynarodowej powinny być najważniejszym celem działania Związku. Chciałbym wprowadzić do Polskiego Związku Triathlonu nowoczesny model zarządzania. PZTri powinno zdywersyfikować źródła przychodów, położyć większy nacisk na pozyskanie sponsorów i zwiększyć budżet, podjąć szeroką współpracę z organizatorami imprez triathlonowych. Powinien zająć się też tworzeniem warunków do rozwoju współzawodnictwa sportowego, wspieraniem trenerów i sekcji triathlonowych działających m.in. przy klubach pływackich w Polsce.

 

To wszystko pięknie brzmi, ale jak dotychczas nikomu się to nie udało. Dlaczego uważa Pan, że Panu akurat się uda?

Prowadzę firmę, której roczne przychody zbliżają się do 1 miliarda złotych, a zysk netto z działalności wynosi kilkadziesiąt milionów złotych. Firmę tę zbudowałem od podstaw, dziś jest notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, a biura i przedstawicielstwa Elemental Holding są obecne w kilkunastu krajach na świecie. Oczywiście branża, w której działam, nie ma nic wspólnego ze sportem, ale mam poczucie, że jednak całkiem sporo wiem o zarządzaniu. Gdybym nie wierzył, że mogę wnieść do Polskiego Związku Triathlonu nową jakość, to bym nie startował.

 

Prowadzi Pan dużą spółkę giełdową, podróżuje po świecie, z pewnością jest Pan osobą bardzo zajętą. Kiedy znajdzie Pan zatem czas na prowadzenie spraw Polskiego Związku Triathlonu?

Zarządzanie zawsze opiera się na współpracy z kompetentnymi ludźmi, przecież także w biznesie nikt nie działa sam. Zarząd jest odpowiedzialny za przyjęcie strategii rozwoju i zapewnienie środków na jej realizację. Za działalność operacyjną i wdrożenie przyjętych planów w życie będzie odpowiadał Sekretarz Generalny. Chcę, by został nim Krzysztof Spyra, mój kolega i również zapalony triathlonista – amator, który przez wiele lat pełnił funkcję wiceprezesa Noble Banku. Wspólnie dobierzemy zespół fachowców, którzy będą pracować w i dla Polskiego Związku Triathlonu. Będziemy współpracowali ze środowiskiem trenerów, a wśród naszych strategicznych doradców znajdą się między innymi Piotr Netter, Czarek Figurski oraz Marcin Florek. Oni wszyscy są gotowi zaangażować się w reformowanie PZTri.

 

A jeśli środowisko triathlonowe odrzuci Pana kandydaturę?

To przecież się nie obrażę. Będę dalej wspierał rozwój polskiego triathlonu, ale tak jak dotychczas poza jego strukturami. Głęboko wierzę jednak w rozsądek delegatów na Walny Zjazd Wyborczy i ich poczucie odpowiedzialności za przyszłość tej dyscypliny w Polsce. Szanuję swoich kontrkandydatów, ale jestem też przekonany, że mam najwięcej do zaoferowania.

 

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

Również dziekuję

 

Paweł Jarski - Prezes Zarządu Elemental Holding S.A.

Jest absolwentem Akademii Leona Koźmińskiego, ukończył kierunek Zarządzanie i Marketing w zakresie Informatyka w Zarządzaniu oraz Zarządzanie Zasobami Ludzkimi. Jest również stypendystą Helsinki School of Economics (Finlandia) i Jonkoping Business School (Szwecja) na kierunkach związanych z zarządzaniem przedsiębiorstwem.

 

W latach 2001-2003 Paweł Jarski prowadził własną działalność gospodarcza polegającą na obsłudze informatycznej przedsiębiorstw, pracując jednocześnie jako project manager w kilku przedsiębiorstwach z kapitałem zagranicznym.

 

W latach 2004-2010, jako współwłaściciel i prezes zarządu, kierował spółką SYNERGIS Sp. z o.o, która w 3 roku działalności na rynku krajowym, osiągnęła wiodącą pozycję na rynku zbierania i przetwórstwa zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego oraz liczącą pozycję na rynku obrotu i recyklingu metali nieżelaznych.


Ponadto, w latach 2008-2010 jako prezes zarządu, kierował spółkami SYNERGIS Electrorecycling S.A. oraz Electro-System Organizacja Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego S.A., do chwili sprzedaży tych spółek inwestorowi branżowemu.


W roku 2010, po sprzedaży kolejnemu inwestorowi branżowemu, spółki SYNERGIS Sp. z o.o., pracował jako Dyrektor Zarządzający w spółce Tesla Recycling S.A., której głównym przedmiotem działalności jest recykling układów drukowanych i obrót metalami nietypowymi. Pracę w firmie Tesla Recycling S.A. sprawował do marca roku 2011, kiedy to objął stanowisko prezesa zarządu w spółce Elemental Holding S.A. Spółka Elemental Holding S.A. jest obecnie właścicielem spółki Tesla Recycling S.A.

 

Na przestrzeni IV kwartału roku 2011, kierując zarządem spółki Elemental Holding S.A. dokonał przejęcia firmy SYNTOM S.A. z siedzibą w Tomaszowie Mazowieckim, tworząc tym samym jeden z największych podmiotów zajmujących się handlem i recyklingiem metali nieżelaznych na terytorium Polski.
W 2012 wprowadził z sukcesem spółkę Elemental Holding na rynek New Connect, a w roku 2013 notowania spółki zostały przeniesione na rynek główny GPW.
W latach 2014 - 2015, kierując zarządem spółki, dokonał szeregu akwizycji spółek zagranicznych (EMP Lithuania (51%), Metal Holding Slovakia (67%), Evciler Turkey (51%), PGM (51%) czyniąc tym samym Elemental Holding S.A. jednym z wiodących podmiotów na rynku metali i elektroniki w Europie Centralnej i Wschodniej.


W 2015 roku został laureatem nagrody gazety Parkiet - Młode Wilki Giełdy - dla dziesięciu najlepszych młodych menadżerów spółek notowanych na GPW. W rankingu prezesów spółek z grupy WIG80 miesięcznika Business Harvard Review (edycja 2015) zajął 7 miejsce.

 

______________________________________________

 

Wkrótce opublikujemy wywiad z kolejnym kandydatem na stanowisko Prezesa PZTri - Marcinem Sowińskim, a także przedstawimy zasady wyborów. 

Opublikowane w Wywiady

- Bardzo nie lubię i uważam za złą praktykę biznesową, jeśli ktoś siada do stołu rozmów z pistoletem - Marcin Sowiński, członek zarządu Polskiego Związku Triathlonu komentuje dla AT m.in. rozmowy o współpracy z Elemental Tri Team. Zapowiada również kandydowanie na stanowisko szefa PZTri, krytykując jednocześnie aktywność niektórych działaczy, od dawna znanych w środowisku triathlonowym. 

Adrian Kapusta: Zbliżają się kolejne wybory w PZTri. Czy Wojciech Olejniczak będzie ponownie startował na stanowisko Prezesa?



Marcin Sowiński: Tego pytania można było się spodziewać. Zgodnie doszliśmy do wniosku, że w związku z zaangażowaniem się Wojtka w biznes nie będzie w stanie poświęcić czasu, aby zarządzać PZTri. Naturalnym rozwiązaniem jest moja kandydatura tym bardziej, że przez ostatnie 1,5 roku poświęciłem sporo czasu na codzienne zarządzanie związkiem.


Czy udało się zrealizować program wyborczy Wojciecha Olejniczaka?



Ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć ponieważ osobiście dołączyłem do składu 1,5 roku temu. Nie byłem na poprzednich wyborach. To co mogę stwierdzić to na pewno uporządkowanie działania związku i wprowadzenie rozwiązań pomagających w codziennym działalności związku.


PZTri przez ostatnie kilkanaście lat był w dużych powijakach, między innymi finansowych.
Czy udało się spłacić zobowiązania finansowe zaciągnięte jeszcze za poprzedniego Prezesa Krzysztofa Piątkowskiego?



Ustępujący zarząd zostawia związek uporządkowany zarówno pod kątem prawnym jak i finansowym. Nie wszystkie założenia biznesowe zostały zrealizowane, mówię tu przede wszystkim o sprowadzeniu do związku większej ilości sponsorów. Wprowadziliśmy do związku Lotto, Etixx, Arena i kilku mniejszych partnerów. Do sukcesów należy też przytoczyć przywrócenie licencji zarówno dla zawodowców jak i amatorów. Ten rok pokazał, jeżeli jest to sprawnie przeprowadzone i w miarę dostępnie podane, to mogą być dodatkowe środki, które finansują sport dzieci i młodzieży. 1.500 licencji jednorazowych i całorocznych to na pewno nie koniec. Porażką natomiast był brak porozumienia w zakresie licencji z organizatorem zawodów IM 70.3 – w każdym kraju gdzie są rozgrywane zawody tej prestiżowej serii organizator ma porozumienie z federacją. Jestem przekonany, że w Polsce też to nastąpi w najbliższym czasie.


Czy powstają nowe zadłużenia?



Nie. Działam w biznesie ponad 25 lat i wiem, że finanse to podstawa każdego przedsięwzięcia. Związek sportowy to biznes tak jak każdy inny, gdzie celem biznesowym są medale olimpijskie, mistrzostw świata oraz sprawnie działające szkolenie.


Dlaczego do tej pory nie został opublikowany żaden audyt finansowy? Dlaczego te wszystkie finansowania nie są dostępne do informacji publicznej?



Zaskoczyłeś mnie, byłem przekonany że takie dokumenty są ogólnodostępne. W PZTri zarówno audyty, jak i sprawozdania finansowe robione są przez biegłych księgowych i są zawsze dostępne dla delegatów podczas Walnych Zgromadzeń.


Jaki wpływ na polski triathlon i PZTri miał obecny Prezes Wojciech Olejniczak?



Mogę odnieść się do ostatnich kilkunastu miesięcy, czyli czasu kiedy wspólnie zarządzaliśmy związkiem. W momencie kiedy dołączyłem do związku zarząd liczył 11 osób. Obserwując działania lub raczej brak działań ze strony niektórych członków zarządu, które by były związanymi z rozwojem zaproponowałem swoją pomoc w zakresie strategii i rozwoju. To był moment, w którym z funkcji Wiceprezesa zrezygnował Michał Szłapka. Ustaliliśmy z Prezesem, że ja zajmuję się rozwojem i strategią a On zarządzaniem biurem, sprawami formalno-prawnymi oraz finansowaniem.


Kto planuje jeszcze kandydować na stanowiska prezesa?



Aktualnie na liście kandydatów jest Krzysztof Piątkowski – poprzedni wieloletni Prezes, Andrzej Stec, w którego klubie został odkryty Michał Oliwa – tegoroczny Mistrz Świata Juniorów w Aquathlonie oraz Prezes Elemental Holding, Paweł Jarski.


Czyli Krzysztof Piątkowski, poprzedni Prezes, chce powrócić na stanowisko?


Tak, to jest zaskoczenie. Należy jednak pamiętać, że dla niektórych ludzi triathlon jest sposobem na zarabianie pieniędzy. Tutaj mniej chodzi o rozwój PZTri, bo już wiele lat miała poprzednia ekipa aby to rozwijać. Plotka niesie, że szefem tego przedsięwzięcia jest Michał Szłapka. Co najciekawsze cztery lata temu Michał Szłapka odsunął Krzysztofa Piątkowskiego z pozycji prezesa na rzecz Wojciecha Olejniczaka, a teraz chciałby powrócić do poprzedniego układu.


Czy nie chcą już Krzysztofa Piątkowskiego w Europejskiej Unii Triathlonu?



Ciekawa teza. Tego nie wiem i nie chciałbym spekulować. Teraz wybieram się na kongres ITU w Madrycie, może coś się wyjaśni. 
Dla mnie najważniejszy jest rozwój sportu kwalifikowanego – spekulację i układy zostawiam innym. Jesteśmy 40 milionowym narodem, a przegrywamy z takimi krajami jak Czechy czy Węgry. Tutaj nie chodzi o zamożność, ważna jest determinacja w budowaniu sportu od podstaw, to praca na wiele lat. Nie można będąc w zarządzie naciągać kołderkę w swoją stronę – na moim pierwszym spotkaniu zarządu jasno powiedziałem “Szanowni Państwo, jeżeli chcemy dyskutować o rozwoju polskiego triathlonu to mam prośbę, przestańcie myśleć o korycie. Pomyślcie o tym, co możemy zrobić żeby ten triathlon rozwinąć, a nie myślcie o tym, że jeżeli zmienimy coś na przykład w strukturze szkolenia, to mój klub czy zawodnik dostanie mniej” miałem wrażenie, że nie wszystkim się to spodobało a niektórzy mogli też nie zrozumieć.


Czy Prezes Piątkowski nie był w stanie tego zmienić przez 20 lat?



Nie chcę spekulować co się wtedy działo. Myślę, że miał czas - 20 lat to długi okres. Aby zmieniać trzeba mieć determinację i wiedzy biznesową, ale przede wszystkim trzeba się odciąć od ludzi, którzy przychodzą i proszą o pieniądze. Nie można rozdawać kasy w nadziei, że w kolejnych wyborach zagłosują na mnie ponownie.
 Jesteśmy przed Walnym Zgromadzeniem. Zapowiada się, że będzie około 60 delegatów – dla porównania na ostatnim wyborczym było mniej niż 40. Niestety klubów, które szkolą dzieci i młodzież jest zaledwie kilkanaście. To i tak więcej niż to co było kilka lat temu. 1,5 roku temu mieliśmy kilku trenerów II klasy, teraz jest ich prawie 20. Cały czas jest jeszcze dużo do zrobienia, to są priorytetowe działania dla nowego zarządu.


Czy udało się wdrożyć jasne i dostępne dla wszystkich zasady przyznawania wyjazdów zagranicznych dla zawodników?



To zostało uporządkowane 1,5 roku temu przed Mistrzostwami Polski w Suszu. Wtedy zostały ustalone kryteria powoływania kadry, kwalifikacji, zawodów kwalifikacyjnych, jak również wyjazdów na zawody. Jeżeli mówimy o ITU i ETU to trzeba pamiętać, że miejsca na zawody są ściśle skorelowane z wynikami i może być czasami tak, że zawodnik otrzyma kwalifikacje zgodnie z naszymi kryteriami ale nie dostanie się na listę startową. Odnośnie ścisłych reguł to jestem też za tym, aby trener kadry mógł mieć tzw. „ furtkę”, dla zawodników, którzy w danym momencie prezentują mistrzowską formę - oczywiście zdaję sobie sprawę że to może budzić kontrowersję , pamiętajmy jednak że na końcu to trener kadry odpowiada za jak najlepszy wynik. Zawodnik najpierw ma pokazać pewien poziom aby wpaść w finansowanie.



Czy zawodnik wie, ile startów w danym sezonie może wykonać i ile punktów musi na nich zebrać aby otrzymywać finansowanie?



Nie było tego wcześniej, ponieważ nie mieliśmy tak naprawdę kogo wysyłać. W seniorach jest Agnieszka Jerzyk, później nie ma nikogo. Senior powinien walczyć o igrzyska olimpijskie. Mamy kilku zawodników U23, którzy mają szansę się na kwalifikacje. Na początku byłem właśnie zwolennikiem, aby to wszystko było tak stricte poukładane. Natomiast triathlon jest mocno nieprzewidywalny szczególnie jeżeli chodzi o awarie sprzętu i zawody, na których zawodnik złapie gumę mogłyby wykluczyć z finansowania na dalszą część sezonu. W momencie kiedy regulamin byłby bardzo sztywny, moglibyśmy sami sobie strzelić w stopę. Te warunki punktowe, o których mówisz, będą ustalane na przyszłym zebraniu biorąc pod uwagę wyniki z sezonu 2016. Wzorem innych federacji uważam, że związek powinien finansować połowę przygotowań zawodnika do igrzysk. Jesteśmy przygotowani na takie rozwiązanie.


Czy w związku z tym, że nie ma za bardzo kogo wysyłać, jak wygląda program szkoleniowy dzieci i młodzieży oraz wybitnych U23 i seniorów?



Mamy grupę około 5 osób, która jest na pograniczu juniorów i U23. Możemy uznać ich za grupę pościgową. Myślę, że 2 do 3 zawodników z tej grupy ma duże szanse na kwalifikację olimpijską Tokio 2020, szczególnie jeżeli dystans zostanie zmieniony na sprint. W tej chwili prowadzimy rozmowy z trenerami, którzy mogliby poprowadzić szkolenie przez kolejne kilka lat. Kolejną akcją jaką prowadzimy to jest nabór z aquathlonu. Bez pływania triathlonu się nie zrobi. Ważnym elementem drabinki szkoleniowej są silne kluby. Jest kilka miejsc w Polsce, gdzie kluby rozwinęły szkolenie dzieci i młodzieży. Takim miejscem jest m.in. zachodniopomorskie. Pracujemy nad tym, aby ruszyć treningi najmłodszych we Wrocławiu, który aktualnie nie istnieje na mapie szkolenia.


Plany są zakreślone tylko na Tokio 2020 czy też dalej? Czy cztery lata to nie za mało na przygotowanie zawodników?



Tak, to jest bardzo mało czasu. Dlatego mamy dwie grupy. Pierwsza grupa ma walczyć o najbliższą kwalifikację olimpijską. Ta grupa teraz liczy około 5-6 osób, za 1,5 roku będzie widzieli kto idzie dalej i ma realną szansę na kwalifikację – o tym zadecyduje ranking. Z punktu widzenia rozwoju triathlonu istotniejszy jest tzw. dół, czyli szkolenie u podstaw – nabór i kluby. Kluby to takie przedszkole i podstawówka – potem to liceum i studia – tutaj też mamy gotowe rozwiązania systemowe. Do tego dochodzi współpraca z tzw. Grupami zawodowymi jak np. Elemental Tri Team.


Kiedy zostanie zmieniona koncepcja rozgrywania triathlonu na igrzyskach olimpijskich czy znowu się okaże, że jesteśmy w tyle, bo nie będzie wystarczająco dużo osób, aby wziąć udział w sztafecie?



To pewnie będzie jeden z tematów najbliższej konferencji ITU i późniejszego porozumienia z komitetem olimpijskim – decyzja powinna być najpóźniej w styczniu. Patrząc na naszych zawodników U23, sądzę że mają większe predyspozycje do sprintu. Oczywiście wszystkie te zmiany mają na celu przyciągnięcie większej uwagi do Triathlonu, a co za tym idzie większych pieniędzy. Niestety zmieni to też charakter zawodnika poszukiwanego do Triathlonu. Teraz szukamy przede wszystkim dobrych pływaków z predyspozycjami do biegania. Po skróceniu pływania ta sytuacja może się zmienić.


Bardzo blisko Polski w Hamburgu rozgrywane są co roku Mistrzostwa Świata w sztafetach mix. Dlaczego Polska nie wystawia nigdy żadnej drużyny? Jaki jest plan na tą konkurencję?



Opowiem taką sytuację, kiedy byłem bardzo oburzony. Byłem 3 lata temu na ME w Kitzbuehel. Mieliśmy pełną reprezentację Polski juniorów w sztafecie. Mimo tego, że byliśmy na miejscu i wszystko było przygotowane do startu, ówczesny trener kadry, Michał Szłapka podjął decyzję, że nie wystawiamy sztafety do rywalizacji.



Dlaczego?



Bez powodu. To był dla mnie skandal. Myślę, że juniorzy wtedy mieli dosyć fajne szanse.



Wróćmy jeszcze raz do Hamburga, dlaczego nas tam nie ma? Czy PZTri ignoruje te zawody?



Jednym z powodów jest brak składu, drugim – inne priorytety zawodników, szczególnie w okresie przygotowania olimpijskiego.
W 2017 będzie to zależało od poziomu zawodniczego. Za chwilę ogłaszamy kalendarz zawodów, w tym roku nieszczęśliwie mamy dwie imprezy mistrzowskie z tygodniowym odstępem (Hamburgu i Kitzbuehel). Jedna i druga trasa jest trudna, w Hamburgu sprint ma wiele zakrętów, a olimpijka Kitzbuehel jest górzysta.
Decyzja będzie podjęta na początku sezonu. Przedtem kilka startów kontrolnych zarówno w Polsce jak i poza. Zawsze szukamy najkorzystniejszych rozwiązań. W tym roku po raz w Suszu zostały rozegrane zawody, które pod kątem charakterystyki trasy jak i widowiskowości. Krótkie pętle rowerowe, zakręty, podjazdy dodały tym zawodom „pazura”. Duży wysiłek organizacyjny, ale się opłacało. Podobnie planowany jest rok 2017.


Czy jest konflikt pomiędzy Elemental Tri Team, a PZTri?



Nie nazwałbym tego konfliktem.


 

Konkurencja?



PZtri nie ma na celu konkurowanie z teamami zawodowymi. To właśnie jest dziwne, że tak to jest odbierane. Rozmawialiśmy kilka tygodniu z Michałem Drelichem i Pawłem Jarskim. Michał przedstawił swoją propozycję, my swoją. Ja raczej szukam rozwiązań niż powodów do zerwania rozmów – nie udało się. Natomiast jak pewnie większość osób działających w biznesie bardzo nie lubię i uważam za złą praktykę, jeśli ktoś siada do stołu rozmów „z pistoletem”. Wtedy ciężko jest znaleźć takie rozwiązanie, które jest najlepsze. Bo jeżeli słyszę, że albo bierzesz to albo nic, to ja zawsze wolę nic. Najciekawsze jest to, że my tych zawodników, których ma Elemental szkolimy od kilku lat. Mogę się założyć w tej chwili, że w tym roku wydaliśmy na tych zawodników większe fundusze niż sam Elemental.



Czy zdwojona siła nie byłaby korzystna dla zawodników? Dlaczego PZTri nie angażuje się w projekt?



Adrian, my się angażujemy w projekt, ci zawodnicy i tak w tej chwili mają to finansowanie zdwojone, bo mają od nas i od Elementala. Jedyną rzeczą, która nas różni to forma współpracy. Było kilka propozycji, również z naszej strony. Negocjacje zostały zerwane ze strony Michała, nie z naszej strony. Nie było m.in. zgody na to aby trener Elemental Teamu był trenerem jednego ze wspólnych zgrupowań gdzie byliby zawodnicy Elemental i pozostali członkowie kadry narodowej – oczywiście za odpłatnością. To między innymi zostało odrzucone. Nie było też żadnych deklaracji w jakiej wysokości Elemental będzie finansował zawodników a umowa wymagała tego ze strony PZTri. Tym bardziej zaskoczyło nas zerwanie rozmów jednym zdaniem: Nie jesteśmy zainteresowani takim porozumieniem.



Co odpowiesz na zarzuty stawiane przez Michała Drelicha w wywiadzie na AT?



To nie był wywiad. To była informacja prasowa. Odpowiedziałem już na to swoim komentarze, że dziwię się, iż w ten sposób się komunikujemy. Znamy się z Michałem kilka lat. Jest to taka “męska, szorstka znajomość”. Rozumiem, że Michał w ten sposób prowadzi biznes. Ściągnął do Polski serię Ironman 70.3 i za to mu chwała. Mamy odmienny sposób postrzegania prowadzenia rozmów - tylko, że nie każdy musi się temu podporządkowywać.



Czy zaszkodzi ta sytuacja samym zawodnikom? Czy tak naprawdę nic się nie zmieni?



Nic się nie zmieni. Jesteśmy w stałym kontakcie z zawodnikami. Zawodnicy byli objęci szkoleniem w 2016 i dalej będą. Oczywiście wszystko zależy od prezentowanego poziomu sportowego ale nie widzę zagrożenia aby ten miał się zmienić. Powstają kolejne grupy zawodowe i to bardzo dobrze dla rozwoju wyczynowego Triathlonu. Jako przedstawiciel PZtri zawsze jestem otwarty na rozmowy.


Dziękuję za rozmowę.


Dziękuję.

 

_________

 

Od redakcji: Obecnie staramy się o wywiad z kolejnymi kandydatami na stanowisko Prezesa PZTri. 

Opublikowane w Publicystyka

Polski Związek Triathlonu ustalił kryteria kwalifikacyjne na zawody mistrzowskie w 2016 roku w kategorii seniorów oraz skład Kadry Narodowej na pierwsze półrocze 2016 roku. Poniżej prezentujemy treść uchwał podjętych przez Zarząd PZTri 19 grudnia. 


 



Mistrzostwa Europy Lizbona 2016
Na ME Lizbona 2016 PZTri planuje powołać reprezentację liczącą do trzech zawodniczek i do dwóch zawodników, w miarę dostępności miejsc na listach startowych. Przy doborze składu PZTri będzie się kierować następującymi kryteriami:


- w pierwszej kolejności PZTri wyśle zawodniczki A. Jerzyk i M. Cześnik, pod warunkiem że zajmą miejsca 1-30 w zawodach serii Mistrzostw Świata lub miejsca 1-20 w serii Pucharu Świata,


- w drugiej kolejności PZTri wyśle pozostałe zawodniczki i zawodników, którzy zajęli miejsca 1-30 w zawodach serii Mistrzostw Świata lub 1-20 w serii Pucharu Świata,


- w dalszej kolejności PZTri wyśle zawodniczki i zawodników, którzy zajęli miejsca 1-8 podczas Pucharu Europy w Quarteirze.

 

O kolejności zgłoszeń do serii WTS i serii PŚ będzie decydował ranking międzynarodowy. O kolejności zgłoszeń do PE w Quarteirze będzie decydowała kolejność z Mistrzostw Polski Przechlewo 2015. Okres kwalifikacji kończy się 17.04.2015, a ostatnim kwalifikującym PŚ jest PŚ w Chengdu (Chiny). W przypadku nie spełnienia przez żadną zawodniczkę, ani żadnego zawodnika kryteriów powyżej PZTri powoła na ME jedną zawodniczkę i jednego zawodnika decyzją Zarządu, na podstawie rekomendacji Działu Szkolenia. Udział w akcjach szkoleniowych będzie wymagał ważnej rocznej licencji PZTri (indywidualnej, klubowej, trenerskiej), aktualnych badań lekarskich, podpisania porozumienia z PZTri w sprawie praw i obowiązków zawodnika oraz aktywnego uczestnictwa we współzawodnictwie krajowym (Mistrzostwa Polski, Puchar Polski).

 

PZTri ustalił również skład Kadry Narodowej Seniorów i Juniorów:


"Do Kadry Narodowej Seniorów na pierwszą połowę roku 2016, na podstawie „Kryteriów kwalifikacyjnych do szerokiej kadry na ME w Lizbonie” z dnia 27.06.2015, Zarząd Polskiego Związku Triathlonu powołuje:

- Agnieszkę Jerzyk,
- Małgorzatę Szczerbińską,
- Magdalenę Mielnik,
- Paulinę Kotficę,
- Sylwestra Kustera,
- Mateusza Kaźmierczaka,
- Tomasza Brembora,
- Dariusza Kowalskiego.

Dodatkowo Zarząd PZTri do Kadry Narodowej Seniorów na 2016 rok powołuje:
- Marię Cześnik,
- Paulinę Klimas.

Do Kadry Narodowej Juniorów na na pierwszą połowę roku 2016, na podstawie „Kryteriów kwalifikacyjnych do szerokiej kadry na ME w Lizbonie” z dnia 27.06.2015, Zarząd Polskiego Związku Triathlonu powołuje:
- Aleksandrę Sikorę,
- Urszulę Olejniczak,
- Michała Oliwę,
- Kamila Damentkę.

Opublikowane w Wydarzenia

Są takie dni, kiedy wiesz, że uczestniczysz w czymś wyjątkowym i podniosłym. Tak było podczas pierwszego w historii triathlonu z serii IRONMAN w Gdyni. Zawody odbyły się na dystansie połowę krótszym od mitycznego IRONMANA. Świat sportu każdego dnia przynosi emocje. Każdego dnia sportowcy podnoszą się z porażek, by walczyć. Świat sportu to nie tylko zawodnicy. Organizacja triathlonu w Gdyni była ogromnym przedsięwzięciem. Już dwa lata temu, przygotowane profesjonalnie zawody przyciągnęły setki zainteresowanych, w tym polską czołówkę i zawodników zza granicy. Ale tegoroczna edycja rywalizacji w Gdyni wzniosła się na zupełnie inny poziom. Mówili o tym wszyscy. Sportowcy ze świata tacy jak Niemiec Nils Frommhold, wybitny triathlonista i zwycięzca pierwszego Herbalife Ironman 70.3 w Gdyni, Erika Csomor z Węgier czy Kacper Adam, czołowy polski zawodnik. Spotykając tych wszystkich ludzi nie ma się wątpliwość, że ich ciężka praca podyktowana jest przede wszystkim pasją, chęcią zmierzenia się ze sobą, pokonaniem barier. Dla zawodowców to także prestiż, cenne punkty w rankingu i pieniądze. Amatorzy zachwycają mobilizacją, tym, że robią coś tak wycieńczającego, wymagającego dobrego przygotowania fizycznego i psychicznego tylko i wyłącznie dla siebie (być może są też tacy, którzy chcą udowodnić innym, że stać ich na triathlon, ale mam nadzieję, że tych nie ma w Gdyni, albo przynajmniej się nie ujawniają).

 

Osobą, która wzbudziła we mnie największy podziw był Jasiek Mela. Ten sam, którego cała Polska poznała wiele lat temu, jak zdobywał bieguny… teraz ukończył zawody z serii IRONMAN 70.3 w Gdyni. Dużo w nim pozytywnej energii i odwagi. Gdy patrzysz na Jaśka, nie możesz się martwić, bo masz dowód – tuż przed sobą, że wszystko jest możliwe…A wyświechtane słowa, że "ciężką pracą"…znowu nabierają sensu i realnego znaczenia. Ale miało nie być nostalgicznie o ludziach z żelazach...

 

11845148 10206399447498679_6457677850398973312_o

 

IRONMAN 70.3 w Gdyni, to dla triathlonistów z krwi i kości nowa karta w historii tego sportu. Triathlon, który jeszcze kilka lat temu był w Polsce sportem niszowym, prawie nikomu nieznanym, dziś staje się jednym z najbardziej modnych, popularnych i ciekawych dyscyplin. Okazuje się, że sport komercyjny, ale i olimpijski może rozwinąć się w kraju nad Wisłą i to zaledwie w kilka lat. Jerzy Górski, jedna z ikon triathlonu w naszym kraju, z podziwu wyjść nie może, że nad naszym Bałtykiem, można zdobyć kwalifikację na Mistrzostwa Świata – a tak po raz pierwszy było w tym roku w Gdyni… ale to, co ważne, i być może ważniejsze, niż setki amatorów świetnie się bawiących, spełniających swoje marzenia, zawodowców pokonujących trasę w rekordowym czasie, jest to, by Polacy mogli dumnie wystartować także w tytułowym Rio de Janeiro... Nawet jeśli przyszłych gwiazd olimpijskiego triathlonu szukać powinniśmy na dedykowanym olimpijskim dystansie lub też w sprincie, to trudno nie zwrócić uwagi na Miłosza Sowińskiego, dwudziestolatka z wielkim potencjałem.

 

10385480 896232557080558_8705229686770402064_n

 

Do tej pory ścigający się głównie na krótkich dystansach, Ironman 70.3 Gdynia pokonał najszybciej z Polaków, w klasyfikacji generalnej był trzeci. O Rio Miłosz nie myśli, skupia się na kolejnych startach. W planach Igrzyska, ale być może dopiero te w Tokio.

 

W przedsięwzięciach triathlonowych brakuje mi Polskiego Związku Triathlonu. Na brak medialności dyscypliny narzekać przecież nie mogą… to udowadnia Gdynia. Na brak zainteresowania w kraju także nie,  to potwierdzają setki uczestników, tysiące kibiców na trasie… Prezesa związku spotkałam raz, dwa lata temu nad morzem, gdy organizatorzy startowali po raz pierwszy z dystansem półIronmana w Gdyni – choć wtedy jeszcze nie w oficjalnej serii. Wojciech Olejniczak pojawił się wtedy, dystans ukończył i widać było, że ma plany, że chce triathlon, także ten na dystansie olimpijskim, w Polsce rozwijać. I może to moje złudne wrażenie, może nieprawdziwe zupełnie… ale jakoś tak szkoda, że zapału zabrakło, że cisza nastała, że Polskiego Związku jakby nie widać... A przecież, z potencjału wszystkich komercyjnych triathlonowych imprez w Polsce powinni skorzystać także przedstawiciele kadry narodowej. Te zawody przyciągają zawodników, nie tylko kochających dystanse długie, ale także specjalistów od sprintów i "olimpijek". Na sprintach właśnie, na naszych oczach rodzić powinny się przyszłe gwiazdy Igrzysk. 

 

Widząc, jaki potencjał ma triathlon w naszym kraju, aż serce pęka, że Polski Związek Triathlonu jest niewidoczny. Bo jeśli nawet działa prężnie, nikt o tym nie wie. Nie dba o kontakty z mediami. Oczywiście, ktoś może zarzucić, że Polskiego Związku Triathlonu nie ma w Gdyni, bo IRONMAN z rywalizacją na dystansie olimpijskim nie ma nic wspólnego. Oczywiście. Ale to także imprezy towarzyszące, to sztafety, to sprinty. To przede wszystkim miejsce nawiązywania relacji ze światem biznesu czy mediów. Nie tylko to ma znaczenie. Jestem przekonana, że w Polsce potrzeba państwowego, a nie komercyjnego programu budowania kadry na Igrzyska Olimpijskie, oczywiście już nie te w Rio, ale te w Tokio. Z pewnością jest to dobry moment, by na fali popularności prestiżowego IRONMANA w Gdyni i innych dużych zawodów, zacząć myśleć o olimpijskich medalach, o olimpijskich szansach, o potędze polskiego triathlonu w świecie.

 

Katarzyna Kopeć-Ziemczyk

 

Dziennikarka Telewizji Polskiej. Od zawsze zaangażowana w tematy społeczne, od kilku lat także reporterka TVP Sport.  Jej pasją jest dzielenie się wiedzą. Na Uniwersytecie Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie przygotowuje młodych ludzi do wykonywania trudnego zawodu rzecznika prasowego. Współpracuje ze Stowarzyszeniem „Nadzieja na Mundial”. Ambasadorka Fundacji „Świat bez wandalizmów”. 

 

kasia

Opublikowane w Publicystyka
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 4

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test