brett sutton
Home Aktualności Newsy Wyniki Polaków z Mistrzostw Świata Ironman Kona

Wyniki Polaków z Mistrzostw Świata Ironman Kona

środa, 18 października 2017 Napisane przez  Adrian Kapusta

Wyniki Polaków z Mistrzostw Świata Ironman Kona Fot. Marek Musiał

Na mecie Mistrzostw Świata Ironman Kona jedenastu Polaków usłyszało “You are an Ironman!”, a dokładnie jedna kobieta i dziesięciu mężczyzn. Wszyscy Polacy ukończyli wyścig. Historyczny wynik należy do Marcina Koniecznego, który wygrał swoją kategorię wiekową M45-49, tym samym zdobywając tytuł Mistrz Świata. Więcej o Marcinie można przeczytać w artykułach Marcin Konieczny Mistrzem Świata AG 45-49 Ironman Hawaii!  i w wywiadzie "Nic się nie zmienia" - pierwszy wywiad MKONa po MŚ Hawaii 

 

Fragment komentarza Marcina Koniecznego:
“Spać nie mogę bo ciągle biegnę. A właściwie staram się biec. To były najtrudniejsze zawody w jakich startowałem w życiu. Coś takiego jak upalny Susz 2016 x2. I mimo, że jako zwycięzca kategorii odbieram jutro slota na 2018 to na pewno się tutaj nie pojawię. Może te 5 lat (bo cel się nie zmienia – Mistrz Świata w M50) pozwolą mi z powrotem oswoić się z tym piekłem. Poza tym funduszy nie starczy bo układ z żoną był taki, że ponieważ skończył się leasing na Skodę to ja będę ją jeszcze katował a to jej kupujemy nowe auto.”
niemaniemoge.pl 

 

MKON Hawaje.png

Fot. MKON

 

Marek Musiał najstarszy zawodnik z ekipy startował ponownie na Hawajach w wieku 69 lat. Na tych mistrzostwach był ostatnim rocznikiem w swojej kategorii. Jak wszystko dobrze pójdzie, w przyszłym roku Marek może zająć wysokie miejsce w M70-74.

 

Marek Musiał meta Hawaje.jpg

Fot. FB Marek Musiał

 

W TOP20 mieliśmy trzech triathlonistów Antoniego Grzankę, Jarosława Grzelca i wspomnianego Marka Musiała. Jedyna kobieta Alicja Medak, reprezentantka “żelaznej pary” zajęła 69 miejsce z czasem 12:17:28. Warto także przeczytać wypowiedź przedstartową Michała Podsiadłowskiego.

 

“U was jest późne popołudnie, a ja właśnie przerzucam się na drugi bok, by zaraz wstać i jechać na najważniejsze zawody tego sezonu. Nie był to łatwy sezon, już na samym początku wszystko wywróciło się do góry nogami. Mimo to jakoś dotrwałem do tego momentu i oto jestem tutaj na słynnych na całym świecie Hawajach w mitycznej Konie i będę gonił kolejny raz za swoim marzeniem. Czy mi się uda coś wywalczyć? Czy uda mi się zrobić dobry wynik?
Nie wiem.
Wiem, natomiast że było ciężko, ciężko z różnych powodów - i tych rodzinnych, i zawodowych jaki i czasem motywacyjno-zdrowotnych. Nie zawsze miałem siłę i nie zawsze miałem ochotę i motywację by wyjść na trening i zaginać się na kolejnych interwałach.
W tych momentach zawsze była przy mnie moja #dobraŻona Kasia, która mnie motywowała i wyganiała na trening lub rozmawiała ze mną szukając co jest nie tak i co mnie powstrzymuje. Za żartobliwym hashtagiem #dobraŻona stoi naprawdę wielka instytucja, która sama niejednokrotnie ogarnia dwójkę dzieci, gdy ja na swojej "skórzanej kanapie" oglądam serial lub patroluję dzielnicę w lajkrowym mundurze. Dziękuję Ci Kochanie! Bez Ciebie nie byłoby mnie tutaj i przepraszam za te wszystkie wieczory gdy ja trenowałem, a ty walczyłaś sama i rzucałaś na mnie gromy...
Michał
The one who dreamt big”
Dalsza część wpisu na profilu Michała: FB Michał Podsiadłowski 

 

Michał Podsiadłowski Kona.jpg

Fot. Michał Podsiadłowski

 

Wyniki Polaków Age Group:

 

M30-34
Michał Podsiadłowski - miejsce 27, czas 09:31:50, pływanie 01:07:23, rower 4:42:35, bieg 03:34:50
Mariusz Pirek - miejsce 57, czas 09:48:58, pływanie 01:02:01, rower 04:57:51, bieg 03:44:01

 

M40-44
Rafał Herman - miejsce 43, czas 09:51:03, pływanie 01:02:38, rower 04:58:48, bieg 03:41:49
Dariusz Dąbrowski - miejsce 45, czas 09:53:20, pływanie 01:04:29, rower 05:07:54, bieg 03:33:24

 

M45-49
Marcin Konieczny - miejsce 1, open 77, czas 09:18:43, pływanie 01:04:02, rower 04:50:31, bieg 03:18:13
Arkadiusz Podziewski - miejsce 122, czas 10:47:37, pływanie 01:13:12, rower 05:33:44, bieg 03:52:39
Wojtek Szeliga - miejsce 209, czas 11:43:04, pływanie 01:10:39, rower 06:15:15, bieg 04:04:36

M55-59
Jarosław Grzelec - miejsce 11, czas 10:45:50, pływanie, 01:16:45, rower 05:39:41, bieg, 03:43:08

M60-64
Antoni Grzanka - miejsce 15, czas 11:44:23, pływanie 01:35:45, rower 05:50:34, bieg 04:10:16

M65-69
Marek Musiał - miejsce 18, czas 13:36:18, pływanie 01:34:45, rower 06:35:39, bieg 05:09:22

K40-44
Alicja Medak- miejsce 69, czas 12:17:28, pływanie 01:26:19, rower 06:23:37, bieg 04:14:29

 

Bonus informacyjny na zakończenie

 

Wciąż najszybszym Polakiem na Hawajach pozostaje Marek Jaskółka, który w październiku 2014 roku uzyskał czas: 

jaskolka hawaje_update

 

Drugim pod względem czasu, a pierwszym pod względem miejsca w kategorii wiekowej i open pozostaje Grzegorz Zgliczyński. Oto wyniki Ironmana na Hawajach z 1991 roku:

 

GrzegorzZ-Hawaii1991

 

 

Extra Bonus ;) 

 

[Łukasz Grass] Odpowiadając na pytanie Przemka w komentarzu o sprzęt, na jakim się ścigano. Nie wiem, na jakim rowerze jechał Grzegorz Zgliczyński, ale mogę zaprezentować maszynę Jurka Górskiego z 1990 roku, kiedy wygrywał Double Ironman w Huntsville w Alabamie. Szosówkę Colnago dostał od Czesława Langa. O okolicznościach, w jakich to się stało piszę w książce "Najlepszy". 

 

W 1990 roku Jurek miał oczywiście inne pedały - noski, a także zamontowaną lemondkę. Zmieniły się również koła. Poniżej pierwszej fotografii (z tego roku) zdjęcie z 1990 roku (Alabama). 

 

colnago lang

 

 

 

 colnago Alabama1990

 

 

A na takim rowerze ROMET Jurek walczył w pierwszych zawodach na dystansie Ironman w Kaliszu w 1986 roku: 

 

romet jurekG

 

Adrian Kapusta

Adrian Kapusta

Adrian jest certyfikowanym trenerem triathlonu USA Triathlon Coach.

 

StopkaAdrianKapusta

 

Największą pasją Adriana jest świat triathlonu.

Na bieżąco śledzi informacje związane z triathlonem i przedstawia je czytelnikom Akademii Triathlonu.

 

Jestem na Facebooku: 

Adrian 

 

15 Liczba komentarzy:

  • ^ Przemek Manik czwartek, 19 października 2017 14:36 Umieszczone przez: Przemek Manik

    Panie Grzegorzu, święta racja - artykuł jest uzasadnieniem dla nieustającego wyrażania podziwu przede wszystkim dla MKONa & Całej-Bandy.PL :) to była chyba moja najpiękniejsza kibicowa noc w życiu a owo (jeśli choć o czas) powoli już raczej z górki mi się robi aniżeli pozostaje pod nią ;)

  • ^ Andrzej Kozlowski czwartek, 19 października 2017 00:12 Umieszczone przez: Andrzej Kozlowski

    https://www.youtube.com/watch?v=rdCW_777CE8&feature=youtu.be&mkt_tok=eyJpIjoiTldZME5HRTVNVEF5TURnNSIsInQiOiJkMHJadElSVksybkRKaWxPUHVYMnVoUUJiZ0
    @ 6'25'" nasz M Podsiadlowski ! :)

  • ^ Łukasz Grass środa, 18 października 2017 22:41 Umieszczone przez: Łukasz Grass

    Będziemy mocno trzymać kciuki i śledzić. Powodzenia! ;)

  • ^ Grzegorz Zgliczyński środa, 18 października 2017 22:39 Umieszczone przez: Grzegorz Zgliczyński

    Do Lukasz
    Do reztrenowania jeszcze tydzien,
    Po Xterra World Championships na Maui za tydzien.

  • ^ Łukasz Grass środa, 18 października 2017 22:37 Umieszczone przez: Łukasz Grass

    Grzegorz, jak widzisz jest zapotrzebowanie na twoje wspomnienia z Hawajów z 1991 roku. Jak znalazł przy lampce wina na jesienne roztrenowanie.

    Ps. Dzięki Przemek. Zdjęcia dodane.

  • ^ Grzegorz Zgliczyński środa, 18 października 2017 22:30 Umieszczone przez: Grzegorz Zgliczyński

    Do Przemek Manik

    Panie Przemku dziekuje za mily komentarz. O tym jak bylo, moze w przyszlym miesiacu cos napisze jesli bedzie zainteresowanie.
    Nie chce zabierac czy przekierunkowywac tego artykulu.
    Wspaniali ludzie i wspaniale wyniki , wszystkich startujacy w tym roku. Ten artkul o tym jest i niech tak juz zostanie. Ja tylko chcialem poprawic blad historyczny.
    Pozdrawiam

  • ^ Przemek Manik środa, 18 października 2017 22:28 Umieszczone przez: Przemek Manik

    Łukasz, to sa mega ciekawe tematy wlasnie - sprzęt i żywienie wtedy i jakie czasy! Spod Gryfina (dokładnie z Pacholęt) wyrósł juz zapomniany a jeszcze startujący Andrzej Nadkanski (Mistrz Gorski go zna bo witają sie jak sie widują na zawodach czego świadkiem bywałem). Dwa razy zrobił poczwórnego Ironmana a na potrójnym w Niemczech zdaje sie na początku lat 90-ych w nieoficjalnych mistrzostwach świata w potrójnym Ironmanie był 4 (kiedys wygooglowalem wyniki i wrzucałem nawet w komentach do fotek z Sierakowa, gdzie na rowerze pojechał w piance bo zimno mu było jak wyszedł z wody haha - i w tej piance na metalowym rowerze objeżdżał oczywiście karbony w wieku 60 lat :) ). Jak nieraz razem biegamy czy jeździmy to miele ozorem o tych troche juz dawnych czasach aż do porzygu hahah - pieknie sie słucha :)
    Mistrza Zgliczynskiego koniecznie przyciśnij! A, jak to sie mowi dzis, Projekt Gorski (książka i film) to w ogóle pomysł był fantastyczny!

  • ^ Łukasz Grass środa, 18 października 2017 22:15 Umieszczone przez: Łukasz Grass

    Przemek, chyba będę musiał Grzegorza przycisnąć ;)
    Rowery? Szkoda, że w komentarzu nie mogę zamieścić zdjęcia, ale zrobię to za chwilę w tym artykule pod wynikami Grześka. Wrzucę zdjęcie roweru Jurka Górskiego z 1990 roku jak wygrywał Double Ironmana w Alabamie. To był Colnago, który dostał od Czesława Langa ;)

    Ale pytanie o sprzęt bardzo fajne. Jeżeli chodzi o odżywianie na trasie, to w książce "Najlepszy" przeczytasz, jak odżywiano się na trasie Ironmana w Polsce (wtedy pierwszy oficjalny Ironman w 1986 roku w Kaliszu). Załączam fragment na zachętę książki "Najlepszy" o Jerzym Górskim:

    "Nie miałem wówczas pojęcia o zasadach żywienia podczas długotrwałego wysiłku sportowego, tym bardziej nie należało tego wymagać od kibiców, którzy pierwszy raz w życiu usłyszeli o zawodach, które trwają cały dzień! Nasz wyczyn robił na nich ogromne wrażenie. Chcieli pomóc i robili to na swój sposób. Dziękowałem im za doping i z uśmiechem przyjmowałem każde wsparcie na trasie. Z pomocy gospodyń wiejskich korzystał również mój niedościgniony lider – Jarek Łabus. Na jednym z okrążeń, przebiegając obok jakiejś posesji, usłyszał biadolenie starszej pani, która prawie ze łzami w oczach zamartwiała się, że zamęczymy się na śmierć. Kiedy Jarek krzyknął do niej, że wszystko jest w porządku i żeby podała coś do jedzenia na kolejnym kółku, kobieta przygotowała mu długie pętko kiełbasy. Łabus wyglądał, jakby biegł z pałeczką sztafetową, która z każdym metrem stawała się krótsza o jeden gryz. Kotlety, kiełbasa, chleb, jabłka i śliwki – to było w naszym startowym menu."

  • ^ Przemek Manik środa, 18 października 2017 22:07 Umieszczone przez: Przemek Manik

    1991r. Bike split 4:52 !!! :O - jak wyglądał wtedy rower (w sensie maszyny)? jak myślę o kablach w naszych pochowanych w karbonowych ramach, o stożkach, o lemondkach itd. (nie mówiąc o żelach, power- i innych -barach etc.)... A ciekawe jak wyglądały popasy na tamtych Hawajch (jakiś ówczesny red bull, cola - tak wspominane w relacji Kona 2017). Mistrzu Świata AD 1991 - gdzies mozna jakas relacje przeczytać czy Łukasz Grass musi Pana przycisnąć? Bo na redbull.tv w archiwum raczej nie znajdziemy ;)

  • ^ Grzegorz Zgliczyński środa, 18 października 2017 21:06 Umieszczone przez: Grzegorz Zgliczyński

    do Lukasz Grass
    Bylem pierwszy w cat 20-24 w Australia Ironman i dostalem zaproszenie chyba jak Labus albo do domu albo do zwiazku. Nie pamietam to bylo bardzo dawno :)

  • ^ Łukasz Grass środa, 18 października 2017 21:00 Umieszczone przez: Łukasz Grass

    Swoją drogą to przeprowadzę sie chyba na północ. Ty z Elbląga, Mkon z Olsztyna... ;) dobry klimat tam mają.

    PS. Edytowałem ten fragment wprowadzenia do art. Generalnie to 16 miejsce w open tuż za takimi nazwiskami jak Allen i spółka, przebiło kategorię wiekową.
    A jaki był status startów wtedy? PRO i Amatorzy (kwalifikacje takie jak dziś?) Kiedy zbierałem materiał do książki o Jurku Górskim, Jarek Łabus mi opowiadał, że dostawało się wtedy zaproszenia (On dostał). A jak było z Tobą?

  • ^ Grzegorz Zgliczyński środa, 18 października 2017 20:50 Umieszczone przez: Grzegorz Zgliczyński

    Do Lukasz Grass
    Statuetka w domu stoi pierwsze miejsce 25-29
    Pierwszy w amatorach open

  • ^ Łukasz Grass środa, 18 października 2017 20:33 Umieszczone przez: Łukasz Grass

    Grzegorz zajął wtedy 16 miejsce w klasyfikacji generalnej, a w kat. 25 lat pierwsze. Grześ, startowałeś wtedy jako PRO, czy amator? To znaczy nie pamiętam, czy odbierałeś wtedy nagrodę w kategorii 25? Czas rewelka 8:59:43.

    Poza tym, o czym już pisaliśmy i mamy to w Bio Grzegorza pod każdym jego artykułem, osiągał m.in. takie sukcesy:

    - Mistrz Świata w 1/2 Ironmana w kategorii M 40-44 w 2008
    - II na MŚ 1/2 Ironamana M 40-44 w 2009
    - III na MŚ 1/2 Ironamana M 40-44 w 2010

    Po więcej odsyłam czytelników tu:

    http://akademiatriathlonu.pl/newsy/autor/5838-grzegorz-zgliczynski?Itemid=115

    A tu pełna lista wyników z IM 1991. (Mega skład wtedy był! Sukces Grzegorza z 91 roku jest w takim składzie, że zawsze mi ciarki przechodzą, jak czytam te nazwiska: Mark Allen, Greg Welch, Scott Tinley. A za Grzegorzem był między innymi Aleksander Taubert

    http://www.tri226.de/ergebnislisten/hawaii/im-hawaii1991.pdf

  • ^ Piotr Papierz środa, 18 października 2017 19:50 Umieszczone przez: Piotr Papierz

    Kiedyś moimi Idolami byli Beatelsi, teraz zostali nimi nasi MKON I KONElsi

  • ^ Grzegorz Zgliczyński środa, 18 października 2017 17:34 Umieszczone przez: Grzegorz Zgliczyński

    Panie redaktorze nie odbierajc nic ze zwyciestaw Marcina, ktoremu szczeze gratuluje prosze sprawdzic wyniki z 1991 roku
    cat 25-29,

Zostaw komentarz

Upewnij się, że wypełniłeś wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*).
Dozwolony jest podstawowy kod HTML.

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test