26 KOMENTARZE

  1. Moi drodzy, bardzo was przepraszam, za te skromne Informacje, ale okazało sie, ze na Majorce, WaTRIat wstąpił do jakiegoś tajemniczego zakonu i dostęp do niego jest bardzo ograniczony. Nie jest to zakon klauzulowy i mam nadzieje ze jutro będę mógł go odwiedzić!!! Obiecuje, ze już wkrótce wiecej informacji!

  2. Piotr! Przypomina mi ten TEKST anegdote o Marku Twain(Samuel Langhorn Clement) W szpitalu , po przebytej operacji , slawny pisarz dostal do zjedzenia lyzke kleiku. Odpowiedzial na to pielegniarce : moze teraz cos do poczytania, np znaczek pocztowy. 🙂

  3. Pytanie, które mnie dręczy – czy kolejne odcinki będą się pojawiać co tydzień? co dwa? raz na miesiąc? Piotrze, uchyl rąbka!

  4. Ja właśnie w końcu (!!!) skończyłam czytać tą fascynującą opowieść. Całą noc siedziałam 😀 A teraz spadam na basen popływać juupii 😀

  5. Nonono… Robię kawkę, siadam na kanapie i będę pilnie śledził rozwój akcji. Noooo moooożeeee w przerwie zrobię jakiś tam trening.

  6. Jak w tym tempie będą pojawiać się wpisy ta jak nic rekord komentarzy zostanie pobity 🙂 dawno już nie było wpisu z tak wartka akcja 😉

  7. Piotr ( a może Watriat, gubię się jak zwykle, który z nich maczał w tym paluchy…) tradycyjnie już swoim tekstem wywołuje burze mózgów! Trudno nie zgodzić się z niektórymi głębokimi przemyśleniami…. nad innymi chyba należałoby się pochylić i przemyśleć w ten świąteczny czas…. A propos świąt i przy okazji… WESOŁEGO ALLELUJA! 🙂

  8. Ja nadal czytam! 😀 taka porywająca lektura! Tylko ta data, tych igrzysk… czy coś się na świecie zmieniło?? czas idzie do tyłu?? 😀

  9. Przy tak bogatej treści i tylu kontrowersyjnych tezach wszystko jest możliwe. Myślę, że to to tylko kwestia czasu. Zbliżają się Święta…, to i czytanie Igrzysk Śmierci będzie łatwiejsze 🙂

  10. Maestro, jak współuczestnik obozu na Majorce, który widział Cię roznegliżowanego na basenie muszę – niestety – Cię zdemaskować. To nie jest Twoje zdjęcie! To Twój siostrzeniec Matt z Paryża.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here