brett sutton
Home Forum
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Recenzja : Berlin Ironman 70.3
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Recenzja : Berlin Ironman 70.3

Recenzja : Berlin Ironman 70.3 4 lata, 3 mies. temu #1500

Chciałbym się podzielić w pierwszej kolejności z tymi którzy będą bądź mają w planie wybrać się na imprezę z cyklu Ironman DO BERLINA na 2014. Odradzam z góry Berlin, muszę to na wstępie od razu zaznaczyć bo mi to strasznie na wątrobie leży. Nie wiem od czego zacząć bo za dużo rzeczy było źle z organizowane bądź w dupie to mieli. Był to mój debiutancki start w połówce triathlonu i Wam powiem jak sobie go wyobrażałem otóż ten start a mianowicie miało być z dużo ilością widzów a było pusto dosłownie pusto jedynie członkowie rodzin stali przy mecie a trybuna przy mecie miała wolne siedzenia czyli jeżeli firma Eventowa SCC Berlin robi imprezę to warto powiadomić chociaż w lokalne radia , zamówić plakaty a tu nic.. okazuję się że w tym samym czasie jeszcze dwie inne imprezy kolarskie organizowali w pobliżu Berlina i koleżanka z Niemiec będąca uczestniczką nie dostała nawet prowiantu obiecanego za który miała mieć w cenie. SCC Berlin organizuję największą imprezę Biegową w Europie czyli Maraton Berliński gdzie 40 tyś osób stawia się na starcie więc doświadczenie jest ale zarząd do wymiany. Z 54 narodowości przyjechali triathloniści nawet znaków informacyjnych szyldów gdzie co się mieści nie było po zawodach zmęczony musiałeś rozpocząć poszukiwanie swoich potrzeb. Kogo cokolwiek się pytałem to nikt nic nie wiedział dramat. Wolontariuszy było naprawdę dużo ale co z tego jak byli jedynie przeszkodą dla wielu zawodników. Maciej Dowbor stracił cenne minuty przez chaos który panował. Żeby było jasne nasze zawody na lotnisku były tylko częścią wydarzeń w niedzielnym rozkładzie dnia bo skrzyżowanie dalej na lotnisku był festyn indyjskich bejsbolistów w turbanach kąt dalej byłą 12 osobowa ekipa grająca sobie w piłkę i przylukałęm jeszcze zlot zdalnie sterowanych zminiaturyzowanych samochodów itd. A propos Macka to wielki szacunek za niesamowita walkę z wiatrem na rowerze na lotnisku gdzie wiatr dał wszystkim bardzo mocno popalić a na biegu z wielkim bananem na twarzy mijał wszystkich po drodze. Za wiatr nikogo nie będę winił lecz taka trasa nie powinna się znaleźć w tak prestiżowych zawodach? Po zawodach coca cola, paluszki, banan bądź izotonik z plastikowej wanienki dla dzieci do wyboru. Masaże wykonane przez raczej wykwalifikowanych osób lecz organizator dziwnym przypadkiem zapomniał dowieść olejki. Mokry, głodny i przewiany zdecydowałem jechać z powrotem na start który się mieścił 5 stacji metrem od lotniska. Oczywiście żadne podstawione shuttle busik już nie krążyły no bo po co odwieść zawodników lepiej niech pojadą metrem gdzie zapłacą za osoby towarzyszące, rower i za siebie. ,,Ordnung muss sein” (tłum. porządek musi być). Uważam już za nie aktualne. Wiem wiem.. jestem rozpuszczony tymi naszymi polskimi zawodami które są perfekcyjnie organizowane i wielki szacunek dla naszych organizatorów. Życzę kolejnych wspaniałych zawodów w naszym kraju a zagranicznych kolegów i pasjonatów naszej dyscypliny będę przekonywał do wzięcia udziału u Nas bo nie mamy się czego wstydzić lecz z dumną możemy się chwalić naszymi zawodami.
Do Zobaczenia u Nas

Odp: Recenzja : Berlin Ironman 70.3 4 lata, 3 mies. temu #1502

  • redaktor
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 141
  • Oklaski: 15
Łukasz, dzięki za wrażenia z IM Berlin. Nie miałeś w takim razie łatwego debiutu ale przynajmniej jeden fakt cieszy - przekonaliśmy się nie po raz pierwszy, że organizacyjnie nie odstajemy od świata.
Pozdrawiam
Łukasz Grass
Za tę wiadomość podziękował(a): lukasz_kolasa

Odp: Recenzja : Berlin Ironman 70.3 4 lata, 3 mies. temu #1503

  • Ptl
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 44
  • Oklaski: 0
I weź tu człowieku sobie zaplanuj rok wcześniej start w fajnym mieście. A później okazuje się, że mogłeś startować w Suszu. Korciło mnie, by w przyszłym roku gdzieś wystartować za granicą ale widzę, że szkoda pieniędzy, nerwów i czasu. W Polsce mamy: Iron Triathlon, Volvo Triathlon, Susz Triathol, Herbalife Triathlon, Borówno, Ełk, Olsztyn i wiele wiele innych profesjonalnie przygotowanych imprez. Debiut w pełnym IM też zrobię w Polsce chyba. Niezależnie czy będzie on pod szyldem WTC czy nie. Polska górą!
Pozdrawiam
Mateusz Petelski
Za tę wiadomość podziękował(a): lukasz_kolasa

Odp: Recenzja : Berlin Ironman 70.3 4 lata, 3 mies. temu #1504

  • Ptl
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 44
  • Oklaski: 0
Zapomniałem o Sierakowie i Poznaniu. Tyle tego jest
Pozdrawiam
Mateusz Petelski

Odp: Recenzja : Berlin Ironman 70.3 4 lata, 3 mies. temu #1505

  • Piecia
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 7
  • Oklaski: 0
Witam wszystkich, Lukasz bardzo dobrze to wszystko opisales! Gratuluje startu! Milo bylo widziec AT Team w Berlinie. Organizacja, to rzeczywiscie bylo jedno wielkie dno! Na szczescie organizatorzy sa tego swiadomi!! Cala sprawa zaczela sie od tego, ze nie dostali zgody na "rower" po miescie. Wladze miasta ze wzgledu na ilosc imprez w ostatnim czasie no i wizyte Baraka (wtorek), powiedzialy NIE!. Dlatego SCC zdecydowal sie na Tempelhof. Podobno byla o tym informacja na stronie i wszyscy ktorzy sie wycofali, mieli dostac zwort pieniazkow za podroz na inne zawody Ironmana. Cz to prawda nie wiem.
Jedno jest juz pewne. 2014 bedzie w innym terminie, a jazda na rowerze i bieg po Berlinie
Moze jednak dasz sie skuscic i zobaczymy sie za rok!
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): lukasz_kolasa

Odp: Recenzja : Berlin Ironman 70.3 4 lata, 3 mies. temu #1506

Witaj
faktycznie jest to przyjemne uczucie kiedy sie członków klubu spotyka. Myślę ze na rok 2014 trzeba już za tydzień sobie po mało rozpisac jakie zawody rozważamy. Berlin muszę najpierw strawić:) napewno całego Ironmena planuję pokonać a gdzie to czekam na propozycje. Pozdrawiam i miło było pożnać.
Łukasz

Odp: Recenzja : Berlin Ironman 70.3 4 lata, 3 mies. temu #1507

  • Hulo
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 2
  • Oklaski: 0
Połówka czy cały za granicami kraju to jakieś takie marzenie, przynajmniej u mnie. Czytając relacje faktycznie do wielu rzeczy można się przyczepić, ale np relacja redaktora Dowbora z Barcelony czy wpisy tych którzy startowali na Lanzaronte powodują że chce się gdzieś tam być:)

Odp: Recenzja : Berlin Ironman 70.3 1 rok, 10 mies. temu #3305

  • Kalwar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Życie to życie
  • Posty: 234
  • Oklaski: -3
Musze przyznać, że całkiem nieźle opisane wszystko. jak dla mnie relacja super, chociaż jest wiele rzeczy któ¶re mi się nie podobają. Chętnie przeniósłbym się tam podczas przeglądania
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.10 sekundy
stat4u
Website Security Test