brett sutton
Home Aktualności Newsy Artykuły w etykiet: Agnieszka Jerzyk

Ironman 70.3 World Championship odbył się w dniach 9-10 września w Chattanooga, w stanie Tennessee. Starty podzielono na dwa dni, w sobotę miał miejsce tylko wyścig kobiet, a na niedzielę zaplanowano rywalizację mężczyzn. Po raz pierwszy wprowadzono taki podział na imprezie rangi mistrzostwskiej. Na starcie nad rzeką Tenneesse River stanęło blisko 1.700 triathlonistek z całego świata. Zawody ukończyło łącznie 50 Polaków, w tym 17 kobiet. Jest to zdecydowana poprawa frekwencji Polaków w stosunku do roku ubiegłego gdzie w Australii mieliśmy 34 finiszerów. W kategorii PRO także było więcej triathlonistek. W tym roku kwalifikację zdobyły Maria Cześnik, Agnieszka Jerzyk i Ewa Komander (rok wcześniej był to jedynie Miłosz Sowiński). Z tej trójki najlepiej poszło Marii Cześnik, która zajęła 17 miejsce. Druga w kolejności Polka to Agnieszka Jerzyk (23 miejsce) oraz trzecia Ewa Komander (27 miejsce). Trasa zawodów miała charakter górzysty ponieważ na rowerze uczestnicy mieli do pokonania 950 m przewyższenia a na biegu 275 m.

 

Wśród amatorek zawody z najlepszym czasem ukończyła Monika Chodyna 5:17:18. Natomiast najwyżej sklasyfikowana Polka w kategorii wiekowej to Ewa Wójcik, 23 miejsce w K55-59.

 

W wyścigu kobiet PRO Daniela Ryf SUI po wyjściu z wody miała minutę straty do najlepszych pływaczek. Dalszy przebieg rywalizacji kobiet to już dominacja tej właśnie triathlonistki. Cytując słowa Marii Cześnik, Daniela “...miała swój osobny wyścig…”. Na rowerze zdołała wyrobić aż 8 minutową przewagę nad resztą. To był klucz do sukcesu. Pomimo, że jej bieg nie był najszybszy tego dnia, to wystarczyło aby kontrolować sytuację i ukończyć zawody z 6 min. 37 sekundową przewagą. Daniela Ryf jako pierwsza triathlonistka zdobyła po raz trzeci tytuł Mistrzyni Świata Ironman 70.3. To zwycięstwo czynią ją także jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek na świecie.

 

Komentarz Marii Cześnik:
“17 miejsce na 70.3 Chattanooga World Championships. Wyścig bardzo ciężki, trasa wymagająca i trudna. Cieszę się z tego wyniku tym bardziej, że dzień przed startem zaczął mnie rozkładać jakiś wirus (pasażerka na miejscu obok w samolocie była chora, niestety nie było gdzie się przesiąść). Na szczęście start był już w sobotę dzięki czemu organizm jeszcze nie był mocno nadwyrężony i udało się przyzwoicie wystartować. Po pływaniu byłam na 11 pozycji i tak udało mi się pokonać najtrudniejsza część trasy kolarskiej kilkukilometrowy podjazd. Niestety na zjazdach nie potrafiłam trzymać tempa rywalek i za każdym razem mi odjeżdżały. Próbowałam się składać, siadać na ramie, pedałować rytmem ponad 120, nic nie pomagało. Dochodziłam kilka razy pod górę ale w końcu po długim prostym zjeździe straciłam je z oczu. Szkoda bo cała pierwsza dziesiątka (oczywiście poza Danielą Ryf, która miała swój osobny wyścig wczoraj - to inna liga na rowerze) zjechała się i na nawrocie widziałam jak jadą razem w długim pociągu. Na bieg ruszyłam na 16 miejscu. Jednak mega trudna trasa biegowa plus nie najlepsze zdrowie pozwoliły jedynie na przebycie trasy raczej słabym tempem. Po 15 kilometrach spadłam na 18 miejsce ale tuż przed metą udało mi się wyprzedzić jedna zawodniczkę i ukończyć na dobrym 17 miejscu. Niestety po mecie trafiłam do namiotu medycznego, podano mi kroplówki i musiałam ponad godzinę czekać aż spadnie mi tętno do w miarę normalnego poziomu, nigdy wcześniej nie przydarzyło mi się coś takiego. Biorąc pod uwagę tą okoliczności mogę być zadowolona, na pewno dałam z siebie wszystko co mogłam na tym starcie. Dzisiaj choroba się rozwinęła więc czeka mnie kilka dni w łóżku, szkoda bo miałam nadzieję troszkę zwiedzić.
Gratulacje dla Agi i Ewy a przede wszystkim dla wszystkich naszych dziewczyn z age group bo biorąc pod uwagę ile mniej czasu mogą poświęcić na trening i trudność trasy są niesamowite, że w takim stylu ja pokonały. Wielkie podziękowania dla wszystkich polskich kibiców na trasie, szczególnie dla chłopaków którzy dziś startują i mimo tego przyszli nam kibicować. I oczywiście powodzenia dziś.
#KGHM Metraco #arenapolska #rotor #uvex #polarPL #odmladzaniestawow #intercars #HSG/TSG/ROTOR #FMB #HelmanSport #Wertykal #Kazar”
Maria Cześnik

 

MŚ IM 70.3 Maria Cześnik rower.jpg

Fot. Facebook Maria Cześnik

 

Komentarz Agnieszki Jerzyk:
“Najpierw odmówił organizm a później padła głowa i serce (serce dlatego, że nadal chcę to robić, choć wszystko tak strasznie boli i jest mi tak smutno).
Pierwsze Mistrzostwa Świata na dystansie połowy Ironmana (1,9 km 90 km 21,1 km) kończę na 23 miejscu.
Wymagałam od siebie lepszego występu ale tym razem organizm powiedział NIE. Nie czułam mocy. Jak to ja, czekałam aż moc przyjdzie w trakcie zawodów, przecież to triathlon i tyle może się wydarzyć. Niestety z kilometra na kilometr było coraz ciężej. Ciężki podjazd, czyli to co kiedyś było moja mocna stroną zabił moje nogi, które się spinały. Na biegu odmówiły posłuszeństwa moje pośladki, które strasznie mnie kują. Nie pozwalały mi wyciągnąć nóg do przodu a podbiegi były największą torturą jaką ostatnio przeżyłam.
Jeszcze nigdy tak nie bolało. Mimo iż to nie był mój wyścig wiedziałam, że muszę przekroczyć linie mety. Nawet gdybym miała być ostatnia i iść po kolanach ZROBIŁABYM TO.
Gratulacje dla Marii Cześnik, która tego dnia okazała się lepsza zajmując 17 miejsce, Ewy która była 27 i reszty naszych pięknych, walczących kobiet z kategorii wiekowych.
Teraz trzymamy kciuki za mężczyzn którzy powalczą jutro.
Dziękuje.
#kibice
#konwaBikeLeszno #zone3poland #triathlonistacom #64sto #scottsportpolska #noshortcuts #fundacjagwbhardt #toscaniafit #leszno #high5 #napedzanyhigh5 #newbalancepolska #ronwheels #martombike”
Agnieszka Jerzyk - Triathlete

 

MŚ IM 70.3 Agnieszka Jerzyk biegnie.jpg

Fot. Facebook Agnieszka Jerzyk - Triathlete

 

Komentarz Ewy Komander:
“Mistrzostwa Świata Ironman 70.3 kończę na 27 miejscu. Kwalifikacja na te zawody była dla mnie wyróżnieniem i też dlatego zdecydowałam się na start. Celem było ukończenie na jak najlepszym miejscu. Trasa była bardzo ciężka a zawodniczki bardzo mocne.
Gratulacje dla Marii Cześnik za 17 miejsce i Agnieszka Jerzyk za 23.
Pozdrawiam
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle”
Ewa Komander

 

MŚ IM 70.3 Elvis Presley.jpg

Fot. Facebook Agnieszka Jerzyk - Triathlete

 

Wyniki kobiet PRO

1. Daniela Ryf SUI 4:11:59
2. Emma Pallant GBR 4:18:36
3. Laura Philipp GER 4:19:40
4. Sarah True USA 4:21:40
5. Helle Frederiksen DNK 4:22:12
6. Annabel Luxford AUS 4:24:04
7. Heather Wurtele CAN 4:25:39
8. Jeanni Seymour RSA 4:26:30
9. Haley Chura USA 4:27:00
10. Melissa Hauschildt AUS 4:27:36

 

17. Maria Cześnik POL 04:36:01
23. Agnieszka Jerzyk POL 04:41:01
27. Ewa Komander POL 04:48:34

 

Age Group

K18-24
Izabela Sobańska Kat. 25 Open 337 - 05:27:04

 

K25-29
Monika Chodyna Kat. 51 Open 223 - 05:17:18
Dorota Kowalewska Kat. 106 Open 584 - 05:38:09

 

K30-34
Małgorzata Szczęsna Kat. 61 Open 290 - 05:21:30
Ewelina Szabelska Kat 69 Open 332 - 05:23:53
Marta Kucmibrz Kat. 197 Open 1027 - 06:30:50

 

K35-39
Aneta Ziemiańska Kat. 57 Open 301 - 05:21:51
Magdalena Warzybok Kat. 163 Open 790 - 05:49:36

 

K40-44
Julita Sikora Kat. 80 Open 515 - 05:34:49
Regina Kaplan-Rakowski Kat. 84 Open 528 - 05:35:28
Anna Tamara Książek Kat. 188 Open 1057 - 06:12:43

Małgorzata Nowacka Kat. 198 Open 1133- 06:20:10

 

K45-49
Małgorzata Chojnacka Kat. 87 Open 814 - 05:51:06
Anna Maliszewska Kat. 89 Open 817 - 05:51:13

 

K55-59
Ewa Wójcik Kat. 23 Open 938 - 06:01:51

Opublikowane w Wydarzenia

13 sierpnia zawody Volvo Triathlon Series w Chodzieży gościły Mistrzostwa Polski na dystansie olimpijskim. Na tą okazję do Chodzieży zjechała się czołówka polskich triathlonistów.

 

W godzinach porannych rozpoczęły się starty towarzyszące MP: 1/2 ironman -1,9-90-21,1 km, 1/4 ironman - 0,95-45-10,5 km oraz 1/8 ironman - 475-22,5-5,25 km. Odbyły się także dwie sztafety na dystansach 1/4 ironman i 1/2 ironman.

 

Po południu o godzinie 14 wystartował wyścig o randze mistrzostw Polski na dystansie olimpijskim - 1,50-40-10 km. Grupa zawodowców była podzielona na kategorie Elity oraz Młodzieżowców U-23. Podział amatorów był na kategorie wiekowe ze skokiem co 5 lat.

 

W ubiegłym roku zwycięzcami byli Maria Cześnik i Sylwester Kuster. Jedynie Sylwester bronił tytułu Mistrza Polski, natomiast Maria nie brała udziału w zawodach.

 

W 2017 roku tytuł Mistrza Polski powędrował po raz pierwszy do Kacpra Stępniaka. Walka o pierwsze miejsce toczyła się pomiędzy Kacprem a Miłoszem Sowińskim. Triathloniści biegli bark w bark. Dla Michała Oliwy, który zajął trzecie miejsce to były pierwsze zawody triathlonowe na dystansie olimpijskim oraz pierwszy medal zdobyty wśród seniorów.

 

Chodzież Miłosz i Kamil biegną.jpg

Fot. FB Miłosz Sowiński

 

Rywalizację kobiet zdominowała Agnieszka Jerzyk. Strata drugiej zawodniczki Pauliny Klimas to 3 minuty, a trzeciej Marty Łagownik to już ponad 7 minut.

 

W rywalizacji Age Group najszybszymi zawodnikami byli Michał Kosior i Monika Smaruj. Redakcja Akademii Triathlonu gratuluje wszystkim zawodikom, którzy stanęli na podium, a w szczególności naszemu blogerowi Arkadiuszowi Cicheckiemu, który wygrał kategorię M55.

 

Komentarz po zawodach Mistrzyni Polski Agnieszki Jerzyk:
“Do swojej kolekcji dorzucam kolejny złoty medal Mistrzostwa Polski na dystansie klasycznym/olimpijskim.
Zawody rozegrane zostały w Chodzieży, miejscu dla mnie sentymentalnym. Tu w 2006 roku zdobyłam swój pierwszy medal Mistrzostw Polski, wtedy jeszcze w kategorii juniorów a 2008 zostałam Mistrzynią Polski Elity.
Od tego czasu rok w rok przed zawodami o koszulkę MP jestem bardzo zestresowana.
To jest triathlon i nie lubię rozdawać medali przed zawodami a i nigdy nie lekceważę rywala. Chciałam dziś zwyciężyć. W tym sezonie był czas kiedy straciłam wiarę w siebie. Te wszystkie zwycięstwa tą wiarę odbudowują. Chciałam wygrać bo przyjechała moja rodzina. Chciałam wygrać bo chciałam podziękować mojemu klubowi 64-sto trenerowi i Miasto Leszno. Bo kibicowali mi Agnieszka Gebhardt i Jakub Gebhardt, którzy dzięki ich fundacji pomagają mi w fizykoterapii. Przy okazji pozdrawiam mojego fizjoterapeutę SmartFizjo - Bartosz Górski - dobra robota. Chciałam wygrać by podziękować sponsorom i kibicom. Chciałam wygrać bo taki postawiłam sobie cel.
Dziś nie napiszę relacji z przebiegu zawodów ponieważ rywalizacja pozostawia mały niesmak. Dziękuje Alicja Ulatowska za wspólną jazdę na rowerze, masz w sobie moc !!! Gratulacje dla wszystkich fajterek za walkę. Marcie życzę wytrwałości i cierpliwości (pływanie idzie poprawić, kiedyś wybiegałam z wody i w boksie stał tylko mój rower dziś jest inaczej).
A jeszcze chciałam wam powiedzieć, że niesamowicie miło jest słyszeć na trasie zawodów jak krzyczycie moje imię czy nazwisko biegnę i sobie myślę: kurczę oni mnie znają i te Wasze wszystkie słowa wierzcie mi czy nie ale unoszę się nad ziemią.
Gratulacje dla chłopaków za super zawody. Brawo!

#KonwaBikeLeszno #SCOTTSportsPolska #ToscaniaFIT #HIGH5 #Leszno #NewBalancePoland”
Facebook Agnieszka Jerzyk - Triathlete

 

Chodzież Agnieszka Jerzyk biegnie.jpg

Fot. Facebook Agnieszka Jerzyk - Triathlete


Wyniki mężczyzn PRO:
1. Kacper Stępniak 1:48:43 U-23
2. Miłosz Sowiński 1:48:54 U-23
3. Michał Oliwa 1:49:45 U-23
4. Tomasz Brembor 1:51:04 U-23
5. Mateusz Kaźmierczak 1:51:48
6. Sylwester Kuster 1:52:00
7. Marek Jaskółka 1:52:45
8. Tomasz Marcinek 1:53:33
9. Tomasz Szala 1:54:00
10. Robert Wilkowiecki 1:54:03

 

Chodzież podium mężczyźni.jpg

Fot. FB Polski Triathlon

 

Wyniki kobiet PRO:
1. Agnieszka Jerzyk 2:02:41
2. Paulina Klimas 2:05:39 U-23
3. Marta Łagownik 2:08:13 U-23
4. Hanna Kaźmierczak 2:09:34
5. Agata Litwin 2:10:54
6. Alicja Ulatowska 2:11:11 U-23
7. Małgorzata Wąsik 2:11:52
8. Magdalena Wiśniewska 2:15:32
9. Joanna Skutkiewicz 2:16:48
10. Claudia Weiss 2:24:25 U-23

 

Chodzież podium kobiety.jpg

Fot. FB Polski Triathlon

 

Wyniki mężczyzn Age Group:


M18
1. Dominik Pikorski 02:05:48
2. Piotr Brodzik 02:07:30
3. Bartosz Olejnik 02:08:34

 

M25
1. Michał Kosior 2:03:30
2. Jakub Kimmer 02:08:51
3. Grzegorz Książek 02:09:34

 

M30
1. Michał Nawracaj 2:03:57
2. Adrian Zarzecki 2:05:03
3. Marcin Tomczak 02:07:11

 

M35
1. Piotr Kurek 02:08:48
2. Benjamin Kuciński 02:10:54
3. Tomasz Jurkowski 02:12:02

 

M40
1. Marcin Waniewski 02:08:10
2. Rafał Chabasiński 02:17:39
3. Marek Walburg 02:18:17

 

M45
1. Grzegorz Sądel 02:16:44
2. Sylwester Hawrot 02:18:04
3. Marek Ziółkowski 02:18:40

 

M50
1. Tadeusz Czepukojć 02:22:04
2. Damian Onuchowski 02:23:57
3. Radosław Gudaniec 02:29:01

 

M55
1. Arkadiusz Cichecki 02:27:04
2. Andrzej Lewandowski 02:31:57
3. Stanisław Skiba 02:34:20

 

M60
1. Tomasz Klepacki 02:30:51
2. Józef Makowicz 02:46:06
3. Tadeusz Łaszkiewicz 02:47:13

 

M65
1. Andrzej Szczepanik 02:44:43
2. Markus Fajer 03:19:22

 

Wyniki kobiet Age Group:


K18
1. Kamila Lulińska 02:24:16
2. Daria Ogrodowczyk 02:26:40
3. Urszula Kafarska 02:37:56

 

K25
1. Ewa Papla 02:33:04
2. Maria Wolff-Stefaniak 02:34:06
3. Agnieszka Chudek 02:34:53

 

K30
1. Aleksandra Sypniewska-Lewandowska 02:18:09
2. Dorota Brynkiewicz 02:45:14

 

K35
1. Monika Smaruj 02:10:45

 

K40
1. Anna Ranoszek 02:31:03
2. Ewa Urbańska 02:32:52
3. Alicja Weyer 02:40:18

 

K50
1. Hanna Sokołowska 02:44:30

 

K55
1. Dorota Gudaniec 02:50:05
2. Beata Karaś 03:10:29

 

K60
1. Ewa Łabuz 03:22:38

Opublikowane w Wydarzenia

Niemieccy triathloniści, na czele z Michaelem Raelertem zdominowali Mistrzostwa Europy Ironman 70.3. Trzy pierwsze miejsca należały do Michaela Raelerta, Andiego Bocherera i Nilsa Frommholda. Dodatkowo w pierwszej dziesiątce mężczyzn znaleźli się także Patrick Dirksmeier (GER) i Andreas Dreitz (GER). To było pierwsze zwycięstwo Michaela Raelerta po niespełna 2 latach. Michael ewidentnie wrócił do najwyższej formy. Dwa tygodnie temu zajął trzecie miejsce w The Championship (mistrzostwa Challenge Family), następnie tydzień temu zwyciężył 575 Keszthely Triathlon zorganizowany nad Balatonem (Mikołaj Luft zajął tam 10 miejsce), a teraz został Mistrzem Europy IM 70.3. Mikołaj Luft, Paweł Najmowicz i Krzysztof Augustyniak to polscy zawodnicy PRO, którzy wzięli udział w mistrzostwach. Najwyżej z tej trójki uplasował się Mikołaj zajmując 13 miejsce. Wyniki do wglądu znajdują się na końcu artykułu.

 

IM 70.3 Elsinore ekipa.jpg

Fot. Facebook Mikołaj Luft. Na zdjęciu od lewej Krzystof Augustyniak, Agnieszka Jerzyk, Mikołaj Luft. Na dole Paweł Najmowicz.


Wśród kobiet zwyciężyła Annabel Luxford (AUS). W związku z tym, że Annabel pochodzi z Australii Mistrzynią Europy Ironman 70.3 została Helle Frederiksen (DEN). W pierwszej dziesiątce znalazły się nasze dwie triathlonistki. Agnieszka Jerzyk zajęła piąte miejsce, a Maria Cześnik dziewiąte. Agnieszka w Elsinore zdobyła 785 punktów do rankingu kobiet pro Ironman 70.3. Po trzech startach IM 70.3 Mallorca, South Africa i Elsinore zajmuje obecnie 38 miejsce (1780 punktów). Jest realna szansa, że Agnieszka zdobędzie kwalifikację na Mistrzostwa Świata Ironman 70.3 Chattanooga, gdyż pierwsze 50 zawodniczek w rankingu dostaje przepustkę. Maria Cześnik aktualnie jest tuż za pięćdziesiątką - 53 miejsce (1360 punktów), lecz Maria może być spokojna gdyż ma już potwierdzone zdobycie kwalifikacji na Mistrzostwa Świata. Pozostałe zawodniczki są znacznie dalej:
Ewa Komander 81 miejsce (840 punktów),
Paulina Kotfica 120 miejsce (520 punktów),
Anna Wiese 157 miejsce (355 punktów),
Olga Kowalska 176 miejsce (295 punktów),
Aleksandra Jędrzejewska 191 miejsce (240 punktów),
Ewa Bugdoł 235 miejsce (140 punktów).

 

IM 70.3 Elionore Agnieszka Jerzyk rower.jpg

Fot. Facebook Agnieszka Jerzyk Triathlete


U mężczyzn nie wygląda na to aby któryś z Polaków zakwalifikował się na mistrzostwa IM 70.3 Chattanooga. Najwyżej w rankingu znajduje się Miłosz Sowiński, 175 miejsce (365 punktów). Przed rokiem Miłosz był jedynym Polakiem, który zdołał zakwalifikować się na Mistrzostwa Świata w Australii. Kolejni zawodnicy w rankingu:
Łukasz Kalaszczyński 183 miejsce (335 punktów),
Mikołaj Luft 206 miejsce (280 punktów),
Bartosz Banach 347 miejsce (80 punktów),
Marcin Ławicki 361 miejsce (75 punktów),
Maciej Chmura 368 miejsce (68 punktów),
Paweł Najmowicz 379 miejsce (60 punktów),
Krzysztof Augustyniak 405 miejsce (43 punkty),
Kacper Adam 478 miejsce (15 punktów),
Filip Przymusiński 483 miejsce (13 punktów),
Maciej Grembski 528 miejsce (6 punktów),
Maciej Bodnar 551 miejsce (4 punkty),
Wojciech Kopeć 557 miejsce (3 punkty).

 

Maria Cześnik mini mini.jpg

Fot. Maria Cześnik

 

Relacja z Mistrzostw Europy Agnieszki Jerzyk:

“Teraz już bardziej na spokojnie mogę napisać coś więcej o moim starcie w ME IM70.3.
Nie będę się zbyt dużo rozpisywać, bo ten start dla mnie to ciągle nauka, nauka nowego dystansu. Zupełnie innego niż olimpijski. Jak widać idzie całkiem dobrze.
Po tylu latach treningu i startów na światowym poziomie wiem, czego chce, i na co mnie stać. Przede wszystkim wiem, czego mogę od siebie wymagać. Wiem też, jak inaczej mogłyby wyglądać te zawody, gdyby inaczej poukładał się początek sezonu.
Tyle wstępu.
Wiem, też że teraz powinnam pisać o tym jak jestem zadowolona z miejsca w Mistrzostwach Europy. I TAK, jestem bardzo zadowolona. Wpadłam na metę, potwornie zmęczona. Dawno się tak nie utargałam. Byłam szczęśliwa, uśmiechnięta, zmęczona i cała obolała. Piękny mix.
Jestem zadowolona przede wszystkim z tego, że ze startu na start jestem bliżej czołówki. Że umiem mocno pojechać na rowerze, ale i też, że, albo i przede wszystkim wiem, czego muszę się jeszcze nauczyć. Cwaniactwa. Wiem, że mogłam popłynąć szybciej, niestety Keisa puściła nogi pierwszej grupie i dziewczyny odpłynęły. Biegowo pobiegłam swoje, na tyle ile jestem przygotowana.
Tym startem zyskałam też niespełna 800 punktów do rankingu światowego, co mam nadzieję pozwoli mi zakwalifikować się na IRONMAN 70.3 World Championship które już we wrześniu.
PS. Dziękuje tym wszystkim dzięki i dla których lubię tak się męczyć kibice, sponsorzy, rodzina, rywale.
Gratulacje dla pozostałych biało- czerwonych. Wszyscy zaliczyliśmy bardzo dobre występy.
A i jeszcze jedna wiadomość.
Zrobiłam życiówkę!
Dystans: 1,9, 90, 21,1 w 4:17,02
A za niecały tydzień widzimy się w Poznaniu
Pozdrawiam Agulka
Konwa Bike Leszno
ZONE3 Polska
SCOTT Sports Polska
Leszno
64-sto
HIGH5 - Żywność funkcjonalna dla sportowców
Toscania FIT - catering dietetyczny
RON Wheels”
Facebook Agnieszka Jerzyk Triathlete

 

IM 70.3 Elsinore slot.jpg

Fot. Facebook Mikołaj Luft. Na zdjęciu obok Mikołaja Stanisław Jankowski.

 

Mikołaj Luft komentuje swój występ na ME w Elsinore:

“Mistrzostwa Europy IRONMAN 70.3 za nami!
Mój wynik to 13. miejsce open w stawce mocnych zawodników. Po cichu liczyłem na miejsce w pierwszej dziesiątce, jednak do tego poziomu formę trzeba dopracować.
Najważniejsze, że zadziałało kilka rzeczy, które ostatnio nie funkcjonowały u mnie prawidłowo.
Po pierwsze, oprócz tytanowej płytki pod skórą nie ma śladu po złamaniu obojczyka.
Po drugie nie przeszkadza mi już skręcona 3 tygodnie temu kostka. W przeciwieństwie do startu sprzed tygodnia mogłem normalnie płynąć bez usztywnienia stawu skokowego.
Po trzecie rower wzbogacony o tarcze O.SYMETRIC i łańcuch ceramiczny działał jak marzenie - podziękowania dla Alex Taubert i Mikołaj Pytel. Między innymi dzięki temu nawet na tutejszej krętej trasie typu rolling hills udało mi się utrzymać średnią prędkość 41 km/h jadąc większość drogi samotnie.
Po czwarte, pomimo mocnej jazdy i palącego słońca pobiegłem w miarę równo bez problemów z kolką, która ostatnio zepsuła mi kilka startów. Sprawdzają się odżywki FITSHAPE - dzięki Paweł Bednarczuk!
Na mecie czułem, że nie dałbym z siebie więcej tego dnia. Jedyna mała rezerwa była na pływaniu, gdy pozwoliłem innym zawodnikom prowadzić drugą grupę, w której utknąłem. Dzięki takiej strategii ukończyłem pływanie "na luzie" i szybko pokonałem T1. Moja druga zmiana również była jedną z najszybszych na tych zawodach, więc pod kątem technicznym, jak i rozłożenia sił nie mam sobie nic do zarzucenia.
Oczywiście jest jeszcze wiele do poprawy, chociażby redukcja wagi o 2 kilogramy, co z pewnością przełoży się na 2-3 minuty szybszy bieg. Pozwoli też lepiej radzić sobie z upałem.
Teraz po wyleczeniu kostki i krótkiej regeneracji po zawodach mogę wreszcie dokonać ostatecznego szlifu formy przed zawodami Challenge Roth 9 lipca.
Jeszcze raz gratulacje dla mojego podopiecznego Staśka Janowskiego za slota na MŚ IRONMAN 70.3 Chattanooga oraz dla pozostałych Polaków: Krzysztof Augustyniaka, Paweł Najmowicza, Agnieszka Jerzyk, Maria Cześnik, Maciej Komorowski.
#LuftTRITeam #FITSHAPE #Teampoland #POC #Pocdivisionpoland #AIRBIKE #Armeximdevelopment #Ortopedika #Sailfish #”
Facebook Mikołaj Luft


Wyniki mężczyzn PRO:

1. Michael Raelert (GER) 3:42:52
2. Andi Bocherer (GER) 3:44:26
3. Nils Frommhold (GER) 3:45:25
4. Pieter Heemeryck (BEL) 3:46:47
5. Rodolphe Von Berg (USA) 3:47:00
6. Patrick Dirksmeier (GER) 3:48:18
7. Ivan Tutukin (RUS) 3:47:32
8. Ruedi Wild (SUI) 3:50:03
9. Andreas Dreitz (GER) 3:54:55
10. Stenn Goetstouwers (BEL) 3:55:14

13. Mikołaj Luft 04:01:04
15. Paweł Najmowicz 04:06:54
19. Krzysztof Augustyniak 04:12:34


Wyniki kobiet PRO:

1. Annabel Luxford (AUS) 4:07:00
2. Helle Frederiksen (DEN) 4:09:34
3. Kaisa Sali (FIN) 4:10:48
4. Camilla Pedersen (DEN) 4:11:24
5. Agnieszka Jerzyk (POL) 4:17:02
6. Sarah Lewis (GBR) 4:18:22
7. Natalie Seymour (GBR) 4:20:32
8. Diana Riesler (GER) 4:21:01
9. Maria Cześnik (POL) 4:22:39
10. Maja Stage Nielsen (DEN) 4:22:52

Opublikowane w Wydarzenia

Aliaksandr Vasilevich (BLR) jako pierwszy wbiegł na metę prestiżowych zawodów triathlonowych Enea 5150 Warsaw. Wśród kobiet zwyciężyła reprezentantka Polski, Agnieszka Jerzyk. Na uwagę zasługuje fakt, iż wynik ubiegłorocznego zwycięzcy (Elliot Smales, 1:55:57) w tym roku nie wystarczyłby do wejścia na podium.

 

Punktualnie o godz. 9 rano zawodnicy elity sportowej Enea 5150 Warsaw ruszyli na półtorakilometrowy odcinek pływacki w Zalewie Zegrzyńskim. Jako pierwszy z wody wyszedł młody Polak, Mateusz Rak w czasie 18:27. Dwie sekundy tracił do niego Tomasz Brembor (POL), a trzeci w strefie zmian T1 zameldował się Niemiec, Sean Donnelly. Poza pierwszą dziesiątką rywalizację w wodzie ukończył najbardziej utytułowany ze startujących zawodników, Filip Ospaly (CZE).

 

Etap kolarski mocno przetasował stawkę. Już na samym początku z rywalizacji odpadł Sean Donnelly, który złapał gumę. Szaleńcze tempo narzucił natomiast Aliaksandr Vasilevich, który na szybkiej trasie prowadzącej znad Zalewu Zegrzyńskiego na warszawski Plac Teatralny rozwijał prędkości dochodzące nawet do 55 km/h. Do strefy zmian T2 dojechał pierwszy, a za jego plecami znajdowało się trzech Polaków – młody, niezwykle utalentowany Kacper Stępniak oraz bardziej doświadczeni Mateusz Kaźmierczak i Łukasz Kalaszczyński. Na 8. pozycji na trasę biegową wybiegł Filip Ospaly.

 

Kończący swoją karierę, 41-letni reprezentant Czech, dał jednak jeszcze jeden pokaz swojej klasy na odcinku biegowym. Na 10-kilometrowej trasie poprowadzonej m.in. Krakowskim Przedmieściem, ul. Karową oraz w okolicach Teatru Wielkiego i Placu Piłsudskiego, mijał kolejnych rywali. Na dobiegu do mety rozegrał się pasjonujący finisz pomiędzy Czechem a Tomaszem Szalą. Ostatecznie Czech musiał uznać wyższość Polaka i zajął piąte miejsce. Do podium zabrakło mu 3 sekund. Prowadzenia do końca nie oddał Aliaksandr Vasilevich, który z czasem 1:53:08 ustanowił nowy rekord trasy. Na drugim stopniu podium stanął Łukasz Kalaszczyński, a za nim Marcin Ławicki.

 

Co ciekawe, wyniki aż sześciu najlepszych zawodników tegorocznych zawodów były lepsze od rezultatu ubiegłorocznego zwycięzcy, Elliota Smales'a (GBR), który wbiegł na metę u stóp Teatru Wielkiego w czasie 1:55:57.

 

- Bardzo się cieszę ze zwycięstwa. Wyszedłem szósty z wody, ale udało mi się objąć prowadzenie na etapie kolarskim, pomimo dość uciążliwego wiatru. Na biegu kontrolowałem już sytuację. Same zawody uważam za świetnie zorganizowane. Na pewno będę wracał do Polski, planuję już start w sierpniowych zawodach Enea IRONMAN 70.3 Gdynia powered by Herbalife - powiedział na mecie zwycięzca, Aliaksandr Vasilevich.

 

W rywalizacji kobiet na starcie stanęła cała czołówka polskich zawodniczek, w tym ubiegłoroczna zwyciężczyni zawodów, Paulina Kotfica. Bezkonkurencyjna okazała się jednak Agnieszka Jerzyk (czas: 2:04:52), która jako pierwsza wyszła z wody i prowadzenia nie oddała już do końca zawodów. Kotfica była dopiero piąta po etapie kolarskim, ale podczas biegu udało jej się szybko odrobić niewielką stratę do Joanny Sołtysiak i Ewy Komander. Ostatecznie zajęła 3. miejsce, za plecami finiszującej na drugim miejscu Marii Cześnik.

 

- Jestem bardzo zadowolona z tego występu. Najbardziej z pływania, bo pierwszy raz w życiu prowadziłam po tym etapie. Rzadko startuję w Polsce, a dziś miałam okazję pobiec na tej niesamowitej trasie, w pięknej scenerii Krakowskiego Przedmieścia i centrum stolicy – cieszy się Agnieszka Jerzyk. - Warszawa jest dla mnie szczęśliwa – mam stąd życiówkę w półmaratonie, wygrałam tu też swoje pierwsze zawody. Dziś stawka była bardzo mocna, można powiedzieć, że Enea 5150 Warsaw to w tym roku takie nieoficjalne mistrzostwa Polski. Tym bardziej cieszy więc zwycięstwo – dodaje.

 

W zawodach Enea 5150 Warsaw wzięło udział prawie 1000 zawodników. Wśród nich znaleźli się m.in. Beata Sadowska, Karolina Gorczyca i Maciej Dowbor, który po udanym występie w warszawskiej imprezie rok temu, tym razem wystartował w sztafecie, jako kolarz:

 

- To dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, ale jak najbardziej pozytywne. Taka praca zespołowa i odpowiedzialność za wynik całego teamu są bardzo motywujące. Na Moście Północnym złapał mnie skurcz. Gdybym jechał indywidualnie pewnie bym odpuścił i mówiąc kolokwialnie „dotoczył się do końca”. Ale pomyślałem wtedy, że Marcin Konieczny, który startował ze mną w sztafecie, przyjechał na ten wyścig specjalnie z Olsztyna. Powiedziałem sobie, że muszę dać z siebie wszystko – powiedział popularny prezenter. - Poza tym nie będę ukrywał, że Enea 5150 Warsaw to moje ulubione zawody w polskim kalendarzu triathlonowym. Dobrze poszło mi tu rok temu, lubię tę trasę i trochę jednak żałuję, że tym razem nie mogłem wystartować indywidualnie – przyznał.

 

Rywalizację sztafetową ukończyła też reprezentacja Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy w składzie: Janusz Samel (pływanie), Michał Olszewski (rower) i Marcin Kraszewski (bieg).

 

Więcej informacji, w tym pełne wyniki zawodów, na oficjalnej stronie internetowej www.5150warsaw.com. Zachęcamy również do śledzenia profilu www.facebook.com/5150warsaw, gdzie wkrótce pojawią się obszerne fotogalerie i materiały video z wydarzenia.

 

WYNIKI:

PRO MEN

1. VASILEVICH Aliaksandr (17) BLR 01:53:08

2. KALASZCZYŃSKI Łukasz (6) POL 01:54:29

3. ŁAWICKI Marcin (2) POL 01:55:29

 

PRO WOMEN

1. JERZYK Agnieszka (27) POL 02:06:53

2. CZEŚNIK Maria (19) POL 02:11:17

3. KOTFICA Paulina (20) POL 02:12:43

 

-- IRONMAN® to największy cykl zawodów triathlonowych na świecie obecny w ponad 50 państwach. Co roku 300 tysięcy sportowców ze 180 krajów świata udowadnia, że nie ma rzeczy niemożliwych (Anything is possible – to hasło, które przyświeca zawodom IRONMAN na całym świecie). W Polsce odbywają się dwie imprezy na licencji World Triathlon Corporation – Enea 5150 Warsaw oraz Enea IRONMAN 70.3 Gdynia powered by Herbalife.

Opublikowane w Wydarzenia

Maria Cześnik zajęła drugie miejsce w Ironman 70.3 Pays d’Aix. Był to drugi start naszej zawodniczki w tym sezonie. Przypomnijmy, że pierwszy IM 70.3 w Chinach niestety zakończył się przedwcześnie (DNF) ze względu na problemy techniczne.


Tak w skrócie wyglądał przebieg zawodów kobiet. Emma Bilham (SUI) prowadziła na pływaniu, za jej nogami ustawiła się Maria Cześnik. Maria wyszła z wody za Szwajcarką ze stratą zaledwie 4 sekund. Nasza triathlonistka wysunęła się na prowadzenie po 30 kilometrze roweru i nabrała rozpędu. Na 70 kilometrze Maria miał już 1 min. 53 sek. przewagi nad Natalie Seymour (GBR) i 2 min. 10 sek. nad Emmą Bilham. Na ostatnich 20 kilometrach nasza zawodniczka utrzymała prowadzenie do strefy T2 pomimo, że Emma Bilham zmniejszyła swoją stratę do 52 sekund. Tego dnia Maria miała najszybszy odcinek kolarski spośród wszystkich kobiet. Podczas biegu na trzecim kilometrze triathlonistki zamieniły się po raz kolejny na prowadzeniu. Emma Bilham wyprzedziła Marię Cześnik i już w takiej kolejności dotarły do mety.

 

Maria Cześnik z pewnością jest bardzo szczęśliwa i krótko komentuje swój występ na Facebooku:

“Champagne na podium 70.3 Pays d'Aix. W ciężkim górzystym wyścigu udało się wywalczyć II miejsce. Zmęczona ale szczęśliwa. Podziękowania dla trenera i sponsorów.
#arenapolska #rotor #armexim #airbike #uvex #polarPL #odmladzaniestawow #intercars #HSG/TSG/ROTOR #KGHM Metraco”

Facebook Maria Cześnik

 

IM 70.3 Pays d'Aix Maria Cześnik.jpg

Fot. FB Maria Cześnik - Maria po lewej, na 2

 

 

Wyniki kobiet Ironman Pays d’Aix
1. Emma Bilham (SUI) 4:29:36
2. Maria Cześnik (POL) 4:31:40
3. Natalie Seymour (GBR) 4:34:03
4. Asa Lundstrom (SWE) 4:35:20
5. Manon Genet (FRA) 4:37:20


Wyniki mężczyzn Ironman 70.3 Pays d’Aix
1. Bertrand Billard (FRA) 3:55:18
2. Denis Chevrot (FRA) 3:55:19
3. Frederik Van Lierde (BEL) 3:59:39
4. Kevin Maurel (FRA) 4:00:16
5. Markus Herbst (GER) 4:00:50



Dzień wcześniej Agnieszka Jerzyk wystartowała na Ironman 70.3 Mallorca, gdzie uplasowała się tuż pod podium, na czwartym miejscu. W kategorii PRO mężczyzn na Majorce Bartosz Banach zajął 17 pozycję.

 

Agnieszka Jerzyk o swoim starcie na Ironman 70.3 Mallorca:
“Pod uśmiechem kryje się niedosyt.

Moje 4 miejsce podczas zawodów IM 70.3 Mallorca ma wiele stron. Ciężko mi powiedzieć czy jestem zadowolona czy też nie. Wybraliśmy z trenerem te zawody by sprawdzić się w najlepszej obsadzie. Bo jak się porównywać to tylko z najlepszymi. A jak chcę być najlepsza, to muszę walczyć z najlepszymi. Wchodząc z ogromnym optymizmem w ten 2017 rok, powiedziałam sobie, że nie zejdę z podium zawodów cyklu IM w tym roku. Jednak od początku roku wiele się zmieniło. Wiara w siebie z wielu powodów została uśpiona. Były nawet plany urlopu od triathlonu. Jednak nie potrafię, nie walczyć. Zostawić tego wszystkiego nawet na kilka dni. Są ludzie którzy, podają mi pomocną rękę a ja nie mogę ich zawieść. Dlatego nie mogę się poddać. Są dni w których czuję, że mogę wiele i są takie, w których ciągle tego brakuje. Są dni kiedy mogę zrobić mocny trening i są dni w których nic mi nie idzie. Zaniedbałam nie tylko poczucie własnej wartości ale i swoje ciało. Zajadając stres wpadłam w błędne koło i przybrałam zamiast tracić na wadze. Mimo wszystko uśmiecham się bo czuję, że wrócę, że to wszystko minie. Lubię ten mój optymizm.

Wracając do zawodów to nie wiedziałam czego się spodziewać. Trening realizowany w kratkę ( tzn. Nie opuszczałam jednostek treningowych, lecz były one korygowane w zależności od samopoczucia, czyli były mało
intensywne).
Sporo nowości na start. Nowy rower i koła. Najpiękniejszy widok na całych zawodach, który dodawał mi motywacji by dojechać do mety. Minus taki, że spędziłam na tym rowerze zaledwie 3 treningi (lekkie przejażdżki) przed zawodami. I nie potrafiłam wykorzystać tej maszyny w 100% podczas startu. Niestety nie do końca komfortowa pozycja sprawiała, że podczas startu cały czas zsuwałam się z siodełka. I nie wykorzystywałam całego obrotu korbą bo brakowało ciągnięcia do góry. A i do tego przedziurawiłam bidon ten na kierownicy i wszystkie płyny które wlewałam wylatywały po kilku minutach. Jeszcze nieznajomość trasy, zbyt asekuracyjny zjazd i brak jakichkolwiek informacji sprawiał, że traciłam kolejne minuty do prowadzących. Jechałam, deptałam ale bez ognia. Schodząc na bieg wiedziałam, że jestem na 6 pozycji ale nic więcej. Nie znałam strat czasowych i tego co się dzieje z przodu. Brakowało trenera, który krzyknie, podpowie, zmobilizuje. Niestety ze względu na koszty latam sama. Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Do trzeciego miejsca nie brakowało wiele. Wbiegając na metę po prostu brałam to co było mi dane. 4 miejsce, kolejne informacje o mojej dyspozycji i o mnie samej.

Wiem, co muszę odzyskać aby realizować cele w IM 70.3. Niektórzy braliby to 4 miejsce od zaraz, ja chcę więcej. Ja chcę ciasnej rywalizacji z najlepszymi. Ciągłego kontaktu i walki o pierwsze miejsca. Wiem, że to moje pierwsze starty na tym dystansie i nie da się od tak wszystkiego. Wszystko, wiem, rozumiem ale brakuje mi cierpliwości i wiary. A na tym starcie przede wszystkim OGNIA.

Dziś natrafiłam na coś takiego : Don't dream about success. WORK!!! I tego będę się trzymać.

A w tym miejscu dziękuje Grzegorz Wisniowski za pomoc podczas zawodów i czas po zawodach. I Grześ trzymam mocno kciuki za marzenia i Twojego slota na Hawaje.

Konwa Bike Leszno SCOTT Sports Polska New Balance Poland ZONE3 Polska Toscania FIT HIGH5 Miasto Leszno TRIATHLONISTA.com 64-sto RON Wheels Martombike”

Facbook Agnieszka Jerzyk - Triathlete

 

IM 70.3 Mallorca Agnieszka Jerzyk.jpg

Fot. Anna Mozdzonek

 

 

Wyniki kobiet Ironman 70.3 Mallorca
1.Laura Philipp GBR 4:21:41
2. Emma Pallant GBR 4:26:51
3. Amelia Watkinson NZL 4:33:03
4. Agnieszka Jerzyk POL 4:36:50
5. Jenny Schulz GER 4:41:19

 

Wyniki mężczyzn Ironman 70.3 Mallorca
1.David McNamee GBR 3:56:49
2. Andreas Dreitz GER 3:57:50
3. Miquel Blanchart Tinto ESP 4:04:30
4. Will Clarke GBR 4:07:23
5. Jonathan Cavatella ITA 4:10:15

 

17. Bartosz Banach POL 4:20:12

Opublikowane w Wydarzenia
niedziela, 29 stycznia 2017 09:15

Agnieszka Jerzyk trzecia w IM 70.3 South Africa

 

Mamy podium! Agnieszka Jerzy na trzecim miejscu w Ironman 70.3 South Africa. Gratulujemy! W zawodach zwyciężyła Jodie Cunnama (Swallow) 4:39:48. Jodie wygrała wszystkie edycje tych zawodów nieprzerwalnie od 2011 roku. W tym roku było to 6 zwycięstwo z rzędu. Tuż za nią drugim miejscu uplasowała się Susie Cheetham 4:40:50. Agnieszka zdobyła pierwsze punkty do rankingu kobiet PRO, w drodze do mistrzostw świata - 540 pkt., oraz zgarnęła czek na $2.250. 

 

1 Jodie Cunnama  GBR 04:39:48
2 Susie Cheetham GBR 04:40:50 strata +01:01
3 Jerzyk Agnieszka POL 04:47:49 strata +07:59

4 Kristin Moeller DEU 04:49:04
5 Annah Watkinson ZAF 04:53:29
6 Jeanne Collonge FRA 04:54:32
7 Katja Konschak DEU 05:08:25
8 Sarah Lester VIC 05:24:04
9 Kamila Polak AUS 05:27:06

 

IM 70.3_RPA_kobiety_na_mecie

Kobiety na mecie Ironman 70.3 South Africa - Agnieszka Jerzyk z prawej

 


 

Relaconowaliśmy przebieg zawodów:


10:20

 

Po 16 km biegu u kobiet pierwsze trzy pozycje bez zmian Jodie Cunnama, Susie Cheetham i Agnieszka Jerzyk. Natomiast na 4 miejsce wskoczyła Annah Watkinson wyprzedzając Jeanne Collonge. Susie Cheetham znacznie zmniejszyła stratę do liderki, w tej chwili wynosi 1 min. 52 sek.

 


 

9:50

 

Francuski triathlonista, Romain Guillaume zwyciężył wśród mężczyzn z czasem 4:08:57. Był to faworyt zawodów obok miejscowego Jamesa Cunnamy, który dobiegł do mety na drugiej pozycji uzyskując czas 4:11:26.

 

 IM 70.3_RPA_Romain

Zwycięca Romain Guillaume na mecie.

 


 

9:30

 

Agnieszka Jerzyk już na biegu. Biegnie na trzeciej pozycji. Na pomiarze z 5 kilometra miała 9 minut straty do Jodie Cunnama (Swallow) oraz 6 minut do drugiej zawodniczki Susie Cheetham.

 


 

8:30

 

Kobiety PRO po 72 km roweru

1 Jodie Cunnama 02:43:52
2 Susie Cheetham 02:46:45 strata + 02:53
3 Jerzyk Agnieszka 02:50:44 strata + 03:58

 

IM70.3RPA Jodie_Cunamma

Jodie Cunnama prowadzi na nowym modelu Cervelo P5X.

 


 

8:00

 

Kobiety PRO po 45 km roweru

 

Agnieszka Jerzyk utrzymuje trzecią pozycję. Liderka Jodie Cunnama (Swallow) zdołała urwać kolejne 19 sekund nad drugą zawodniczką. Agnieszka Jerzyk na 45 km traci 56 sekund i ma już ponad 5 minut straty do triathlonistki na pierwszej pozycji. Na chwilę obecną Agnieszka nie czuje się zagrożona, Jeanne Collonge jeszcze nie zamierza atakować trzeciej pozycji.

 

1 Jodie Cunnama 02:01:56
2 Susie Cheetham 02:05:03 +03:07
3 Jerzyk Agnieszka 02:07:11 +05:15
4 Jeanne Collonge 02:10:50 +08:53

 


 

7:10


Kobiety PRO po 18 km roweru

 

Jodie Cunnama (Swallow) w dalszym ciągu na prowadzeniu. Susie Cheetham utrzymuje praktycznie taki sam dystans jak po wyjściu z wody. Natomiast Agnieszka Jerzyk straciła 1 min. 26 sek. Kolejna zawodniczka do Agnieszki ma 3 min. 38 sek. straty.

 

Jodie Cunnama
Susie Cheetham + 02:48
Jerzyk Agnieszka + 01:31
Jeanne Collonge + 03:38

 


6:20

 

Agnieszka Jerzyk wyszła jako trzecia z wody. Strata do pierwszej zawodniczki Jodie Cunnama (Swallow) to 2 min. 38 sek. Druga zawodniczka w T1 w zasięgu Agnieszki, jedynie 5 sekund różnicy.

 

1 Jodie Cunnama 00:29:50
2 Susie Cheetham 00:32:24 +02:33
3 Jerzyk Agnieszka 00:32:28 +02:38

 

 IM70.3RPA2

Jodie Cunnama po wyjściu z wody na prowadzeniu.

 


Opublikowane w Wydarzenia
środa, 23 listopada 2016 12:03

Gala Polskiego Triathlonu (FOTO)

To będzie relacja bardzo osobista, bo jaka ma być, skoro mówimy o pasji, czymś co prawie 7 lat temu wiele zmieniło w moim życiu. Nie mam żadnych wątpliwości, że najważniejszą rzeczą w triathlonie amatorskim, nie są te wszystkie życiówki, kwalifikacje na MŚ, miejsca w kategoriach wiekowych… to jest miły dodatek, a najważniejsze to: relacje i unikalna wartość przyjaźni, które udało się nawiązać na przestrzeni tych kilku lat. Było to widać podczas Gali - na takie chwile czeka się cały rok.

 

 

 

 

Dziękuję Wam za to z całego serca! Kolejna Gala Triathlonu organizowana przez Akademię Triathlonu odbyła się w przepięknym Hotelu Bellotto, byłym Pałacu Prymasowskim w Warszawie przy ulicy Senatorskiej, gdzie bawiło się tego wieczoru ponad 130 osób. 

 

bellotto

 

Dziękuję Zbyszkowi Rodziewiczowi i firmie Giant oraz Garmin za wsparcie, bez którego zorganizowanie naszego spotkania byłoby o wiele trudniejsze. 

 

TRIATIMG 4501 TRIATIMG 4980

 

Galę rozpoczęliśmy od spotkania z wyjątkowym człowiekiem, którego poznałem na planie zdjęciowym do swojego programu w Business Insider Polska i Onet.pl - „Na czasie”. Brian Allan to szkocki wokalista i producent muzyczny, którego charyzma udzieliła się wszystkim. Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy w warszawskim Hard Rock Cafe, nagranie przewidziane na niespełna 40 minut przedłużyło się do kilku godzin. Kilka dni później zaprosiłem Briana do wzięcia udziału w Gali. Nie tylko zgodził się zaśpiewać, ale za moimi plecami szykował niespodziankę, która miała wbić mnie w fotel. Brian, zainspirowany braćmi Brownlee, mówił podczas gali o tym, co w życiu najważniejsze. Jego prezentacja, „Winning when losing”, była kwintesencją tego, czym w życiu jest sport i relacje międzyludzkie. Ten film znają chyba wszyscy triathloniści:

 

 

Brian przez kilka dni korespondował z Braćmi Brownlee, zapraszając ich w moim imieniu na Galę. Mieli pojawić się znienacka, w tajemnicy przed wszystkimi. Niestety termin Gali był dla nich nie do zaakceptowania - zmęczeni sezonem, mieli zaplanowany urlop i zamiast przyjechać do Warszawy, nagrali ten oto film z pozdrowieniami dla uczestników Gali Akademii Triathlonu: 

 

 

Brian Allan, pewnie pod wpływem emocji, ale czym jest nasz sport, jeśli nie pozytywnymi emocjami, zadeklarował, że wystartuje w przyszłym sezonie w triathlonie. Mogę Was zapewnić, że przygotowania ruszyły i niedługo wybierzemy zawody. 

 

TRIATIMG 4845

 

 

 

 

 

Jakub Gebhardt powiedział mi kilka lat temu coś, co zapamiętam do końca życia - ale intuicyjne tak właśnie postępuję - Kuba stwierdził: „Lubię pracować ze Skandynawami, z nimi nie robi się biznesu, z nimi buduje się relacje”. To jest kwintesencja tego, co w życiu najważniejsze i o czym mówił Brian - relacje najważniejsze są wszędzie: w sporcie, w biznesie, w życiu prywatnym. Oczywiście można budować to wszystko z wyrachowania i na zimno, ale to - mówiąc delikatnie - kiepska i ktrótkowzroczna perspektywa. Podobnie w sporcie, najważniejsze nie są zwycięstwa, najważniejsza jest uczciwość - wobec siebie i rywali, pomoc, kiedy drugi traci grunt pod nogami, szacunek i drugi człowiek. 

 

TRIATIMG 4559

 

Po tym wspaniałym wstępie nagrodziliśmy organizatorów imprez sportowych na różnych dystansach oraz Zawodnika/Zawodniczkę roku. Czytelnicy Akademii Triathlonu przyznali pierwsze miejsca: 

 

DEBIUT ROKU 2016 (ŁĄCZNA  LICZBA GŁOSÓW 1697) - dezycją internautów wygrał: 
Garmin Iron Triathlon Elbląg (491)
TRIATIMG 4610
Marcin Florek - Labosport
Rozkład pozostałych głosów:
Triathlon Energy Starogard Gdańsk (468)
5i50 Warszawa (396)
Triathlon Stryków (211)
Triathlon Świętokrzyski Skarżysko-Kamienna (131)
Impreza roku 2016 - dystans długi i ultradługi  (ŁĄCZNA LICZBA GŁOSÓW 1793) - decyzją internautów wygrał: 
Herbalife IRONMAN 70.3 Gdynia (642)
TRIATIMG 4590
Michał Drelich - Sport Evolution

Rozkład pozostałych głosów:

Triathlon Polska 2016 - Bydgoszcz-Borówno (474)
EUCO Susz Triathlon (394)
JBL Triathlon Sieraków (184)
Challenge Poznań Triathlon (99)
Impreza roku 2016 - dystans olimpijski/ćwiartka/sprinterski (ŁĄCZNA LICZBA GŁOSÓW 2691) - decyzją internautów wygrał:
Bydgoszcz Triathlon (1204)

TRIATIMG 4601

Rozkład pozostałych głosów:

Triathlon Mietków (801)
Elemental Triathlon Olsztyn (269)
Triathlon Gdańsk (266)
5i50 Warsaw (151)
Impreza roku 2016 - cykl (ŁĄCZNA LICZBA GŁOSÓW 1606) - decyzją internautów wygrał: 
Garmin Iron Triathlon (640)

Rozkład pozostałych głosów:

Triathlon Energy (425)
Enea Tri Tour (228)
Volvo Triathlon Series (183)
Elemental Tri Series (130)

 

Akademia Triathlonu postanowiła przyznać tytuł Zawodniczki Roku 2016 Agnieszce Jerzyk, która po raz drugi z rzędu zakwalifikowała się na IO, i w Rio zajęła 22 miejsce. 

 

TRIATIMG 4783

 

TRIATIMG 4796

 


Najlepszym zawodnikiem wśród amatorów (i po raz pierwszy przyznaliśmy nagrodę w tej kategorii) został Michał Podsiadłowski. 

 

TRIATIMG 4634

 

Michał jest amatorem, który zadziwia nawet zawodników PRO. Ba! Potrafi z niektórymi z nich wygrywać, a jego czasy i osiągnięcia były przez nas wielokrotnie omawiane na Akademii Triathlonu, jak choćby artykuł "Pokażę dziecku wulkany", w którym opisywaliśmy drogę Michała na Mistrzostwa Świata na Hawajach.  Więcej o tym, jak Michał Podsiadłowski godzi pracę i obowiązki rodzinne z pasją już za tydzień w programie "Na Czasie". Uczestnicy Gali mieli okazję być świadkami tego, jak wygląda plan zdjęciowy i jak produkuje się programy telewizyjne. Przynam, że momentami było mnóstwo śmiechu! 

 

TRIATIMG 4653

 

TRIATIMG 4673

 

Michał był oczywiście rozchytywany przez inne media jak Polsat Sport i doskonałego sportowca, dziennikarza Pawła Januszewskiego (specjalista w biegu na 400m przez płotki, Mistrz Europy z 1998). Dziękujemy telewizji Polsat za obecność i zaufanie, jakim obdaża nas każdego roku! 

 

TRIATIMG 4692

 

Po raz pierwszy od kilku lat, zdecydowaliśmy się na zabawę przy muzyce i postawienie kropki nad I w kwestii tak oczywistej jak roztrenowanie. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak się bawiłem - w gronie znajomych i przyjaciół… i nowo poznanych przyjaciół. Adrian Stykowski, nasz fotograf, doskonale uchwycił to na zdjęciach. Chciałem Wam bardzo podziękować, bo była to najlepsza impreza, na jakiej bawiłem się w ciągu ostatnich kilku... jeżeli nie kilkunastu lat! Jesteście wspaniali. Obiecuję, że każda Gala AT będzie kończyć się taką zabawą, a już chyba na zawsze wpisze się w nią powiedzenie:

 

"Co wydarzyło się w piwnicach Pałacu Prymasowskiego, wydarzyło się tylko tam" ;) 

 

Mam nadzieję, że spotkamy się za rok, w listopadzie, na Gali Polskiego Triathlonu. Zapraszam Was serdecznie, mając nadzieję, że odnajdziecie w triathlonie to, co najważniejsze - relacje i przyjaźń. Zapraszam Was do obejrzenia Galerii zdjęć z tego wyjątkowego wieczoru i już dziś zapraszam Was na Galę Triathlonu za rok. 

 

Galeria:

 

 

Opublikowane w Felietony

Igrzyska olimpijskie Rio 2016 za nami. W triathlonie mieliśmy jedynie Agnieszkę Jerzyk i od razu na początku składam jej gratulację za walkę i zrealizowanie celu minimum, czyli porawienie lokaty z Londynu. Brawo Aga! W tym artykule postaram się w punktach opisać swoje wrażenia z dwóch skrajnie różnych wyścigów. Nie mam wątpliwości, że wyglądało to skrajnie różnie, bo to, co zaprezentowali Bracia Brownlee było najwyższą formą ścigania w triathlonie. To, co działo się u pań, mogło momentami dziwić. 7 faktów, które zapamiętam z igrzysk w triathlonie Rio 2016. 

 

1. WYGRALI FAWORYCI


Zdecydowanymi faworytami pod nieobecność Javiera Gomeza, który na kilka tygodni przed Rio miał rowerową kraksą i złamał kość promieniową, byli bracia Brownlee. Biorą pod uwagę czysto teoretyczne zapisy ostatniego sezonu mogli im zagrozić: Mario Mola, Richard Murray i Vincent Luis. Wygrali faworyci, a Alistair Brownlee przechodzi do historii jako jedyny człowiek w triathlonie, który zdobył dwa złote medale olimpijskiej z rzędu. Wśród pań pewien rekord ustanowiła również Nicola Spirig, która jest jedyną zawodniczką, mającą dwa medale olimpijskie. 

 

men rio2016

 

2. WSPÓŁPRACA NA ROWERZE - ZMĘCZYĆ I URWAĆ SZYBKICH BIEGACZY 

 

Po pływaniu Mola i Murray znaleźli się w drugiej grupie. Bracia Brownlee i ośmiu innych zawodników wiedząc, że ich dwóch najmocniejszych rywali jest kilkadziesiąt sekund za nimi narzucili bardzo szybkie tempo jazdy, wzorowo ze sobą wzpółpracując. O ile początek jazdy tego nie pokazywał, to już po pierwszej pętli widać było, że zawodnicy starają się wypracować jak największą przewagę nad grupą pościgową. To właśnie w niej było co najmniej dwóch zawodników, którzy na biegu mogli zagrozić najlepszym triathlonistom z grupy pierwszej. Potwierdziło się to później w wynikach końcowych, bo najlepszy czas biegu uzyskał Richard Murray, który ostatecznie zameldował się na mecie 4., ale ze stratą aż 49 sekund do Alistaira Brownlee. Bracia Brownlee doskonale wiedzieli, że chcąc rozegrać te zawody między sobą, muszą urwać Murraya i Molę, którzy niestety po pływaniu nie załapali się do pierwszej grupy. Potwierdziło się po raz kolejny, że w triathlonie olimpijskim wyjście w pierwszej grupie oznacza szansę na walkę o medale. W przeciwnym razie przy wypracowaniu ponad minutowej przewagi na etapie rowerowym, jest o to znacznie trudniej, a na poziomie mistrzowskim, olimpijskim, wręcz niemożliwe. Pierwsza grupa współpracowała ze sobą fenomenalnie, widać było jak zawodnicy ruchem łokcia lub głowy dają sygnał do zmiany. Były one krótkie - kilkusekundowe i przypominały zmiany w grupie kolarzy jednego teamu, która ściga się na czas. Prowadzący natychmiast schodził na koniec stawki, drugi zawodnik wchodził na prowadzenie... i tak przez 8 okrążeń. Dużo trudniej było o taką wpółpracę w drugiej grupie, ale i tak było to znacznie lepsze od tego, co działo się u pań, o czym za chwilę. 

 

3. NAJGROŹNIEJSZYCH RYWALI NISZCZYMY KWASEM MLEKOWYM NA PIERWSZYCH 2 KILOMETRACH BIEGU

 

Na trasę biegu wyrusza niemal w jednym momencie cała, 10-osobowa grupa, ale od razu wiadomo, kto będzie rozdawał karty. Jonathan i Alistair Brownlee narzucają bardzo szybkie tempo. O ile Richard Murray miał najszybszy czas całego biegu, o tyle Alistair Brownlee miał najszybszy czas pierwszego okrążenia. Co się stało? Otóż razem z braćmi Brownlee biegł Luis Vincent z Francji. Wydawało się, że to własnie on nawiąże walkę w Brytyjczykami i znajdzie się na podium. Zresztą wyglądał bardzo dobrze na pierwszych dwóch kilometrach... no właśnie, i na tych dwóch kilometrach się skonczyło. Bracia Brownlee dobrze widzieli, co robią, narzucając mordercze tempo. Vincent go nie wytrzymał, i ostatecznie odpadł od prowadzącej grupy. Na mecie był siódmy, a czasy poszczególnych odcinków pokazują, jak bardzo tempo Alistaira i Jnathana było dla niego zabójcze. Ostatnia rubryka w tabeli pokazuje miejsca na poszczególnych okrążeniach i na mecie - ostatecznie Vincent zanotował dopiero 24. czas biegu. To pokazuje, co zrobiły dwa pierwsze kilometry w tempie braci Brownlee i mocny rower. 

 

lap rio

 

4. DRFATING DOZWOLONY, ALE... NIE ZA MOTOCYKLEM! 

 

Jako człowiek mediów zdaję sobie sprawę, że to, co widać w telewizji, nie zawsze może odzwierciedlać stan faktyczny - inna perspektywna, kąt, zafałszowana przez obiektyw kamery odległość. Ale jednak, posiłkując się oznaczeniami poziomymi na drodze, znakami i charakterystycznymi punktami na trasie, można było zauważyć, że momentami motocykl z obsługą TV jedzie przed zawodnikami pierwszej grupy za blisko. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że na pierwszych dwóch okrążeniach mógł się przyczynić do wypracowania tak znacznej przewagi na grupą pościgową. Momentami odległość pierwszego zawodnika od poprzedzającego go motoru mogła wynosić około 5 metrów. Nie muszę chyba mówić, że przy dwóch dobrze zbudowanych panach na motorze, z dużą kamerą w ręku, opór powietrza dla jadących rowerzystów nie istnieje. 

 

5. W TRIATHLONIE NIE MUSISZ BYĆ W PIERWSZEJ TRÓJCE W ŻADNEJ KONKURENCJI, ŻEBY OSTATECZNIE WSKOCZYĆ NA PODIUM

 

To oczywiście przykład trzeciego na mecie Henri Schoemana z RPA. Zawodnik, który nie był na podium w żadnych zawodach serii WTS zdobywa brązowy medal IO.  Ma brązowy medal i największy życiowy sukces w swojej karierze. 

 

 

henri rio_

 

 

6. NICOLA SPIRIG - GWIAZDA I "FIGHTERKA"

 

Żałuję, że nie zdobyła złota. Za samą pracę na rowerze należy się się podziw i szacunek. Pokazała, że na igrzyskach olimpijskich, na zawodach tej rangi, trzeba pokazać najwyższą klasę, formę i walkę na najwyższych obrotach. Żadna inna zawodniczka z pretendentek do złota nie była na to gotowa. Można powiedzieć, że Nicola jechała na rowerze sama. Prowadziła przez większość dystansu i żadna zawodniczka nie kwapiła się, aby dać zmianę. To, co działo się na trasie rowerowej było momentami zadziwiające. Nicola Spirig uciekała z prawej na lewą, dając tym samym sygnał "Ja już się napracowałam. Teraz wy." Momentami wydawało się, że Spirig tymi ucieczkami na prawą bądź lewą stronę chce powiedzieć: "Skoro nie chcecie ze mną pracować, nie będziecie się na mnie wozić. Będę jechała sama z boku". Wielokrotnie dawała znak ręką, prosząc o zmianę. Nikt nie chciał z nią współpracować. Podczas biegu obserwowalismy z kolei dyskusję Spirig i Jorgensen. Obie w pewnym momencie zwolniły, Jorgensen nie chciała wyjść na prowadzenie i dać odpocząć Spirig. Zaczęła się "taktyczna przepychanka". Myślę, że w przypadku pań, złoto jest konsekwencją chłodnej kalkulacji. Gdyby Jorgensen weszła w mocną jazdę na rowerze i współpracowała ze Spirig, finisz mógłby wyglądać zupelnie inaczej. Tak czy inaczej, Spirig jest dla mnie najlepszą zawodniczką tych igrzysk. 

 

 

 

wyniki rio2016_women

 

 

 

7. Agnieszka Jerzyk - nasza triathlonowa jedynaczka

 

Oddajmy głos samej zainteresowanej, składając jej gratulację za wakę do końca. Gratulacje Aga! Oto co Agnieszka Jerzyk napisała na swoim Facebooku: 

 

"Dziękuję Wam kochani za gratulacje i tyle ciepłych słów. Igrzyska Olimpijskie Rio 2016 kończę na 22 miejscu.  Cel główny, czyli poprawienie miejsca z Londynu zdobyty. Przy takim szybkim rozwoju dyscypliny i poziomu jestem z niego zadowolona. Ściganie na świecie, to nie zawody w Polsce.  Moje pływanie dziś było życiowe !!! Jeszcze nigdy nie straciłam tak mało czasu do pierwszej zawodniczki, która pierwsza wyszła z wody. Rower w wykonaniu pierwszej grupy był kosmiczne mocny, mojej grupie, dzięki współpracy mojej z australijka Gentle i kanadyjką Braut, udało się dogonić grupę wszcześniejszą, co przesunęło mnie o kilka ładnych pozycji wyżej. Na biegu dałam z siebie wszystko, co mogłam. Cieszę się, że mogłam tu być i reprezentować taką piękna i cholernie ciężka dyscyplinę, jaka jest triathlon. To tak na szybko. Dziękuję wam wszystkim za to, że byliście ze mną. Niesamowite"


Wyniki: 


aga rio2016



Opublikowane w Felietony

W przedostatnim dniu Igrzysk Olimpijskich w Rio 2016 odbył się wyścig kobiet w triathlonie. Gwen Jorgensen (USA), faworytka tych zawodów zdobyła złoty medal.
Kobiety startowały przy wysokiej wilgotności w temperaturze 25 stopni. Ocean był bardziej wzburzony niż dwa dni temu u mężczyzn, mogliśmy zobaczyć długie płaskie fale. Przy bojkach nawrotowych było bardzo ciasno. Warunki w wodzie spowodowały rozdzielenie na dwie grupy. Andrea Hewitt (NZL) jako jedyna w słonych wodach Atlantyku startowała bez okularków. Nie przeszkodziło jej to w bardzo dobrym pływaniu, wyszła z wody na 5 pozycji. Jako pierwsza z wody pojawiła się w T1 Hiszpanka Carolina Routier. Agnieszka Jerzyk wyszła z wody na 42 pozycji ze stratą 0:49. Była to zbyt duża strata aby złapać się do prowadzącej grupy.

 

GwenJorgensenZdobylaUpragnioneZlotoNaIORio3

 

Czołowa grupa składała się z 18 kobiet, a wśród nich były pretendentki do medali. Początkowo, do czego byliśmy przyzwyczajeni z poprzednich wyścigów, Flora Duffy (BER) nadawała tempo a Gwen Jorgensen zamykała peleton. Sytuacja jednak bardzo szybko się zmieniła. Flora, nie podejmowała próby ucieczki i schowała się do środka grupy. Gwen przesunęła się na czoło peletonu i zaczęła współpracować aby trzymać rękę na pulsie i kontrolować sytuację. Nicola Spirig Hug (SUI) złota medalistka z Londynu 2012 pokazała najwyższą klasę. Jej pozycja na rowerze była bardziej agresywna od jej rywalek. Miała krótką przystawkę oraz grubszą owijkę na kierownicy. Korzystała z tej aerodynamicznej pozycji i prowadziła przez większą część na rowerze. Można powiedzieć, że robiła wszystko aby ponownie wygrać igrzyska. Sarah True (USA), która była czwarta w Londynie przewróciła się na czwartym okrążeniu. Mocno obiła sobie nogę, lecz nie poddawała się i próbowała wielokrotnie wsiadać na rower i walczyć do końca. Ból jednak nie pozwalał jej na dalszą kontynuację, było widać jak cierpi. Została zdublowana i musiała opuścić trasę.

 

GwenJorgensenZdobylaUpragnioneZlotoNaIORio1


W strefie T2 pierwsza grupa wypracowała 3:17 przewagi nad grupą pościgową, w której była nasza reprezentantka Agnieszka. Na bieg natychmiast wyruszyły Gwen z Nicolą. Odstawiły resztę triathlonistek i biegły krok w krok. Nicola jest jedyną zawodniczką, która w ostatnim czasie była w stanie utrzymywać tempo Gwen przez tak długi czas. Po 5 km Gwen w dalszym ciągu miała Nicolę tuż za plecami. Sytuacja stawała się dla niej coraz mniej komfortowa. Doszło do tego, że żadna z nich nie chciała prowadzić na biegu. W pewnym momencie prawie się zatrzymały rozmawiając, która ma biec pierwsza. Niedługo po tym Gwen postanowiła objąć prowadzenie i znacznie przyspieszyć. Nicola została z tyłu, a Gwen już niezagrożona biegła po złoto z zawrotną prędkością. Na mecie nie mogła powstrzymać swojego wzruszenia. To były łzy szczęścia. Przez cztery lata po każdym przekroczeniu mety powtarzała, “Pracuję na złoto w Rio.”
Nicola Spirig Hug ukończyła zawody ze srebrnym medalem. Jest pierwszą kobietą w historii, która zdobyła dwa medale olimpijskie w triathlonie. Trzecie miejsce i brązowy medal zdobyła Vicky Holland (GBR), która sprintem na niebieskim dywanie zdołała wyprzedzić swoją dobrą koleżankę Non Stanford (GBR).
Agnieszka Jerzyk nasza jedyna reprezentantka w triathlonie na igrzyskach w Rio zdobyła 22 miejsce ze stratą 5:11. Jest to lepsze miejsce niż cztery lata temu w Londynie, gdzie była 24.

 

GwenJorgensenZdobylaUpragnioneZlotoNaIORio2 

 

 


1. Gwen Jorgensen (USA) 1:56:16
2. Nicola Spirig (SUI) 1:56:56
3. Vicky Holland (GBR) 1:57:01
4. Non Stanford (GBR) 1:57:04
5. Barbara Riveros (CHI) 1:57:29
6. Emma Moffatt (AUS) 1:57:55
7. Andrea Hewitt (NZL) 1:58:15
8. Flora Duffy (BER) 1:58:25
9. Claudia Rivas (MEX) 1:58:28
10. Rachel Klamer (NED) 1:58:55


22. Agnieszka Jerzyk (POL) 2:01:27

Opublikowane w Wydarzenia

Agnieszka Jerzyk w miniony weekend wygrała Malmö ETU Sprint Triathlon European Cup 2016. Był to dystans sprinterski 750-20-5, który jest zaliczany do Pucharu Europy.  Organizatorzy zmagali się z ciężkimi warunkami atmosferycznymi. Kiedy już wszystko było przygotowane, w nocy zerwał się silny wiatr. Kładka, z której triathloniści mieli wskoczyć do wody została rozerwana na kilka części. Podjęto decyzję o starcie z wody.

 

AgnieszkaJerzykWygralaNaSprincieWMalmo1

europe.triathlon.org

 

Temperatura wody przekroczyła 20 stopni Celsjusza, także pływanie odbyło się bez pianek. Wzburzona woda po sztormie i brak pianek wymagały wysokich umiejętności pływackich. Po wyjściu z wody Agnieszka miała 57 sekund straty do pierwszej zawodniczki. Trasa rowerowa była trudna technicznie, wiało i padał deszcz. Agnieszka spisała się najlepiej na rowerze. Narzucała mocne tempo, odrobiła minutę straty i dogoniła pierwszą grupę.

 

AgnieszkaJerzykWygralaNaSprincieWMalmo2

europe.triathlon.org

 

Na biegu Agnieszka utrzymywała się z dwiema Kanadyjkami (Brault i Kretz). Na ostatnim kilometrze przyspieszyła i już żadna rywalka nie była w stanie dotrzymać jej kroku. Tego dnia Agnieszka uzyskała najszybsze czasy zarówno na rowerze, jak i na biegu. Nasza reprezentantka jest po obozie wysokościowym w Sierra Nevada. Zwycięstwo na dwa tygodnie przed Igrzyskami Olimpijskimi to świetna wiadomość. 

Agnieszka po starcie powiedziała: “Ostatni mocny akcent przed startem w Brazylii pokazał, że praca jaką wykonałam w wysokich górach była dobrze zaplanowana i co ważne wykonana.”
Oprócz Agnieszki w tych zawodach brali udział inni nasi triathloniści. Michał Oliwa pokazał po raz kolejny swoją szybkość na pływaniu. Nikt nie był w stanie "utrzymać jego nóg",  wyszedł z wody z 9-sekundową przewagą. Na rowerze jechał ze zwycięzcą wyścigu Justusem Nieschlag (GER) oraz Australijczykiem Matthew Baker. Próbowali doprowadzić ucieczkę do samego końca, lecz peleton dogonił ich na ostatnich kilometrach. Ostatecznie zawody ukończył na 14 miejscu.

 

AgnieszkaJerzykWygraaNaSprincieWMalmo3

europe.triathlon.org


Wyniki pozostałych Polaków:
Aleksandra Sikora - 21 miejsce,
Kamil Damentka - 22 miejsce,
Sylwester Kuster - 27 miejsce.

Opublikowane w Wydarzenia
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 4

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test