brett sutton
Home Aktualności Newsy Artykuły w etykiet: norseman

Norseman to już jest legenda wśród triathlonów ekstremalnych. Najbardziej znane i rozpoznawalne zawody przyciągają jak magnes triathlonistów z całego świata. Impreza rozgrywana jest na ekwiwalencie dystansu ironman. Strat odbywa się ze skoku do wody z płynącego promu. Pierwsze 40 kilometrów roweru to podjazd do wysokości 1200 m n.p.m. Po strefie zmian T2 przez 25 km biegnie się po płaskim terenie, ale to nie koniec, ponieważ meta znajduje się na szczycie Gaustatoppen 1880 m n.p.m. Pierwszych 160 zawodników wbiega na szczyt góry i dostaje najbardziej pożądaną czarną koszulkę Norseman. Pozostali biegną alternatywną trasą płaskowyżem i muszą zadowolić się tylko białą koszulką.

 

246 triathlonistów stanęło na starcie Isklar Norseman Xtreme Triathlon 2017. Z całej grupy 13 zawodników nie ukończyło zawodów. Jest to i tak niezły wynik biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z jednym z najtrudniejszych triathlonów na świecie. Zimna woda, zmienna pogoda, przelotne deszcze i surowy klimat to warunki, z którymi muszą mierzyć się wszyscy startujący w Norsemanie. Wśród pierwszych 160 triathlonistów, którzy zostali wpuszczeni na szczyt góry Gaustatoppen znalazło się dwóch Polaków Jakub Rużyło i Maciej Lasyk, zdobyli oni upragnione czarne koszulki. Natomiast z pozostałych 75 triathlonistów, którym nie dopisało szczęście i musieli pobiec alternatywną trasą po białą koszulkę najlepszym zawodnikiem był Polak, Henryk Strzałkowski. Oprócz niego białą koszulkę także zdobyli Bartłomiej Bielski i Błażej Bębeńca. Norwegowie zdominowali cały wyścig. W pierwszej ósemce sześciu zawodników to Norwedzy. Zwycięzca Lars Christian Vold (NOR) pobił rekord trasy osiągając czas 9 godzin 52 minuty i 10 sekund. W zawodach wziął także udział utytułowany triathlonista Jordan Rapp USA, który zajął trzecie miejsce ze stratą ponad 16 minut do zwycięzcy.

 

Norseman zwycięzca rekordzista.jpg

Zwycięzca i rekordzista Norsemana Lars Christian Vold NOR. Fot. Norseman

 

Jeśli jesteście zainteresowani tym ekstremalnym triathlonem pilnujcie zapisów w pierwszym tygodniu listopada. Nie trzeba się spieszyć ponieważ nie liczy się kolejność zgłoszeń. Każdy kto się zapisze będzie brał udział w losowaniu jednego z 236 miejsc. Koszt wzięcia udziału w losowaniu to około 40 zł. Jeżeli dopisze Ci szczęście i dostaniesz maila z potwierdzeniem, że zostałeś wylosowany, pozostaje opłacić w ciągu 7 dni kwotę 1400 zł. W zeszłym roku w losowaniu brało udział prawie 3100 osób. Średnio 1 osoba na 13 dostaje przepustkę na zawody.


Czarna koszulka (143 zawodników):
1. Lars Christian Vold NOR 09:52:10
2. Allan Hovda NOR 10:05:35
3. Jordan Rapp USA 10:09:41

 

39. Jakub Rużyło 13:11:19
134. Maciej Lasyk 15:39:51

 

Biała koszulka (55 zawodników):
1. Henryk Strzałkowski 14:21:15
22. Bartłomiej Bielski 15:28:19
35. Błażej Bębeńca 16:38:58

 

Wyniki kobiet (czarna koszulka 17 kobiet):
1 Anne Nevin NOR 12:04:18
2. Meredith Hill AUS 12:16:50
3. Kristin Lie NOR 12:31:16

 

Link do pełnych wyników:

http://my1.raceresult.com/68133/#1_1D3589

Opublikowane w Wydarzenia

16 listopada o północy zakończyły się zapisy na ostatnie ekstremalne triathlony spod szyldu Xtreme Triathlon. W skład nich wchodzą dobrze znany Norseman, Swissman oraz Celtman. Jest to dobra okazja do obejrzenia krótkich filmów z tegorocznych edycji tych zawodów. Są to zdecydowanie trudne, a zarazem pociągające triathlony. W każdym z trzech trzeba się zmierzyć z zimnem i dużymi przewyższeniami. Wielu marzy, aby choć raz ukończyć te zawody. Czy udało się wam w tym roku zapisać? Napiszcie o tym w komentarzach.


Norseman


To już jest legenda wśród triathlonów ekstremalnych. Najbardziej znane i rozpoznawalne zawody przyciągają jak magnes triathlonistów z całego świata. Impreza rozgrywana jest na ekwiwalencie dystansu Ironman. Strat odbywa się ze skoku do wody z płynącego promu. Pierwsze 40 kilometrów roweru to podjazd do wysokości 1200 m n.p.m. Po strefie zmian T2 przez 25 km biegnie się po płaskim terenie, ale to nie koniec, ponieważ meta znajduje się na szczycie Gaustatoppen 1880 m n.p.m. W zawodach bierze udział tylko 305 śmiałków każdego roku. Pierwszych 160 zawodników wbiega na szczyt góry i dostaje najbardziej pożądaną czarną koszulkę Norseman. Pozostali biegną alternatywną trasą płaskowyżem i muszą zadowolić się tylko białą koszulką.

 


Celtman


Zawody odbywają się w Szkocji. Klimat i krajobraz tworzą niepowtarzalną atmosferę. Zawodnicy mają do pokonania trochę dłuższy dystans niż przeciętny Ironman. Trasa obejmuje 3,8 km pływania w lodowatej wodzie Atlantyku z licznymi meduzami, które nie ułatwiają zadania, 202 km jazdy na rowerze oraz 42,2 km biegu w stromym terenie z dużą różnicą temperatur. Oczywiście można spodziewać się trudnych warunków pogodowych na trasie, lodowatej wody, wiatrów, deszczu i mgły. Zawodnicy podobnie jak w Norsemanie mogą zdobyć dwa kolory koszulek. Niebieska jest zarezerwowana dla tych, którzy dotrą do strefy T2 w ciągu 11 godzin. Biała dla tych, którym zajmie to dłużej.

 


Swissman


Kolejnym klasykiem jest Swissman Xtreme Triathlon. Pływanie odbywa się w jeziorze Maggiore na wysokości 196 m n.p.m. Niech was nie zmylą palmy na początku wyścigu. Swissman jest znany z wyjątkowo trudnej trasy kolarskiej ciągnącej się przez trzy przełęcze Gotthard, Furka i Grimsel. Furka znajduje się na wysokości 2436 m n.p.m. Natomiast do strefy T2 trzeba znowu zjechać w dół do 567 m n.p.m. Trasa biegowa to nieustanny podbieg do wioski Kleine Scheidegg, która jest położona na wysokości 2061 m n.p.m. Suma przewyższeń to około 5500 m.

 

Opublikowane w Publicystyka
wtorek, 01 listopada 2016 10:36

Zapisy na Norsemana ruszają 2 listopada

Zapisy na Isklar Norseman Xtreme Triathlon rozpoczynają się w środę 2 listopada i potrwają do niedzieli 6 listopada do godziny 18:00. Nie trzeba się spieszyć ponieważ nie liczy się kolejność zgłoszeń. Każdy kto się zapisze będzie brał udział w losowaniu jednego z 236 miejsc. Koszt wzięcia udziału w losowaniu to 43 zł. Jeżeli dopisze Ci szczęście i dostaniesz maila z potwierdzeniem, że zostałeś wylosowany, pozostaje opłacić w ciągu 7 dni kwotę 1440 zł. W zeszłym roku w losowaniu brało udział prawie 3100 osób. Średnio 1 osoba na 13 dostaje przepustkę na zawody. Od 2015 roku organizator wprowadził ułatwienie dla osób, które już wcześniej próbowały się zapisać na Norsemana, lecz nie miały szczęścia w loterii. Jeżeli próbujesz już drugi rok z rzędu, to otrzymujesz dwa losy, jeżeli to już jest Twoje trzecie podejście, otrzymujesz trzy losy itd. Zwiększa to szansę danej osoby, ale nie daje gwarancji powodzenia w losowaniu. Nie ma listy rezerwowej w przypadku, gdy ktoś rezygnuje z wyścigu, jedynie można się jeszcze załapać na listę startową w momencie, gdy ktoś w ciągu 7 dni nie dokona opłaty startowej.

 

ZapisyNaNorsemanaRuszaja2Listopada1

Fot. Isklar Norseman Xtreme Triathlon


Jakie są jeszcze możliwości wystartowania oprócz loterii? W Norsemanie łącznie jest przewidzianych 305 miejsc.
- 236 dla amatorów (loteria, minimum 15% kobiet)

- 5 dla kobiet PRO (aby aplikować należy wykazać czas poniżej 10:30 z dystansu ironman, lub ukończyć w czołówce Norseman, Celtman lub Swissman),
- 15 dla mężczyzn PRO (aby aplikować należy wykazać czas poniżej 9:15 z dystansu ironman, lub ukończyć w czołówce Norseman, Celtman lub Swissman),
- 4 miejsca są przewidziane dla lokalnych triathlonistów mieszkających w Eidfjord lub Tinn,
- 5 dla mediów,
- 10 zawodników zapraszają dyrektorzy zawodów Norseman,
- 30 miejsc jest przeznaczonych dla sponsorów Norsemana.

 

Oficjalna strona organizatora zawodów Isklar Norseman Xtreme Triathlon, na której można się zarejestrować nxtri.com

Opublikowane w Wydarzenia
poniedziałek, 18 kwietnia 2016 05:58

TOP 7 Ekstremalnych Triathlonów

Triathlon, jedna nazwa, wiele odmian. W tym zestawieniu przedstawiam wam te najbardziej ekstremalne. Takie wyzwania cieszą się coraz większą popularnością. Wielu triathlonistów zaliczyło dystans Ironman i szukają nowych wrażeń. Organizatorzy zaś wyszukują najtrudniejsze trasy, aby doprowadzić zawodnika do granic jego możliwości. Często te lokalizacje są osadzone w pięknych sceneriach. Jeżeli masz zamiar zapisać się na tego typu zawody, możesz liczyć na niesamowitą przygodę, którą zapamiętasz do końca życia. Ekstremalnych triathlonów przybywa w Europie z roku na rok. Każdy jest unikalny i bardzo wymagający.

 

Zacznijmy od prezentacji zawodów odbywających się w naszym kraju.

 

1. Diablak - Beskid Extreme Triathlon
To ekstremalny triathlon górski w Beskidzie Śląskim i Żywieckim. Na dystansie 3,8 km pływania w Jeziorze Żywieckim. 180 km na rowerze - dwie pętle ze wspinaczką na Kubalonkę i Przełęcz Salmopolską z przewyższeniem 3200 metrów. 44 km biegu górskiego na szczyt Babiej Góry. Razem 5600 metrów przewyższeń. W tym roku odbędzie się pierwsza edycja.

 

TOP7EkstremalnychTriathlonow1

 

TOP7EkstremalnychTriathlonow3

http://www.plxtri.com

 

 

2. Hardasuka
4,5 kilometra pływania w lodowatych wodach Zalewu Orawskiego, 225 kilometrów rowerem dookoła Tatr, a na koniec 55 kilometrowy ultra bieg przez całe Polskie Tatry. Całość to ponad 8 tysięcy metrów przewyższenia. Nie byłeś jeszcze w Tatrach? Lepiej pojedź tam przed zawodami zobaczyć co Cię czeka.

 

TOP7EkstremalnychTriathlonow2

 

TOP7EkstremalnychTriathlonow4

http://www.hardasuka.pl


 


3.Karkonoszman

Ekstremalny triathlon na dystansie połowy Ironman czyli 1,9-90-21,1. Możecie liczyć na 1800 m przewyższenia na części kolarskiej z kolei na biegu 1300 m. Pływanie w Jeziorze Leśnieńskim pod zamkiem Czocha nadaje wspaniałego klimatu całej imprezie. Meta znajduje się na szycie Śnieżki.

 

 TOP7EkstremalnychTriathlonow5

 

TOP7EkstremalnychTriathlonow6

 

www.triathlonkarkonoski.pl

 

 

Teraz coś tuż za Polską granicą.

 

4. Winterman
Skąd taka nazwa? Ponieważ zawody odbywają się 16 października. Organizatorzy zapewniają, że trasa jest poprowadzona przez piękne Czeskie krajobrazy niedostępnych lasów, głębokich dolin i klifów. Finisz jak to zwykle bywa na takich imprezach znajduje się na szczycie góry Jeszted (1012m). Na zawodach trzeba się zmierzyć z dystansem 3,8 km pływania w rzece, 180 km jazdy rowerem z przewyższeniem 4000 m i maratonem z ostatnim podbiegiem długości 14 km.

 

TOP7EkstremalnychTriathlonow7

www.czxtri.com

 

 

 

Poniżej trzy klasyki, znane i cenione na całym świecie.

 

5. Norseman
To już jest legenda wśród triathlonów ekstremalnych. Najbardziej znane i rozpoznawalne zawody przyciągają jak magnes triathlonistów z całego świata. Impreza jest rozgrywana na ekwiwalencie dystansu Ironman. Strat odbywa się ze skoku do wody z płynącego promu. Pierwsze 40 kilometrów roweru to podjazd do wysokości 1200 m n.p.m. Po T2 przez 25 km biegnie się po całkiem płaskim terenie ale to nie koniec ponieważ meta znajduje się na szczycie Gaustatoppen 1880 m n.p.m. W zawodach bierze udział tylko 250 śmiałków każdego roku. Pierwszych 160 zawodników wbiega na szczyt góry i dostaje najbardziej pożądaną czarną koszulkę Norseman. Pozostali biegną alternatywną trasą płaskowyżem i muszą zadowolić się tylko białą koszulką.

 

 TOP7EkstremalnychTriathlonow8

 

 

6. Celtman
Zawody odbywają się w Szkocji. Klimat i krajobraz tworzą niepowtarzalną atmosferę. Zawodnicy mają do pokonania trochę dłuższy dystans niż przeciętny Ironman. Trasa obejmuje 3,8 km pływania, 202 km jazdy na rowerze oraz 42,2 km biegu. Oczywiście można spodziewać się trudnych warunków pogodowych na trasie, lodowatej wody, wiatrów, deszczu i mgły. Zawodnicy podobnie jak w Norsemanie mogą zdobyć dwa kolory koszulek. Niebieska jest zarezerwowana dla tych, którzy dotrą do strefy T2 w ciągu 11 godzin. Biała dla tych, którym zajmie to dłużej.

 

celt

www.cxtri.com

 

 

7. Swissman
Kolejnym klasykiem z wielkiej trójki to Swissman Xtreme Triathlon. Pływanie odbywa się w jeziorze Maggiore na wysokości 196 m n.p.m. Swissman jest znany z wyjątkowo trudnej trasy kolarskiej ciągnącej się przez trzy przełęcze Gotthard, Furka i Grimsel. Furka znajduje się na wysokości 2436 m n.p.m. Natomiast do strefy T2 należy znowu zjechać w dół do 567 m n.p.m. Bieg to ciągły podbieg do wioski Kleine Scheidegg, która jest położona na wysokości 2061 m n.p.m. Suma przewyższeń to około 5500 m. Dlatego warto poćwiczyć podjazdy, jeżeli masz zamiar wystartować w tej imprezie.

 

TOP7EkstremalnychTriathlonow10

www.suixtri.com

 

Opublikowane w Publicystyka

Podobno od realizacji marzeń dzieli nas tylko krok. Podobno Isklar Norseman Xtreme Triathlon sklasyfikowany jest w pierwszej trójce najtrudniejszych triathlonów na świecie. Co w takim razie trzeba zrobić, żeby ekstremalnym marzeniom nadać realny wymiar? Być, widzieć i wierzyć! My byliśmy, widzieliśmy i mocno wierzymy, że Idee Kaffee Challenge to dla nas szansa na udział w Isklar Norseman Xtreme Triathlon 2016. 

 

26 lipca 2015. Samolotem ze Szczecina do Oslo. Później autem z Oslo do Holmestrand. Tam cztery dni u rodziny okraszone solidną porcją treningów i dalsza podróż w kierunku marzeń. Pociągiem do Drammen. Stamtąd autobusem do Rjukan. Po drodze krótkie międzylądowanie w Notodden, norweskiej stolicy bluesa. Do Rjukan docieramy o 14:00. Nie każdy wie, że w Rjukan niemieccy naziści pracowali nad produkcją bomby atomowej. Na szczęście bitwę o ciężką wodę (główny składnik bomby atomowej) przegrali z ekstremalnie sprawnymi norweskimi komandosami. Według niektórych źródeł był to  najbardziej udany sabotaż w czasie II wojny światowej. O mały włos i byłoby po Norsemanie . . .

 

Wszechmogący portal hotelowy podpowiedział nam, że Gaustatoppen Hostel to idealne miejsce na nocleg. Nie mylił się. Z jednym, małym ale. Właściwie z dwoma. Do najbliższego sklepu 20km, a na trasie Rjukan-Gaustatoppen komunikacja publiczna jeździ tylko w sezonie narciarskim, czyli grudzień-kwiecień. Nie mamy wyjścia. Robimy trzydniowe zakupy urządzamy sobie spacer. Pięciogodzinny. Pod górę.

Ruszamy. Słońce. Godzinę później deszcz i chłód. Mija 30 minut i znowu słońce. I deszcz. I tak razy cztery. W końcu to Norwegia. Mieliśmy dziwne wrażenie, że ktoś próbuje nas przestraszyć i zniechęcić. Jest! Na ulicy ukazuje się napis 26km. To miejsce, w którym płaska trasa biegowa Norsemana przeistacza się w uciążliwą wspinaczkę. Nazwa „Zombie Hill” zobowiązuje. My z pełnym przekonaniem nie spuszczamy z oka szczytu Gaustatoppen . Mobilizuje i pobudza wyobraźnię. Dziękujemy sobie nawzajem, że nie zdecydowaliśmy się na rozważane wcześniej wypożyczenie rowerów MTB. Mielibyśmy kolejny odcinek ugotowanych. 

 

 

Po 4 godzinach docieramy do 32,5 km. To miejsce, w którym sędziowie weryfikują zawodników przed wybiegnięciem na ostanie 10km. Pierwszych 160 osób pobiegnie prosto, w kierunku szczytu Gaustatoppen. Pozostali skręcą w lewo, na zdecydowanie lżejszą trasę w kierunku mety na Gaustablikk.  My też skręcamy w lewo. W kierunku  naszej mety. Prosto pobiegniemy za rok!

 

Docieramy do Gaustatoppen Hostel. Dwuosobowy pokój z łazienką, tarasem i zapierającym dech widokiem na cel naszej wyprawy. Do tego świetnie wyposażona kuchnia, sauna i bajeczne trasy biegowe. To wszystko za jedyne 1400 koron. W Norwegii taniej się nie da. Jest okey! Piątek zaczynamy od krótkiego treningu, śniadania i planu dnia. Przy małej, czarnej i pysznej decydujemy się na popołudniowy trening w kierunku 37,5km, czyli Gaustatoppen Turisthytte. Po drugim śniadaniu urządzamy sobie krótki spacer. Spotykamy ludzi z Norseman Crew, którzy 200m od naszego hostelu organizują łagodniejszą wersję mety Isklar Norseman Xtreme Triathlon! To dopiero niespodzianka! Bardzo przyjemna wymiana kilku zdań. Na pytanie „startujecie?” odpowiadamy zdecydowane „tak”. W nawiasie dodając, że chodzi nam o edycję 2016. 

 

Ruszamy na trening. Ja 40 min spokojnie, 40 min w drugim zakresie i 30 min ognia! Beti to samo w wersji 30/30/30. Po 4 km jesteśmy na Norseman street. Trasa między 32 i 34 km to według nas najtrudniejszy odcinek  części asfaltowej. 10% nachylenia mówi samo za siebie. Beatę dopada kryzys oddechowy. Lekko nie jest. Po 15 minutach przenosimy się w zupełnie inny wymiar. Z tej perspektywy Norseman wydaje się być nie najtrudniejszym, a najpiękniejszym triathlonem na świecie! Falująca trasa, wokół mnóstwo wody, niewinnie spacerujące owce, skandynawskie słońce i oczywiście góry. Wśród nich potężny Gaustatoppen, który rośnie w oczach. Nogi rozpędzają się z każdym krokiem. Głowy przenoszą nas w warunki startowe, serca dumnie pompują nowe pokłady energii. Co za uczucie!  Po treningu stwierdzamy, że nic lepszego nie mogło nas spotkać na dzień przed startem Isklar Norseman Xtreme Triathlon. Na deser dokręcenie kilometrów na półtorakilometrowej pętli dla finiszujących na Gaustablikk. Pycha!

 

G0480807

 

Noc z piątku na sobotę przesypiamy z wielkim niepokojem. Ja wyśniłem spóźnienie na start Norsemana. Beata z trzech przerażających, „przedstartowych” snów pamięta tylko jeden. Hej! Przecież jesteśmy tylko kibicami! Rano żartujemy z tego zadając sobie pytanie; jak można być aż tak nakręconym? Cóż, widocznie można. Sobota, 7:00. Oni - od dwóch godzin na trasie. My - jeszcze w łóżku. Poranny rzut oka na Gaustatoppen, szybkie 5km na pobudzenie, śniadanie, pakowanie i wymarsz. Plan pielgrzymki do miejsca chwały: 10:00 – 32,5 km, czyli tam, gdzie można albo prosto, albo w lewo, 11:30- 37,5 km, Gaustatoppen Turisthytte, 13:00 – Szczyt Gaustatoppen, meta Isklar Norseman Xtreme Triathlon, 1870 m n.p.m., 14:00 - zejście ze szczytu do Rjukan, 17:40 - autobus do Drammen. Najgorsza z tego wszystkiego jest świadomość, że między 14:00 a 15:00 metę przekroczy pierwszy zawodnik. Niestety nic z tym nie możemy zrobić. Musimy zdążyć na autobus. Pociesza nas fakt, że schodząc w dół zobaczymy zdecydowaną większość zawodników. Za rok to my będziemy oglądanymi.

 

Przed południem docieramy do 37,5 km. Tu kończy się zabawa i zaczyna skalisty szlak w kierunku mety. Mamy czas żeby wypić herbatę, zjeść po kanapce i pomóc organizatorom rozstawić bramę startową jednego ze sponsorów.

 

Dzie 3._Ustawiamy_bram_startow_na_375_km

 

Na szlaku trochę gęsto. Norweskie maluchy niczym górskie kozice skaczą między rodzicami. Stopień zaufania rodziców do dzieci jest imponujący. Jestem przekonany, że niejedna Matka Polka w takiej sytuacji uwiązałyby dziecko na krótkiej smyczy. I o ile jestem w stanie zrozumieć wchodzenie na szczyt z dziećmi, tak z psami zdecydowanie nie. Po co? Uwielbiam zwierzaki, ale jaki sens wciągania na górę biednego pudelka, czy pary terierów? Nieważne, wracamy  do wyścigu. 

 

 

Ostatnie 5 km trasy zamierzamy pokonać możliwie szybko. Bez zamiaru biegania, z trzydniowymi plecakami i nie taranując nikogo na szlaku. Po dwóch kilometrach okazuje się, że „szybko”, to ok. 13-15 min/km. Wyobraźcie sobie; ostatnie 5 z 226 kilometrów pokonujecie w godzinę.  Jestem pewien, że dla wielu uczestników będzie to najdłuższe 5 km w życiu. Pogoda zupełnie nie norsemańska. Za ładnie, za ciepło, nie wieje i nie pada. W duchu myślę, że w tych warunkach zwycięzca może pokusić się o bardzo dobry rezultat. Moje przypuszczenia potwierdziły się kilka godzin później. Allan Hovda,  9:43:46. Co za gość!!! 

 

Około 13:00 jesteśmy na szczycie. Na tu i teraz czujemy się absolutnymi zwycięzcami. Jest 1 sierpnia. Dziś kończę 32 lata. Trzy tygodnie temu świętowaliśmy naszą pierwszą rocznicę ślubu. Stoimy na mecie naszych marzeń. To niesamowite. Meta, która tak naprawdę jest początkiem wielkich, sportowych pragnień. Wokół mnóstwo ludzi. Ktoś rozwiesza czarne bandery. Nie wszyscy wiedzą o co chodzi, część gapiów to niczego nie świadomi turyści. Najważniejsze, że my doskonale wiemy, co tu się święci.  

 

Musimy schodzić. Natchnieni i zafascynowani. Gonimy w dół znacznie krótszym, ale trudniejszym szlakiem. Po godzinie słyszymy wrzawę w okolicy  40km. „To pewnie pierwszy” –  komentujemy z lekkim zawodem. Zgodnie z naszymi prognozami poniżej dziesięciu godzin!  Trzeba w tym miejscu dodać, że ze względu na warunki atmosferyczne była to prawdopodobnie najłatwiejsza edycja jednego z najtrudniejszych triathlonów na świecie. Z góry widzimy kolejnych zawodników, jeszcze na odcinku asfaltowym. Ruszamy wzdłuż trasy. Obserwujemy współpracę suportów z zawodnikami. Rowerem, biegiem, autem, na stojąco przy trasie i w trzyosobowej obstawie.

 

Punkt odywczy_na_325km._Po_nim_albo_prosto_na_szczyt_albo_w_lewo_w_kierunku_Gaustablikk-2

 

Wersje wsparcia bardzo różne, podobnie jak  poziom uczestników. Nie trzeba być tri mędrcem żeby poznać tych, którzy wyszli z założenia; pokręcim ile możem, a w biegu to już jakoś będzie. Nie będzie. Nie tutaj. Grymas na twarzy i pogrzebowy marsz do góry. Niektórym nie pozostaje nic innego, jak pogodzić się z faktem, że nie zmieszczą się w limicie 160 osób, które pójdą prosto na szczyt po czarną koszulkę finiszera. 

 

 

Jest nasz człowiek! Aureliusz Kosendiak numer 258. Każdemu na trasie krzyknęliśmy „ju ken duyt!”, ale widok Polaka ucieszył nas szczególnie. Aureliusz wspierany swoim suportem wyglądał bardzo dobrze. Byliśmy spokojni o jego 15 kilometrową przyszłość. Pewniak do czarnego trykotu. Schodząc w dół minęliśmy kilkudziesięciu zawodników. Młodzi, nieco starsi, bardzo doświadczeni i ci trochę mniej. Muskularni atleci i zahartowani jak stal triatloniści. Kobiety i mężczyźni. Cały świat. Wśród nich na 28 kilometrze postać szczególna. Szczupły, wysoki mężczyzna, około 45 lat. Pewny siebie, mentalny zwycięzca. Kochający życie. Bezwzględny dla swoich wyzwań. Czym różnił się od pozostałych? Miał tylko jedną nogę. Druga noga od kolana w dół zastąpiona była sportową protezą. Zaniemówiliśmy. Staliśmy sparaliżowani. Przejęci do łez. Z drugiej strony skrajnie szczęśliwi, że możemy mu pokibicować. Minął nas, pozdrawiając serdecznym uśmiechem. Na trasie towarzyszył mu przyjaciel, również po amputacji jednokończynowej. W takich sytuacjach człowiek po raz kolejny dochodzi do wniosku, że nie ma rzeczy nie możliwych. Sami sobie stwarzamy ograniczenia, których nie chcemy, powtarzam, nie chcemy pokonać. Mimo upływającego czasu, my wciąż usilnie nie chcemy. Słabość jest w nas. 

 

Na koniec warto spytać dla kogo jest Norseman? Kilkanaście godzin zmagania się z samym sobą i wszelkimi przeciwnościami? 3,8km pływania w lodowatej wodzie, kilka godzin spędzonych na rowerze i mordercze 42 km biegu na szczyt Gaustatoppen. Dla kogo to wszystko? Odpowiedź jest bardzo prosta. Norseman jest dla tych, którzy CHCĄ. 

 

Udział w Isklar Norseman Xtreme Triathlon to nasz cel na 2016 rok. Konkurs Idee Kaffee Challenge otwiera przed nami drzwi do tej wyprawy. Kluczem do tych drzwi są codzienne głosy internautów. Jesteśmy przekonani, że damy radę! Powiedzcie TAK naszym marzeniom! Głosujcie i obserwujcie jak wasze głosy prowadzą nas na start Isklar Norseman Xtreme Triathlon 2016!!! Dziękujemy!!! B2O, Beata i Bartek Osior.

 

GOPR0647

 

http://konkurs.ideekaffee.pl/finalisci

Opublikowane w Publicystyka
sobota, 03 sierpnia 2013 07:02

Bloger AT na Norsemanie!

Jeden z naszych blogerów "Fifan [adamk]" startuje w zawodach Norseman 2013. Na jego blogu możecie zobaczyć zdjęcia, opis przygotowań, a po zawodach przeczytamy z pewnością pełną emocji i wrażeń relację. Trzymamy kciuki!  W oczekwianiu na felieton polecamy film, jaki organizatorzy zrobili podczas ubiegłorocznej edycji Norsemana. 

 

 

Opublikowane w Publicystyka
piątek, 23 września 2011 17:46

Ostatni weekend września

Może się wydawać, że sezon już na dobrą sprawę powoli dobiega końca, jednak okazuje się, że nadchodzący weekend może przynieść wiele sportowych emocji. To właśnie w tę niedzielę w Hiszpanii zostaną rozegrane Mistrzostwa Świata w Duathlonie. Gijon będzie gościć światową czołówkę, która ścigać się będzie na dystansie 10 km biegu, 40 km roweru oraz 5 km biegu. Jak podaje ITU, wśród kobiet możemy spodziewać się zaciekłej rywalizacji pomiędzy obrończynią tytułu Sandrą Levenez (FRA), utytułowaną Czeszką Vendulą Frintovą oraz Catrioną Morrison.

 

Ciekawie również zapowiada się start mężczyzn, w którym brakuje obrońców tytułu (Javiera Gomeza oraz Barta Aernouts'a). Z pewnością wielu zawodników chce wykorzystać tę sytuację zdobywając złoto, spodziewamy się więc zaciętej rywalizacji.

 

Za oceanem natomiast swój powrót do triathlonu zapowiedział Lance Armstrong, który weźmie udział w zawodach XTERRA. Start odbędzie się w sobotę, w Utah a na starcie pojawić się ma również tegoroczny zwycięzca Norseman Triathlon – Tim DeBoom. Jednak faworytem z pewnością jest 4-krotny Mistrz Świata XTERRA – Conrad Stolz. Zawodnicy będą mieli do przepłynięcia dystans 1,5 km, następnie do przejechania 30 km w terenie na rowerach górskich, kończąc 11 km biegiem przełajowym.

 

Wszystkich, którzy chcieliby obejrzeć zmagania sportowe na żywo, zapraszamy do Poznania, gdzie w Lasku Marcelińskim odbędzie się duathlon – Wierzowiecki Group XDU. Zapowiada się bardzo ciekawa rywalizacja, gdyż na liście startowej znajdują się czołowi polscy zawodnicy m.in. Filip Przymusiński (trener Akademii Triathlonu), Marcin Ławicki, Filip Szołowski.

Opublikowane w Wydarzenia

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test