Kulisy Enea 5150 Warsaw – GVT BMC

6
929

Zawodnicy GVT BMC Triathlon Team wywalczyli dwa podia w klasyfikacji indywidualnej Enea 5150 Warsaw. Robert Wilkowiecki w wyścigu mężczyzn zajął trzecie miejsce, a jego osiągnięcie powieliła w klasyfikacji kobiet Paulina Klimas.

„Po ostatnich problemach zdrowotnych i słabym wyniku w Ślesinie w Enea 5150 Warsaw wystartowałem z lekkimi obawami o swoją dyspozycję. Jednak pozytywna atmosfera w naszej drużynie, świetna organizacja imprezy sprawiły, że tego dnia czułem się naprawdę dobrze. Zapomniałem o ostatnich niepowodzeniach i mogłem dać z siebie wszystko i wyciągnąłem z wyścigu tyle ile się dało. Pomimo tropikalnych warunków atmosferycznych zaryzykowałem od samego początku biegu, za co bardzo boleśnie płaciłem na ostatnich kilometrach. Wystarczyło to jednak na trzecie miejsce z czego jestem bardzo zadowolony. Potrzebowałem takiego startu, aby upewnić się, że wszystko wraca na właściwe tory i wysoka forma przyjdzie w odpowiednim momencie”, powiedział Robert Wilkowiecki.

„To był dla mnie bardzo ciężki start. Na początku pływania popełniłam błąd – zbyt wcześnie rozpoczęłam delfinki i musiałam odrobić straty do czołówki. Dałam z siebie wszystko na rowerze i zapłaciłam potem za to na biegu. Z pewnością nie pomógł mi w tym żar lejący się z nieba. Pierwszą pętlę pokonałam bardzo wolno i straciłam swoją całą przewagę nad zawodniczką z Białorusi. Na szczęście na początku drugiej pętli otrzymałam ostry doping od trenera, a chwilę później od mojej rodziny i pozwoliło mi to na wykrzesanie brakujących sił. Szkoda tego kryzysu, ponieważ niewiele zabrakło do drugiego miejsca. Niestety taki jest sport i to z pewnością cenna lekcja dla mnie. Chciałabym bardzo podziękować organizatorom za możliwość wystartowania w tak świetnie przygotowanych zawodach. Był to mój debiut w imprezie z kalendarza organizacji Ironman i bardzo spodobała mi się ta formuła zawodów”, powiedziała Paulina Klimas.

fot. GVT BMC

Już po raz trzeci Warszawa ugościła najlepszych polskich triathlonistów oraz tysiące amatorów tego sportu, którzy postanowili zmierzyć się z dystansem olimpijskim. Start tradycyjnie mieścił się nad Zalewem Zegrzyńskim, a wbiegając do wody na plaży w Białobrzegach – zawodnicy i zawodniczki do pokonania mieli 1500 metrów.

Jako pierwszy na brzegu zameldował się zawodnik GVT BMC Triathlon Team – Tomasz Brembor, jednak z niewielką stratą 40 kilometrowy odcinek kolarski rozpoczęła za nim spora grupka pozostałych zawodników. Kilka minut później pierwszą z zawodniczek w strefie zmian była Paulina Klimas (GVT BMC Triathlon Team), która na swoich plecach czuła oddech Agnieszki Jerzyk (Idmar 64-STO).

Niezwykle widowiskowa, 40 kilometrowa trasa kolarska poprowadzona m.in przez Most Północny i Wisłostradę szybko wprowadziła zmiany w klasyfikacji. Na czoło wyścigu mężczyzn wysunął się Matthew Nelson, który w bardzo krótkim czasie zbudował gigantyczną przewagę nad resztą stawki. W grupie pościgowej prowadził Maciej Chmura (GVT BMC Triathlon Team). W rywalizacji Pań – Paulina Klimas (GVT BMC Triathlon Team) nie zdołała utrzymać tempa Agnieszki Jerzyk, która rozpoczęła drogę po drugie z rzędu zwycięstwo w Enea 5150 Warsaw.

fot. GVT BMC

Zbudowana na trasie kolarskiej przewaga pozwoliła Brytyjczykowi na odniesienie końcowego triumfu. 10 kilometrowy bieg wprowadził sporo zmian w walce o podium. Walkę o drugie miejsce wygrał Maciej Bodnar (MBC Coaching), a trzecie miejsce zajął Robert Wilkowiecki (GVT BMC Triathlon Team). Tuż za podium, na czwartym miejscu był Maciej Chmura (GVT BMC Triathlon Team). Niestety problemy zdrowotne wykluczyły Tomasza Brembora z dalszej rywalizacji.

Przechodząca spory kryzys na odcinku biegowym Paulina Klimas ostatecznie do mety dotarła jako trzecia. Drugie miejsce wywalczyła Hanna Maksimova z Białorusi. Aleksandra Jędrzejewska (GVT BMC Triathlon Team) znalazła się tuż za podium.

W Warszawie świetnie zaprezentowali się również zawodnicy GVT BMC Triathlon Team w kategorii age-group. Julita Sikora zwyciężyła w rywalizacji K-45, a Marcin Tomczak uplasował się na czwartym miejscu w M-30.

fot. GVT BMC

6 KOMENTARZE

  1. Panie Coach. Bardzo się cieszę że Anglik dostał od naszych rok temu w sprincie. I to w Estonii. Nie bardzo jednak rozumiem dlaczego zawodnicy objęci szkoleniem centralnym startują w okresie STARTOWYM w amatorskich zawodach bez draftingu. Jaki był cel tego startu? Czy ta pani amatorka, jeśli poprawi bieganie o 16″ też będzie objęta kuratelą PZTri? Chyba tak…

  2. Ten Anglik dostał od naszych rok temu w Estonii kilka minut na Pucharze Europy w sprincie.Tylko Ci nie startują w tych zawodach co w Warszawie.

  3. Nie można się nie zgodzić z powyższymi wpisami. Wychodzi na to, że Związek finansuje starty wyczynowców, aby ci mogli błysnąć w imprezach komercyjnych. To jest chora sytuacja, szkodząca Związkowi a przede wszystkim samym zawodnikom.

  4. Tak zachwalana i PR-owana kadra Polski nie ma żadnych szans w rywalizacji z piątym peletonem europejskim. Zawodnicy dostają baty w Europie na prawo i lewo.To żenujące.tym bardziej ,że niewtajemniczonemu w polskie bagienko triatlonowe postronnemu obserwatorowi wydaje się ,że za chwilę któryś z Polaków czy Polek wygra Mistrzostwo Europy lub Swiata.
    Na razie słabo w najsłabiej obsadzonych PE. A co będzie kiedy przyjdą ME czy MS ?
    Jak krecik słusznie zauważył służy to tylko przygotowaniom jednej grupy pseudozawodowej do zawodów komercyjnych za ministerialna kasę. To ma jednak krótkie nogi i prędzej czy później Ministerstwo zapyta o wyniki na arenie międzynarodowej i sen się skończy….

  5. Z kronikarskiego obowiązku dodałbym jeszcze że :
    – zawodnicy zawodowcy ci co tak się chwalą – szkoleni w kadrze ze środków budżetowych, dostali tutaj baty, nawet nie nawiązali walki, od bardzo przeciętnego zawodnika z Anglii (25 miejsce w mistrzostwach swojego kraju w 2014r).
    – zawodniczka członkini kadry, szkolona centralnie, zajmując 3 miejsce w Pro wygrała z amatorką E. Pisarek o 16” (szesnaście sekund !!) generalnie 4 miejsce w kobietach. Kolejna zawodniczka zawodowiec niestety przegrała z amatorką !!!!
    Od pewnego czasu można zaobserwować pewną tendencję, stąd moje pytanie :
    czy szkolenie słabych zawodników bez perspektyw na wyniki międzynarodowe w kadrze narodowej, ma za cel przygotowanie ich do rywalizacji w komercyjnych startach w Polsce w celu promocji sponsorów jednej z grup zawodowych ?
    jeżeli tak to czy PZTri informuje o tym MSiT czy mydli wszystkim oczy o perspektywicznym szkoleniu ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here