Grass: Kiedy kilka dni temu, dostałem maila od Rafała Orłowskiego i przeczytałem jego historię, miałem łzy w oczach. Generalnie takie historie mnie wzruszają mimo, że mogę już siebie zaliczyć do rodziny "Made of Iron". Przez ostatnie 5 lat podobnych relacji jak ta, którą za chwilę przeczytacie, nasłuchałem się mnóstwo. Każda…