brett sutton
Home Aktualności Newsy Artykuły w etykiet: mistrzostwa świata
poniedziałek, 09 października 2017 16:38

Lista startowa Ironman Kona - Polacy już tam są!

Rozpoczęło się wielkie odliczanie do Ironman World Championship Kailua-Kona, Hawaii. Od 39 lat są to najbardziej rozpoznawalne zawody triathlonowe na świecie. Start imprezy już w najbliższą sobotę. Rywalizację zainaugurują zawodnicy PRO, o godzinie 6:35 mężczyźni, a 5 minut po nich wystartują kobiety. Różnica czasowa pomiędzy Hawajami a Polską wynosi 12 godzin. Więc łatwo policzyć, że początek będzie miał miejsce o godzinie 18:35 czasu polskiego. Następnie wystartują amatorzy - mężczyźni o 7:05 (PL 19:05) a kobiety o 7:30 (PL 19:30). Na liście startowej widnieje rekordowa liczba zawodników, aż 2.343 triathlonistów Age Group i 95 zawodników PRO z 66 krajów. Reprezentacja Polski na Mistrzostwach Świata Ironman liczy 11 osób. Jest to lepszy wynik w porównaniu z ubiegłym rokiem. Pretendentami do zwycięstwa są Jan Frodeno DEU i Daniela Ryf SUI. Ci zawodnicy będą walczyli po raz trzeci o tytuł Mistrza Świata Ironman.

 

Triathloniści z Polski już aklimatyzują się na Big Island w pięknych okolicznościach przyrody. Jak widać na zdjęciach humory dopisują. Trzymamy mocno kciuki!

 

Lista startowa IM Kona 2017 MKON.jpg

Fot. FB MKON (Marcin Konieczny)

 

Lista startowa IM Kona 2017 Mariusz Pirek.jpg

Fot. FB Mariusz Pirek Triathlete

Lista startowa IM Kona 2017 Marek Musiał.jpg

Fot. FB Marek Musiał

Lista startowa IM Kona 2017 Radał Herman.jpg

Fot. FB Rafał Herman

Lista startowa IM Kona 2017 Alicja Rafał Medak.jpg

Fot. FB Alicja Rafał Medak


Lista startowa Polaków Age Group:


M30-34
Mariusz Pirek
Michał Podsiadłowski

 

M40-44

Dariusz Dąbrowski
Rafał Herman

 

M45-49
Marcin Konieczny
Arkadiusz Podziewski
Wojtek Szeliga

 

M55-59
Jarosław Grzelec

 

M60-64
Antoni Grzanka

 

M65-69
Marek Musiał

 

K40-44
Alicja Medak

 

Lista startowa mężczyzn PRO:
1 Jan Frodeno (GER)
2 Sebastian Kienle (GER)
3 Benjamin Hoffman (USA)
5 Patrick Lange (GER)
6 Timothy O’Donnell (USA)
7 Frederik Van Lierde (BEL)
8 Kyle Buckingham (RSA)
9 Tim Don (GBR)
10 Boris Stein (GER)
11 Pete Jacobs (AUS)
12 Matthew Hanson (USA)
14 Andy Potts (USA)
15 Terenzo Bozzone (NZL)
16 David McNamee (GBR)
17 Matthew Russell (USA)
18 Bart Aernouts (BEL)
19 James Cunnama (RSA)
20 Nicholas Kastelein (AUS)
21 Josh Amberger (AUS)
22 Braden Currie (NZL)
23 Ronnie Schildknecht (SUI)
24 Tim Reed (AUS)
25 Nils Frommhold (GER)
26 Patrik Nilsson (SWE)
27 Joe Gambles (USA)
28 Tyler Butterfield (BER)
29 Ruedi Wild (SUI)
30 Lionel Sanders (CAN)
31 Brent McMahon (CAN)
32 Ivan Tutukin (RUS)
33 David Dellow (AUS)
34 Cyril Viennot (FRA)
35 Michael Weiss (AUT)
36 Marko Albert (EST)
37 Alessandro Degasperi (ITA)
38 Tim Van Berkel (AUS)
39 Igor Amorelli (BRA)
40 Thiago Vinhal (BRA)
41 David Plese (SLO)
42 Marc Duelsen (GER)
43 Harry Wiltshire (GBR)
44 Jan van Berkel (SUI)
45 Ivan Rana (ESP)
46 Kirill Kotsegarov (EST)
47 Reinaldo Colucci (BRA)
48 Patrick Evoe (USA)
49 Cameron Wurf (AUS)
50 Daniel Fontana (ITA)
51 Jesse Thomas (USA)
52 Markus Fachbach (GER)
53 Giulio Molinari (ITA)
54 Denis Chevrot (FRA)
55 Michael Fox (AUS)
56 Kaito Tohara (JPN)
58 Chris McDonald (AUS)
59 Eneko Llanos (ESP)

 

Lista startowa kobiet PRO:
101 Daniela Ryf (SUI)
102 Sarah Crowley (AUS)
103 Kaisa Sali (FIN)
104 Sarah Piampiano (USA)
105 Heather Jackson (USA)
106 Michelle Vesterby (DEN)
107 Susie Cheetham (GBR)
108 Anja Beranek (GER)
109 Michaela Herlbauer (AUT)
110 Linsey Corbin (USA)
111 Leanda Cave (GBR)
112 Elizabeth Lyles (USA)
113 Rachel Joyce (GBR)
114 Annabel Luxford (AUS)
115 Laura Siddall (GBR)
116 Jodie Robertson (USA)
117 Carrie Lester (AUS)
118 Lucy Charles (GBR)
119 Astrid Stienen (GER)
120 Alexandra Tondeur (BEL)
121 Camilla Pedersen (DEN)
122 Asa Lundstrom (SWE)
123 Corinne Abraham (GBR)
124 Maja Stage Nielsen (DEN)
125 Kristin Moeller (GER)
126 Sonja Tajsich (GER)
127 Dimity-lee Duke (AUS)
128 Mareen Hufe (GER)
129 Gurutze Frades (ESP)
130 Lauren Brandon (USA)
131 Alicia Kaye (USA)
132 Diana Riesler (GER)
133 Melissa Hauschildt (AUS)
134 Celine Schaerer (SUI)
135 Katharina Grohmann (GER)
136 Jocelyn McCauley (USA)
138 Haley Chura (USA)
139 Nikki Bartlett (GBR)
140 Jeanne Collonge (FRA)

Opublikowane w Wydarzenia

ITU czyli Międzynarodowa Unia Triathlonu zorganizowała pierwszy w historii festiwal multisportu. Impreza odbyła się w dniach 18-27 sierpnia 2017 roku, w odległym od Polski Penticton (Kanada). Do tej pory mistrzostwa były rozproszone po całym świecie, tym razem ITU zdecydowało się zrobić 10 dniowy festiwal, na którym odbyły się starty w dyscyplinach takich jak:

 

1. Triathlon Długi Dystans (3 km pływanie, 120 km rower, 30 km bieg)

2. Sprint Duathlon (5 km bieg, 20 km rower, 2.5 km bieg)

3. Standard Duathlon (10 km bieg, 40 km rower, 5 km bieg)

4. Cross Triathlon (1 km pływanie, 30 km rower górski, 8 km bieg przełajowy)

5. Aquathlon (1 km pływanie, 5 km bieg)

6. Aquabike (tylko Age Group) (3 km pływanie, 120 km rower)

 

Andrzej Kozłowski, triathlonista, uczestnik Ironman Kona opowiada o Penticton:
“Penticton - w historii Ironmana to miejsce ikona. Trzydziestotysięczne miasteczko w przepięknej dolinie Okanagan, nad jeziorem o tej samej nazwie w Kolumbii Brytyjskiej. Najładniejszej moim zdaniem kanadyjskiej prowincji. Bardzo blisko granicy z amerykańskim stanem Washington. To tutaj w 1983 roku rozegrano drugie po Kona zawody na dystansie ironman nazywane wtedy Ultraman. Od 1986 oficjalnie jako IM Canada i do 1999 jedyny IM w Ameryce. Następnym był IM Lake Placid i IM Florida. IM Canada wraz z IM Japan i IM New Zealand były w tamtym czasie jedynymi po Kona zawodami IM na swiecie.
Przepiękna trasa rowerowa z niesamowitymi widokami i wielo kilometrowym podjazdem na przełęcz Richtera, bieg brzegiem jeziora, moim zdaniem i wielu, wielu innych którzy tu startowali to jedna z najbardziej widokowych tras Ironmana na świecie. Samo słowo "penticton" w języku tamtejszych indian oznacza miejsce do którego chce się ciągle wracać. Z zawodników, którzy tutaj startowali wymienie tylko mistrzów świata: Paula Newby Fraser, Peter Reid, Heather Fuhr, Lori Bowden, Scott Tinley, Scott Molina, Erin Baker, Thomas Hellriegel i Faris Al Sultan. W 2013 zawody IM Canada przeniesiono do Whistler.”

 

Penticton Cross Triathlon.jpg

 Fot. ITU

 

W festiwalu multisportu wzięło udział 3.002 zawodników z 41 krajów. 60% to mężczyźni, a 40% kobiety. Najmłodszy sportowiec miał 15 lat, a najstarszy 89. 238 osób wystartowało w więcej niż jednym wyścigu. Karsten Olsen DEN wzięła udział w pięciu konkurencjach dzień po dniu.

W zawodach wziął udział tylko jeden Polak Grzegorz Zgliczyński, który zajął drugie miejsce w Mistrzostwach Świata ITU Cross Triathlon w kategorii wiekowej M50-54. Grzegorz niestety miał awarię roweru i przez to przegrał możliwość walki o złoto.

 

Na triathlonie Long distance (Długi dystans) zwyciężył Lionel Sander CAD, który pomimo, że złapał gumę na rowerze zdążył naprawić oponę i wyprzedzić na biegu lidera wyścigu. Lionel Sanders zrezygnował z udziału w Mistrzostwach Świata Ironman 70.3. W tym roku skupia się na Ironman Kona. 

 

Penticton ITU Cross Triathlon World Championships

Pływanie 1500 m, Rower 31.5 km, Bieg 8 km

 

M50-54
1. Bernd Uebersezig GER 02:40:10
2. Grzegorz Zgliczyński POL 02:43:46
3. Eddi Turi FRA 02:45:37

 

Link do pełnych wyników:
http://www.triathlon.org/results/result/2017_penticton_itu_cross_triathlon_world_championships/317699

 

 

Wyniki mężczyzn PRO:
1. Francisco Serrano MEX 02:09:25
2. Ruben Ruzafa ESP 02:09:36
3. Kyle Smith NZL 02:10:16
4. Ben Allen AUS 02:10:42
5. Josiah Middaugh USA 02:11:02

 

Wyniki kobiet PRO:
1. Melanie Mcquaid CAN 02:34:35
2. Jacqueline Slack GBR 02:36:40
3. Ladina Buss SUI 02:39:08
4. Eleonora Peroncini ITA 02:39:24
5. Penny Slater AUS 02:40:01


Penticton ITU Long Distance Triathlon World Championships

Pływanie 3 km, Rower 120 km, Bieg 30 km

 

Wyniki mężczyzn PRO:

1. Lionel Sanders CAN 05:20:36
2. Joshua Amberger AUS 05:22:09
3. Joe Gambles AUS 05:26:23
4. Andy Potts USA 05:27:25
5. Sylvain Sudrie FRA 05:29:49
6. Drew Scott USA 05:32:19
7. Francisco Serrano MEX 05:36:05
8. Jeff Symonds CAN 05:37:08
9. Mark Buckingham GBR 05:38:48
10. Paul Ambrose AUS 05:40:56

 

">

Wyniki kobiet PRO:

1. Sarah Crowley AUS 05:51:23
2. Helle Frederiksen DEN 05:55:04
3. Heather Wurtele CAN 05:55:51
4. Kaisa Sali FIN 06:01:16
5. Leanda Cave GBR 06:04:44
6. Rachel Mcbride CAN 06:07:24
7. Camilla Pedersen DEN 06:07:46
8. Jen Annett CAN 06:10:44
9. Melissa Hauschildt AUS 06:13:01
10. Jennifer Spieldenner USA 06:14:46

 

 

Penticton ITU Aquathlon World Championships
Pływanie 1000 m, Bieg 5 km

 

Wyniki mężczyzn Elita:
1. Matthew Sharpe CAN 00:29:55
2. John Rasmussen CAN 00:30:09
3. Aiden Longcroft-Harris CAN 00:30:11
4. Brennen Smith CAN 00:30:25
5. Mark Buckingham GBR 00:30:32

 


 

Wyniki kobiet Elita:
1. Emma Pallant GBR 00:34:30
2. Delia Sclabas SUI 00:34:35
3. Jacqueline Slack GBR 00:35:28
4. Chloe Pollard GBR 00:35:34
5. Holly Henry CAN 00:36:35

 

 


Penticton ITU Duathlon World Championships

 

Bieg 10 km, Rower 40.5 km, Bieg 5 km

 

Wyniki mężczyzn PRO:

1. Benoit Nicolas FRA 01:54:05
2. Emilio Martin ESP 01:54:57
3. Mark Buckingham GBR 01:55:14
4. Yohan Le Berre FRA 01:55:33
5. Benjamin Choquert FRA 01:56:02

 

 

Wyniki kobiet PRO:
1. Felicity Sheedy-Ryan AUS 02:03:57
2. Margarita Garcia Cañellas ESP 02:05:14
3. Emma Pallant GBR 02:06:12
4. Lucie Picard FRA 02:08:10
5. Sandrina Illes AUT 02:09:52

 

Opublikowane w Wydarzenia

Mistrzostwa Świata sztafet mieszanych w triathlonie to najszybszy, a zarazem najbardziej ekscytujący wyścig jaki możemy oglądać. Rywalizacja sztafet to także efektowne zakończenie największego triathlonu na świecie WTS Hamburg. Sztafety składają się z dwóch kobiet i dwóch mężczyzn. Każdy zawodnik z osobna ma do pokonania 300 metrów pływania, 7 kilometrów jazdy rowerem i 1,6 kilometra biegu. Na godzinę przed rozpoczęciem zawodów padał deszcz, przez co triathloniści musieli bardzo uważać, aby nie poślizgnąć się na mokrej nawierzchni. Trasa rowerowa w Hamburgu jest trudna technicznie i liczy wiele wąskich zakrętów. Pomimo bardzo krótkiego pływania większość triathlonistów zdecydowała się płynąć w piankach. Na takim poziomie ścigania zysk dzięki piance to około 5 sekund na każde 100 metrów. Aż 20 krajów wystawiło swoje sztafety, niestety Polska nie miała swojej reprezentacji na tych zawodach. W Hamburgu pomimo niezbyt zachęcającej pogody, kibiców na całej trasie nie zabrakło, a trybuny były wypełnione po brzegi.

 

Hamburg sztafety skok do wody.jpg

Fot. ITU

 

Na pierwszą zmianę (A) drużyny wystawiają najszybsze pływaczki, aby od początku znaleźć się z przodu stawki. Z kolei ostatnia zmiana (D), kończąca rywalizację, to najszybsi biegacze. Jako pierwsze z wody wyszły reprezentantki Hiszpanii (Carolina Routier) i USA (Kristen Kasper). Podczas pływania cała stawka kobiet rozciągnęła się na 15 sekund. Po wyjściu z wody większość kobiet zjechała się w jedną dużą grupę. Na biegu w grupie liderek były reprezentantki Japonii, USA, Belgii i Hiszpanii. Japonka Yuka Sato jako pierwsza dała zmianę koledze z drużyny.

 

Na drugiej zmianie (B) po wyjściu z wody Ben Kanute USA i Dorian Coninx FRA wspólną jazdą zdołali oderwać się znacząco od grupy pościgowej. Utrzymywali bardzo wysoką prędkość sięgającą 50 km/h. Do strefy zmian T2 ci dwaj triathloniści wyrobili przewagę 15 sekund nad resztą rywali. Z rowerowego peletonu najszybszy bieg miał Henri Schoeman RSA, który na odcinku jednej mili systematycznie zmniejszał przewagę liderów.

 

Hamburg sztafety piątka.jpg

Fot. ITU

 

Trzecia zmiana wystartowała w następującej kolejności: Francja, USA, RPA i Belgia. Katie Zaferes USA, która startowała po raz pierwszy w sztafetach w Hamburgu wystrzeliła na rowerze i jechała solo cały etap kolarski. Katie jako pierwsza przybiła piątkę ostatniej zmianie z 15 sekundową przewagę nad resztą zawodniczek.

 

Na pływaniu Matthew Mcelroy USA stracił przewagę, którą miał zapewnioną przez swoją poprzedniczkę, dogonił go Alexis Lepage CAD. Razem ruszyli na rower, uciekając przed resztą grupy. Pierwsze okrążenie z dwóch było pechowe dla Alexisa Lepage, który przewrócił się wchodząc w zakręt na śliskiej nawierzchni. Błyskawicznie wstał i kontynuował jazdę, lecz przez to stracił 8 sekund. Matthew Mcelroy pozostał sam na prowadzeniu, a Kanadyjczyka wchłonęła grupa pościgowa w składzie Australia, Wielka Brytania i Holandia. Z każdym metrem przewaga Matthew topniała, aż do samej strefy T2, kiedy grupa dogoniła go na niebieskim dywanie. W strefie zmian znalazło się pięciu mężczyzn, a do zdobycia są tylko trzy medale. Jacob Birtwhistle AUS po raz kolejny popisał się swoimi umiejętnościami sprinterskimi. Ostatnia mila zawodów należała do niego. Dzięki temu Australia zdobyła mistrzostwo świata sztafet mieszanych w triathlonie. Jako drugi na mecie i srebrny medal dla USA zapewnił Matthew Mcelroy, także świetny biegacz. Na trzecim miejscu i tym samym zdobywając brązowy medal, zakończyła zawody reprezentacja Holandii. Jak sami zawodnicy po zawodach przyznali nie spodziewali się tak wysokiego miejsca, liczyli zaledwie na TOP 8.

 

Zawodniczka ze zwycięskiej sztafety Charlotte McShane AUS po wyścigu powiedziała: “Czułam znacznie większą presję podczas sztafet niż w tradycyjnym triathlonie, ponieważ nie startowałam sama, a walczyłam o sukces dla całej drużyny, ale nagrodą za to jest znacznie większa satysfakcja ze wspólnego zwycięstwa.”

 

Wyniki 4 x Mixed Relay:
1. Team Australia 01:22:38
2. Team United States 01:22:42
3. Team Netherlands 01:22:47
4. Team Great Britain 01:22:52
5. Team Canada 01:23:04
6. Team France 01:23:49
7. Team South Africa 01:24:05
8. Team Switzerland 01:24:08
9. Team New Zealand 01:24:11
10. Team Germany 01:24:26

 

Link do pełnych wyników: 

http://www.triathlon.org/results/result/2017_hamburg_itu_triathlon_mixed_relay_world_championships/314927

 

Hamburg sztafety piwo.jpg

Fot. ITU

Opublikowane w Wydarzenia

Kolejny przystanek serii Mistrzostw Świata WTS zawitał do miejscowości Leeds w Wielkiej Brytanii. Jest to jeden z tych triathlonów gdzie na kibiców zawsze można liczyć. Pogoda tego dnia była umiarkowana. Temperatura powietrza wynosiła 18 stopni, a wody 16 stopni, co oznaczało pływanie w piankach. Jeśli mówimy o pływaniu to nie kto inny jak Jessica Learmonth GBR prowadziła całą stawkę. W poprzednim sezonie 5 na 6 wyścigów WTS wychodziła pierwsza z wody. Parę sekund za nią w T1 pojawiła się także Flora Duffy BER. Lokalna triathlonistka Non Stanford GBR, której publiczność bardzo kibicowała załapała się do drugiej grupy ze stratą 58 sekund.

Jessica Learmonth pierwsza wskoczyła na rower i jechała bardzo mocno pod początkowe wzniesienie. Jednak trwało to bardzo krótko. Kiedy oceniła, że za nią jedzie czwórka bez zawodniczek z jej reprezentacji postanowiła poczekać na grupę pościgową. W tej czteroosobowej grupce znalazły się Flora Duffy, Taylor Spivey USA, Alice Betto ITA i Maya Kingma NED. Flora jest jedną z najmocniejszych triathlonistek jeśli chodzi o rower. Ciągnęła grupę tak mocno, że zawodniczki za nią ledwo utrzymywały się na kole. Kiedy przyszło im dać zmianę tempo jazdy spadało. Bardzo mocna jazda opłaciła się, w strefie T2 triathlonistki miały przewagę 2:31 nad peletonem.

 


Od samego początku biegu było wiadomo, że Flora Duffy biegnie po swoje drugie zwycięstwo WTS w tym sezonie. Flora pod nieobecność Gwen Jorgensen USA jest niezwykle trudnym przeciwnikiem do pokonania. To był dopiero drugi start Flory w WTS w tym sezonie dlatego w klasyfikacji generalnej znajduje się na szóstym miejscu. Na drugim miejscu podium stanęła świetnie się zapowiadająca Amerykanka Taylor Spivey. Dwa tygodnie temu na Pucharze Świata w Madrycie zdobyła także drugie miejsce. Warto też przyjrzeć się trzeciej zawodniczce Alice Betto, która zdobyła pierwsze podium WTS dla Włoch. Otrzymała karę 15 sekund za przekroczenie linii przy zejściu z roweru. Było blisko, ale czy ta decyzja sędziów była prawidłowa? Spójrzcie sami na to zdjęcie.

 

WTS Leeds Alice Betto.jpg-large

 

Cały wyścig można obejrzeć na TVP Sport pod linkiem:

http://sport.tvp.pl/32772377/triathlon-itu-world-series-w-leeds-wyscigi-kobiet


Wyniki kobiet

1. Flora Duffy (BER) 1:57:02
2. Taylor Spivey (USA) 1:58:32
3. Alice Betto (ITA) 1:59:36
4. Kirsten Kasper (USA) 2:00:33
5. Ai Ueda (JPN) 2:00:59
6. Jessica Learmonth (GBR) 2:01:06
7. Gillian Backhouse (AUS) 2:01:06
8. Ashleigh Gentle (AUS) 2:01:40
9. Charlotte McShane (AUS) 2:01:50
10. Juri Ide (JPN) 2:01:53


Opublikowane w Wydarzenia

Organizacja Ironman ogłosiła, że Mistrzostwa Świata na dystansie Ironman 70.3 w 2019 roku odbędą się w Nicei. Jest to z pewnością pozytywna wiadomość dla triathlonistów z Polski. Zawody odbędą się 7 i 8 września. Dwudniowa impreza będzie podzielona na starty według płci. Pierwszego dnia wystartują kobiety w kategoriach Age Group i zawodniczki PRO. Drugiego dnia wystartują mężczyźni z podziałem na amatorów i zawodowców. Jakby ktoś chciał przetestować trasę przyszłych Mistrzostw Świata będzie miał taką możliwość w 2018 roku, podczas debiutanckich zawodów Ironman 70.3 Nicea.

 

Mistrzostwa Świata Ironman 70.3 rozpoczęły swoją rotację po świecie w 2014 w Mont-Tremblant, w Kanadzie. Następnie w 2015 roku mistrzostwa trafiły do Europy, a dokładnie do Zell am See-Kaprun, w Austrii. Ostatnie zawody rangi mistrzowskiej odbyły się w Australii, w Sunshine Coast. W tym roku zawodnicy, którzy zakwalifikowali się na to wydarzenie udadzą się do Chattanoogi w USA. W tym roku po raz pierwszy impreza będzie podzielona na dwa dni, gdzie w pierwszy dzień startują kobiety, a w drugi mężczyźni. Szacuje się, że w Ironman 70.3 World Championship wystartuje ponad 6.000 sportowców z ponad 100 krajów. 

 

Nicea leży u podnóża Alp, nad Morzem Śródziemnym, na Lazurowym Wybrzeżu. Wzdłuż wybrzeża ciągnie się Promenada Anglików, którą poprowadzona jest trasa biegowa. Nicea jest piątym co do wielkości miastem Francji. Jest to znany ośrodek turystyczny, kąpielisko morskie, uzdrowisko, ośrodek sportu i rozrywki. Nicea jest drugą co do ilości miejsc noclegowych i drugą najczęściej odwiedzaną przez turystów miejscowością we Francji. Średnie temperatury we wrześniu kształtują się na poziomie 25 stopni w dzień i 17 stopni w nocy. Temperatura wody we wrześniu wynosi około 22 °C.

Opublikowane w Wydarzenia

Ironman World Championship Hawaii Kona 2016

 

Najważniejsze wydarzenie w świecie triathlonu długodystansowego rozgrywa się co roku w drugą sobotę października w Kona, na hawajskiej wyspie Big Island. Mistrzostwa Świata na długim dystansie 3,8 km pływania, 180 km roweru i 42,2 km biegu. Oglądając filmik można poczuć atmosferę, jaka towarzyszy każdemu triathloniście.

 

 

XTERRA World Championship Hawaii 2016

 

Wyspa Maui na Hawajach to miejsce, gdzie powstało XTERRA czyli 1,5 km pływania w oceanie, 32 km jazdy na rowerze górskim z ponad 1000 m przewyższenia oraz 10,5 km biegu przełajowego przez lasy i piaszczystą plażę. Na filmiku można zobaczyć, z jakimi warunkami na trasie muszą się zmagać zawodnicy.

 

 

Olympic & sprint distance World Championship Cozumel 2016

 

Wszyscy już znają dramatyczny finisz braci Brownlee podczas Wielkiego Finału WTS w Cozumel. Na poniższym filmiku możemy za to zobaczyć, jak bawili się amatorzy podczas Mistrzostw Świata Age Group na olimpijce i sprincie. Cozumel zawsze gwarantuje krystalicznie czystą wodę i wysoką temperaturę.

 

 

Ironman 70.3 World Championship Sunshine Coast 2016

 

Mistrzostwa Świata na dystansie połowy Ironmana w ubiegłym roku zawitały do słonecznej Australii. Były to mistrzostwa z największą liczbą uczestników z Polski, zawody ukończyło 34 triathlonistów z naszego kraju. Jako pierwszy Polak w historii Miłosz Sowiński wystartował w kategorii PRO.

 


Opublikowane w Publicystyka

"Przeprowadzka do Polski i trening tutaj było decyzją wartą odnotowania. Przyjazd w końcówce zimy sprawił, że mój rower i bieganie były bardzo wymagające w “nietradycyjnej” scenerii i klimacie. Te zimowe treningi w Polsce odegrały ogromną rolę w dniu mojego startu." - mówi Inaki de la Parra w wywiadzie udzielonym dla Akademii Triathlonu, który przeprowadził się z Meksyku do Polski. Inaki niedawno zdobył tytuł Mistrza Świata Ultraman rozgrywany na Hawajach, czyli na dystansie zbliżonym do podwójnego ironmana.


Adrian Kapusta: Cześć Inaki, gratulacje za twój niezwykły wyczyn - tytuł Mistrza Świata Ultraman.


Inaki de la Parra: Dziękuję, jestem szczęśliwy, że mogę podzielić się tym niezwykłym doświadczeniem ze społecznością polskiego triathlonu. Chciałbym żebyście wiedzieli, że zdobycie tego Mistrzostwa Świata jest także zadedykowane dla Polski.


Słyszałem, że żyjesz w Polsce. Większość naszych czytelników prawdopodobnie nie wie o tym. Co robisz tutaj w Polsce?


Moja żona pochodzi z Polski, a ja przyjeżdżam regularnie do Polski od 2005 roku. Kocham Polskę, czuję się jakbym był Polakiem. Więc jedyne o czym marzyłem to przyjechać do Polski, żyć tu i trenować. Polska z mojej perspektywy jest idealna do trenowania, zarówno dla amatorów jak i zawodowców wielu dyscyplin, łącznie z triathlonem. Macie tutaj góry id'ealne do jazdy na rowerze, niekończące się ścieżki biegowe w lasach i na szlakach, jeziora do pływania w wodach otwartych, ogromne zaplecze siłowni, basenów, zajęcia z jogi, gabinetów odnowy biologicznej i wiele innych. Uwierzcie mi zjeździłem cały świat i Polska jest świetnym miejsce do uprawiania triathlonu. Dla przykładu na północy rejon Gdyni, na południu Piwniczna-Zdrój są wspaniałymi miejscami do treningów. Nawet ekstremalna polska zima kształtuje u sportowców siłę psychiczną w odróżnieniu do trenowania w tropikalnych czy ciepłych rejonach świata. Nie ważne czy jesteś PRO czy amatorem, jeśli chcesz być wytrzymały i silny: ciało i umysł, to jest zdecydowanie na korzyść dla Polski.


Podjęliśmy rodzinną decyzję i zdecydowaliśmy ostatecznie przeprowadzić się i rozpocząć nowe życie w Katowicach na początku 2016 roku. Zamówiliśmy kontener do którego zapakowaliśmy wszystkie meble, auto, rowery i wszystkie inne rzeczy niezbędne do życia w Polsce. Wcześniej żyłem przez rok w Krakowie zanim ożeniłem się z Kasią, więc miałem już wstęp do uroków i wyzwań w Polsce.


Polska jest po prostu wspaniała. Widzę, że Polacy to ciężko pracujący ludzie o wysokiej etyce. To jest bardzo ważne, szczególnie kiedy masz dzieci i starasz się im zapewnić najlepszą możliwą edukację i doświadczenia. Jestem przekonany, że Polska pod tym względem to jedno z najlepszych miejsc.


Teraz mamy dwójkę dzieci, Tomka (5 lat), który urodził się w Meksyku i Lenę, która urodziła się w Katowicach w 2015 roku. Mam nadzieję, że w Polsce będę żył długie lata i będę mógł reprezentować kraj jako profesjonalny triathlonista.


Mistrz Świata Ultraman to jest Twoje największe osiągnięcie w sportowej karierze, prawda?


Rozpocząłem karierę zawodowego triathlonisty w 2011 roku, przygotowując się do Ultramana UK w 2012 r., nie miałem żadnego doświadczenia na tym dystansie, więc byłem trochę sceptycznie nastawiony do tych zawodów. Wygrałem zawody, był to mój debiut, dodatkowo ustanowiłem rekord trasy. To mnie zmotywowało do przygotowania się na Mistrzostwa Świata Ultraman na Kona. Jeszcze przed pierwszym podejściem Ultraman Hawaii 2015, wziąłem udział w Ultraman Canada 2013 kończąc na 6 pozycji i Ultraman Florida 2014 zdobywając 2 miejsce. Na Hawajach ścigałem się będąc chorym. Miałem problem z płucami i odpornością organizmu. Z osłabionym organizmem nie poszło mi najlepiej. Dopiero najważniejszym momentem było dla mnie tegoroczne zwycięstwo na Hawajach. Tak, świetnie było wygrać, ale dla mnie to jest sposób na życie, czasami się wygrywa, czasami przegrywa, najważniejsze jest to jakie zdobędziesz doświadczenie i droga jaką musiałeś obrać aby osiągnąć cel. Dlatego kocham moją profesję zawodowego triathlonisty.

 

InakidelaParraOpowiadaJakZdobylMSUltramanNaHawajach33


Jak długo przygotowywałeś się do tego celu? Kiedy powstał ten pomysł?


Jestem nakierowany głównie na Ultraman od 2011 roku. Ścigam się w tych zawodach od 2012 roku, przez 5 lat bez przerwy. Oczywiście priorytetem tutaj była Kona 2015 i 2016.


Mój pomysł na wyścigi Ultraman pojawił się po kilku latach ścigania jako amator na różnych dystansach od olimpijki, przez 70.3, aż do Ironmana. Wtedy moje doświadczenie w triathlonie było zerowe. Wybrałem najbardziej nieudolną drogę nauki, czyli wiele startów, dużo wszelkiego treningu, niespersonalizowane treningi i nawracające kontuzje. Po kilku latach frustracji zdecydowałem, że muszę wszystko przemyśleć i ustalić jasno długoterminowe cele w triathlonie. W 2010 roku zrozumiałem jak ważny jest spersonalizowany trening, bike fitting, równowaga pomiędzy treningiem, regeneracją i życiem codziennym. Zrobiłem kilka zawodów na dystansie 70.3 i olimpijek, stając na kilku podiach w kategoriach wiekowych. Po tym zainteresowałem się dłuższymi dystansami, w moim przypadku dłuższymi niż Ironman. Nie chcę powiedzieć, że Ultraman jest lepszy od Ironmana albo od innego dystansu. Jedyna prawda jest taka, że jest dłuższy i wolniejszy od krótszych dystansów. Spodobało mi się to i zmieniło to mój sposób myślenia jako sportowca, więc postanowiłem wziąć udział w Ultraman UK 2012 i zacząłem przygotowania wcześnie w 2011 roku. Nie było żadnych innych oczekiwań jak dać z siebie wszystko w dniu startu. Teraz, kiedy patrzę wstecz na tamte dni kiedy zaczynałem, zrobiłbym wszystko inaczej. Moja decyzja o ściganiu się w Ultra będzie jedną z tych, która pozostanie w moim sercu do końca życia.


Czy możesz coś powiedzieć jak wyglądały Twoje przygotowania?


Zwłaszcza w 2016 roku wykonałem bardzo dużą bazę, czyli okres przygotowawczy. Bardzo niska intensywność z nastawieniem na wydajność w trzech sportach. Robiłem dużo rozciągania i ćwiczeń na mobilność aby pozostać jak najdłużej bez kontuzji. Siła była nakierowana na specyfikę pływania, roweru i biegu, z małą ilością czasu spędzonego na siłowni, praktycznie w ogóle. Wtedy zrobiłem w bardzo kontrolowanym tempie Ironman Austria i 70.3 Ironman Gdynia tuż przed Ultramanem. Te wyścigi pokonałem jako age grouper ponieważ nie celowałem w rywalizację o czołowe miejsca. Dla mnie to było po prostu przetarcie się tempem startowym i czerpanie przyjemności z mojej formy przed najważniejszym wydarzeniem w tym roku Ultraman Hawaii.


Przeprowadzka do Polski i trening tutaj było decyzją wartą odnotowania. Przyjazd w końcówce zimy sprawił, że mój rower i bieganie były bardzo wymagające w “nietradycyjnej” scenerii i klimacie. Te zimowe treningi w Polsce odegrały ogromną rolę w dniu mojego startu. Zwłaszcza średnia 4 waty/kg przez 280 km w drugim dniu zmagań Ultraman. Ciężkie warunki treningowe spowodowały, że mogłem z siebie dać jeszcze więcej niż mi się wydawało. Dzięki temu osiągnąłem 3 najszybszy rower w 32-letniej historii zawodów. Tak samo dobrze poszło z podwójnym maratonem, kiedy udało mi się uzyskiwać negative split co 21 kilometrów do samego końca wyścigu. Polska pogoda, miejsca treningowe i partnerzy odegrali ogromną rolę w moim przygotowaniu do Hawajów.

 

InakidelaParraOpowiadaJakZdobylMSUltramanNaHawajach22


Opowiedz nam o swojej drużynie, która Cię wspierała na Hawajach.


Nie mogę narzekać na moją drużynę. Byli 100% profesjonalni. W języku hawajskim słowo “Ohana” oznacza rodzinę. Dosłownie w takim celu ta drużyna tam jest, a ty jako zawodnik jesteś także dla drużyny jak rodzina. Po zawodach stajemy się rodziną na zawsze.


Moja żona Kasia Sanetra zawsze była na moich najważniejszych wyścigach od kiedy zacząłem ścigać się w Ultramanie. Ja jestem przedłużeniem jej i naszych dzieci, ona jest moim motorem napędowym, moim sercem i nogami. Więc dla mnie jest to absolutnie niezbędne aby Kasia była na trasie ultra triathlonu. Ona jest najtwardsza ze wszystkich, krzyczy do mnie, daje instrukcje i nie pozwala mi odpuścić ani kroku podczas rywalizacji.


Filip Matoszko mój najlepszy przyjaciel z Polski, mój mentor warsztatu rowerowego i jeden z najlepszych zawodników w Polsce w jeździe na czas, pomagał mi ze wszystkim co jest związane z rowerem. Dla mnie zawsze jest bardzo motywujące dzielić się moimi doświadczeniami z tak wielkim kolarzem, przyjacielem, innym słowem bratem Filipem. On zawsze był przygotowany w każdym miejscu na wszystko, podczas wyścigu jak i poza. Jedną z najważniejszych rzeczy jaką także dla mnie zrobił to pomoc w treningu przez cały rok abym stał się jak najlepszy na rowerze.


Ada Siergiej była aniołem! To dziewczyna Filipa. Kiedy Filip powiedział mi, że obydwoje przylecą wspomagać mnie na trasie UM Hawaii, byłem nieco zmartwiony. Byłem prawie pewny, że ona nie wiedziała w co się pakuje. Pomagając zawodnikowi przez cały czas zmagań na trasie, podając mu wodę, jedzenie, doglądając czy wszystko jest w porządku, wstając bardzo wcześnie rano i tak naprawdę mieć bardzo mało czasu dla siebie podczas tak pięknego wyjazdu na Big Island to nie jest wcale odpoczynek. Lecz jej to nie przeszkadzało, zawsze była gotowa żeby pomóc na trasie, podawała mi wodę i żele z uśmiechem na twarzy. Była po prostu fantastyczna!


Kapitanem drużyny był Jeremy Howard, mój przyjaciel, profesjonalny zawodnik startujący na Ironmanie. W 2015 roku zdobył 3 miejsce na Ultraman Hawaii. Dzięki swojemu doświadczeniu miał wiedzę taktyczną i strategiczną na cały wyścig, miał także świetne podejście do zarządzania drużyną. Jeremy był także moim pace makerem na ostatnie 60 km podwójnego maratonu, to właśnie on pomógł mi uzyskać negative splits na każdym odcinku 21 km aż do mety.

 

Glee Jewell towarzyszyła mi na kajaku podczas 10 km pływania, była bardzo profesjonalna i pomocna. To ona spowodowała, że tak dobrze mi poszło w tej części. Ona była kapitanem a ja silnikiem, razem zrobiliśmy kawał dobrej roboty.

 

Ultraman może wygląda jak indywidualny sport, ale właściwie to łączy dwa światy - sport drużynowy, ponieważ musisz dzielić się wszystkim ze swoją ekipą przez 515 km, w ciągu 3 dni w jednym z najtrudniejszych miejsc na ziemi pod względem startu w zawodach. W tym samym czasie jesteś w stanie indywidualnie realizować swoje wyzwania jak bardzo tylko tego chcesz. Tytuł Mistrza Świata jest dla nas jako jednej ekipy, także dla ludzi, których nie było na Hawajach, ale wspierali mnie przez te wszystkie lata i dla wszystkich którzy mieli wpływ na moją karierę sportową.

 

InakidelaParraOpowiadaJakZdobylMSUltramanNaHawajach11


Czy miałeś bolesne momenty podczas biegu?


Ultraman jest długi, więc oczywiście wymaga więcej niż inne dystanse. Im dłużej jesteś na trasie wyścigu, tym większe szanse, że będziesz miał roller coaster swoich emocji i wypadków. Więc odpowiedź brzmi tak, wiele niekomfortowych sytuacji, w szczególności ostatnie 15 km biegu kiedy doświadczyłem trochę halucynacji w związku z upałem i brakiem snu przez ostatnie dwa etapy.


Czy miałeś jeszcze inne kryzysy na trasie?


Pierwszego dnia było trochę wymagające wyjście z wody. Wyszedłem na 9 miejscu i 1 etapie, na rowerze zdążyłem odrobić straty do 2 miejsca. Musiałem jechać trochę mocniej niż założyłem wcześniej przez około 50 km. Jak tylko udało mi się zbliżyć do pierwszej pozycji zaczęły się naprawde mocne podmuchy wiatru, gałęzie zaczęły się łamać i spadać na drogę, wyglądało to jak nie z tego świata. Walka z tymi warunkami trochę mnie spowolniła na ostatnich 50 km pierwszego etapu, który z tego względu był najtrudniejszy.


Czy zamierzasz obronić tytuł mistrzowski czy masz może inne plany?


Wrócę na Hawaje w 2018 roku aby obronić tytuł z zamiarem uzyskania jeszcze lepszego wyniku, od tego który udało mi się uzyskać w tym roku.

Mój główny cel na 2017 rok to wrócić do dystansu Ironmana jako zawodnik PRO reprezentacji Polski, jeżeli to będzie możliwe. To byłby zaszczyt dla mnie. Także chciałbym dzielić się z polską społecznością triathlonową moimi doświadczeniami w tym sporcie jakie zdobyłem przez ostatnie lata. Szczególnie w pierwszym kwartale 2017 roku zamierzam zintegrować się bardziej z lokalnymi grupami triathlonowymi a następnie zrealizować kilka porządnych bloków treningowych aby stać się jak najszybszym podczas jesiennych startów np. Ironman Arizona.


Czy lubisz polskie jedzenie i klimat?


Polskie jedzenie jest w moim zestawieniu TOP 3 na świecie, wśród nich jest także kuchnia Meksykańska i Włoska. Uwielbiam pierogi, ogórki, kapustę, polskie jabłka i polskie ziemniaki. Wszystkie te produkty są w moim codziennym jadłospisie. Nawet jako sportowiec opierający swoją dietę na warzywach (błędnie nazywany “wegan”) to większość polskich potraw jest w mojej rutynie przed i po treningowej.

Wracając do pytania o pogodę. Naprawdę nie lubię polskiej zimy, lecz ona powoduje, że staję się lepszym zawodnikiem, więc znajduję się w trudnej relacji z zimą (jak z małżeństwem, wiecie o co chodzi). Kiedy nadchodzi wiosna, lato i jesień to już jestem przeszczęśliwy.


Czy chciałbyś komuś podziękować?


Przede wszystkim chciałbym podziękować Akademii Triathlonu za zainteresowanie Ultramanem i za możliwość podzielenia się moją historią ze społecznością polskiego triathlonu.

Dziękuję mojej polskiej rodzinie i przyjaciołom, którzy są zawsze pomocni. Ivonna, Monika, Ela, Henryk, Tomek Sr., Piotr, Ania, Mały, Mike i Michał.

Dziękuję także moim sponsorom: PUMA, Way2Champ, Twomark, Specialized, POC, Strava, Compressport, RASO wear, Ritual Katowice, Precision Hydration, Sport City, SCICON, Oil International Services i Grupo Ordas.


Dziękuję za wywiad. Powodzenia!

Opublikowane w Wywiady

Inaki De La Parra Meksykanin mieszkający w Katowicach zwyciężył Ultraman World Championship!

 

W ubiegły weekend Hawaje gościły kolejne Mistrzostwa Świata, tym razem był to ultratriathlon o nazwie Ultraman. Ultraman World Championship rozgrywany po raz 32 na Big Island to wyczerpująca trzydniowa impreza. Triathloniści mierzą się z wyjątkowo długim dystansem w następującej konfiguracji:


dzień pierwszy: 10 km pływania i 145 km roweru,
dzień drugi: 276 km roweru,
dzień trzeci: 84 km biegu (podwójny maraton).


Inaki De La Parra z Meksyku (33 lata) zwyciężył te zawody z dużą przewagą. Inaki obecnie mieszka w Polsce. W kolejnym artykule przybliżymy sylwetkę tego triathlonisty. Łączny czas jaki uzyskał po trzech dniach to 22:34:18. Były to dla niego drugie mistrzostwa w karierze. Drugi sklasyfikowany zawodnik to Rob Gray (40 lat), który miał 44 minuty straty (23:18:22). Brązowy medal wywalczył Tony O’Keeffe (55 lat!) (23:22:31).


“To była kulminacja mojego bardzo długiego okresu przygotowawczego do tych mistrzostw. Zawsze obserwowałem poczynania legend tego sportu - teraz sam jestem nową generacją i jestem bardzo podekscytowany tym, że mogę startować bark w bark z tymi sławami.” - powiedział nowy Mistrz Świata Inaki De La Parra.

 

IronmanToZaMaloMistrzostwaSwiataUltramanNaHawajach1


U kobiet podium wyglądało następująco - pierwsze miejsce Kate Bevilaqua (24:44:04), drugie miejsce Tara Norton (27:56:49) i trzecie miejsce Staci Studer (28:42:29). Warto zwrócić uwagę, że zwyciężczyni Kate Bevilaqua była sklasyfikowana na 6 miejscu OPEN, wśród mężczyzn i kobiet.


“Jestem dosyć przytłoczona. To były trzy długie dni ścigania i była niezła konkurencja. Wszystko może się zdarzyć. Miałam szczęście, że to mi udało się jako pierwszej przekroczyć linię mety. Teraz na pewno czeka mnie świętowanie zwycięstwa.” - powiedziała Kate Bevilaqua, tuż po przekroczeniu mety.


Ultraman to zawody, w których aby wziąć udział potrzebny jest zespół wspierający składający się z minimum dwóch osób. Zwycięzca miał w swojej drużynie cztery osoby. W ultratriathlonie bardzo ważna jest praca grupowa, od której w dużej mierze zależy wynik końcowy. Jeżeli zawodnik nie może sobie pozwolić na zabranie swojego supportu może liczyć na miejscowych wolontariuszy z Big Island.


W mistrzostwach wzięło udział 31 osób z czego tylko 3 nie ukończyły zawodów. Limit zawodników przewidziany przez organizatora to 40 triathlonistów. Rekord trasy na Hawajach został ustanowiony w 1998 roku przez Holgera Spiegela - 21:41:22. U kobiet natomiast najszybszym czasem może się pochwalić Amber Monforte 24:07:11 (2010 rok).


Jeżeli przyszłoby wam do głowy aby wystartować w tych zawodach to trzeba wcześniej postarać się o kwalifikację. Wymagane jest aby ukończyć minimum pełny dystans ironman (3,8-180-42,2) nie więcej niż na 18 miesięcy przed mistrzostwami. Najlepiej jeśli ukończy się zawody ultra, a jeszcze większe szanse daje zaliczony Ultraman. W drugiej kolejności na listę startową trafiają osoby, które uczestniczyły w zawodach jako support lub wolontariusz. Na samym końcu dopisywane są osoby, które planują zadebiutować w zawodach.

Opublikowane w Wydarzenia

To był zdecydowanie najlepszy sezon dla Flory Duffy (BER). W miniony weekend zdobyła kolejny tytuł Mistrzyni Świata, ITU Cross Triathlon World Chamiponship, które odbyły się w Snowy Mountains, w Australii. Było to w tym roku już trzecie znaczące zwycięstwo. Flora Duffy w tym roku zdobyła tytuł Mistrzyni Świata ITU na dystansie olimpijskim wyprzedzając Gwen Jorgensen. Następnie wygrała Xterra World Championship na Hawajach. Sezon dla tej triathlonistki w tym roku trwał od początku marca do końca listopada. Przez cały rok utrzymywała wysoką formę na każdych zawodach, kończąc rok z trzema tytułami mistrzowskimi.


Flora startowała jako faworytka tych zawodów. Prowadziła od samego początku do mety. Zawodniczka wyszła z wody sama z 1 minutą przewagi. Flora znana jest z bardzo mocnej jazdy na rowerze, w cross triathlonie przydają się także umiejętności techniczne, które ma doskonale opanowane. Na trasie rowerowej nie miała sobie równych, dwie pętle długości prawie 33 km pokonała o 5 i pół minuty szybciej od kolejnej drugiej zawodniczki. Flora mogła spokojnie biec do mety. Na końcu uzyskała aż 4 minuty przewagi nad Barbarą Riveros (CHI), która zdobyła tego dnia srebro. Trzecie miejsce przypadło Suzanne Snyder (USA), która na XTERRA także zdobyła trzecie miejsce.


“To był szalony pomysł, który pojawił się w mojej głowie tuż po wygranej serii WTS w Cozumel. Pomyślałem, że jeszcze są dwa tytuły mistrzowskie, które mogę wygrać. Jeśli chcesz wygrać ciągle jesteś pod presją, musisz zwracać uwagę na wszystkie szczegóły i ścigać się na najwyższym poziomie.” - powiedziała Flora Duffy.

 

 FloraDuffyZPotrojnymTytulemMistrzyniSwiata1

Fot. triathlon.org


Wśród mężczyzn wygrał Ruben Ruzafa (ESP). Było to jego trzeci z rzędu tytuł Mistrz Świata ITU Cross Triathlon. Ruben ma na swoim koncie także trzy zwycięstwa w Mistrzostwach Świata XTERRA. Po wyjściu z wody na 16 miejscu, odrabiał straty na rowerze uzyskując zdecydowanie najszybszy czas w tej części triathlonu. Na biegu nie pozwolił aby ktokolwiek z rywali go wyprzedził. Po zawodach Ruben powiedział:


“Z każdym okrążeniem starałem się rozpędzać, na ostatnim kółku dałem z siebie wszystko i dotarłem na metę pierwszy. Jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ na Hawajach ciężko było przegrać na ostatnich 2 kilometrach wyścigu.”


W mistrzostwach nie brał udziału żaden zawodnik z Polski.


1. Flora Duffy (BER) 2:54:11
2. Barbara Riveros (CHI) 2:58:05
3. Suzanne Snyder (USA) 3:05:45
4. Charlotte McShane (AUS) 3:08:13
5. Myriam Guillot-Boisset (FRA) 3:10:39


1. Ruben Ruzafa (ESP) 2:34:25
2. Josiah Middaugh (USA) 2:37:43
3. Braden Currie (NZL) 2:38:14
4. Brice Daubord (FRA) 2:40:12
5. Ben Allen (AUS) 2:40:49

Opublikowane w Wydarzenia

Adrian Kapusta: Mateusz, czy czujesz jeszcze efekty ciężkich zawodów, w jakich wziąłeś udział - Mistrzostwa Świata XTERRA. Byłeś najszybszym z Polaków?


Mateusz Tylek: Czuję i to bardzo, zwłaszcza w lewej nodze. A tak całkiem serio to Cross Triathlon przez wielu uważany jest za najcięższą odmianę triathlonu. Założenie jest proste ma to być dystans olimpijski w terenie. Dla najszybszych jest to średnio ok. 3 godziny maksymalnego wysiłku w zróżnicowanym, ale zawsze bardzo górzystym terenie. Nawet zawodnicy z pełnego dystansu Ironman potwierdzają, że jest to wysiłek jak na pełnym dystansie tylko skumulowany w trzy godziny. Wiadomo przeciętnym zawodnikom zajmuje to średnio 5 godzin i więcej. Ja najczęściej tracę na mecie do najlepszych ok. pół godziny. W tym roku była to jak dla mnie aż godzina, ale złożyła się na to przede wszystkim kontuzja.


Co się stało z Twoją nogą przed startem? Jaki to miało wpływ na przebieg rywalizacji?


Niestety taki jest sport. Złożyło się bardzo pechowo ponieważ na pierwszym treningu na miejscu, 7 dni przed startem podczas biegania w terenie zaliczyłem upadek na tyle pechowy, że jak się okazało zakończył się wizytą w szpitalu. Po prześwietleniu diagnoza była jednoznaczna i brutalna: pękniecie guzowatości V kości śródstopia. Szpital opuściłem o kulach ze specjalną "stopą" swego rodzaju butem usztywniającym oraz z informacją od lekarza, że udział w weekendowych Mistrzostwach będzie niemożliwy. Sportowcem jestem od dziecka i pomimo głosów rozsądku, które podpowiadały mi, że start będzie niemożliwy to cały tydzień nic nie trenowałem oszczędzając stopę i planując, jak dokonać niemożliwego czyli ukończyć zawody. Jeszcze na dzień przed zawodami miałem problemy z chodzeniem, nie było nawet mowy o bieganiu. W dniu zawodów w cudowny sposób kilka godzin przed startem byłem w stanie wykonać nawet kilka podskoków, co dało mi nadzieję. Przystąpiłem zatem do rywalizacji. Stopa najbardziej dawała się we znaki podczas biegania z rowerem, a w tych warunkach było tego sporo oraz na 10km biegu, który zdołałem cały pokonać biegiem, do dziś dnia zastanawiam się jak tego dokonałem. Kilku zawodników nawet udało mi się wyprzedzić, kilku natomiast mnie wyprzedziło, ale w sumie straciłem może około 5 miejsc na samym biegu. Najwięcej straciłem na zbiegach gdzie ból był największy. Oczywiście kontuzja miała olbrzymi wpływ na mój ostateczny wynik, ale w tej sytuacji ukończenie zawodów i z najszybszym czasem wśród Polaków, zajmując 24 miejsce w najmocniejszej kategorii wiekowej 30-35 lat oraz 96 na 600 wszystkich sklasyfikowanych mężczyzn uznaję za swój wielki sukces. Na mecie byłem mega szczęśliwy. Próbowałem dokonać kalkulacji, gdzie udałoby się znaleźć na mecie bez kontuzji i wychodzi mi, że możliwe byłoby zajęcie lokaty około 10 miejsca w kategorii oraz ok. 50 miejsce ogólnie.

 

Czy miałeś do czynienia wcześniej z tak dużymi falami? Jak sobie z nimi radziłeś?


Jestem triathlonistą stosunkowo krótko (niecałe 3 lata), a pływanie to zdecydowanie moja najsłabsza dyscyplina. Wcześniej bardzo długo bo ponad 20 lat uprawiałem kolarstwo, głównie MTB.
Ogólnie fale są dla mnie czymś obcym, a to co działo się w dniu zawodów na Maui, to była dla mnie totalna abstrakcja zwłaszcza, że z powodu kontuzji nie byłem wstanie potrenować przed zawodami w ocenianie. W dniu zawodów "Ocean Spokojny" przywitał nas 1,5m falami. Jak dla mnie ogromne zaskoczenie. Na rozgrzewce przy brzegu fale mnie pokonały, do tego stopnia, że nie widziałem w pewnym momencie w którym kierunku płynąć, aby się wynurzyć. Całkowita panika. Ostatecznie 15 minut do startu jedna z fal zdarła mi z głowy okularki. Dzięki uprzejmości innego uczestnika, który pożyczył mi swoje zapasowe mogłem ze stosunkowym spokojem przystąpić do rywalizacji. Szybko jednak okazało się, że tempo wyścigowe, które jestem w stanie utrzymać na chwilę obecną na 1,5 km czyli ok 1.35-1.40 min/100m w tych warunkach nie będzie osiągalne. Tak naprawdę dla mnie była to swoista walka o przeżycie i nie uleganie panice. Zakaz pianek dla mnie jako słabego pływaka i kolarza o ciężkich nogach mocno komplikuje rywalizacji pozbawiając prawidłowego leżenia na wodzie oraz poczucia pewności siebie. Szybkie pływanie dla mnie w takich warunkach i z obecnym doświadczeniem nie było możliwe. W połowie dystansu wybieg z wody i obiegnięcie bojki po piasku. Bosa stopa ze złamaniem, po piasku - to musiało boleć. Na koniec pływania długi dobieg do strefy zmian oczywiście także na bosaka. W strefie zmian bardzo duża strata spowodowana moim kulawym "dobiegiem" oraz delikatnym, powolnym zakładaniem buta na kontuzjowaną stopę.

 

WywiadZMateuszemTylkiemNajszybszymPolakiemMSXTERRA1

 

Ze zdjęć i filmów można łatwo zauważyć, że trasa była bardzo błotnista. Jak funkcjonował Twój sprzęt? Czy miałeś problemy techniczne?


Trasa rowerowa była jedną wielką pętlą licząca około 32 km. Z czego pierwsza połowa była w totalnym błocie, a druga jakby z innej bajki już o wiele bardziej przejezdna. Jak dla mnie, czyli triathlonisty wywodzącego się MTB były to idealne warunki i pomimo kontuzji oraz braku treningów w ostatnich 7 dniach wyprzedziłem na trasie rowerowej około 300 zawodników samemu nie dając się wyprzedzić ani jednemu. Błoto do tego stopnia zalepiało sprzęt, że koła przestawały się kręcić. Trzeba było się zatrzymywać i często używając leżących nieopodal patyków dosłownie wydłubywać zalęgające na rowerze błoto. Osobiście miałem rower z jedna tarczą z przodu i jednym przednim amortyzatorem oraz hamulcami twarzowymi. Te wszystkie rozwiązania były w tych warunkach najlepsze ponieważ było mniej miejsc, gdzie gromadziło i blokowało się zalegające błoto. Podejrzewam, że wszyscy zawodnicy mieli problem z rowerami w takich warunkach. Mi osobiście jakieś 15 razy spadł łańcuch. Często występował także efekt "podciągania" i blokowania łańcucha. Ale dzięki mojemu doświadczeniu w MTB doskonale radziłem sobie z tymi wszystkimi problemami. Dla mnie rower mógłby dosłownie trwać cały dzień ponieważ cały czas wyprzedzałem kolejnych rywali.

 

Jakie błędy popełniłeś związane ze startem w zawodach, które chciałbyś w przyszłości wyeliminować?


Błędów było kilka, ale były one jakby pochodną kontuzji. Mam do siebie sporo żalu o to, że nie zmieniłem opon. Jako kolarz MTB dokładnie wiedziałem, jakich opon potrzebuje na warunki, które radykalnie zmieniły się kilka dni przed zawodami, ale byłem mocno zmotywowany kontuzją i odpuściłem sobie wyjazdy na miasto w celu odszukania i zakupu odpowiednich opon. Wyszedłem z założenia, że i tak kontuzja spowolni mnie do tego stopnia, iż opony nie mają znaczenia, Okazało się jednak inaczej i sporo mogłem jeszcze w tych warunkach urwać na odpowiednim ogumieniu. Pozostałe błędy to więcej treningów biegowych w naprawdę ciężkim górzystym terenie oraz zdobycie maksymalnie dużej, przynajmniej teoretycznej wiedzy na temat tego jak pływać w tak wzburzonym oceanie i możliwe dużo przeprowadzić treningów w takich warunkach.

 

Czy chciałbyś jeszcze wrócić na Hawaje? Jakie wrażenie wywarły na Tobie Hawaje?


Biorąc pod uwag to, co wydarzyło się na miejscu, to zdecydowanie trzeba będzie wrócić i "rozliczyć" się z tą imprezą. Dzięki Xterra Poland w Krakowie w 2017 będzie kolejna okazja, aby powalczyć o kwalifikację. Wiadomo nie będzie to łatwe. Wyjazd jest bardzo drogi i musi być poparty co najmniej 7-10 dni okresem aklimatyzacji. Będę jednak starał się dotrzeć tam ponownie. Potężne doświadczenie, które zdobyłem będzie bezcenne i wiem, że stać mnie nawet powalczyć o pierwszą trójkę w kategorii. 
Hawaje oczywiście bajkowe, trzeba się tylko przyzwyczaić do wilgotności i temperatury średnio 30 stopni. Należy także przygotować się na bardzo długą i męczącą podróż. Woda bardzo ciepła i czysta, góry wyjątkowo malownicze. Ogólnie pojęte ceny rodem z kosmosu.

 

WywiadZMateuszemTylkiemNajszybszymPolakiemMSXTERRA2

 

Jakie masz plany sportowe na kolejny sezon? 


Zawsze staram się sprecyzować konkretne i ambitne plany. Nie wiem, jak długo potrwa przywrócenie mojej stopy do 100% sprawności. Nie mam jeszcze szczegółowych diagnoz, ale każdy sportowiec, mający do czynienia ze złamaniem stopy, a uprawiający dyscyplinę związana z bieganiem wie, że nie ma nic gorszego niż złamanie stopy. To skomplikowana sprawa. Jestem jednak dobrej myśli i w sezonie 2017 chciałbym dynamicznie rozpocząć przygodę z pełnym dystansem Ironman. Docelowo, możliwe szybko chciałbym być pierwszym Polakiem, który awansował i wystartował na Mistrzostwa Świata na Hawajach w dwóch odmianach triathlonu - czyli Cross Triathlon Xterra oraz pełnym dystans Ironman Kona. Jestem wręcz przekonany, że to kwestia czasu! Dokładnie wiem, na co się piszę i pomimo mojego mizernego doświadczenia w szosowej odmianie triathlonum zwłaszcza na 1/2 Ironman, wiem, że moje 33 lata - z czego 25 lat regularnego kolarskiego treningu (łącznie z maratonami MTB po 5-7 godzin) - idealnie predysponuje mnie do osiągania nawet najlepszych rezultatów w Polsce na tym dystansie. Zwłaszcza, że płaskie bieganie wychodzi mi bardzo dobrze i na "sucho" półmaraton pokonuje w 1.16. Myślę, że pełny dystans to kwestia dostosowania treningu.

 

Zbierałeś pieniądze na podróż na portalu crowdfundingowym. Powiedz, jak przebiegała zbiórka, czy zdołałeś zdobyć odpowiednią kwotę na wyjazd? Jak bardzo trzeba się zaangażować w zbiórkę?
Tak skorzystałem z takiego właśnie projektu i pomimo, że czasu było bardzo mało gdyż uzyskałem kwalifikację na jednych z ostatnich zawodach, które dawały taką możliwość, czyli w Polsce wyłącznie Xterra Poland Kraków to zbiórka zakończyła się sukcesem i założona przeze mnie potrzebna kwota 15.000 zł została osiągnięta w 108% 16.220 zł. Oczywiście trzeba się bardzo mocno zaangażować w taki projekt. Bardzo ważne jest przygotowanie dobrych materiałów wideo a później w czasie trwania kampanii umiejętne, możliwe częste postowanie głównie na portalach społecznościowych. Oczywiście bezcenna jest duża rodzina i ogromne ilość "prawdziwych" znajomych. Przydatne jest także uruchomienie lokalnych mediów. Jeżeli jest się ogólnie lubianym i w projekcie występuje efekt "wow" to ogólnie polecam crowdfunding, ponieważ przynajmniej w moim przypadku przyczynił się on między innymi do zwiększenia rozpoznawalności moje osoby. Wiąże z tym nadzieję, że pomoże mi to w pozyskaniu sponsorów czy realnego wsparcia w przyszłości np. z lokalnych samorządów.

 

Życzymy powodzenia!

Opublikowane w Publicystyka
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 3

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test