brett sutton
Home Aktualności Newsy Artykuły w etykiet: Maria Cześnik

Blisko dwa tysiące zawodników zmierzyło się z trasą Enea IRONMAN 70.3 Gdynia powered by Herbalife, pokonując 1,9 km etapu pływackiego, 90 km trasy rowerowej i 21,1 km biegu. Najszybciej na mecie zameldował się faworyt, Boris Stein (GER) z czasem 3:52:04. Wśród kobiet najlepsza okazała się Lisa Huetthaler (AUT).

 

Od momentu startu z gdyńskiej plaży miejskiej o godz. 8 rano, oczy kibiców zwrócone były na głównego faworyta – Borisa Steina. Ten jednak rozkręcał się bardzo powoli, wychodząc z wody dopiero na 18. pozycji. Nie trzeba było jednak długo czekać, aby dołączył do czołówki. Niemiec był bowiem najszybszym kolarzem ubiegłorocznych Mistrzostw Świata IRONMAN, rozgrywanych na Hawajach i w Gdyni po raz kolejny pokazał, że na rowerze mało kto może się z nim równać. Już po 20 kilometrach był w czołowej piątce, a na półmetku trasy rowerowej gonił już tylko lidera – Manuela Kuenga ze Szwajcarii.

 

Ironman 703 Gdynia 2017 1.png

 

- Muszę przyznać, że gdy nie udało mi się objąć prowadzenia po etapie rowerowym, miałem chwilę zwątpienia. Manuel Kueng jechał świetnie i ani przez moment nie mogłem odpuścić – mówił na konferencji prasowej po zawodach Boris Stein.

 

Na trasę rowerową Stein wybiegał tracąc do Szwajcara niecałą minutę. Szybko jednak stało się jasne, że Kueng stracił bardzo dużo sił, uciekając przed Niemcem na rowerze. Już na pierwszej, siedmiokilometrowej pętli faworyt objął prowadzenie, którego nie oddał już do końca. Ostatecznie Stein zwyciężył z rewelacyjnym wynikiem 3:52:04, który jest o blisko trzy minuty lepszy od czasu zeszłorocznego zwycięzcy, Ivana Tutukina. Na podium towarzyszyli mu dwaj inni reprezentanci Niemiec – Christopher Hettich i Markus Liebelt. Manuel Kueng ostatecznie finiszował na 4. pozycji, a miejsca 5. i 6. przypadły zwycięzcom dwóch ostatnich edycji Enea 5150 Warsaw – Elliotowi Smales'owi (GBR) i Aliaksandrowi Vasilievichowi (BLR). Najszybszy z Polaków – Łukasz Kalaszczyński – zajął 8. miejsce.

 

- Jestem bardzo zadowolony ze swojego wyniku, nieco mniej z zajętego miejsca, ponieważ po cichu liczyłem na miejsce w czołowej „piątce” - powiedział Łukasz Kalaszczyński. - Cieszy jednak, że poprawiłem się o sześć minut w stosunku do zeszłego roku, więc progres jest wyraźny. Stawka była jednak bardzo mocna i ten rezultat wystarczył, aby zająć dopiero 8. pozycję - dodał.

 

Ironman 703 Gdynia 2017 2.png

 

W rywalizacji kobiet, jako pierwsza z wody wyszła Maria Cześnik i to ona objęła początkowo prowadzenie na etapie rowerowym. Jednak już po kilkunastu kilometrach dogoniła ją Austriaczka Lisa Huetthaler, która ostatecznie zwyciężyła w całych zawodach z czasem 4:17:03. Cześnik większą część trasy kolarskiej pokonała w towarzystwie innych reprezentantek Polski – Ewy Bugdoł i Ewy Komander i wydawało się, że to między nimi rozegra się walka o drugą i trzecią pozycję. Po zejściu z roweru szósty bieg włączyła jednak reprezentująca Kambodżę, Corinne Abraham, doganiając Polki na drugiej pętli. Ostatecznie to ona wbiegła na metę jako druga, a najniższe miejsce na podium przypadło Marii Cześnik.

 

- Bardzo dobrze mi się dzisiaj płynęło, dzięki czemu objęłam prowadzenie. Niestety, nie miałam wcześniej okazji jechać na tej nowej trasie rowerowej i przyznam, że spodziewałam się trudniejszych podjazdów, co byłoby dla mnie bardziej korzystne. Okazały się one jednak nieco łatwiejsze i chyba nie do końca mogłam tutaj wykorzystać swój potencjał na rowerze. Cieszę się jednak, że udało się finiszować na podium, a teraz celuję już w tegoroczne Mistrzostwa Świata IRONMAN 70.3 – powiedziała Maria Cześnik.

 

Ironman 703 Gdynia 2017 3.png

 

Wszyscy zawodnicy zgodnie podkreślali fantastyczną atmosferę i doping kibiców na trasie. Boris Stein zwrócił jeszcze uwagę na dodatkowe utrudnienie, które czeka na zawodników startujących w Enea IRONMAN 70.3 Gdynia powered by Herbalife:

 

- Nowa trasa rowerowa i doping kibiców podczas biegania są fantastyczne. Jednak biegnąc przy plaży czy bulwarem nadmorskim, mijając kolejne restauracje i bary, ciężko się oprzeć tym zapachom i przez chwilę naprawdę miałem ochotę zatrzymać się i zjeść coś dobrego – śmiał się podczas konferencji reprezentant Niemiec.

 

Ironman 703 Gdynia 2017 4.png

 

Zmagania najmłodszych i wielki finał rywalizacji Mistrzów Sportu
Piękne słońce i wysoka temperatura towarzyszyły zawodnikom na dystansie sprinterskim rozgrywanym w ramach Enea IRONMAN 70.3 Gdynia powered by Herbalife. Dzień przed głównym startem na gdyńskiej plaży zgromadziło się ponad 1000 osób, które do pokonania miały 750 metrów pływania, 20,6 kilometrów etapu kolarskiego i na koniec 5 kilometrów biegu.

 

Na 5 minut przed startem pierwszej fali zawodników oczy wszystkich skierowane były na niezwykły duet. Na etap pływacki wyruszył Łukasz Malaczewski, fizjoterapeuta wraz ze swoim podopiecznym, niepełnosprawnym Jasiem Kmieciem. Na etapie pływackim Jaś płynął w pontonie przymocowanym do pleców Łukasza Malaczewskiego. Każdy kolejny etap pływacki Jaś pokonywał w specjalnym wózku. Na uśmiechnięty duet na mecie czekali rodzice Jasia, fotoreporterzy oraz Robert i Paweł Korzeniowscy.

 

Ironman 703 Gdynia 2017 5.png

 

Piętnaście tysięcy złotych - tyle wynosił czek, który trafił na rzecz UNICEF i program pomocy głodującym dzieciom w Sudanie Południowym. Taki cel wsparcia wybrał Paweł Korzeniowski, zwycięzca charytatywnej Rywalizacji Mistrzów. Mistrz świata w pływaniu był szybszy od mistrza świata w chodzie Roberta Korzeniowskiego o trochę ponad 6 minut. Paweł Korzeniowski na mecie zameldował się po 1 godzinie 7 minutach i 16 sekundach. Robertowi Korzeniowskiemu dystans sprintu zajął 1 godzinę 13 minut i 53 sekundy.

 

Poza zawodnikami, którzy startowali indywidualnie w sobotnim wyścigu udział wzięły także trzyosobowe sztafety. Wśród nich sztafeta miasta Gdynia, w której płynął Jerzy Górski, mistrz świata w podwójnym IRONMANIE, a Maciej Dowbor, znany prezenter, jechał rowerem. Etap biegowy należał do Wojciecha Szczurka, prezydenta miasta Gdynia.

 

Sobotni wyścig na dystansie sprinterskim wygrał Tomasz Brembor z grupy GVT BMC z czasem 00:58:48. Wśród pań pierwsza na mecie zameldowała się Marta Łagownik reprezentująca klub Smaruj Na Trening Team, Uks Dwójka Morena Gdańsk (01:08:37).

 

W piątek rozegrane zostały zmagania najmłodszych, czyli zawody IRONKIDS, w ramach, których odbyły się także Mistrzostwa Polski w Aquathlonie. W zawodach wystartowało 350 osób w wieku od 8 do 19 lat.

 

Ironman 703 Gdynia 2017 6.png

 

Weekend pełen atrakcji
W tegorocznej edycji Enea IRONMAN 70.3 Gdynia powered by Herbalife wzięło udział około 4000 zawodników. Z roku na rok do Gdyni przyjeżdża coraz więcej zagranicznych triathlonistów. W tym roku było ich aż 400, reprezentowali ponad 40 krajów.


Zarówno na kibiców jak i na mieszkańców poza sportowymi emocjami przez cały weekend czekała strefa rodzinna Enea i kino letnie Vectra VoD.

 

Ironman 703 Gdynia 2017 7.png

Opublikowane w Wydarzenia

Niemieccy triathloniści, na czele z Michaelem Raelertem zdominowali Mistrzostwa Europy Ironman 70.3. Trzy pierwsze miejsca należały do Michaela Raelerta, Andiego Bocherera i Nilsa Frommholda. Dodatkowo w pierwszej dziesiątce mężczyzn znaleźli się także Patrick Dirksmeier (GER) i Andreas Dreitz (GER). To było pierwsze zwycięstwo Michaela Raelerta po niespełna 2 latach. Michael ewidentnie wrócił do najwyższej formy. Dwa tygodnie temu zajął trzecie miejsce w The Championship (mistrzostwa Challenge Family), następnie tydzień temu zwyciężył 575 Keszthely Triathlon zorganizowany nad Balatonem (Mikołaj Luft zajął tam 10 miejsce), a teraz został Mistrzem Europy IM 70.3. Mikołaj Luft, Paweł Najmowicz i Krzysztof Augustyniak to polscy zawodnicy PRO, którzy wzięli udział w mistrzostwach. Najwyżej z tej trójki uplasował się Mikołaj zajmując 13 miejsce. Wyniki do wglądu znajdują się na końcu artykułu.

 

IM 70.3 Elsinore ekipa.jpg

Fot. Facebook Mikołaj Luft. Na zdjęciu od lewej Krzystof Augustyniak, Agnieszka Jerzyk, Mikołaj Luft. Na dole Paweł Najmowicz.


Wśród kobiet zwyciężyła Annabel Luxford (AUS). W związku z tym, że Annabel pochodzi z Australii Mistrzynią Europy Ironman 70.3 została Helle Frederiksen (DEN). W pierwszej dziesiątce znalazły się nasze dwie triathlonistki. Agnieszka Jerzyk zajęła piąte miejsce, a Maria Cześnik dziewiąte. Agnieszka w Elsinore zdobyła 785 punktów do rankingu kobiet pro Ironman 70.3. Po trzech startach IM 70.3 Mallorca, South Africa i Elsinore zajmuje obecnie 38 miejsce (1780 punktów). Jest realna szansa, że Agnieszka zdobędzie kwalifikację na Mistrzostwa Świata Ironman 70.3 Chattanooga, gdyż pierwsze 50 zawodniczek w rankingu dostaje przepustkę. Maria Cześnik aktualnie jest tuż za pięćdziesiątką - 53 miejsce (1360 punktów), lecz Maria może być spokojna gdyż ma już potwierdzone zdobycie kwalifikacji na Mistrzostwa Świata. Pozostałe zawodniczki są znacznie dalej:
Ewa Komander 81 miejsce (840 punktów),
Paulina Kotfica 120 miejsce (520 punktów),
Anna Wiese 157 miejsce (355 punktów),
Olga Kowalska 176 miejsce (295 punktów),
Aleksandra Jędrzejewska 191 miejsce (240 punktów),
Ewa Bugdoł 235 miejsce (140 punktów).

 

IM 70.3 Elionore Agnieszka Jerzyk rower.jpg

Fot. Facebook Agnieszka Jerzyk Triathlete


U mężczyzn nie wygląda na to aby któryś z Polaków zakwalifikował się na mistrzostwa IM 70.3 Chattanooga. Najwyżej w rankingu znajduje się Miłosz Sowiński, 175 miejsce (365 punktów). Przed rokiem Miłosz był jedynym Polakiem, który zdołał zakwalifikować się na Mistrzostwa Świata w Australii. Kolejni zawodnicy w rankingu:
Łukasz Kalaszczyński 183 miejsce (335 punktów),
Mikołaj Luft 206 miejsce (280 punktów),
Bartosz Banach 347 miejsce (80 punktów),
Marcin Ławicki 361 miejsce (75 punktów),
Maciej Chmura 368 miejsce (68 punktów),
Paweł Najmowicz 379 miejsce (60 punktów),
Krzysztof Augustyniak 405 miejsce (43 punkty),
Kacper Adam 478 miejsce (15 punktów),
Filip Przymusiński 483 miejsce (13 punktów),
Maciej Grembski 528 miejsce (6 punktów),
Maciej Bodnar 551 miejsce (4 punkty),
Wojciech Kopeć 557 miejsce (3 punkty).

 

Maria Cześnik mini mini.jpg

Fot. Maria Cześnik

 

Relacja z Mistrzostw Europy Agnieszki Jerzyk:

“Teraz już bardziej na spokojnie mogę napisać coś więcej o moim starcie w ME IM70.3.
Nie będę się zbyt dużo rozpisywać, bo ten start dla mnie to ciągle nauka, nauka nowego dystansu. Zupełnie innego niż olimpijski. Jak widać idzie całkiem dobrze.
Po tylu latach treningu i startów na światowym poziomie wiem, czego chce, i na co mnie stać. Przede wszystkim wiem, czego mogę od siebie wymagać. Wiem też, jak inaczej mogłyby wyglądać te zawody, gdyby inaczej poukładał się początek sezonu.
Tyle wstępu.
Wiem, też że teraz powinnam pisać o tym jak jestem zadowolona z miejsca w Mistrzostwach Europy. I TAK, jestem bardzo zadowolona. Wpadłam na metę, potwornie zmęczona. Dawno się tak nie utargałam. Byłam szczęśliwa, uśmiechnięta, zmęczona i cała obolała. Piękny mix.
Jestem zadowolona przede wszystkim z tego, że ze startu na start jestem bliżej czołówki. Że umiem mocno pojechać na rowerze, ale i też, że, albo i przede wszystkim wiem, czego muszę się jeszcze nauczyć. Cwaniactwa. Wiem, że mogłam popłynąć szybciej, niestety Keisa puściła nogi pierwszej grupie i dziewczyny odpłynęły. Biegowo pobiegłam swoje, na tyle ile jestem przygotowana.
Tym startem zyskałam też niespełna 800 punktów do rankingu światowego, co mam nadzieję pozwoli mi zakwalifikować się na IRONMAN 70.3 World Championship które już we wrześniu.
PS. Dziękuje tym wszystkim dzięki i dla których lubię tak się męczyć kibice, sponsorzy, rodzina, rywale.
Gratulacje dla pozostałych biało- czerwonych. Wszyscy zaliczyliśmy bardzo dobre występy.
A i jeszcze jedna wiadomość.
Zrobiłam życiówkę!
Dystans: 1,9, 90, 21,1 w 4:17,02
A za niecały tydzień widzimy się w Poznaniu
Pozdrawiam Agulka
Konwa Bike Leszno
ZONE3 Polska
SCOTT Sports Polska
Leszno
64-sto
HIGH5 - Żywność funkcjonalna dla sportowców
Toscania FIT - catering dietetyczny
RON Wheels”
Facebook Agnieszka Jerzyk Triathlete

 

IM 70.3 Elsinore slot.jpg

Fot. Facebook Mikołaj Luft. Na zdjęciu obok Mikołaja Stanisław Jankowski.

 

Mikołaj Luft komentuje swój występ na ME w Elsinore:

“Mistrzostwa Europy IRONMAN 70.3 za nami!
Mój wynik to 13. miejsce open w stawce mocnych zawodników. Po cichu liczyłem na miejsce w pierwszej dziesiątce, jednak do tego poziomu formę trzeba dopracować.
Najważniejsze, że zadziałało kilka rzeczy, które ostatnio nie funkcjonowały u mnie prawidłowo.
Po pierwsze, oprócz tytanowej płytki pod skórą nie ma śladu po złamaniu obojczyka.
Po drugie nie przeszkadza mi już skręcona 3 tygodnie temu kostka. W przeciwieństwie do startu sprzed tygodnia mogłem normalnie płynąć bez usztywnienia stawu skokowego.
Po trzecie rower wzbogacony o tarcze O.SYMETRIC i łańcuch ceramiczny działał jak marzenie - podziękowania dla Alex Taubert i Mikołaj Pytel. Między innymi dzięki temu nawet na tutejszej krętej trasie typu rolling hills udało mi się utrzymać średnią prędkość 41 km/h jadąc większość drogi samotnie.
Po czwarte, pomimo mocnej jazdy i palącego słońca pobiegłem w miarę równo bez problemów z kolką, która ostatnio zepsuła mi kilka startów. Sprawdzają się odżywki FITSHAPE - dzięki Paweł Bednarczuk!
Na mecie czułem, że nie dałbym z siebie więcej tego dnia. Jedyna mała rezerwa była na pływaniu, gdy pozwoliłem innym zawodnikom prowadzić drugą grupę, w której utknąłem. Dzięki takiej strategii ukończyłem pływanie "na luzie" i szybko pokonałem T1. Moja druga zmiana również była jedną z najszybszych na tych zawodach, więc pod kątem technicznym, jak i rozłożenia sił nie mam sobie nic do zarzucenia.
Oczywiście jest jeszcze wiele do poprawy, chociażby redukcja wagi o 2 kilogramy, co z pewnością przełoży się na 2-3 minuty szybszy bieg. Pozwoli też lepiej radzić sobie z upałem.
Teraz po wyleczeniu kostki i krótkiej regeneracji po zawodach mogę wreszcie dokonać ostatecznego szlifu formy przed zawodami Challenge Roth 9 lipca.
Jeszcze raz gratulacje dla mojego podopiecznego Staśka Janowskiego za slota na MŚ IRONMAN 70.3 Chattanooga oraz dla pozostałych Polaków: Krzysztof Augustyniaka, Paweł Najmowicza, Agnieszka Jerzyk, Maria Cześnik, Maciej Komorowski.
#LuftTRITeam #FITSHAPE #Teampoland #POC #Pocdivisionpoland #AIRBIKE #Armeximdevelopment #Ortopedika #Sailfish #”
Facebook Mikołaj Luft


Wyniki mężczyzn PRO:

1. Michael Raelert (GER) 3:42:52
2. Andi Bocherer (GER) 3:44:26
3. Nils Frommhold (GER) 3:45:25
4. Pieter Heemeryck (BEL) 3:46:47
5. Rodolphe Von Berg (USA) 3:47:00
6. Patrick Dirksmeier (GER) 3:48:18
7. Ivan Tutukin (RUS) 3:47:32
8. Ruedi Wild (SUI) 3:50:03
9. Andreas Dreitz (GER) 3:54:55
10. Stenn Goetstouwers (BEL) 3:55:14

13. Mikołaj Luft 04:01:04
15. Paweł Najmowicz 04:06:54
19. Krzysztof Augustyniak 04:12:34


Wyniki kobiet PRO:

1. Annabel Luxford (AUS) 4:07:00
2. Helle Frederiksen (DEN) 4:09:34
3. Kaisa Sali (FIN) 4:10:48
4. Camilla Pedersen (DEN) 4:11:24
5. Agnieszka Jerzyk (POL) 4:17:02
6. Sarah Lewis (GBR) 4:18:22
7. Natalie Seymour (GBR) 4:20:32
8. Diana Riesler (GER) 4:21:01
9. Maria Cześnik (POL) 4:22:39
10. Maja Stage Nielsen (DEN) 4:22:52

Opublikowane w Wydarzenia

Maria Cześnik zajęła drugie miejsce w Ironman 70.3 Pays d’Aix. Był to drugi start naszej zawodniczki w tym sezonie. Przypomnijmy, że pierwszy IM 70.3 w Chinach niestety zakończył się przedwcześnie (DNF) ze względu na problemy techniczne.


Tak w skrócie wyglądał przebieg zawodów kobiet. Emma Bilham (SUI) prowadziła na pływaniu, za jej nogami ustawiła się Maria Cześnik. Maria wyszła z wody za Szwajcarką ze stratą zaledwie 4 sekund. Nasza triathlonistka wysunęła się na prowadzenie po 30 kilometrze roweru i nabrała rozpędu. Na 70 kilometrze Maria miał już 1 min. 53 sek. przewagi nad Natalie Seymour (GBR) i 2 min. 10 sek. nad Emmą Bilham. Na ostatnich 20 kilometrach nasza zawodniczka utrzymała prowadzenie do strefy T2 pomimo, że Emma Bilham zmniejszyła swoją stratę do 52 sekund. Tego dnia Maria miała najszybszy odcinek kolarski spośród wszystkich kobiet. Podczas biegu na trzecim kilometrze triathlonistki zamieniły się po raz kolejny na prowadzeniu. Emma Bilham wyprzedziła Marię Cześnik i już w takiej kolejności dotarły do mety.

 

Maria Cześnik z pewnością jest bardzo szczęśliwa i krótko komentuje swój występ na Facebooku:

“Champagne na podium 70.3 Pays d'Aix. W ciężkim górzystym wyścigu udało się wywalczyć II miejsce. Zmęczona ale szczęśliwa. Podziękowania dla trenera i sponsorów.
#arenapolska #rotor #armexim #airbike #uvex #polarPL #odmladzaniestawow #intercars #HSG/TSG/ROTOR #KGHM Metraco”

Facebook Maria Cześnik

 

IM 70.3 Pays d'Aix Maria Cześnik.jpg

Fot. FB Maria Cześnik - Maria po lewej, na 2

 

 

Wyniki kobiet Ironman Pays d’Aix
1. Emma Bilham (SUI) 4:29:36
2. Maria Cześnik (POL) 4:31:40
3. Natalie Seymour (GBR) 4:34:03
4. Asa Lundstrom (SWE) 4:35:20
5. Manon Genet (FRA) 4:37:20


Wyniki mężczyzn Ironman 70.3 Pays d’Aix
1. Bertrand Billard (FRA) 3:55:18
2. Denis Chevrot (FRA) 3:55:19
3. Frederik Van Lierde (BEL) 3:59:39
4. Kevin Maurel (FRA) 4:00:16
5. Markus Herbst (GER) 4:00:50



Dzień wcześniej Agnieszka Jerzyk wystartowała na Ironman 70.3 Mallorca, gdzie uplasowała się tuż pod podium, na czwartym miejscu. W kategorii PRO mężczyzn na Majorce Bartosz Banach zajął 17 pozycję.

 

Agnieszka Jerzyk o swoim starcie na Ironman 70.3 Mallorca:
“Pod uśmiechem kryje się niedosyt.

Moje 4 miejsce podczas zawodów IM 70.3 Mallorca ma wiele stron. Ciężko mi powiedzieć czy jestem zadowolona czy też nie. Wybraliśmy z trenerem te zawody by sprawdzić się w najlepszej obsadzie. Bo jak się porównywać to tylko z najlepszymi. A jak chcę być najlepsza, to muszę walczyć z najlepszymi. Wchodząc z ogromnym optymizmem w ten 2017 rok, powiedziałam sobie, że nie zejdę z podium zawodów cyklu IM w tym roku. Jednak od początku roku wiele się zmieniło. Wiara w siebie z wielu powodów została uśpiona. Były nawet plany urlopu od triathlonu. Jednak nie potrafię, nie walczyć. Zostawić tego wszystkiego nawet na kilka dni. Są ludzie którzy, podają mi pomocną rękę a ja nie mogę ich zawieść. Dlatego nie mogę się poddać. Są dni w których czuję, że mogę wiele i są takie, w których ciągle tego brakuje. Są dni kiedy mogę zrobić mocny trening i są dni w których nic mi nie idzie. Zaniedbałam nie tylko poczucie własnej wartości ale i swoje ciało. Zajadając stres wpadłam w błędne koło i przybrałam zamiast tracić na wadze. Mimo wszystko uśmiecham się bo czuję, że wrócę, że to wszystko minie. Lubię ten mój optymizm.

Wracając do zawodów to nie wiedziałam czego się spodziewać. Trening realizowany w kratkę ( tzn. Nie opuszczałam jednostek treningowych, lecz były one korygowane w zależności od samopoczucia, czyli były mało
intensywne).
Sporo nowości na start. Nowy rower i koła. Najpiękniejszy widok na całych zawodach, który dodawał mi motywacji by dojechać do mety. Minus taki, że spędziłam na tym rowerze zaledwie 3 treningi (lekkie przejażdżki) przed zawodami. I nie potrafiłam wykorzystać tej maszyny w 100% podczas startu. Niestety nie do końca komfortowa pozycja sprawiała, że podczas startu cały czas zsuwałam się z siodełka. I nie wykorzystywałam całego obrotu korbą bo brakowało ciągnięcia do góry. A i do tego przedziurawiłam bidon ten na kierownicy i wszystkie płyny które wlewałam wylatywały po kilku minutach. Jeszcze nieznajomość trasy, zbyt asekuracyjny zjazd i brak jakichkolwiek informacji sprawiał, że traciłam kolejne minuty do prowadzących. Jechałam, deptałam ale bez ognia. Schodząc na bieg wiedziałam, że jestem na 6 pozycji ale nic więcej. Nie znałam strat czasowych i tego co się dzieje z przodu. Brakowało trenera, który krzyknie, podpowie, zmobilizuje. Niestety ze względu na koszty latam sama. Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Do trzeciego miejsca nie brakowało wiele. Wbiegając na metę po prostu brałam to co było mi dane. 4 miejsce, kolejne informacje o mojej dyspozycji i o mnie samej.

Wiem, co muszę odzyskać aby realizować cele w IM 70.3. Niektórzy braliby to 4 miejsce od zaraz, ja chcę więcej. Ja chcę ciasnej rywalizacji z najlepszymi. Ciągłego kontaktu i walki o pierwsze miejsca. Wiem, że to moje pierwsze starty na tym dystansie i nie da się od tak wszystkiego. Wszystko, wiem, rozumiem ale brakuje mi cierpliwości i wiary. A na tym starcie przede wszystkim OGNIA.

Dziś natrafiłam na coś takiego : Don't dream about success. WORK!!! I tego będę się trzymać.

A w tym miejscu dziękuje Grzegorz Wisniowski za pomoc podczas zawodów i czas po zawodach. I Grześ trzymam mocno kciuki za marzenia i Twojego slota na Hawaje.

Konwa Bike Leszno SCOTT Sports Polska New Balance Poland ZONE3 Polska Toscania FIT HIGH5 Miasto Leszno TRIATHLONISTA.com 64-sto RON Wheels Martombike”

Facbook Agnieszka Jerzyk - Triathlete

 

IM 70.3 Mallorca Agnieszka Jerzyk.jpg

Fot. Anna Mozdzonek

 

 

Wyniki kobiet Ironman 70.3 Mallorca
1.Laura Philipp GBR 4:21:41
2. Emma Pallant GBR 4:26:51
3. Amelia Watkinson NZL 4:33:03
4. Agnieszka Jerzyk POL 4:36:50
5. Jenny Schulz GER 4:41:19

 

Wyniki mężczyzn Ironman 70.3 Mallorca
1.David McNamee GBR 3:56:49
2. Andreas Dreitz GER 3:57:50
3. Miquel Blanchart Tinto ESP 4:04:30
4. Will Clarke GBR 4:07:23
5. Jonathan Cavatella ITA 4:10:15

 

17. Bartosz Banach POL 4:20:12

Opublikowane w Wydarzenia
niedziela, 11 grudnia 2016 12:46

Ironman 70.3 Middle East Championship Bahrain

W tym roku Mistrzostwa Bliskiego Wschodu 70.3 Ironman w Bahrainie odbyły się bez wręczenia czeku na milion dolarów. Aby zdobyć tą premię należało wygrać trzy wyścigi wchodzące w skład Nasser Bin Hamad Al Khalifa Triple Crown. Pierwszy triathlon, czyli 70.3 Ironman Dubai wygrali Daniela Ryf (SUI) i Jan Frodeno (GER). Jednak podczas Mistrzostw Świata 70.3 Ironman w Australii Daniela Ryf nie wygrała, a Jan Frodeno nie startował, tym samym przepadła szansa na ekstra wynagrodzenie. W 2015 roku taką nagrodę zdobyła Daniela Ryf, wygrywając trzy zawody wchodzące w skład Triple Crown.


Ironman 70.3 Middle East Championship wygrał Terenzo Bozzone (NZL), było to jego drugie zwycięstwo w odstępie zaledwie sześciu dni. Niecały tydzień wcześniej wygrał Ironman Western Australia uzyskując rewelacyjny wynik 07:51:26.


“Tydzień temu wygrałem Ironman Western Australia i dopiero zacząłem dochodzić do siebie parę dni temu.” - powiedział Terenzo Bozzone. “Ze zmęczenia nie byłem w stanie stać na linii startu, tutaj w Bahrainie, ale byłem w stanie wygrać w tym roku.”


Terenzo wyszedł z wody w czołówce, tracąc zaledwie 9 sekund do pierwszego zawodnika. Na 90 kilometrowej, bardzo wietrznej trasie, uzyskał najlepszy czas tego odcinka 1:56:48 (średnia prędkość 46,23 km/h). Po czym pobiegł półmaraton w 1:15:16 (średnia 3:34 min/km). Łączny czas z jakim zatrzymał zegar na mecie to 3:41:32.


“Po prostu dałem z siebie wszystko na rowerze i parę razy miałem myśli, że przycisnąłem zbyt mocno, zbyt wcześnie. Byłem jednak w stanie to wytrzymać i zejść z roweru z solidną przewagą.” - komentuje Terenzo Bozzone.


Steffen Justus (GER) gonił Terenzo przez całe 21 kilometrów biegu. Uzyskał najszybszy czas biegu 1:11:25, lecz to nie wystarczyło, na mecie zabrakło mu 54 sekund do Terenzo.


U kobiet Sara Crowley (AUS) wygrała z czasem 4:10:59, wyprzedzając na biegu Emmę Pallant (GBR), znaną z duathlonów na długim dystansie.Caroline Steffen (SUI) stanęła na trzecim miejscu podium.


Maria Cześnik startowała w kategorii PRO. Niestety nie ukończyła zawodów. Poniżej można przeczytać komentarz, jaki udzieliła po zawodach.

 

Ironman70.3MiddleEastChampionshipBahrain2

 


Wśród amatorów najlepiej z Polaków wypadł Jacek Podoba. Zajął 2 miejsce w kategorii M 45-49, czas z jakim przekroczył metę to 04:24:57. Gratulujemy podium!


Wyniki mężczyzn PRO:


1. Terenzo Bozzone (NZL) 3:41:32
2. Steffen Justus (GER) 3:42:26
3. Sam Appleton (AUS) 3:44:11
4. Romain Guillaume (FRA) - 3:48:29
5. David Plese (SLO) 3:49:15


Wyniki kobiet PRO:


Sarah Crowley (AUS) 4:10:59
2. Emma Pallant (GBR) 4:12:25
3. Caroline Steffen (SUI) 4:15:08
4. Tine Deckers (BEL) 4:15:43
5. Diana Riesler (GER) 4:17:20


DNF Maria Cześnik


M 45-49
Jacek Podoba 2 miejsce - 04:24:57


Ironman70.3MiddleEastChampionshipBahrain3

Maria Cześnik

Opublikowane w Wydarzenia
poniedziałek, 26 września 2016 20:21

Maria Cześnik druga na Ironman 70.3 Lanzarote

Piąta edycja Ironman 70.3 Lanzarote była szczęśliwa dla Marii Cześnik, która stanęła na drugim miejscu podium. Zwyciężczyni Austriaczka Lisa Huetthaler wyszła z wody ze stratą 2:37 do liderki z USA. Triathlonistka jest znana jako silna kolarka. Zgodnie z oczekiwaniami od samego początku zaczęła mocno jechać aby wyjść na prowadzenie. Na 45 kilometrze miała 1 minutę przewagi nad Marią Cześnik. Niedługo za połową trasy rowerowej Maria zmieniła Austriaczkę na prowadzeniu. Na znanym dziesięciokilometrowym podjeździe Tabayesco, o nachyleniu 5% toczyła się walka pomiędzy Marią a Austriaczką. Lisa zdołała wyprzedzić naszą zawodniczkę i dojechać do strefy zmian T2 z przewagą ponad 3 minut. Maria ukończyła rower z przewagą 50 sekund nad trzecią zawodniczką z Hiszpani. Hizpanka Judith Corachán Vaquera na 14 kilometrze biegu dogoniła Marię i biegły ramię w ramię do ostatniego kilometra półmaratonu. Maria okazała się lepszą sprinterką, na ostatnim kilometrze odparła atak Hiszpanki i zdobyła drugie miejsce.
Na Lanzarote startowało więcej naszych zawodników PRO. Anna Wiese ukończyła zawody na 7 pozycji. Paulina Kotfica i Zbyszek Gucwa nie ukończyli zawodów. 

 

MariaCzenikdruganaIronman70.3Lanzarote1

Na zdjęciu Paulina Kotfica.

 

Wyniki PRO kobiet
1. Lisa Hütthaler (AUT) - 04:47:07
2. Maria Czesnik (POL) - 04:50:38
3. Judith Corachán Vaquera (ESP) - 04:51:04

 

7. Anna Wiese (POL) - 5:10:27
DNF Paulina Kotfica

 

Wyniki PRO mężczyzn
1. Pieter Heemeryck (BEL) - 04:08:23
2. Kenneth Vandendriessche (BEL) - 04:12:48
3. Domenico Passuello (ITA) - 04:15:44


DNF Zbyszek Gucwa

 

MariaCzenikdruganaIronman70.3Lanzarote2

Opublikowane w Wydarzenia

Challenge Walchsee-Kaiserwinkl miało miejsce w pięknej scenerii austryjackiego Tyrolu. Region ten słynie z pięknych gór i krystalicznie czystych jezior. Właśnie tam Europejskiej Unia Triathlonu ETU współpracująca z Challenge Family zorganizowała Mistrzostwa Europy na Średnim Dystansie. Triathloniści na miejscu zastali piękną pogodę. Rywalizacja opierała się na dystansie połowy ironman, czyli 1.9 km pływania w jeziorze leżącym u stóp góry Zahmer Kaiser. Trasa kolarska liczyła dwie pętle o łącznej długości 90 kilometrów z przewyższeniem 1.100 m. Bieg na dystansie 21.1 km był dość płaski z paroma pagórkami. Meta zlokalizowana była w samym centrum Walchsee.


W zawodach wzięły udział trzy nasze reprezentantki: Maria Cześnik, Ewa Komander i Paulina Kotfica. Rywalizację ukończyła jedynie Maria Cześnik, która zajęła 5 miejsce. Strata Marii do pierwszej zawodniczki Julii Gajer (GER) wyniosła 9:22. Zwyciężczyni wyszła na prowadzenie już na 6 kilometrze roweru, a następnie kontrolowała wyścig już do samego końca. Czas jaki uzyskała na mecie to 4:18:29.

 

ChallengeWalchseeMistrzostwaEuropyNaDystansieSrednim1


W rywalizacji mężczyzn faworytem do zwycięstwa był Giulio Molinari (ITA). Z wody wyszedł w małej grupie ze stratą 50 sekund do pierwszego zawodnika. W tej grupie znajdował się także David Mcnamee (GBR), którego pamiętamy z tegorocznego zwycięstwa na połówce w Poznaniu. Giulio jak to zwykle bywa, lubi pojechać końcówkę roweru jeszcze mocniej. Wypracował w ten sposób ponad 1 minutę przewagi nad resztą rywali. Solidnie przebiegnięty półmaraton w czasie 1:19:04 zagwarantował mu zwycięstwo.
Pula nagród pieniężnych wynosiła 19.000 €. Nagrody wypłacane były do szóstego miejsca zarówno u kobiet jak i u mężczyzn.
Na chwilę obecną mamy do czynienia z dwoma Mistrzami i Mistrzyniami Europy. Jedni są wyłaniani z ramienia Ironman a drudzy z ramienia ETU-Challenge. Ironman jest bardziej prestiżowowymi mistrzostwami ze względu na wyższe nagrody finansowe i lepszą obsadę zawodników, natomiast Challenge współpracuje z Europejską Unią Triathlonu, która nazywa swoje mistrzostwa jako oficjalne.

 

Tegoroczni Mistrzowie Europy

Ironman 70.3 - Andreas Dreitz (GER) i Melissa Hauschildt (AUS)

ETU - Challenge Dystans Średni - Giulio Molinari (ITA) i Julia Gajer (GER)

Opublikowane w Wydarzenia

Miejsca na Igrzyska Olimpijskie już rozdane. Po długim procesie kwalifikacyjnym triathloniści mogli spokojnie walczyć o inny cenny tytuł, jakim jest Mistrzostwo Europy. Zawody w tym roku były rozgrywane w Lizbonie. Seniorzy startowali na dystansie olimpijskim (1,5-40-10) a juniorzy na sprincie (0,75-20-5). Nasza reprezentacja wystawiła czwórkę zawodników: Agnieszkę Jerzyk, Marię Cześnik oraz juniorów Michała Oliwę i Klaudię Petters. 

Na Mistrzostwach Europy wielu młodych zawodników próbuje swoich sił w walce z doświadczonymi rywalami. Wyścig mężczyzn był zdominowany przez Javiera Gomeza (ESP), który właśnie dzięki swojemu wieloletniemu doświadczeniu rozegrał perfekcyjnie cały wyścig. Pomimo długiej nieobecności Javier pokazał, że jest gotowy na walkę o złoty medal olimpijski.

 

MistrzostwaEuropyWTriathlonieLizbona2


Start kobiet był bardzo ekscytujący, głównie za sprawą naszych reprezentantek. Na części pływackiej Agnieszka Jerzyk podczas zakrętu przy boi była mocno potraktowana przez inne zawodniczki. Podtopienie wybiło Agę z rytmu i oddaliło w stawce. Strata grupy oznaczała gonitwę na rowerze. Zarówno Agnieszka jak i Maria dogoniły pierwszą dużą grupę. Na trasie dwie zawodniczki z Wielkiej Brytanii India Lee i Lucy Hall podjęły skuteczną ucieczkę. Było to kluczowe dla Indii Lee, która pomimo nie najszybszego biegu wygrała zawody i została Mistrzynią Europy. Agnieszka Jerzyk ukończyła zawody na 9 miejscu a Maria Cześnik na 23.

 

MistrzostwaEuropyWTriathlonieLizbona3


W wyścigu juniorów Michał Oliwa pokazał wszystkim jak się pływa. Niczym Richard Varga wyszedł z wody jako pierwszy z 14 sekundową przewagą nad drugim zawodnikiem. Linię mety Michał przekroczył na 22 miejscu ze stratą 1:49 do pierwszego zawodnika. Klaudia Petters niestety została zdyskwalifikowana.

Opublikowane w Wydarzenia

Helen Jenkins (GBR) wygrała zawody z serii mistrzostw świata na dystansie olimpijskim w Gold Coast, Australia. Trzynasty występ w serii mistrzostw świata okazał się dla Gwen Jorgensen (USA) pechowy. Po dwóch latach dominacji po raz pierwszy została pokonana. Agnieszka Jerzyk zajęła wysokie 14 miejsce. W części pływackiej początkowo zawodniczki płynęły w jednej dużej grupie. W drugiej połowie dystansu grupa się rozerwała. Carolina Routier (ESP) aktualnie najszybsza pływaczka w stawce wyszła jako pierwsza z wody. Trasa rowerowa przypominała trudne technicznie kryterium kolarskie. Mnóstwo zakrętów, nawroty 180 stopni oraz krótkie podjazdy powodowały widowiskową walkę.

 

Zawodniczki robiły wszystko, aby nie stracić kontaktu z czołówką. Na tym etapie Gwen Jorgensen popełniła błąd, który pozbawił ją złotego medalu. Oszczędzając siły trzymała się w środku grupy i nie była w stanie kontrolować ucieczki trzech zawodniczek. Andrea Hewitt (NZL), Flora Duffy (BER), Helen Jenkins (GBR) bardzo dobrze pracowały na rowerze i z każdym okrążeniem powiększały swoją przewagę. Duża grupa pościgowa musiała zwalniać na zakrętach i ten fakt wykorzystały uciekające triathlonistki. Do strefy T2 udało im się uzyskać 1’32” przewagi nad resztą.


Na biegu Helen Jenkins popisała się wyśmienitą formą. Prowadząc w wyścigu, bez żadnych kalkulacji dała z siebie wszystko. Gwen Jorgensen przez cały bieg odrabiała straty. Rzutem na taśmę, mocnym sprintem wygrała z Andreą Hewitt ostatecznie zajmując drugie miejsce. Po wyścigu była wykończona.


Agnieszka Jerzyk zaliczyła kolejny dobry występ. Przekroczyła metę na 14 miejscu ze stratą 3’39” do pierwszej zawodniczki. Było widać jej ogromną radość przy finiszu. Pomimo trudu wstania z niebieskiego dywanu o własnych siłach, uśmiech nie schodził z jej twarzy. Maria Cześnik zakończyła rywalizację na 27 miejscu ze stratą 5’48” .

 

GwenJorgensenPokonanaWAustralii3

triathlonlive.tv

 

PosLast NameCountryTimeSwimBikeRun
1 Jenkins GBR 01:56:03 00:18:22 01:01:43 00:35:08
2 Jorgensen USA 01:56:44 00:18:21 01:03:16 00:34:17
3 Hewitt NZL 01:56:45 00:18:21 01:02:04 00:35:49
4 Duffy BER 01:56:58 00:18:25 01:01:39 00:36:02
5 Klamer NED 01:58:06 00:18:22 01:03:14 00:35:37
6 Zaferes USA 01:58:14 00:18:17 01:03:17 00:35:43
7 Moffatt AUS 01:58:47 00:18:22 01:03:13 00:36:18
8 Frintova CZE 01:59:06 00:18:23 01:04:10 00:35:38
9 Perterer AUT 01:59:07 00:19:03 01:03:30 00:35:37
10 Kasper USA 01:59:09 00:18:14 01:03:22 00:36:44
11 Santos POR 01:59:13 00:18:25 01:03:16 00:36:39
12 Stimpson GBR 01:59:21 00:18:59 01:03:34 00:35:59
13 Murua ESP 01:59:35 00:18:58 01:03:36 00:36:09
14 Jerzyk POL 01:59:42 00:19:04 01:03:32 00:36:18

 

Wyścig mężczyzn był rozgrywany już w wyższej temperaturze. 28 stopni na termometrze dało się we znaki triathlonistom. Pierwszy raz od dłuższego czasu mogliśmy zobaczyć na linii startu wspólnie braci Brownlee. W części pływackiej prym wiedli Richard Varga (SVK) i Henri Schoeman (RSA), którzy walczyli o pierwszeństwo wyjścia z wody.

 

Rower od samego początku był bardzo agresywny. W połowie dystansu, czyli na 20 km Alistair Brownlee (GBR) podjął się samotnej ucieczki. Jednak grupa pościgowa szybko skasowała tą próbę. Kolejna znacząca ucieczka zainicjowana przez Bena Shawa (IRL) oraz Thomasa Bishopa (GBR) zdołała dotrwać do strefy zmian T2, utrzymując przewagę 34 sekund. Richard Murray (RSA) jeden z czołowych zawodników ucierpiał w kolizji rowerowej i nie ukończył wyścigu.

 

GwenJorgensenPokonanaWAustralii4

triathlon.org 

 

Mario Mola (ESP) aktualnie numer 1, rozpoczął bieg wraz z młodszym z braci Jonathanem Brownlee. Biegli równym tempem, ramię w ramię, aż do 8 kilometra. Słysząc dzwonek oznajmiający o ostatnim okrążeniu Mario przyspieszył finiszując już do samej mety. Fenomenalny bieg i wyścig ukończony w świetnej formie zapewnił jemu zwycięstwo. Na ostatnich metrach biegu byliśmy świadkiemi jak Jonathan Brownlee osłabł, najprawdopodobniej z przegrzania. Zataczając się ledwo przekroczył metę. Odwieziony został do namiotu medycznego na wózku inwalidzkim. Fernando Alarza (ESP), który wyprzedził go tuż przed metą, zdobył srebrny medal.

 

PosLast NameCountryTimeSwimBikeRun
1 Mola ESP 01:46:28 00:16:35 00:58:24 00:30:47
2 Alarza ESP 01:46:55 00:16:20 00:58:41 00:31:09
3 Brownlee GBR 01:47:09 00:16:12 00:58:43 00:31:28
4 Bailie AUS 01:47:31 00:16:31 00:58:29 00:31:45
5 Fisher AUS 01:47:45 00:16:29 00:58:30 00:32:01
6 Maloy USA 01:47:53 00:16:29 00:58:35 00:32:02
7 Hernandez ESP 01:47:58 00:16:28 00:58:31 00:32:13
8 Van Riel BEL 01:48:01 00:16:24 00:58:36 00:32:15
9 Birtwhistle AUS 01:48:04 00:16:56 00:58:26 00:31:58
10 Billington USA 01:48:16 00:16:47 00:58:18 00:32:23

 


-> Wyniki WTS Gold Coast <-



Przypomnij sobie, jak Agnieszka Jerzyk ścigała się również tydzień temu w Pucharze Świata w Nowej Zelandii, zajmując wysokie 10 miejce:


right-arrow-mdAga nowazelandia



Opublikowane w Wydarzenia

Za nami styczeń i pierwsze starty naszych zawodniczek PRO w Ironman 70.3. Jako pierwsza wystartowała w ubiegłym tygodniu Maria Cześnik w RPA. Południowa półkula cieszy się letnią pogodą, kiedy u nas panuje mróz. W wysokich temperaturach trenuje Maria, gdzie szlifuje formę do sezonu. Po starcie kontrolnym możemy przeczytać jej krótką relację:

 

"Pracowita niedziela w East London, RPA. Start w 70.3 Ironman po tylko trzech tygodniach treningu to wyzwanie :) ale udało się ukończyć, a 4 miejsce w kategorii Pro, mimo nienajlepszego czasu, daje satysfakcje. Dzisiaj odpoczynek, a od jutra dalsze przygotowania do sezonu."


Maria Cześnik dobrze zna teren, bo miała okazję startować w RPA w 2014 roku. Zajęła wtedy bardzo dobre - szóste miejsce, a Mikołaj Luft uplasował się na 17 pozycji. 



czenik rpa_stycze2016

 

 

Faktycznie, pomimo nienajlepszego czasu Maria otarła się o podium. Strata jaką poniosła, do zwyciężczyni Jodie Swallow była bardzo duża - wyniosła 32 minuty. Ale najważniejsze jest to, że polska zawodniczka kontuzję ma już za sobą. Przed Marią teraz trudna walka o kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro, o czym Łukasz Grass rozmawiał kilka tygodni temu z Tomkiem Kowalskim odpowiedzialnym w PZTri za szkolenie - "Szkolenie i plany PZTri na 2016 rok. Kto pojedzie do Rio?"

 

Ewa Komander w miniony piątek (29 styczeń), zmierzyła się z czołowymi zawodniczkami ze świata w Dubaju. Jak komentuje swój wyścig Ewa możemy przeczytać poniżej.

 

"Ciężkie warunki w dniu startu. Prognoza silnego wiatru sprawdziła się, dlatego też przeniesiono pływanie do zatoki. Samo pływanie w moim wykonaniu było dobre, miałam kontakt z sześcioosobową grupa. Niestety w tym dniu kolarstwo w moim wykonaniu nie było najlepsze, dużo czynników się na to złożyło, dlatego wynik był taki, a nie inny. Wiatr wiatrem, ale każdy miał to samo, ja go odczuwałam w bardzo dużym stopniu, zabrałam na start tylko koła z obręczą 80 i naprawdę przy bocznym wietrze bardzo silnym (60km/h) miałam ogromne problemy z utrzymaniem się na rowerze. W trakcie jazdy czułam, że w tym dniu już nic nie zrobię, że jestem słaba tego dnia, ale chciałam ukończyć zawody."


komander stycze2016

 

Faktycznie pogoda nie była sprzymierzeńcem zawodników i to nie pierwszy raz w tym regionie. Potwierdza to między innymi fakt, że w grudniu 2015 r. w IM 70.3 Bahrain odwołano całkowicie pływanie, a zawody odbyły się w konfiguracji rower - bieg. Emiraty przyciągają najlepszych zawodników wysokimi nagrodami finansowymi. Triathlon wciąż ewoluuje, w tej chwili można powiedzieć, że sezon trwa cały rok, dzięki czemu na brak triathlonowej adrenaliny narzekać nie możemy.

 

Za dziewczyny trzymamy kciuki i życzymy, aby sezon był owocny. Styczeń to dopiero początek, w sporcie jest jak w życiu: raz z góry, raz pod górę. Życzymy, aby uczucie: "Jest jak z górki" towarzyszyło naszym zawodnikom i zawodniczkom na podjazdach! Powodzenia! 

 

Opublikowane w Wydarzenia

W tym sezonie ta kobieta jest jak Jan Frodeno na długim dystansie - poza zasięgiem, poza wszelkimi kryteriami i możliwościami innych zawodniczek. Gwen Jorgensen ze Stanów Zjednoczonych wygrała swoje 15 zawody a 12 z rzędu w tym sezonie - ITU World Triathlon Series Grand Final Chicago. Po raz pierwszy w historii kobiecego triathlonu ta sama zawodniczka wygrywa po raz drugi z rzędu cykl WTS, zdobywając miano najlepszej na świecie w 2015 roku. W Chicago zawodniczki ścigały się na dystansie: 1,5km pływania, 40km jazdy rowerem i 10km biegu. Do USA pojechały dwie Polki - wystartowała jedna, Agnieszka Jerzyk, zajmując dwudzieste miejsce ze stratą prawie 3,5 minut do Gwen Jorgensen. O przyczynach nieobecności Marii Cześnik piszę na końcu tego artykułu. 

 

 Gwen Jorgensen dla triathlon.org: 

 

"To jest niesamowite! Nigdy nie przypuszczałam, że będę w tym sezonie niepokonana i to tak długo, kiedy miałam różne dni, kiedy nie czułam się w formie, na górzystych trasach...to po prostu wydaje się nierzeczywiste!" 

PosFirst NameLast NameCountryTimeSwimT1BikeT2Run
1 Gwen Jorgensen USA 01:55:36 00:17:57 00:01:30 01:02:53 00:00:35 00:32:43
2 Non Stanford GBR 01:56:05 00:18:08 00:01:35 01:02:34 00:00:35 00:33:14
3 Vicky Holland GBR 01:56:20 00:17:54 00:01:30 01:02:53 00:00:34 00:33:32
4 Andrea Hewitt NZL 01:56:44 00:18:06 00:01:30 01:02:43 00:00:33 00:33:54
5 Rachel Klamer NED 01:56:50 00:18:04 00:01:34 01:02:39 00:00:32 00:34:03
6 Jodie Stimpson GBR 01:57:08 00:18:14 00:01:37 01:02:25 00:00:37 00:34:16
7 Sarah True USA 01:57:19 00:17:54 00:01:29 01:02:55 00:00:35 00:34:28
8 Ai Ueda JPN 01:57:29 00:18:51 00:01:36 01:02:38 00:00:35 00:33:51
9 Aileen Reid IRL 01:57:37 00:18:05 00:01:39 01:02:33 00:00:34 00:34:49
10 Juri Ide JPN 01:57:39 00:18:02 00:01:35 01:02:41 00:00:33 00:34:50

 (...)

20 Agnieszka Jerzyk POL 01:59:02 00:19:05 00:01:32 01:02:28 00:00:33 00:35:26

 Filmowy skrót zawodów: 

 

 

 

Maria Cześnik nie wystartowała. Nieświadomie spóźniła się na start. Oto jej wpis na Facebooku wyjaśniający, co się stało: 

 

"Właśnie przyjechałam na basen zrobić rozpływanie przed startem o godzinie 13. I szok. Start za 2 min, ja jestem 90 min drogi samochodem od zawodów. Przez ostatnie 12 godzin z powodu pożaru kabli w hotelu nie mieliśmy internetu. Wiem, że w dzisiejszych czasach internet jest codziennością, ale może się coś zdażyć, że nie ma dostępu. Nie dostałam informacji o przesunięciu startu z 17 na 13. Nie wystartowałam. Całe przygotowania na marne. To sport indywidualny, każdy za siebie odpowiada.. moja wina. Ale może ktoś mógł zadzwonić, poinformować? Czy z polskiego teamu czy z ITU (też mają mój nr, bo zawsze trzeba podawać)w każdym razie jest mi ogromnie przykro i przepraszam wszystkich, którzy trzymali kciuki i tych, którzy byli zaangażowani w przygotowania. To jeszcze nie koniec sezonu i obiecuję, że teraz jeszcze bardziej się przyłożę i postaram odrobić ten start."

 

Organizatorzy przesunęli godzinę startu ze względu na warunki pogodowe. Na popołudnie zapowiadano potężną burzę nad Chicago. Poinformowali o tym na stronie internetowej, po czym informacja zaczęła się rozchodzić pocztą pantoflową, przez media społecznościowe - m.in. Twitter i FB. 

 

Zrzut ekranu_2015-09-18_o_23.45.21

 

 

 

Start w Chicago był bardzo ważny z punktu widzenia punktów w rankingu olimpijskim. Można powiedzieć, że liczył się podwójnie, a fakt, że Maria nie wystartowała jest ogromną stratą w walce o kwalifikacje do Rio. Oby do nadrobienia...

 

AKTUALNY RANKING OLIMPIJSKI

 

Opublikowane w Wydarzenia
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 3

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test