Finał Wheeler MTB Triahlon Tour 2012

3
3

W sobotę odbył się finał cyklu cross triathlonów. Pierwsze dwie edycje zostały rozegrane w Płocku i Kozienicach na dystansie sprinterskim. W Płocku wygrał Mateusz Kaźmierczak (przerwał sześcioletnią passę Filipa Przymusińskiego), a w Kozienicach Krzysztof Augustyniak, który objął prowadzenie w całym cyklu. Wśród kobiet podium w obydwu zawodach wyglądało identycznie, czyli: 1. Agnieszka Cieślak, 2. Agata Pacyna, 3. Magdalena Wiśniewska. Przewaga liderów przed finałem była tak duża, że tylko pech mógł odebrać im końcowy triumf. Walka toczyła się jeszcze wśród mężczyzn o miejsca na niższych stopniach podium. W przeciwieństwie do łatwych tras rowerowych i biegowych w pierwszych dwóch edycjach cyklu, finał to była „wyższa szkoła jazdy”. Na pięciu sześciokilometrowych rundach rowerowych zawodnicy musieli pokonać bardzo stromy i trudny technicznie podjazd. Tylko najbardziej wprawieni w kolarstwie górskim zawodnicy zdołali podjechać na szczyt wzniesienia. Większość prowadziła rowery na szczyt „góry”. Tam jednak nie było łatwiej, bo płaska droga była pokryta grubą warstwą piasku. Wytężoną koncentrację należało zachować także na karkołomnym zjeździe po korzeniach i kamieniach. Na całym dystansie 30 km na pewno nikt się nie nudził. Jeszcze większe wrażenia robiła 2,5-kilometrowa runda biegowa, którą zaliczało się czterokrotnie. Na najtrudniejszym podbiegu tylko nieliczni zawodnicy próbowali „podbiegać”. Reszta rundy też obfitowała w liczne podbiegi i zbiegi, które skutecznie wybijały zawodników z równego rytmu.

 

{gallery}podium_ostrzyce{/gallery}

 

Tradycyjnie triathlon zaczął się od pływania. Najszybciej z wody wyszli Marcin Ławicki i Dariusz Kowalski. Kilkadziesiąt sekund za nimi pojawił się w strefie zmian Augustyniak. Lider cyklu fenomenalnie pojechał cześć rowerową. Odrobił do prowadzącej dwójki straty z pływania i wypracował bezpieczną przewagę przed biegiem. Sprawa drugiego i trzeciego miejsca rozstrzygnęła się na biegu. Kowalski lepiej zniósł trudy selektywnej trasy i pewnie zajął drugie miejsce. Pomimo, że wśród kobiet kolejność na podium była „jak zawsze”, to rywalizacja pań dostarczyła kibicom nie lada emocji. Z wody tuż za Agnieszką Cieślak wyszła Magdalena Wiśniewska. Cieślak powoli zaczęła oddalać się od rywalki, jednak pod koniec jednej z rund zawodnicze przytrafił się pech – defekt przerzutki. Liderka nie odpuściła łatwo i dobiegła w butach SPD ponad kilometr do strefy zmian. Co stało się dalej opowie sama bohaterka: – Pan Jurek Górski przez mikrofon ogłosił, że mam problem z rowerem i czy może ktoś mi użyczy swojego. Zawodnik, który miał startować za dwie godziny w starcie amatorów, Kuba Kamiński, pożyczył mi swój. Fajnie było, tylko że miałam buty spd, a on pedały „koszyczki”, więc trochę mi się ślizgały nogi, ale to nic, inaczej w ogóle nie ukończyłabym, gdyby nie on – powiedziała po zawodach zadowolona Agnieszka. Historia przypomina zeszłoroczną dramatyczną przygodę Filipa Przymusińskiego, który także w Ostrzycach miał defekt roweru. Pomocy udzielił mu triathlonista-amator Marek Jasik, który oddał Filipowi swój rower. W tym roku specjalne wyróżnienie należy się panu Kubie Kamińskiemu, który nie zawahał się pomóc zawodniczce. Dzięki pomocy i wspaniałej własnej postawie Agnieszka zwyciężyła w triathlonie z ponad siedmiominutową przewagą nad kolejną zawodniczką. W finale cyklu tradycja została zachowana, czyli drugie miejsca zajęła Agata Pecyna, a trzecie Magdalena Wiśniewska, choć różnica pomiędzy zawodniczkami była naprawdę mała, bo zaledwie pół minuty.

 

{gallery}rywalizacja_ostrzyce{/gallery}

 

Dystans w ramach Wheeler Triathlon Tour MTB ukończyło 60 zawodników, natomiast imprezę towarzyszącą „Triathlon przygoda dla amatorów” 45 śmiałków. W sumie podczas dekoracji obydwu dystansów zaproszono na podium kilkudziesięciu zawodników i zawodniczek, ponieważ na dystansie „długim i „krótkim” obowiązywał podział na kategorie wiekowe co dziesięć lat. Dla wielu z nagrodzonych możliwość stanięcia na podium była wyjątkową chwilą poczucia się jak prawdziwy mistrz oraz zachętą do dalszego uprawiania triathlonu. Po podliczeniu punktów całego cyklu nie było żadnych niespodzianek. Wśród kobiet wygrała zwyciężczyni wszystkich trzech edycji Agnieszka Cieślak. Drugie miejsce zajęła Agata Pecyna, która we wszystkich zawodach cyklu była druga. Trzy raz trzecia była Magdalena Wiśniewska, co siłą rzeczy dało jej trzecią lokatę w klasyfikacji końcowej. Wśród mężczyzn najwięcej punktów zgromadził Krzysztof Augustyniak (dwie wygrane i jedno drugie miejsce). Drugie miejsce wywalczył Dariusz Kowalski, a trzecie Dominik Szymanowski. Zaledwie dwa starty (Kozienice i Ostrzyce) pozwoliły Marcinowi Ławickiemu na zajęcie czwartego (poprawione) miejsca. Piąte miejsce przypadło Wojciechowi Łachutowi, a szóste ex aequo Sebastian Dymek i Łukasz Kalaszczyński. Zwycięzcy cyklu poza gratyfikacjami finansowymi otrzymali rowery marki Wheeler, tytularnego sponsora cyklu.

 

Na koniec dekoracji niektórych zawodników czekała niemiła niespodzianka. Co prawda regulamin Triathlon Tour MTB 2012 mówił, że w całym cyklu obowiązuje podział na kategorie wiekowe, a na potwierdzenie tego przed startem w hotelowej recepcji wisiały klasyfikacje punktowe we wszystkich kategoriach wiekowych, to niestety organizatorzy, bez wcześniejszego podania przyczyn, odstąpili od nagrodzenia kategorii wiekowych. Sytuacja zbulwersowała w szczególności starszych zawodników i zawodniczki, którzy skrupulatnie zbierali i liczyli punkty, aby na koniec cyklu stanąć na podium i otrzymać pamiątkowy medal i dyplom. Sytuacja trochę niefortunna, ponieważ „poszkodowanym” wystarczyłby dyplom i krótka chwila na podium. Mam nadzieję, że wzorem poprzednich lat, kategorie wiekowe w całym cyklu zostaną przywrócone i całe zdarzenie przejdzie w niepamięć.

 

Cykl 2012 już za nami. Z pewnością w kolejnej edycji tradycyjnie nie zabraknie emocji i nagłych zwrotów akcji. Zakonserwujcie więc swoje górale na zimę, bo przed nimi nie lada wysiłek.

Wyniki:


1. Ostrzyce – amatorzy

 

2. Ostrzyce – Grand Prix

 

Więcej informacji o Wheeler Triathlon MTB na stronie www.triathlonmtb.pl

3 KOMENTARZE

  1. Wdarł się mały błąd: „Zaledwie dwa starty (Kozienice i Ostrzyce) pozwoliły Marcinowi Ławickiemu na zajęcie drugiego miejsca. ” … nie drugiego a czwartego miejsca!! Za rok wystartuję we wszystkich edycjach 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here