brett sutton
Home Trening Metodyka treningu Okres przejściowy - trening w praktyce

Okres przejściowy - trening w praktyce

wtorek, 22 września 2015 Napisane przez  Administrator

fot. Sport Evolution/Rafał Meszka fot. Sport Evolution/Rafał Meszka

Przed nami okres przejściowy - jedni już odpuścili treningi i ... tyją, inni jeszcze przygotowują się do roztrenowania. Przypominamy artykuł jaki publikowaliśmy już na Akademii Triathlonu, a który warto przeczytać w tym okresie raz jeszcze. Pytaliśmy, co robią czołowi polscy triathloniści, gdy skończy się sezon wypełniony zgrupowaniami, startami i codziennym treningiem? Zapytaliśmy trenerów i zawodników, jak wyglądają ich przygotowania od kuchni. A jak u Was wygląda roztrenowanie?

 

Piotr Netter, wieloletni trener Kadry Narodowej, obecnie trener UKS Tri-Saucony Rumia

Okres przejściowy, następujący po okresie startowym, jest bardzo ważny z punku widzenia zbudowania formy startowej w kolejnym makrocyklu. Zadania okresu przejściowego to przede wszystkim odpowiedni odpoczynek psychiczny, fizyczny oraz wyleczenie urazów po poprzednim sezonie startowym. Swoim zawodnikom zalecam zazwyczaj przerwę od treningu po ostatnich zawodach sezonu, trwającą około dwóch tygodni. Potem wracają do regularnej aktywności fizycznej i wykonują trening podtrzymujący. Trenują delikatniej niż w okresie przygotowawczym lub startowym. Dbamy, aby przerwa w poszczególnych konkurencjach triathlonu nie trwała za długo. Na podstawie własnego doświadczenia zbudowałem następujący schemat. Najpierw ograniczam trening pływacki, przy zachowaniu obciążeń kolarskich i biegowych na określonym poziomie. I tak np. we wrześniu zawodnicy przede wszystkim biegają i jeżdżą rowerem, wykorzystując sprzyjające warunki pogodowe. Od października wracamy do treningu pływackiego, odpuszczając bieganie. Trening kolarski odpuszczamy stosunkowo najpóźniej, zazwyczaj w grudniu. Do tego czasu zawodnicy wykorzystują nienajgorsze warunki pogodowe i podtrzymują podstawowe cechy motoryczne, przede wszystkim wytrzymałość.

 

 

Marcin Słoma, trener Marii Cześnik, jednej z najlepszych zawodniczek polskiego triathlonu

Okres przejściowy, czy jak niektórzy mówią „roztrenowanie”, u Marii trwa około 3 tygodni. Celem okresu jest maksymalna regeneracja fizyczna i psychiczna zawodniczki. W zależności od możliwości finansowych staramy się, aby Maria przynajmniej 2 tygodnie spędziła w ośrodku wypoczynkowo-rehabilitacyjnym lub SPA, gdzie może skorzystać z szeregu zabiegów pozwalających na lepszą regenerację: począwszy od masaży, poprzez magnetoterapie, lasery, kąpiele, borowiny, na indywidualnej pracy z rehabilitantem kończąc. W tym czasie dbamy też, aby jej aktywność fizyczna pozostawała na poziomie gwarantującym dobre samopoczucie oraz zapobiegającym późniejszym kontuzjom, często przydarzającym się zawodnikom, którzy zupełnie zarzucają treningi, a następnie wchodzą w przygotowania do następnego sezonu zupełnie roztrenowani. Zwykle Maria biega w tym okresie 3-4 razy w tygodniu po około 50-60 minut, a w trzecim tygodniu 2-3 razy odwiedza basen. Po tym okresie delikatnie wchodzimy w przygotowania do następnego sezonu. 

 

Filip Szołowski, wielokrotny Mistrz Polski w Triathlonie (obecnie nie trenuje już zawodniczo)

Przez pierwsze lata regularnego treningu (1997-2007) po zakończeniu sezonu praktycznie od razu rozpoczynałem kolejny sezon, a okres przejściowy trwał maksymalnie 2 tygodnie. Podczas tego okresu byłem aktywny fizycznie i sport w różnych formach był na porządku dziennym. Lata systematycznego i progresywnego trenowania dawały stały postęp, ale niestety spowodowały lekkie znużenie treningiem. Po tylu sezonach postanowiłem odpocząć od triathlonu i zrobić sobie dłuższą przerwę od treningu. Okres przejściowy, a raczej okres, w którym dochodziłem do zerowej formy i maksymalnej wagi (8 kg więcej niż w sezonie) trwał nawet 2-3 miesiące (bez ani jednego treningu). Po tak długim okresie wyniszczenia formy długo dochodziłem do poprzedniej dyspozycji i trwało to nawet pół roku zamiast jednego miesiąca. Skutkowało to stagnacją wyników sportowych, ale nie spadkiem dyspozycji – nadal zdobywałem medale Mistrzostw Polski i należałem do ścisłej czołówki krajowej.

  

Filip Przymusiński, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski w Triathlonie

Jako zawodnik nie mam typowego okresu przejściowego, mój czas wolny trwa tydzień, góra dwa. W okresie tym robię jeden trening dziennie (zamiast 3 do 5): raz pływanie, raz rower, raz bieg, a co czwarty dzień jest całkowicie wolny od treningu związanego z triathlonem. W tym dniu przeważnie jest czas na inną aktywność ruchową, taką jak np rolki, tenis... W ostatnich latach postanowiłem jednak sprawić, by mój okres roztrenowania był jeszcze nieco milszy. Wyszukuję start w październiku lub listopadzie. Start oczywiście w ciepłych krajach, gdzie rosną ładne palmy :D Zazwyczaj mój wybór padał na Turcję, a konkretniej Alanyę. Odbywa się tam corocznie Puchar Europy. Przy okazji startów elity są starty towarzyszące dla amatorów. Do samej Turcji jadę zawsze wykupując wycieczkę w biurze podróży. Taka opcja jest najtańsza, bo w tym okresie jest zawsze pełno propozycji lastminute, dzięki czemu jedzie ze mną żona i dziecko. Wykonuję ostatni start, po czym zostaję na zasłużonych wakacjach. Są to oczywiście wakacje aktywne, ale trening biegowy realizuję truchtając po plaży, rowerem zwiedzam okolicę i co ciekawsze miejsca, zaś pływanie oczywiście w ciepłym morzu. Dodatkowo windsurfing... Po aktywnym roztrenowaniu w takim miejscu zawodnik jest naprawdę wypoczęty, ale nie zasiedziały, i co najważniejsze pełen ochoty do treningu.

  

Maciej Chmura, jeden z czołowych polskich triathlonistów na krótkim dystansie 

Po zrealizowaniu całego cyklu treningowego i wystartowaniu w głównych imprezach sportowych organizm i psychika zawodnika domagają się „urlopu". Pod kątem fizycznym poddawaliśmy ciało olbrzymim przeciążeniom, które w każdym kolejnym etapie były coraz wyższe. Pod kątem psychicznym musieliśmy znosić coraz większe trudności, bowiem ilość treningów nawarstwiała się do takiego stopnia, że ciężko było znaleźć chwilę na jakieś odstępstwa. Po kilkunastu tygodniach sezon się kończy a zawodnik może się oderwać od rutyny sportowej. Jest do dobry moment na podejmowanie odmiennych form ruchu w celu aktywnego wypoczynku. Z jednej strony ciało się regeneruje a mentalnie czujemy wakacje. Z drugiej pojawia się głód treningowy. Tak samo jak przed zawodami, kumulując energię, nie możemy się doczekać ścigania, tak też w trenowaniu podtrzymujemy kondycję niewielką dawką ruchu w innej formie i odliczamy dni do rozpoczęcia treningów. Warto zainteresować się takimi formami aktywności fizycznej jak siatkówka, koszykówka, wędrówki terenowe, jazda na rolkach czy sporty wodne.

Zostaw komentarz

Upewnij się, że wypełniłeś wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*).
Dozwolony jest podstawowy kod HTML.

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test