Kombo na dziś: Życzenia Ojca Dyrektora i „pasztetowa” od „Jeża”

3
1910

MIja kolejny rok z triathlonem w tle. Właśnie…chyba intuicyjnie zacząłem pisać dla Was bardzo istotne życzenia – „Kolejny rok z triathlonem w tle”. Myślę tu przede wszystkim o amatorach, dla których nasza dyscyplina sportu jest uzupełnieniem, dodatkiem. Nie zapominajmy o tym w 2016 roku. Triathlon jest dodatkiem! Ma nam porządkować, a nie degradować życie osobiste i zawodowe, o czym rozmawiałem niedawno z Tomkiem Brzózką podczas konferencji w Adgar Fit. Swoje życzecznia postanowiłem ubrać w dwa filmiki. Jeden nagrałem osobiście, drugi jest fragmentem jednego z moich ulubionych flmów: „Poza światem”. Wysłałem go ostatnio swojemu serdecznemu koledze z okazji urodzin, żeby szedł przez życie jak Chuck i Wilson przez fale. Pokonujcie przeszkody, walczcie zawsze do końca, ale zawsze FAIR! Dziękuję, że jesteście, i że możemy – mimo wielu różnic – tworzyć fantastyczną społeczność pozytywnie zakręconych ludzi. Czerpię od Was wiele dobrego, mnóstwo pozytywnej energii i mam nadzieję, że choć trochę się odwdzięczam. Jeżeli miałbym dołożyć do tego jeszcze trzecie życzenie (jak u Złotej Rybki), to życzę Wam znajomych i przyjaciół poza wirtualnym światem – przyjaciół, którzy Was nigdy nie zawiodą. A dziś…szalejcie i bawcie się do rana. Trening zrobicie po południu 😉 

 

 

 

 

 

 Jak Chuck i Wilson…

 

 

http://youtu.be/lv_LfXcjWew

 

 

Rok 2015 kończymy moim ulubionym „Przeglądem Pasztetowym”, w którym Poranny Jeż Sportowy w bezkonkurencyjny sposób opisuję triathlonową rzeczywistość! 

 

PP-31-12-2015Jez-Poranny

 

i do pobrania w pliku PDF – GRUDNIOWY PRZEGLĄD PASZTETOWY

3 KOMENTARZE

  1. Panie Łukaszu krótko bo trzeba się powoli szykować na wieczorne wyjście, wzajemnie,.Krótko wzajemnie bo drugich takich życzeń jak Pan Nam złożył nie potrafię powtórzyć, żeby choć odrobinę oddały głęboki, mądry i serdeczny sens tego co mieliśmy okazje usłyszeć Jeszcze raz wzajemnie..Wierny AT.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here