brett sutton
Home Aktualności Newsy Artykuły w etykiet: Miłosz Sowiński

Reprezentacja Polski w triathlonie przez ostatnie dwa tygodnie zaliczyła wiele zagranicznych startów na krótkich dystansach. Były Mistrzostwa Europy U23, Mistrzostwa Europy w Cross Triathlonie i Cross Duathlonie, Puchary Europy Seniorów i Juniorów oraz niemiecka liga triathlonu Bundesliga. Wśród Elity nie zdobyliśmy żadnego podium ale podczas Târgu Mures ETU Cross Triathlon European Championships zawodnik Age Group w kategorii M55-59 Armand Surwiło zajął 2 miejsce. Warto też zauważyć, że junior Kamil Damentka podczas PE Taborze osiągnął najszybszy czas biegu wśród wszystkich zawodników 15:08 na 5 km.

 

2017 Velence ETU U23 Triathlon European Championships


Na kilka dni przed startem w Mistrzostwach Europy U23 Miłosz Sowiński miał wypadek rowerowy. Zderzył się z wyjeżdżającym autem. Na całe szczęście skończyło się na kilku siniakach. Jedynie pękła rama rowerowa i nadaje się do wyrzucenia.
Początkowo zawody miały odbyć się na dystansie olimpijskim, jednak delegat techniczny ze względu na panujące upały podjął decyzję o skróceniu dystansu do sprintu.

 

Miłosz Sowiński tak komentuje swój start:
“Moje pierwsze Mistrzostwa Europy U23
i 20 m-ce. Tydzień przedstartowy nie był idealny, trochę stresu i lekka niepewność. Sam wyścig był gorący, szybki i niebezpieczny. 30C w wodzie i 40C w powietrzu. Kręta i pofalowana trasa rowerowa i średnia 40 km/h. Bieg w piekarniku do odcięcia. Taki był wyścig w Węgierskim Velence. Jest niedosyt i gotowość do Mistrzostw Polski w Chodzieży. Wyścig już w najbliższą niedzielę.
Grupa Europa Trek Bicycle Fundacja NON IRON Bontrager Garmin Polska Martombike Nike+ Run Club Sailfish Veloart PowerBar Butik Optique”
Facebook Miłosz Sowiński

 

Mistrzostwa Europy U23 Miłosz Sowiński biegnie.jpg

Fot. FB Miłosz Sowiński

 

Wyniki mężczyzn, zawody ukończyło 50 zawodników:
1 Bence Bicsák HUN 00:55:54
2. Sylvain Fridelance SUI 00:56:18
3. Márk Dévay HUN 00:56:29

 

20. Milosz Sowinski 00:58:12
30. Kacper Stępniak 00:59:34
42. Jacek Krawczyk 01:01:44

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_velence_etu_u23_triathlon_european_championships/309392

 

Wyniki kobiet, zawody ukończyło 33 zawodniczki:
1 Georgia Taylor-Brown GBR 01:01:55
2. Zsanett Bragmayer HUN 01:02:14
3. Sian Rainsley GBR 01:02:42

 

20. Paulina Klimas 01:07:03

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_velence_etu_u23_triathlon_european_championships/309393

 



2017 Malmö ETU Sprint Triathlon European Cup


W Szwecji na dystansie sprinterskim odbył się Puchar Europy.

 

Komentarz postartowy Michała Oliwy:
“Kolejny spontaniczny wyjazd na Puchar Europy, tym razem w szwedzkim Malmö kończę na 23 miejscu
Po pływaniu zameldowałem się na 3 miejscu, w tym roku odpuściłem trochę z wychodzeniem z wody na pierwszej pozycji. Wolna strefa zmian nie pozwoliła mi jednak odjechać w pierwszej grupie.
Podczas roweru panował bardzo mocny wiatr i często grupy się rozrywały. Kończyło się to bardzo mocnymi skokami, co kosztowało wiele energii. Na ostatniej pętli moja duża druga grupa połączyła się z liderami wyścigu.

Na bieg zszedłem bardzo zmęczony, jednak po pierwszej z trzech pętli doszedłem do siebie i zacząłem się powoli rozkręcać, wyprzedzając kilku zawodników.
Fajnie było znowu stanąć na starcie Pucharu Europy i ścigać się z bardzo dobrymi zawodnikami.
Kolejny start - Mistrzostwa Polski na dystansie olimpijskim w Chodzieży

HUUB Polska Enervit Polska 64-sto Leszno SCOTT Sports Polska”
Facebook Michał Oliwa - Triathlete

PE Malmo Michał Oliwa.jpg

Fot. FB Michał Oliwa Triathlete

 

Wyniki mężczyzn, zawody ukończyło 51 zawodników:
1 Marten Van Riel BEL 00:53:46
2. Constantine Doherty IRL 00:53:55
3. Pedro Palma POR 00:54:02

 

23. Michał Oliwa 00:55:19
37. Kamil Damentka 00:56:32

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_malmoe_etu_sprint_triathlon_european_cup/309396

 


 

Bundesliga Tübingen


Trzeci przystanek w Bundeslidze trafił do miejscowości Tübingen. Tym razem startował tylko jeden nasz reprezentant Tomasz Marcinek. Tomasz był najszybszym zawodnikiem w swojej drużynie.

 

Relacja Tomasza Marcinka:
“Dziś startowałem kolejny raz w Bundeslidze w Tubingen. Od początku było dobrze. Pływanie najlepsze jak dotąd w Lidze. Od początku roweru pierwsza grupa. Początkowo 20-30 osobowa a po 8 km było nas z 60 zawodników. Trasa kolarska bardzo niebezpieczna musieliśmy się zmieścić w niektórych momentach na jednym pasie 2,5 m. Trasa liczyła 5 rund. Dziś jechałem w peletonie i to był lekki błąd bo brakło miejsca żeby się przecisnąć pod koniec. Tym bardziej, że pachołki dziś latały w powietrzu i trzeba było uważać. Strefa T2 słaba w moim wykonaniu, na biegu leciałem ile się dało i na jednym ze zbiegów już na dywanie zawodnik przypadkowo mnie podchaczył, a ja z całym impetem upadłem na ziemię. Po chwili wstałem i biegłem dalej. Mam 5 obdartych i obitych punktów (bark, łokieć, biodro, kolano i kostka). Trochę spuchło. Ostatecznie skończyłem na 42 miejscu, wiadomo liczyłem na więcej. Lecz jakie to ma znaczenie co ja bym chciał. Bundesliga pokazuje, że grupy po pływaniu zazwyczaj się zjeżdżają i robią się potężne i trzeba naprawdę szybko biegać. Tu 15:00-15:10 / 5 km na sucho nic nie daje. Sezon jeszcze długi ale wiem, że muszę się z trenerem nastawić na bieganie w okolicy 14:40 na stadionie na przyszły rok. Wierzę, że bez koksu też się da to zrobić, tylko muszę w końcu poświęcić dużo pod kątem biegania. Progres na biegu zrobiłem w 1,5 roku ponad minutę przy objętości 50-60 km w tygodniu więc wiem, że rezerwy są. Nie tracąc pływania i wzmacniając rower. Można zacząć udawać mistrza lub się nim stać. Starty komercyjne mnie nie interesują w ogóle, bo tu na sprincie trzeba się pokazać i ciężko pracować. Pozdro T.M.”
Facebook Tomasz Marcinek TRI

Bundesliga Tubingen Tomsz Marcinek.jpg

Fot. Tomasz Marcinek TRI

 

Wyniki mężczyzn, zawody ukończyło 76 zawodników:
1 Felix Duchampt FRA ROWE Triathlon 0:57:16
2. Valentin Wernz GER Schunk Team TV Mengen 0:57:24
3. Lazlo Tarnai HUN PV-Triathlon Witten 0:57:25

 

42. Tomasz Marcinek, Neckarsulmer Sport-Union Triathlon 0:59:00


Klasyfikacja drużyn po 3 etapach:

1 EJOT Team TV Buschhütten 60 pkt.
2. KiologIQ Team Saar 55 pkt.
3. ROWE Triathlon 54 pkt.
4. Triathlon Potsdam 53 pkt. - drużyna Michała Oliwy

 

13. Neckarsulmer Sport-Union Triathlon 24 pkt. - drużyna Tomasza Marcinka

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlonbundesliga.de/a/dateien/meisterschaften/Triathlon%20Bundesliga/2017/T%C3%BCbingen/BLD_Einzel.pdf

 


 

2017 Istanbul ETU Triathlon European Cup


Kolejny Puchar Europy tym razem na dystansie olimpijskim. Na zawody udał się jedynie Sylwester Kuster. Poniżej jego relacja z wyścigu.

 

“Hello,
Kolejny Puchar tym razem w Turcji i 14 msc. Niestety pechowe ale po kolei.
Z wody wyszedłem przeciętnie. Na wybiegu miałem około 20 sek straty do końcówki pierwszej grupy. Mocno goniłem na rowerze i już dojeżdżałem razem z 2 innymi zawodnikami gdy po wejściu w zakręt najechałem na białą farbę i się przewróciłem.
Finalnie chłopaki z którymi jechałem dojechali i zajęli bardzo dobre miejsca ja zanim się zebrałem wyprostowałem kiere i poluzowałem szczęki hamulcowe – musiałem już cisnąć na solo. Rower odpukać cały – moje ciało zamortyzowało jego upadek.
Muszę powiedzieć że stroje Huuba są bardzo wytrzymałe mój tyłek się rozerwał a strój w ogóle.
Domyślacie się jak się czułem. Grupy mi pouciekały i została jazda solo a potem z zawodnikami którzy mieli gorszy dzień i źle się czuli.
Na biegu szło ciężko ale chyba bardziej z uwagi że noga dawała się we znaki po wywrotce. Chociaż nie pamiętam kiedy ostatnio robiłem olimpijkę w 36 stopniach.
Pamiętacie sytuacje z Jonathanem Brownlee z zeszłego roku - no to dzisiaj widziałem gorszą, wiele osób poschodziło na upale - ale jeden chłopak był tak uparty, że szedł już na czworaka do tego kierunki mu się myliły.
Zatrzymałem się żeby zobaczyć czy wszystko OK ale zaraz wzięto go do karetki, pierwszy raz widziałem taką sytuację na własne oczy.
Podsumował bym ten start – Historia lubi się powtarzać, dwa lata temu taki sam układ 2 puchary pod rząd jeden w Tisza potem Turcja i drugi raz w Turcji się wywracam tym razem jednak z mojej winy.
Oczywiście chociaż w głowie miałem wizję, że już wszystko zaprzepaszczone. Nie było opcji żebym zszedł. Nigdy nie byłem zawodnikiem, który jak mu nie idzie, wie, że przegra z słabszymi od siebie na co dzień zawodnikami to schodzi z trasy.
Przegrywałem w różnych sytuacjach z ludźmi których nigdy wcześniej na oczy nie widziałem i zdarzało się że walczyłem o samo ukończenie – jak i w życiu tak i w sporcie miękką „fają” nie jestem!
Piona
Facebook Sylwester Kuster

Sylwester Kuster PŚ Turcja.jpg

Fot. FB Sylwester Kuster

 

Wyniki mężczyzn, ukończyło 18 zawodników:

1 Andrey Bryukhankov RUS 01:52:42
2. Dmytro Malyar UKR 01:53:45
3. Anton Kozlov RUS 01:54:08

 

14. Sylwester Kuster 02:00:55
Link do wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_istanbul_etu_triathlon_european_cup/314929

 


 

2017 Târgu Mures ETU Cross Triathlon European Championships


Mistrzostwa Europy ETU w Cross Triathlonie to triathlon i duathlon seniorów i juniorów oraz zawody Age Group. W Elicie startowali Sylwester Swat i Tomasz Szala. Natomiast junior Dominik Dańkowski startował dzień po dniu w cross duathlonie i cross triathlonie.

 

Tomasz Szala opowiada o swoim starcie:

“Start w Mistrzostwach Europy w Crosstriathlonie nie do końca po mojej myśli. Pływanie petarda, pomimo kary za nieobecność na briefingu w postaci niekorzystnego miejsca startowego (trasa na poczatku miala zakręt w prawo, a ja stałem po lewej i musiałem ten zakręt wykonać po zewnętrznej mając do niego wieksza odleglosc niż zawodnicy stojący po prawej), cały czas przebijałem się do przodu i z wody wyszedłem na 6 pozycji ze stratą ~30s do pierwszego. Na rowerze brak obycia z góralem i przejechane tylko 1 okrążenie trasy pożyczonym rowerem sprawiły, że totalnie się trzepałem, hamując przed każdym zakrętem i tracąc cenne sekundy. Kolejni zawodnicy mijali mnie jak przysłowiowy wóz z łajnem. Bieg to też inna bajka niż to co robię na treningach. Ostry zbieg na którym łapała mnie kolka i mega stromy podbieg na którym moje tempo wynosiło 9'50"/km, nie wiem czy nie lepiej było by maszerować pod tą górkę. Zdecydowanie nie byłem na to gotowy. Cały wyjazd jak najbardziej był dla mnie cennym doświadczeniem. Być może jeszcze kiedyś uda mi się wystartować w tego typu imprezie.
PS. Z ciekawych historii oprócz tego, że rower otrzymałem wieczór przed startem i nie dotarłem na briefing to miałem strój w kolorach reprezentacji Włoch. Dzięki temu otrzymywałem spory doping oraz informacje o stratach w języku włoskim, dopiero po chwili krzyczący się dziwili "esso polacco?????"
#armeximdevelopment #uvex #polarPL #odmladzaniestawow #intercars #HSG/TSG/ROTOR #KGHM Metraco #arenapolska #rotor”
Facebook Tomasz Szala

 

Tomasz Szala Crosstriathlon ME.jpg

Fot. FB Tomasz Szala

Wyniki mężczyzn, zawody ukończyło 35 zawodników
1 Marcello Ugazio ITA 01:44:09
2. Arthur Serrieres FRA 01:45:20
3. Jan Kubicek CZE 01:45:20

 

11. Sylwester Swat 01:50:30
22. Tomasz Szala 01:55:05

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_targu_mures_etu_cross_triathlon_european_championships/309339

 

Komentarz Dominika Dańkowskiego:

 

“28 zawodników z 10 krajów: na półmetku pływania 7m, na wyjściu z wody 11m. Po rowerze 3 POZYCJA! W połowie biegu 4 pozycja! Wtedy zaczął się morderczy podbieg, na którym wyszedł brak biegania w górach. Nogi zaczęły odmawiać posłuszeństwa i trzeba było zwolnić. Wtedy zaatakowało 4 zawodników, którzy nie startowali 2 dni wcześniej w duathlonie, więc teoretycznie byli trochę świeżsi.

Na mecie, bardzo dobra 8 pozycja i tylko 23s straty do 4 miejsca! na Mistrzostwach Europy w Cross Triathlonie Juniorów!

Był to start jako junior młodszy w kat. juniorów (zawodnicy do 2 lat starsi) podczas Transilvania European Cross Festival.

#weRIDEforREAL by #DDracer powered by SportStore.pl OUTLET Mitutoyo AZS Wratislavia”
Facebook Dominik Dańkowski

 

Dominik Dańkowski CrossTriathlon.jpg

Fot. FB Dominik Dańkowski


Wyniki juniorów, zawody ukończyło 26 zawodników:

1. Filippo Pradella ITA 01:01:23
2. Miquel Valls Alemany ESP 01:01:48
3. Miquel Riusech ESP 01:03:18

 

8. Dominik Dańkowski 01:05:00

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_targu_mures_etu_cross_triathlon_european_championships/309344


Wyniki Age Group Mistrzostw Europy w Cross Triathlonie:
M20-24
5. Miłosz Czechowicz 2:07:13

M35-39
14. Krzysztof Kowalski 2:35:18

M55-59
2. Armand Surwiło 2:14:48



 

2017 Târgu Mures ETU Cross Duathlon European Championships


Mistrzostwa Europy w Cross Duathlonie na dystansie Bieg 3,1 km - Rower 10 km - Bieg 1,5 km. W zawodach wziął udział jedynie Dominik Dańskowski.

 

Wyniki juniorów, zawody ukończyło 19 osób:

1. Miquel Riusech ESP 00:49:23
2. Filippo Pradella ITA 00:50:39
3. Luca Patris ITA 00:50:45

 

10. Dominik Dańkowski 00:53:27

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_targu_mures_etu_cross_duathlon_european_championships/309310



 

2017 Tabor ETU Triathlon Junior European Cup

W Czechach na Pucharze Europy Juniorów najlepiej wypadł Kamil Damentka zajmując siódme miejsce. Kamil osiągnął najszybszy czas biegu wśród wszystkich zawodników 15:08 na 5 km. 


Tabor Kamil Damentka.jpg

Fot. FB Elemental Tri Team


Wyniki juniorów, zawody ukończyło 68 zawodników:

1 Matevž Planko SLO 00:57:22
2. Lukas Gstaltner AUT 00:57:24
3. Federico Spinazzé ITA 00:57:27

 

7. Kamil Damentka 00:58:53
42. Jakub Kowalski 01:02:13
55.Daniel Juszkowiec 01:03:55


Link do pełnych wyników: 

http://www.triathlon.org/results/result/2017_tabor_etu_triathlon_junior_european_cup/309378

 

Wyniki juniorek, zawody ukończyło 37 zawodniczek::

1 Valentina Riasova RUS 01:04:49
2. Iveta Fairaislova CZE 01:05:07
3. Tania Molinari ITA 01:05:18

 

17. Magdalena Sudak 01:08:03


Link do pełnych wyników: 

http://www.triathlon.org/results/result/2017_tabor_etu_triathlon_junior_european_cup/309379

Opublikowane w Wydarzenia

Puchar Świata w triathlonie w miejscowości Cagliari, położonej na Sycylii jest jednym z najtrudniejszych wyścigów w całym cyklu. Sprint 750-20-5 jest bardzo szybki, a trasa trudna technicznie ze wzniesieniami. Temperatura wody w chwili startu oscylowała w granicy 23 stopni, więc pływanie było bez pianek. Po wyjściu z wody było już tylko cieplej. Temperatura powietrza wynosiła 32 stopnie. Zarówno u kobiet jak i u mężczyzn zwyciężyli Szwajcarzy Jolanda Annen i Andrea Briffod. Wygrana 23-letniego Andrea Briffod była zaskoczeniem dla wszystkich. Szczególnie, że w zawodach brali udział utytułowani zawodnicy tacy jak Henri Schoeman (RSA). Dwóch naszych reprezentantów ukończyło Puchar Świata w Cagliari Miłosz Sowiński na 39 miejscu i Sylwester Kuster na 44 miejscu. Zawody ukończyło 51 triathlonistów.

 

">

 

Poniżej krótka relacja z wyścigu Miłosza Sowińskiego.

“First World Triathlon experience done. Inny poziom ściągania Super pływanie, pierwsza pętla na rowerze w czołówce. Później strzał… Na biegu nogi zaczęły się kręcić od 3 km. Ostatecznie ITU Triathlon World Cup Sardegna kończę na 39 msc. Następny przystanek Susz Triathlon.
Grupa Europa Trek Bicycle Bontrager Fundacja NON IRON Garmin Polska sailfish polska PowerBar Nike+ Run Club Martombike Veloart Triathlon Pro Team Team Poland”
Facebook Miłosz Sowiński

PŚ Cagliari Miłosz Sowiński 1.jpg

Fot. Facebook Miłosz Sowiński

 

A tak opisuje swój start Sylwester Kuster:


“Bongiorno,
w ostatni weekend startowałem na moim pierwszym tri sprincie w tym sezonie, los tak chciał że z różnych względów padło od razu na Puchar Świata w Cagliari (Sardynia).
Zająłem 44 msc które jest dalekie od oczekiwań , jednak i takie starty się zdarzają.
Od razu uczulę moich kibiców że takie starty zdarzać się będą i mógłbym tutaj wypunktować co się wydarzyło na trasie i co poszło nie tak , tylko jaki w tym sens – miejsce pozostanie już takie do końca i nic tego nie zmieni.
Analizy startu z trenerami dokonałem już dawno, wnioski wyciągnięte, sponsorzy którzy inwestują we mnie swoje pieniądze szczegółowe sprawozdanie usłyszeli a na horyzoncie już kolejne zawody.
Tak tylko z życia napisze że kiedy dzień po starcie pojechałem na rozjazd i rozbieganie , uświadomiłem sobie że choć wyniki są dla mnie ważne to nie robię tego wyłącznie dla nich, ja po prostu lubię trenować i lubię się ścigać.
Pozytywna Piona!”
Facebook Sylwester Kuster

 

PŚ Cagliari Sylwester Kuster 1.jpg

Fot. Facebook Sylwester Kuster


Wyniki mężczyzn

1 Adrien Briffod SUI 00:54:49
2. Henri Schoeman RSA 00:54:52
3. Anthony Pujades FRA 00:54:58
4. Justus Nieschlag GER 00:55:13
5. Matthew Mcelroy USA 00:55:15

39. Miłosz Sowiński POL 00:59:27
44. Sylwester Kuster POL 01:00:00

Wyniki kobiet
1 Jolanda Annen SUI 01:02:04
2. Kirsten Kasper USA 01:02:28
3. Joanna Brown CAN 01:02:29
4. Taylor Knibb USA 01:02:32
5. Yuka Sato JPN 01:02:39

Opublikowane w Wydarzenia

Za nami weekend pełen zagranicznych startów naszych triathlonistów na różnych dystansach. Zaczynamy od relacji sprinterów. Michał Oliwa i Miłosz Sowiński wzięli udział w dwóch oddzielnych triathlonach na tym samym dystansie. Michał Oliwa, który rozpoczął karierę w niemieckim klubie Triathlon Potsdam e.V. pojechał do Niemiec na zawody Powertriathlon w konwencji bez draftingu. Zajął tam trzecie miejsce, jego strata do pierwszego zawodnika wyniosła 1 min. 06 sek. Zawodnicy z klubu Michała obstawili całe podium, zajmując trzy pierwsze miejsca. Było to przetarcie przed startami w Bundeslidze, które rozpoczną się 10 czerwca. Michał Oliwa o zawodach:

 

"Od dzisiaj oficjalnie jestem zawodnikiem klubu Triathlon Potsdam e.V.
Wczorajszy start na sprincie w formule non-drafting ukończyłem na 3 miejscu - dopełniając klubowe podium!
Kolejny start już w sobotę podczas Mistrzostw Europy w Aquathlonie w Bratysławie. Mam nadzieję, że pokażę na co mnie stać!
Trzymajcie kciuki!"

Facebook Michał Oliwa - Triathlete

 

Michał Oliwa Gere 2.jpg

Fot. FB Michał Oliwa - Michał po prawej

 

Miłosz Sowiński wystartował w Pucharze Afryki ATU także na dystansie sprinterskim, jedyną różnicą w tym wypadku był dozwolony drafting. Zawody odbyły się w miejscowości Al-Ara’isz, położonej w Maroko. Tego dnia warunki pogodowe nie rozpieszczały zawodników. Temperatura powietrza osiągnęła 34 stopnie w cieniu. Miłosz ukończył zawody jako 27 na 38 triathlonistów. Jego strata do pierwszego zawodnika wyniosła 2 min. 54 sek. Poniżej można przeczytać jego krótką relację podsumowującą ten triathlon.

 

Miłosz Sowiński Puchar Afryki 1.jpg

Fot. FB Miłosz Sowiński


"Beast on the bike, pussy on the run. I was working hard on the bike to breakaway, but no one could follow. Then the heat killed me on the run. Summarize, very far place at the finish line and no ITU points #triathlon#african#cup #marocco @ Larache, Morocco"

 

Pracowałem ciężko na rowerze aby przeprowadzić ucieczkę, ale nikt nie był w stanie pojechać ze mną. Od początku biegu upał dał się mocno we znaki. Pobiegłem 17'30" na równej trasie, ale czułem się tak jakbym truchał. Jednym słowem upał mnie zabił. Podsumowując, zająłem bardzo odległe miejsce i nie zarobiłem punktów ITU.

Facebook Miłosz Sowiński

 

Miłosz Sowiński Puchar Afryki 2.jpg

Fot. Facebook Miłosz Sowiński

Opublikowane w Wydarzenia

Triathlonowa Sztafeta Firmowa – czyli pierwszy dzień rywalizacji w Mietkowie.
Piękna, malownicza trasa w Mietkowie, świetna atmosfera i dobra organizacja zawodów w tym roku przyciągnęła już ponad 1000 osób. Do rywalizacji TRIATHLONOWYCH SZTAFET FIRMOWYCH zawodnicy staną już 10 czerwca, w pierwszym dniu Triathlonu Mietkowskiego. W każdej ze sztafet wystartują trzy osoby, gdzie jedna płynie, jedna jedzie na rowerze i jedna biegnie.
Celem tegorocznej sztafety jest zbiórka funduszy na uruchomienie Triathlonowej Akademii Młodzieży, w realizacji której pomaga Dolnośląska Federacja Sportu oraz wrocławskie drużyny triathlonowe: TMTeam i GVT. Główną ideą jest, rozwijać utalentowaną sportowo młodzież, by kształcić przyszłe triathlonowe kadry Polski i szlifować sportowe "diamenty". Każde 100 PLN z wpisowego od sztafety jest przeznaczone właśnie na ten cel. Startujesz – Wspierasz!

 

 

Na imprezie wystartuje przyszły ambasador akademii – 10 letni, sprawny trochę mniej, choć wielki sportowym duchem - Jasiek Kmieć, który wspólnie ze swoim rehabilitantem i zawodnikiem GVT Łukaszem Malaczewskim wystartują razem z innymi uczestnikami. Na razie trenują i startują na innych biegach i można ich spotkać już za tydzień podczas Biegu Mietkowskiego. Jasiek i Łukasz są wielkimi fanami sportu i zawsze dobrze się bawimy goszcząc ich na naszych zawodach. Podczas biegu Jasiek będzie jechał w specjalnym wózku z przodu, na odcinku rowerowym zasiądzie na jednokołówce za rowerem. Najbardziej spektakularny będzie odcinek w wodzie. Łukasz będzie bowiem połączony linką z Jaśkiem, który będzie w dużym, stabilnym pontonie.

 

 

W samych zawodach bierze też udział wielu sportowców, ale i wielu „normalnych” pracowników, którzy „tylko” biegają, lub jeżdżą i na ten dzień triathlonowego święta organizują się w drużynę, żeby spędzić na sportowo dzień, dobrze się bawić, trochę lepiej poznać no i przeżyć triathlonową przygodę, bo gwarantuję, że emocje będą nam towarzyszyły do ostatnich metrów przed metą. Kilka drużyn na poważnie trenuje aby zwyciężyć, kilka podchodzi do tego zupełnie zabawowo – i każda forma jest dobra.

Nie zabraknie też triathlonowych mocarzy i swój udział w napiętych występach potwierdzili już:

 

 

Miłosz Sowiński – pierwszy Polak w historii, który wieku dwudziestu jeden lat zakwalifikował się na Mistrzostwa Świata 70.3 Ironman w Australii 2016. Jednocześnie jest najmłodszy w swojej kategorii zawodników PRO. Miłosz Startuje w teamie ze swoim tatą: Marcinem Sowińskim oraz prezesem TU Europa Maratem Nevretdinov’em.

 

C:\Users\psw\AppData\Local\Microsoft\Windows\INetCache\Content.Word\kacper adam.jpg

 

Kilkukrotny zwycięzca Mistrzostw Polski na dystansie 1/2 IM – Kacper Adam, którego widzieliśmy ostatnio na Majorce trenującego podjazdy, zapewne pod mietkowskie „górki”. Przypominamy, że „życiówka” Kacpra na dystansie 1/2 IM to 3:50 !!! a startuje w teamie z bratem i trenerem triathlonu Jakubem Adamem oraz tatą Włodzimierzem Adamem reprezentując drużynę Olimpius.pl. Zapowiadają nową taktykę na zawodach: „startujemy od początku na maksa, a później tylko przyspieszamy”. Najmocniejszego zawodnika Pana Włodzimierza wystawiają na bieganie – twierdząc, że to czarny koń zawodów.

 

 

Zwycięzcy tatrzańskiego ultra triathlonu Harda Suka – Joanna Garlewicz i Bartek Czyż. Trzecia osoba w ich drużynie jest jeszcze zagadką, podobno szykują niespodziankę. Mimo, że Aśka i Bartek nie są tak medialni jak wielu innych triathlonistów to mają niesamowite wyniki: Joanna ostatnio wygrała Maraton na Cyprze w swojej kategorii, a Bartek poza zwycięstwem z dużą przewagą na Hardej Suce, startuje w Mistrzostwach Świata na Hawajach jest w czubie lub wygrywa wiele zawodów.

 


W Sztafecie biorą też udział zawodnicy GVT BMC Triathlon Team w składzie: Maciej Chmura, Mateusz Petelski oraz Marek Szewczyk, członkowie pierwszej polskiej profesjonalnej grupy triathlonowej „pod dyrekcją” Zbyszka Gucwy. Swoją drogą Zbychu też startuje w sztafecie i od początku zawodów jego drużyna rozgrywa w Mietkowie swoje mistrzostwa na dystansie ¼ IM.

 

Pozostaje mi tylko zaprosić chętnych i jeszcze niezdecydowanych do udziału w czerwcowych zmaganiach. Przyjedźcie ze swoimi drużynami z firmy, z rodziny lub wystartujcie jako reprezentanci klubu w kategorii PRO. A jeśli nie chcecie startować to zapraszam do kibicowania do Mietkowa. 10 i 11 czerwca 2017 To już niebawem.



 

Podziwianie krajobrazu, wspólny start z profesjonalnymi zawodnikami i sportowa zabawa to namiastka tego czego możecie spodziewać się na Triathlonowej Sztafecie Firmowej. Jest to jedna z najlepszych imprez ogólnopolskich rozgrywanych na dystansie ¼ Iron Mana – w zeszłym roku zawody zajęły II miejsce w plebiscycie Akademii Triathlonu na najlepszą imprezę tri na dystansie 1/4 IM, wyprzedzając takie potęgi jak IM Warszawa, Gdańsk.


Wszystko po to by spełnić marzenia najmłodszego pokolenia i stworzyć Akademię Młodych Mistrzów, którą uruchomimy już od jesieni tego roku.


Zapisz się, wystartuj i sprawdź się na trasie z Prosami! I jak wspomniałem powyżej: Startujesz – Wspierasz naszą akcję!


Z triathlonowym pozdrowieniem
Tomasz Sakuta – główny organizator

Opublikowane w Wydarzenia
wtorek, 04 kwietnia 2017 17:52

Polacy na Pucharze Europy w Quarteirze

Trzech polskich triathlonistów wystartowało w Pucharze Europy w triathlonie, w Quarteirze. Był to pierwszy start Polaków w sezonie 2017, w zawodach ETU. W Portugalii Magdalena Mielnik i Miłosz Sowiński brali udział w kategorii Elity, gdzie Magdalena zajęła 20 miejsce, a Miłosz 38. Wśród juniorów mieliśmy jednego reprezentanta Kamila Damentkę. Kamil tego dnia uplasował się na 30 pozycji. Poniżej relacje z zawodów Kamila Damentki i Magdadleny Mielnik.

 

Kamil Damentka:
"Start dobitnie pokazał mi, nad czym muszę jeszcze pracować. Pływanie oceniam pozytywnie. Straciłem tylko 20 sekund do pierwszego zawodnika i miałem cały czas kontakt z dużą grupą. Niestety na początku roweru dopadła mnie słabość i nie mogłem "dospawać" do pierwszej grupy. W efekcie spadłem do drugiej grupy. Cały rower był bardzo mocno interwałowy. Jechałem czujnie z przodu, nie mieliśmy dużej straty do zawodników z czołówki. Po zejściu z roweru już mocno osłabłem - cały bieg z kolką, wolniej aż o 1 minutę i 20 sekund od życiówki. Ostatecznie zająłem 30 miejsce na 72 osoby, które ukończyły wyścig.
Start poniżej oczekiwań, bo przy moim normalnym poziomie biegania stać by mnie było spokojnie na top 10, ale ewidentnie brakuje mi jeszcze przetarcia startowego. Mimo wszystko mam poczucie, że przygotowania idą w dobrą stronę. Teraz zaważyły szczegóły, jeśli je wyeliminuje będzie super, jestem pewien."

www.facebook.com/elementaltriathlon

 

Quarteira Damentka.jpg

fot. Facebook Elemental Tri Team

 

Magdalena Mielnik:
“Chciałabym Wam zdradzić rąbka tajemnicy jak wyścig wyglądał z mojej perspektywy. Popłynęłam najszybszy wyścig pływacki w życiu. Zepsułam T1 i 5 sekund zabrało mi, żeby złapać się do pierwszej grupy na rowerze. Na rowerze przeżywałam przedziwne stany, od bardzo słabego samopoczucia do mega dobrego - pierwszy raz w życiu miałam coś takiego. Do T2 wbiegłam pierwsza i wybiegłam pierwsza ze swojej grupy! Dopiero po 1,25 km dogoniła mnie medalistka IO. Około 4 km biegłam z czwartą zawodniczką ME na sprincie 2016. Na 1,25 km do mety odcięło energetycznie, miałam wrażenie, że już nie dam rady dobiec do mety ale walczyłam do końca i na miękkich, wijących się nogach jakoś dotarłam na 20 miejscu. Trasa biegowa została zmieniona do lat ubiegłych i niestety nie mogę porównać wyniku biegowego z zeszłym rokiem. Ale mąż i trener twierdzą że było bardzo dobrze!
Był to bardzo mocny i ciężki wyścig. Myślę, że jest to jeden z najmocniej obsadzonych Pucharów Europy w trakcie roku. Popełniłam kilka błędów, co uniemożliwiło mi znalezienie się w pierwszej 10, szkoda. Ten start sam w sobie nie był celem ale przystankiem w drodze do celu. Jestem bardzo zadowolona ze swojej kwietniowej dyspozycji i czuję duży progres na każdej z dyscyplin. Wiem, że idziemy z trenerami w dobrym kierunku.
W przekroju 10 lat mojej przygody z triathlonem, ten start był moim 40 startem w międzynarodowej federacji ITU/ETU. Średnio są to 4 starty na rok, a to bardzo mało, żeby móc dogonić najlepsze triathlonistki z Europy i Świata. Dlatego dalej będę pracować bardzo ciężko i starać się ścigać jak najczęściej z lepszymi od siebie zawodniczkami, by móc stanąć obok nich na podium. Dziękuję, że jesteście ze mną!”

www.facebook.com/trimagda

 

Quarteira Mielnik rower.jpg

fot. Facebook Magdalena Mielnik

Opublikowane w Wydarzenia

4 września 2016 roku Australia będzie gościła Mistrzostwa Świata Ironman 70.3 World Championship: Sunshine Coast. Na starcie pojawi się ponad 3.000 triathlonistów z całego świata, którzy zdobyli sloty na imprezach z serii IM. W sezonie kwalifikacyjnym takich zawodów odbyło się 85, gdzie wystartowało ponad 130.000 zawodników.

Na Słoneczne Wybrzeże w tym momencie zjeżdżają najlepsi zawodnicy, którzy będą walczyli o pulę nagród w wysokości 1 miliona złotych, wypłacaną do 10 miejsca, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Nie zabraknie takich sław jak Daniela Ryf (SUI), Sebastian Kienle (GER) czy Craig Alexander (AUS).
Miłosz Sowiński w wieku dwudziestu jeden lat zakwalifikował się na Mistrzostwa Świata Australii. Jest to pierwszy Polak w historii, który tego dokonał jako zawodowy triathlonista. Jednocześnie jest najmłodszy w swojej kategorii zawodników PRO. Jego plan na Australię to znaleźć się w TOP 15. Czy tego dokona, zobaczymy już w przyszłym tygodniu.

 

Jan Frodeno (GER) aktualny mistrz świata Ironman nie wystąpi w tych mistrzostwach. Pod jego nieobecność Lionel Sanders (CAD) ma większe szanse na przypieczętowanie swoich dokonań tytułem mistrzowskim. Jednak przy tak silnej konkurencji nie będzie to proste zadanie. Wypowiedź Lionela na temat nadchodzących mistrzostw: “Wciąż czuję, że muszę pracować na to, aby zdobyć respekt i utwierdzić swoją pozycję w szeregu. Przede mną jeszcze mnóstwo pracy w wodzie i w dalszym ciągu nie wydaje mi się, że osiągnąłem swoje limity na rowerze i bieganiu. Potrzebuję jeszcze wielu lat, aby poznać swoje limity, jeżeli w ogóle one istnieją. Najtrudniejsze dla mnie będą trzy rzeczy. Zmiana czasu. W Australii jest 14 godzin różnicy od miejsca, w którym mieszkam. Do tego dochodzi bardzo długa podróż. Nie mogę przybyć zbyt wcześnie, ale też nie mogę zostać dłużej ponieważ negatywnie wpłynie to na moje przygotowania do MŚ Ironman na Hawajach. Trzecią sprawą jest pływanie w oceanie. Dla słabego pływaka, który nie wychował się blisko oceanu będzie to nie lada wyzwanie.”

 

Nasza reprezentacja liczy łącznie 40 osób w różnych kategoriach wiekowych. Z czego tylko Miłosz Sowiński wystąpi w kategorii PRO. Poniżej lista Polaków, którzy znajdują się na liście startowej:

 

Kategoria PRO
Miłosz Sowiński

 

Mężczyźni:
Kat. M 25-29
Paweł Miziarski
Sebastian Najmowicz
Paweł Stanisław Skorupa
Sergiusz Sobczyk

 

Kat. M 30-34
Krzysztof Kluge
Łukasz Lis
Mariusz Pirek
Paweł Reszke
Krzysztof Staniszewski

 

Kat. M 35-39
Rafał Buchliński

Przemysław Janik
Maciej Komorowski
Michał Kosmowski
Michał Siejakowski
Łukasz Szemelowski
Łukasz Wagemann

 

Kat. M 40-44
Rafał Herman
Janusz Lew-Mirski
Radek Pawłowski
Arkadiusz Podzewski
Mariusz Pyszyński

Marcin Rabenda

 

Kat. M 45-49
Adam Czuba
Rafał Fazan
Irek Korfini
Jacek Podoba
Wojtek Szeliga
Sławomir Szurek

 

Kat. M 50-54
Robert Krzak

 

Kat. M 55-59

Ireneusz Szpot

 

Kat. M 60-64
Antoni Grzanka

 

Kat. M 65-69
Kazimierz Sobolewski
Stanisław Zajfert

 

Kobiety:
Kat. F 18-24
Paulina Załucka

 

Kat. F 30-34
Dobrochna Mierzejewska
Magdalena Warzybok

 

Kat. F35-39
Anna Ranoszek

 

Kat. 45-49
Małgorzata Chojnacka
Iza Kuczyńska

Opublikowane w Wydarzenia

Miłosz Sowiński w wieku dwudziestu jeden lat zakwalifikował się na Mistrzostwa Świata 70.3 Ironman w Australii 2016. Jest to pierszy Polak w historii, który tego dokonał jako zawodowy triathlonista. Jednocześnie jest najmłodszy w swojej kategorii zawodników PRO.


Adrian Kapusta: Miłosz, chciałoby się rzec, że “udało się”, zdobyłeś kwalifikację na Mistrzostwa Świata 70.3 Ironman. W sporcie zawodowym nie ma czegoś takiego jak “udało się”. Kwalifikację wywalczyłeś ciężką pracą i rywalizowałeś z najlepszymi. Jak zmieniło się Twoje życie przez ostatni rok od pierwszego startu na dystansie połówki Ironman?

 

Miłosz Sowiński: Jeżdżę trochę więcej na rowerze. A tak na serio, nie tak bardzo się zmieniło. To dopiero początek mojej drogi w Elicie i nie skupiam się na tym co się zmienia. Dla mnie ważna jest możliwość treningu i startów. Reszta to tylko dodatek.

 

Seria Ironman wymaga od zawodników startów za granicą. Czy podczas podróży masz okazję pozwiedzać często egzotyczne kraje? Czy grafik jest zbyt napięty na takie przyjemności i jedynie skupiasz się na starcie?

 

W swojej karierze zaliczyłem dopiero 6 połówek, z czego 5 z serii IM 70.3. Większość zawodów to był przyjazd bezpośrednio przed startem i wyjazd dzień po starcie. Wynikało to głównie z napiętego harmonogramu treningowo szkolnego – studiuję na pierwszy roku wrocławskiego AWF. Wyjątkiem był Dubai i Malezja. Po starcie mieliśmy 1-2 dni na zwiedzanie. Akurat to były najciekawsze miejsca do zwiedzania.

 

Część zawodników PRO jednak nie wybiera startu na MŚ 70.3 IM ze względu na kosztowną podróż a ich poziom nie jest na tyle dobry aby walczyć o podium lub o najwyższe nagrody pieniężne. Dla triathlonisty utrzymującego się ze sportu taki wyjazd może być katastrofą finansową. Biorąc to pod uwagę, jaki jest Twój cel?

 

Plan dotyczący Mistrzostw Świata w Australii był w 100% przemyślany ze wszystkimi jego  „konsekwencjami”. Na tym etapie swojego rozwoju nie ścigam się dla pieniędzy oraz nie żyję z Triathlonu. Dzięki podium podczas IM 70.3 w Gdyni zdobyłem przychylność  sponsorów a szczególnie Europejskiego Centrum Odszkodowań. Wsparcie jakie otrzymuje od EUCO ale również Veloart Etixx i Martombike pozwala mi na skoncentrowaniu się głównie na starcie i wyniku sportowym. Plan na Australię jest ambitny – TOP 15 przy bardzo mocnej stawce.

 

Czy po tym jak stanąłeś na podium organizatorzy zawodów Ironman przeprowadzili Ci testy antydopingowe?

 

Po starcie w Gdyni większość osób była tak zaskoczona, że chyba zapomnieli. Uśmiech. Podobnie w Korei. Myślę, że ten zaszczyt jeszcze przede mną.

 

 MiloszSowinskiNajmlodszymPro1

 

Ostatnio mówiłeś, że dystans połówki jest dla Ciebie chwilową przygodą. Jakie masz plany po Mistrzostwach Świata?

 

Po mistrzostwach pierwszą rzeczą, którą zrobię to jadę na „urlop” jak najszybciej się da – jest plan aby zostać trochę dłużej w Australii i oddać się innej pasji – Surfingowi.

Potem zaczynam 4 letni cykl przygotowań.

 

Miłosz, odnosisz sukcesy na dystansie połowy IM. Czy możesz podzielić się z naszymi czytelnikami swoją strategią na tym dystansie podczas zawodów? Na co trzeba trzeba najbardziej zwracać uwagę?

 

Moje doświadczenie na IM 70.3 jest stosunkowo krótkie. Strategię dotyczącą tego dystansu każdy musi wypracować sam. IM 70.3 to dystans, który wymaga nie tylko solidnego przygotowania treningowego. Krytycznym elementem wyścigu jest odżywianie i nawadnianie, doświadczyłem tego zarówno podczas pierwszego startu w Dubaju jak i w Malezji. Strategia na wyścig to trening odżywiania na treningu. Najważniejsza dla mnie są proporcje na rowerze. Na wyścig zabieram 3 bidony: jeden to żele rozpuszczone w wodzie, w drugim magnez z Redbull’em, trzeci woda. Na bieg przeważnie 2 żele, cola i woda. Tyle odnośnie żywienia. Tak samo ważnym elementem wyścigu jest pojechanie roweru zgodnie z planem. Kilkukrotnie widziałem zawodników, którzy po mocnym rowerze nie pobiegli.

 

Jak wygląda Twój dzień jako zawodowego triathlonisty?

 

Dzień zaczynam o 5:30 i zazwyczaj zajmuje mi godzinę żeby ogarnąć  siebie, zwierzyniec i mogę wyjść na basen. Po treningu szybko wracam do domu, śniadanie i lecę na zajęcia. Po południu trening kolarski. Po rowerze szybki obiad i obowiązkowy punkt każdego dnia czyli dżemka. Często po takiej drzemce potrzebuje godzinę żeby dojść do siebie, w miedzy czasie coś jem i około 19 wychodzę na bieg.

 

Co by było dla Ciebie większym sukcesem udział w Igrzyskach Olimpijskich czy na Mistrzostwach Świata Ironman na Hawajach?

 

W tym temacie jestem stały. Moim celem jest Mistrzostwo Świata na dystansie IM, ale na to jeszcze mam „trochę czasu”. Odnośnie udziału w samych zawodach. ważniejsze są dla mnie Igrzyska Olimpijskie ...

 

Będziemy Ci kibicować i życzymy sukcesu na Mistrzostwach w Australii. Chciałbyś komuś podziękować, kto się przyczynił do tego co osiągnąłeś?

 

O sponsorach już wspomniałem. Chciałbym bardzo podziękować całej mojej rodzinie, znajomym oraz trenerowi Tomkowi z Trinergy.

 

MiloszSowinskiNajmlodszymPRO3

 

Opublikowane w Wywiady

Miłosz Sowiński, odkrycie polskiego Triathlonu 2015 wywalczył w Barcelonie kwalifikację na Mistrzostwa Świata w Australii. To pierwszy Polak w historii, który wystartuje w kategorii PRO na najbardziej prestiżowych zawodach triathlonowych. Wyjątkowym osiągnieciem jest również to, że dokonał tego 

w pierwszym sezonie ścigania się na królewskim dystansie Ironman 70.3.

 

Miłosz swoją przygodę z dystansem długim rozpoczął ponad rok temu startem w Challenge Dubai, gdzie w debiucie, jako niespełna dwudziestolatek osiągnął wynik 4h9’. 

Okres kwalifikacyjny rozpoczął się dla Miłosza  rewelacyjnym startem w Ironman 70.3 Gdynia gdzie jako pierwszy Polak w historii stanął na podium tej prestiżowej serii. Po miesiącu powtórzył sukces zajmując  3 m-ce w Ironman 70.3 Korea, a na zakończenie sezonu zajął 4 m-ce w Ironman 70.3 w Turcji z drugim czasem biegu 1h16’11”.

 

Kwalifikację na występ na Mistrzostwach Świata Ironman 70.3 Australia 2016 w kategorii PRO przypieczętował dobrym wynikiem na bardzo silnie obstawionych zawodach Ironman 70.3 Barcelona zajmując 7 m-ce. W Barcelonie pokonał m.in. Matt Trautman`a oraz Stuart Hays`a, wielkokrotnych medalistów Ironman, ścisłą czołówkę dystansu IM 70.3 na świecie.

 

Miłosz będzie będzie najmłodszym zawodnikiem kategorii PRO startującym w Ironman 70.3 Australia oraz najmłodszym zakwalifikowanym zawodnikiem kategorii PRO w historii Ironman 70.3.

 

- Jestem dumny, że będę reprezentował Polskę na Mistrzostwach Świata Ironman 70.3 Australia. Kwalifikacja to dla mnie spełnienie sportowych marzeń oraz ukoronowanie ciężkiej pracy, którą wkładam w każdy trening od 5-ciu lat. Mogę śmiało powiedzieć, że to jeden z najszczęśliwszych dni w mojej dotychczasowej sportowej karierze. Oczywiście kwalifikacja to początek i nowe otwarcie ale jestem przekonany, że tak jak do tej pory stanę na wysokości zadania i powalczę o czołowe pozycje. Przed Australią czeka mnie jeszcze kilka ważnych startów z Ironman 70.3 Gdynia na czele, gdzie zaczęła się moja droga do Australii – podkreśla Miłosz Sowiński.

- Dziękuję wszystkim za codzienne wsparcie, to mnie napędza i pozwala stawiać sobie jeszcze bardziej ambitne cele – dodaje.

 

Miłosz Sowiński 21-letni czołowy polski zawodnik triatlonu młodego pokolenia. Jako pierwszy Polak w historii stanął na podium prestiżowej serii Ironman 70.3. Wyczynu tego dokonał podczas Herbalife Ironman 70.3 Gdynia. Wynik powtórzył po kilku tygodniach na Ironman 70.3 Gurye Korea. Reprezentant kraju na pierwszych Igrzyskach Europejskich Baku 2015.  Wielokrotny Mistrz Polski Juniorów, Juniorów Młodszych w Triathlonie, Cross Duathlonie i Duathlonie.  Z powodzeniem startował w Pucharach Europy zajmując miejsca w pierwszej 10-ce. Wcześniej uprawiał zawodniczo judo, piłkę nożną, tenis i siatkówkę oraz sporty takie jak: jazda na desce oraz skoki na rowerach. Zawsze chciał podróżować po świecie, czego dzięki realizacji sportowej pasji teraz doświadcza. Jego cel to walka o medale Igrzysk Olimpijskich Tokyo 2020 oraz Mistrzostwo Świata na dystansie IM 70.3. Student Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. 

Jego motto: „Motywują mnie ambitne cele, a ich realizacja napędza do jeszcze mocniejszej pracy”.

www.miloszsowinski.pl
Facebook

Opublikowane w Wydarzenia

Natknąłem się na post, w którym autor śmieje się z naszych PRO, że objeżdża ich amator (Michał Podsiadłowski pojechał w Sierakowie etap kolarski o 4 minuty szybciej od Mikołaja Lufta i 8 minut szybciej od Kacpra Adama). Filip Przymusiński skomentował, że w triathlonie nie liczą się czasy poszczególnych części, lecz ich suma na mecie. Trudno oceniać, kto ma rację w głębszym podejściu do tematu, lecz spróbujmy się przyjrzeć problemowi.

 

Początki PRO

Kim są i skąd się wzięli polscy zawodowcy? Pojawili się wraz z gwałtownym wzrostem popularności dyscypliny w ostatnich kilku latach. Do uzyskania takiego statusu potrzebna jest licencja przyznawana przez krajowe Związki. W Polsce, w interesujących nas przypadkach powinniśmy pochwalić się wynikiem 9 godzin na dystansie IM (10 godzin dla kobiet), lub 4:15 na 70.3 (4:45 dla kobiet). W innych krajach wymagania te mogą się różnić, lecz przeważnie nie stanowią zapory nie do przejścia, nawet dla ambitnych i pracowitych amatorów. Część osób przechodzi na drugą stronę mocy dla prestiżu, część szuka motywacji i trudniejszych wyzwań, inni… oszczędności. Status pro w IM pozwala dostać się na licencjonowane zawody bez walki o dostępne miejsca, oraz bez opłaty wpisowej (poza jednorazową opłatą za licencję ok. 800USD).

 

Kim jest zawodowiec?

W naszym, amatorskim pojmowaniu sportu PRO jawi się jako forma nadczłowieka, a powyższe informacje jasno wykazują, że jest to wyobrażenie na wyrost.

Tu dochodzimy do oceny naszych, polskich zawodowców. Każdy z nich spełnia postawione przez Związek wymagania, więc ma prawo posługiwać się takim tytułem. Sprawa nieco bardziej się komplikuje gdy mamy przystąpić do oceny poziomu sportowego. Czy autor wspomnianego wcześniej posta miał rację, wytykając im straty do Michała? Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę, że żaden z naszych obecnych pro na „komercyjnych” dystansach nie był wybitnym zawodnikiem w przeszłości w sporcie wyczynowym. Za wybitne uważam wyniki mieszczące się w światowej czy europejskiej czołówce, nie tytuły ze słabo obsadzonych imprez krajowych. Żaden z nich nie zaliczył udanych startów w Pucharach Świata, a nawet w Pucharach Europy. Żaden nie zanotował dobrych wyników (a może i startów?) w serii ITU WTS. Piszę tu o zawodnikach obecnie startujących regularnie na zawodach komercyjnych, nie o kontuzjowanych, czy Elicie, która zawody IM traktuje jako urozmaicenie sezonu (np. Agnieszka Jerzyk czy Maria Cześnik).

 

Nowy chłopak na dzielni

Michał Podsiadłowski jest niewątpliwie talentem. W zderzeniu z takim talentem poziom PRO w naszym kraju może wydawać się dość niski, ponieważ ten kontrast pokazuje właśnie na jakim materiale powinien bazować model przyszłego mistrza.  Argument, że w triathlonie liczy się czas na mecie, a nie w strefach zmian jest oczywiście trafiony, ale moim zdaniem nie do końca sprawiedliwy. Jeżeli mówimy o konkretnych zawodach, pełna zgoda. Jeżeli o punkcie odniesienia dla czegoś, co moglibyśmy określić jako „odpowiedni materiał na zawodowca”, tu szala przechyla się na korzyść Michała.

 

Po pierwsze nie pojechał roweru w sztafecie, tylko w pełnym starcie. On po prostu słabiej biega i pływa od chłopaków, którzy na treningu zjadają zęby od młodości, byli szkoleni w klubach, mieli kontakt z wyczynowym sportem. Żeby móc zestawić naszego amatora z PRO, powinniśmy mu dać choćby szansę na porównywalne warunki treningu. Rower jest dyscypliną najmniej skomplikowaną, rodzaj gwałtu siły na technice. Można go zrobić nocą na trenażerze (tu warto zauważyć, że nocne treningi na trenażerze nie wynikają z zamiłowania, czy monstrualnych objętości, tylko z rozkładu dnia i łączenia codziennych obowiązków z treningiem). Z bieganiem, a w szczególności pływaniem jest znacznie trudniej. Trener Michała, Tomasz Kowalski, zwracał jedna uwagę, że ukierunkowane zadania przed Hawajami, kiedy położono na nie większy nacisk, przynosiły zadowalające rezultaty. Więc możemy rozpocząć dywagacje „co by było, gdyby”. To pokazuje także, że ten chłopak nie jest mutantem, który potrafi jeździć, a na pływaniu i bieganiu plączą mu się ręce i nogi. On po prostu nie ma tak komfortowych warunków jak wielu naszych profesjonalistów. A to powinno już dać im do myślenia, jeżeli tylko analizują swoje treningi i rezultaty za ich pomocą osiągane.

 

Dość hejtu, nasi są w czołówce światowej!

Kacper Adam, Mikołaj Luft, Miłosz Sowiński regularnie meldują się w pierwszej dziesiątce w imprezach Ironman 70.3 czy Challenge. Tę informację należy jednak ująć w kontekście specyfiki startów zawodników żyjących z triathlonu. Pierwszą sprawą są punkty i nagrody za zajęte miejsca, spadające gwałtownie wraz z osuwaniem się w klasyfikacji. Do awansu na MŚ potrzebujemy regularnych występów w pierwszej piątce. Druga kwestia dotyczy granic ludzkich możliwości. Zawodowiec nie będzie wypruwał żył w walce o 8 czy 9 miejsce. Oszczędzi siły na kolejny start, wybierze w przyszłości słabiej obsadzone. Młodzi stażem PRO walczyć będą o każdą pozycję, która będzie świadectwem ich rozwoju i dowodem dla sponsorów, że sumiennie wywiązują się z podjętych zobowiązań. Tu trzeba zwrócić szczególną uwagę na wyniki Miłosza, który już dwukrotnie meldował się na podium w 70.3. Pierwsze trzy miejsca są zawsze łakomym kąskiem i walka toczy się tu bez taryfy ulgowej.

 

luft czolowka2016

 

Spalić i zaorać?

Kiedy piszę, że nasi zawodnicy nie bazują na wyjątkowym talencie i parametrach wydolnościowych sugeruję, że to stracone pokolenie? Absolutnie nie!

Ironman to nie olimpijka. Tu bardzo wiele można osiągnąć systematycznością, ciężką pracą, a także… inteligencją. Jeżeli Mikołaj potrafi dogonić na zawodach Tima Dona, współpracując w grupie (zgodnie z przepisami), oznacza to, że jest zawodnikiem inteligentnym potrafiącym wykorzystać warunki wyścigu. To także jest element bycia PRO. Kilka lat temu tego nie umiał. Kacper Adam poprawia się z sezonu na sezon, ale przede wszystkim jest niezwykle pozytywną postacią, która zainspirowała wiele osób do podjęcia sportowego wyzwania. To jest również PRO. Dajmy im czas, jak dotąd dobrze go wykorzystują, a do osiągnięcia wieku, w którym trudno będzie o postępy jest wciąż daleko.

 

Czy pchać się na afisz?

Czy PRO to praca, lans, styl życia, czy sposób na biznes? Podejmę się (mojej własnej) oceny tylko pierwszego przykładu, pozostałe nie dotyczą aspektu sportowego.  Jeżeli triathlon w imprezach komercyjnych na dystansach długich chcemy traktować jako pracę, musimy mieć wyjątkowy talent. Stół, przy którym rozdzielane są główne nagrody jest bardzo mały, a chętnych bardzo wielu. Ci, którzy przy tym stole nie znajdą miejsca będą musieli szukać szczęścia w łączeniu sportu z inną pracą czy biznesem, ponieważ okrawki z niego spadające nie wykarmią rodziny. 

 

Ten wyjątkowy talent pozwoli nam na dobre rezultaty na poszczególnych imprezach w sezonie, ale start na najważniejszych zawodach będzie wymagał od nas jeszcze większych możliwości. Przykładem mogą być oszałamiające wyniki Lionela Sandersa, Andrew Starykowicza i innych, którzy na Hawajach jak dotąd w okolicach podium się nie pojawiają. Nasi PRO mają papiery na zawodostwo, spełnili wymogi formalne. Te papiery trzeba jednak podstemplować, aby nabrały mocy. Takie stemple stawia się w tym roku w Kona i Mooloolabie. Dopóki tego nie zrobią, wciąż będą narażeni na fejsbukowe docinki.

 

Ja za ten rozwój naszych będę trzymał kciuki, bo znacznie bardziej emocjonuję się walką Polaków, niż na przykład Niemców. A najlepiej jak będzie to walka pomiędzy Polakami na najważniejszych zawodach w roku.

 

adam czolowka2016

Opublikowane w Felietony
poniedziałek, 23 maja 2016 03:26

Polscy zawodnicy PRO startowali w Ironman 70.3

W sobotę na Lanzarote odbył się zawody na pełnym dystansie Ironman, w którym wziął udział obecny Mistrz Świata Jan Frodeno (GER). Trasa jest uznawana za najtrudniejszą z całej serii zawodów serii Ironman. Jan w marcu borykał się z kontuzją łydki i nie był pewny swojego występu. Po bardzo szybkim pływaniu 46:52 miał duży problem z założeniem kasku w strefie zmian T1. Aerodynamiczny kask, który miał pomóc w osiągnięciu lepszego czasu zabrał mu ponad dwie minuty. Jan Frodeno prowadził wyścig aż do 15 km biegu. Wtedy wyprzedził go Jesse Thomas (USA), który uzyskał najszybszy czas maratonu 2:46:56 i jako pierwszy przekroczył linię mety. Jest to wielki sukces dla tego zawodnika ponieważ był to jego dopiero drugi Ironman w życiu. Pierwszy debiutancki w Walii także wygrał. Niewielu zawodników PRO na świecie wygrało konsekwentnie dwa wyścigi Ironman w ciągu 12 miesięcy.

 

PolscyZawodnicyPROStartowaliW70.3Ironman1

 

Trzech naszych zawodników PRO próbowało swoich sił w połowie krótszym dystansie. Najwyżej uplasował się Miłosz Sowiński, który zajął 7 miejsce w Ironman 70.3 Barcelona, ze stratą 10:02 do pierwszego zawodnika. W tej rywalizacji uzyskał 220 punktów do rankingu, lecz nie załapał się na nagrody pieniężne. Zawody odbyły się dokładnie w turystycznej miejscowości Callela, 50 km od Barcelony. Jest to piękny rejon Wybrzeża Maresneńskiego. Miłoszowi bardzo niewiele brakuje do kwalifikacji na Mistrzostwa Świata. Czekamy na aktualizację rankingu.

 

PolscyZawodnicyPROStartowaliW70.3Ironman2

 

Natomiast w Ironman 70.3 St. Polten Austria swój debiut jako PRO zaliczyli Marcin Ławicki i Paweł Najmowicz. Marcin zajął 14 miejsce - strata do pierwszego zawodnika 20:14. Paweł był 19 ze stratą 26:42. St. Polten jest w TOP 5 najbardziej popularnych zawodów wśród triathlonistów. Trasa zawodów prowadzi przez niezwykle urozmaicony teren. Pływanie odbywa się w dwóch jeziorach. Zawodnicy podczas części rowerowej mają możliwość jazdy 25 kilometrowym odcinkiem autostrady S33 a także doliną Wachau wpisaną na listę UNESCO. Zarówno ukształtowanie terenu jak i malownicze miasteczka otoczone winnicami sprawiają, że krajobraz kulturowy Wachau ma wyjątkową wartość.

 

PolscyZawodnicyPROStartowaliW70.3Ironman3

 

O amatorach startujących w St. Polten napiszemy w relacji jednego z uczestników. Tekst wkrótce. 

Opublikowane w Wydarzenia
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 2

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test