Loteria Ironman 2013 – czas mija!

8

Losowanie slotów na Mistrzostwa Świata na Hawaje. To jeden z najłatwiejszych sposobów dostania się na Big Island. Trzeba mieć szczęście, bo przepustek uprawniających do ścigania się z najlepszymi jest niewiele. W tym roku WTC udostępniła 205 takich miejsc (IRONMAN Lottery and IRONMAN Legacy programs. 5 miejsc dla osób niepełnosprawnych). Zmieniono też nieco zasady przyznawania slotów w programie Ironman Lottery. Liczy się również liczba lat, w czasie których dany zawodnik ubiegał się o miejsce. Od 2013 roku triathloniści muszą konsekwentnie, co roku zapisywać się na loterię, aby zachować dodatkowe szanse na slota w danym roku. Czas zapisów mija 1 marca w piątek o północy. Ogłoszenie wyników w niedzielę 14 kwietnia. Życząc powodzenia tym, którzy chcą próbować szczęścia w loterii, trzymamy kciuki za wszystkich, którzy w 2013 roku będą walczyć w kwalifikacjach. To najtrudniejszy sposób dostania się na Mistrzostwa Świata, ale dający najwięcej satysfakcji. Poniżej przypominamy wszystkie sposoby, dzięki którym można stanąć na linii startu w Kona. Opisywaliśmy je już w ubiegłym roku. Dziś wersja uaktualniona przede wszystkim o wykaz zawodów Ironman 70.3, które dają możliwość zdobycia kwalifikacji na Hawaje w tym roku.

 

ZAPISY NA LOTERIĘ

 

Ironman na Hawajach jest chyba najbardziej pożądaną imprezą triathlonową na świecie. Każdy w końcu myśli o tym, aby ukoronować lata treningów tym właśnie startem. Liczba miejsc jest jednak ograniczona i trafić na Big Island mogą tylko nieliczni (również ze względów finansowych).

 

Na Ironman World Championship obowiązują 4 kategorie:
• Profesjonaliści
• Grupy Wiekowe
• Niepełnosprawni (Physically Challenged)
• Niepełnosprawni używający ręcznego roweru (Hand Cycle)

 

 

Do uzyskania miejsca, tzw. slotu, na liście startowej (wyłączając profesjonalistów) prowadzą trzy drogi:

 

1. Zajęcie czołowego miejsca w swojej grupie wiekowej na jednej z wybranych przez organizatora imprez, na dystansach 70.3 lub Ironman.
2. Ironman Lottery Program – tu potrzeba trochę szczęścia, w 2011 roku jedynie 200 osób w ramach grup wiekowych oraz pięcioro niepełnosprawnych zostało zakwalifikowanych na start w Kona tą metodą.
3. Aukcja na eBay’u – licytacja pakietu startowego, z którego dochód przeznaczony jest na cele charytatywne. W 2011 r. na aukcję wystawiono tylko 4 miejsca.

 

Zawody kwalifikujące są jedyną drogą do startu w Ironman World Championship dla osób niepełnosprawnych z grupy Hand Cycle (6 miejsc). Grupa Physically Challenged jest wyłaniana tylko podczas loterii.

 

 

Zawody kwalifikujące


Prosta arytmetyka dowodzi, iż największą szansą na zdobycie jednego z ok. 2 tysięcy miejsc na starcie, są zawody kwalifikujące. Tu mamy możliwość wyboru dystansu: Halfironman, popularnie zwany „70.3”, lub pełny dystans Ironman.  Aby wystartować na Hawajach 12 października 2013 roku jedziemy na jedną z 6 imprez 70.3:

 

IRONMAN 70.3 European Championship

IRONMAN 70.3 Auckland

IRONMAN 70.3 Eagleman

IRONMAN 70.3 Hawaii

IRONMAN 70.3 Japan

IRONMAN 70.3 St. Croix

 

 

lub szukamy odpowiadającej nam imprezy spośród aż 28 startów na dystansie Ironman. Wtedy pozostaje nam jedynie w szczytowej formie zawalczyć o podium 🙂 Ilość miejsc kwalifikujących jest proporcjonalna do liczby startujących w danym wyścigu – bardzo często znana dopiero w dniu zawodów. Najczęściej jest to średnio 4-6 pierwszych miejsc w kategorii wiekowej. W zależności od zawodów można się spodziewać od 40 do nawet 100 slotów na całą imprezę.

 

 

KONA-USAT-02

 

Koszty (opłaty wymagane przez organizatora)


Zawody kwalifikujące wydają się być…”najtańszym” sposobem dostania się na Hawaje. Jeśli uda nam się uzyskać miejsce na liście startowej do Kona, musimy przygotować się na spory wydatek. Opłata rejestracyjna wynosi 775 $ (dotyczy również slota zdobytego w loterii).

 

W przypadku loterii doliczyć musimy jeszcze kwotę 43 $ za rejestrację w systemie. Dodatkową szansą, wartą 50 $, jest roczne członkostwo w tzw. Passpord Club, co dwukrotnie zwiększa nasze prawdopodobieństwo wylosowania szczęśliwego pakietu.

 

Zarówno slot, jak i ewentualna refundacja są unikalne i należą do wybranej osoby. Nie są możliwe żadne odroczenia ani transfer do innego zawodnika. Tu organizator jest bardzo konsekwentny – jeśli początkowo zrezygnujemy z otrzymanego miejsca na liście, nie ma żadnego sposobu, aby to miejsce odzyskać, jeśli zmienimy zdanie. Pozostaje nam jedynie liczyć na ponowną kwalifikację lub wygraną w loterii rok później.

Zdecydowanie najdroższym, choć relatywnie najprostszym, sposobem umieszczenia swego nazwiska na liście startowej, jest udział w aukcji na eBay’u i  – naturalnie – wygrana w tejże aukcji. Minimalna stawka, z jaką możemy wejść do licytacji to 10 000 $. Średnia cena sprzedaży pakietu jest jednak wyższa i wynosi 40 000 $ !!! Na pocieszenie możemy finalną kwotę, będącą darowizną na cele charytatywne, odpisać od podatku i cieszyć się wzbogaconym o dodatkowe atrakcje pakietem.

 

krysia

 

 

 

Więcej informacji znajdziecie na stronie organizatora.

 

Podoba Ci się jak i o czym piszemy?     
Redaktor Naczelny Akademii Triathlonu. Triathlon uprawiam amatorsko od 2009 roku. Startuję głównie na dystansach Ironman 70.3 oraz Ironman. Moje rekordy życiowe to 4h 30 minut w IM 70.3 Haugesund w Norwegii i 10h w pełnym Ironmanie w Kopenhadze. Od 2016 roku jestem również redaktorem naczelnym Business Insider Polska, serwisu biznesowo-informacyjnego, który w ciągu 3 lat od pojawienia się na rynku stał się drugim najpopularniejszym serwisem biznesowym w Polsce i pierwszym z rodziny Business Insidera w Europie. Miesięcznie czyta go około 6 mln unikalnych użytkowników. W Business Insider i Onet.pl prowadzę program „Na Czasie” W latach 2001 - 2016 byłem dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Pracowałem m.in. w Radiu TOK FM, jako zastępca redaktor naczelnej, szef informacji, prowadzący "Poranek TOK FM”. Przez 6 lat byłem związany z TVN24, gdzie prowadziłem magazyn "Polska i Świat”. Byłem również gospodarzem takich programów jak: "Magazyn 24 godziny", "Cały ten świat", "Serwisy informacyjne". 8 listopada 2018 roku, na rynku ukazała się moja pierwsza powieść biograficzna pt.: "Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą", która po miesiącu wskoczyła na listę bestsellerów Empiku. Do dziś sprzedano ponad 50 tysięcy egzemplarzy. Książka opowiada o losach Jerzego Górskiego - legendy polskiego triathlonu.

8 KOMENTARZE

  1. > którzy „doczłapali” się w 14 godzin.
    > Niezapomniane wrażenie. Myślę, że dla
    > nich to o wiele trudniejsze wyzwanie
    > niż dla nas – tych, którzy się ścigają.
    > Oni męczą się 14 godzin i z wielką
    > determinacją walczą na trasie.

    Mnie akurat 14 godzin na 100% przerasta i w ogóle nie wyobrażam sobie maratonu po 6h na rowerze. Interesuje mnie tylko 70.3 i będę próbował się dostać do Las Vegas ale slotu z loterii bym nie przyjął. Oczywiście w normalnej rywalizacji szczęścia też trochę trzeba mieć (rolldown:-) ale to zupełnie co innego. Oczywiście to moja osobista opinia i tak czy owak patrzę z niemym podziwem na każdego, kto ukończy pełny dystans

  2. Uwaga! Poprawiłem datę zamknięcia losowania slotów. Czas mija dopiero 1 marca, więc mamy jeszcze miesiąc na zapisanie się na loterię. Wydawało mi się, że w ang. tekście, z którego tłumaczyłem treść był to ostatni piątek stycznia, ale dziś jeszcze raz spojrzałem na stronę Ironmana i jest marzec. Mamy więcej czasu 🙂 Co do kwestii poruszanej przez Andrzeja Załęskiego. Panie Andrzeju, widziałem ostatnio w Kalmar tych „szczęśliwców”, którzy „doczłapali” się w 14 godzin. Niezapomniane wrażenie. Myślę, że dla nich to o wiele trudniejsze wyzwanie niż dla nas – tych, którzy się ścigają. Oni męczą się 14 godzin i z wielką determinacją walczą na trasie. Płyną i jadą rowerem bez zatrzymania, a maraton faktycznie pokonują marszobiegiem, ale kto z nas nie ma kryzysów? Myślę, że to jest przesłanie Ironmana – pokonać własne słabości. Są tacy, którzy robią to w 8-9 godzin, i tacy, którym zajmuje to 14h. Feta na mecie, atmosfera i witanie tych, którzy się „doczłapali” jest niesamowita. W większości przypadków wbiegają na metę 🙂 Osobiście wolałbym pojechać na Hawaje z kwalifikacji, ale rozumiem tych, którzy wiedzą, że nigdy takiej szansy nie dostaną.

  3. Szczęsliwcy, którzy wylosują slota , muszą do 31 08 wystartowac i ukończyć jeden z 70.3 lub 140.6.
    Jeżeli rezygnuje się, nie póżniej niż przed 28 08 to refundowane jest tylko 175$ z opłaty startowej.
    Zajmując w zawodach kwalifikacyjnych nawet bardziej odległe miejsce w grupie niż 6, dalej mamy szanse kwalifikacji przez tz Rolldown(nie wziete sloty przechodzą na miejsca niżej).
    Tak własnie zakwalifikowałem się do Kona, startując w moim pierwszym IM 140.6 w 2005, z 8 miejsca. Nie poleciałem. Poleciałem 4 lata póżniej(2009)

  4. A moim zdaniem to dobry pomysł, dzięki temu Kona może być marzeniem dosłownie każdego triathlonisty a w budowaniu magii tego miejsca ten element wydaje mi się niezbędny. Tych miejsc z loterii przecież nie jest dużo w porównaniu do prawdziwych ścigaczy.

  5. ta loteria to moim zdaniem jeden z najgorszych możliwych pomysłów – po co się pchać tam, gdzie człowiek jeszcze nie przynależy? Albo jest się w stanie zakwalifikować i na serio współzawodniczyć, albo nie. I jeszcze te motywujące artykuły z przygotowań ‚szczęśliwców’ i wzruszenie jak się doczłapią w 14 godzin:-)

  6. @Asia. Rzeczywiście wpisowe to dopiero część kosztów. Znam jednak ludzi, którzy:
    a) latają do Honolulu a z tamtąd na Kona latają liniami tanimi
    b) znajdują ODPOWIEDNIO WCZEŚNIE i w odpowiednio dużych grupach zakwaterowanie w tzw CONDO – wtedy wychodzi ok 60-100 zł na osobę (ze śniadaniem) niekoniecznie w samym Kailua-Kona
    c) zamawiają samochód do wynajęcia ODPOWIEDNIO WCZESNIE bo w tygodniu imprezy ceny wzrastają niebotycznie
    tak więc nie pozostaje nic innego jak zaryzykować i porobic rezerwację odpowiednio wcześnie a potem się zakwalifikować 🙂
    Ostatnia uwaga. Samo wyżywienie na wyspie banalna sprawa. koszty w sklepach podobne jak w Polsce, w restauracja niższe 😉

  7. Sprawdzałem przeloty z Warszawy do Honolulu na drugą połowę listopada i wcale nie wychodzi 1200$. Bilety w obie strony kosztują około 2200zł. Inna sprawa, że najpierw czeka nas audiotele (za hmm… nierozsądne pieniądze) w celu umówienia się na spotkanie z konsulem USA.

  8. Zapomniano dodać ,że do 750 $ należy dodać 1200 $ za przelot na Konę + 800 $ ( dwutygodniowy pobyt na wyspie ) + 300 $ drobne wydatki i souveniry co daje nam kwotę ok 3 tys.$
    Ale wszystko jest dla ludzi…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here