Karaś jak ryba w wodzie na dystansie Ironman!

2
2

Robert Karaś to na polskim podwórku triathlonowym postać nowa, bo przygodę z triathlonem zaczął 3 lata temu. Skupia się na długim dystansie i to z jakim skutkiem! W swoim drugim starcie na dystansie 3,8km pływania, 180km jazdy rowerem i 42km biegu uzyskał czas 9h 13 minut, zdobywając tytuł Mistrza Polski w zawodach Enea Triathlon Borówno. Akademii Triathlonu opowiedział o wrażeniach z wyścigu i początkach przygody z triathlonem. 

 

Filip Szołowski: Jak przebiegała rywalizacja na trasie Mistrzostw Polski w Borównie na dystansie ironman?

Rywalizacja przebiegała zgodnie z planem. Od początku wyścigu udało mi się objąć prowadzenie i utrzymać je aż do końca. Trochę obawiałem się pływania, bo temperatura wody nie była wysoka, a ja ciężko znoszę niskie temperatury. Na szczęście pogoda tego dnia dopisała. Z wody wyszedłem drugi za Mateuszem Rakiem, który tego dnia startował w sztafecie. Czułem się dobrze i po niecałej godzinie od startu opuściłem T1. Przez cały wyścig kolarski na bieżąco kontrolowałem straty czasowe moich rywali, co pozwoliło mi na pomyślne zrealizowanie mojej taktyki. Do 100 km czułem się dobrze, jechałem zgodnie z planem, jednak czułem powoli narastający głód, co trochę mnie zaniepokoiło. W trakcie wyścigu odżywiałem się jak zwykle, jednak od jakiegoś czasu zmieniłem firmę żeli i to był mój błąd. Okazały się zbyt mało kaloryczne i czułem narastające zmęczenie. Z roweru zszedłem z przewagą ok.8min nad drugim zawodnikiem. Kiedy zaczął się bieg, czułem się kompletnie „wypłukany”, ale kolejne żele nie przechodziły mi przez gardło. Wiedziałem, że od tego momentu będzie już tylko gorzej. Na każdym punkcie żywieniowym starałem się pić odżywki i co jakiś czas zjeść choćby kawałek banana. Wiedziałem, że mam sporą przewagę nad drugim zawodnikiem, choć tak naprawdę do końca nie wiedziałem, jak zachowa się mój organizm. Postanowiłem walczyć do końca i dać z siebie wszystko. Metę przekroczyłem z czasem 9:13:43. Udało się!

Czy jesteś zadowolony z wyniku jaki osiągnąłeś w Borównie?
Przede wszystkim jestem zadowolony z tego, że udało mi się wygrać. Co do czasu jaki osiągnąłem, jestem przekonany, że stać mnie na więcej. Jednak tego dnia zawiodło odżywianie i cieszę się, że udało mi się ukończyć te zawody z takim wynikiem.

Gdzie widzisz u siebie największe rezerwy na pełnym dystansie?
Kiedyś trenowałem pływanie i tu właśnie czuję się najlepiej. Triathlon trenuję od 3 lat i mam świadomość, że czeka mnie dużo pracy nad rowerem i biegiem, jednak z każdym przepracowanym sezonem jest coraz lepiej.

 

Czy Ironman to dystans, w którym chcesz się specjalizować?
Tak, to mój dystans. Najlepiej się czuję startując na długich dystansach. Zacząłem też dosyć późno trenowanie i wiem, że na krótkich dystansach byłoby mi ciężko coś osiągnąć. Chciałbym startować na prestiżowych zawodach, a moim celem są Mistrzostwa Świata Ironman na Hawajach.

 

karas

 

Jak zaczęła się i rozwijała Twoja przygoda z triathlonem?

Jak już wspomniałem wywodzę się z pływania. To właśnie na basenie poznałem trenera Bogusława Tołwińskiego z MKS TRUSO Elbląg, który zachęcił mnie do „zabawy” w triathlon. Jednak po 2 miesiącach złapałem dosyć poważną kontuzję, która wyeliminowała mnie ze sportowego życia na dłuższy czas. Później zupełnie przez przypadek spotkałem Marcina Florka, który zaproponował, żebym spróbował swoich sił pod skrzydłami LABOSPORT i tak od 2012 roku zacząłem trenować triathlon. Mój pierwszy start odbył się po niespełna pół roku treningów, właśnie na dystansie Ironman w Szczecinie. Zająłem tam 2 miejsce z czasem 9:52 i pomimo tego, że same zawody pozostawiały wiele do życzenia wiedziałem, że IRONMAN to jest to, w czym chcę się specjalizować.

 

Jak wyglądały Twoje przygotowania do tego startu oraz jaką objętość treningową wykonałeś w najcięższym tygodniu?

Na co dzień pracuję w Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Gdańskimi i moje treningi muszę godzić z obowiązkami zawodowymi. Mimo to staram się robić wszystko zgodnie z planem. Z racji tego, że służba trwa 24h, zwykle w wolne dni robię 3 treningi dziennie, a w najcięższym objętościowo tygodniu sięgałem 20h treningu.

 

Wyniki pierwszej trójki i czasy uzyskane w poszczególnych konkurencjach: 


1. Robert Karaś 

pływanie – 57:05 

t1 = 2:02 

rower = 4:53:24

t2 = 1:47 

bieg = 3:19:25

finish = 9:13:43


2. Bartłomiej Pawełczak 

pływanie = 1:11:22

t1 = 3:11

rower= 4:47:48

t2 = 2:12

bieg = 3:18:03

finish = 9:22:36


3. Sylwester Żydkiewicz 

pływanie = 1:13:33

t1 = 3:14

rower = 5:09:36

t2 = 1:35

bieg = 3:20:50

finish = 9:48:48



2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here